|
pieluszki wielorazowe |
| Autor |
Wiadomość |
lilia
Użytkownik średnioaktywny

Zaproszone osoby: 12
Kraj:

Autor tematu Pomogła: 3 razy Wiek: 39 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 229
Medale: Brak
|
Wysłany: Pią 07 Gru, 2012 17:23 pieluszki wielorazowe
|
|
|
Nie wiedziałam gdzie ten temat wstawić... więc piszę tutaj może jest na forum jakaś mama, która udzieliłaby mi kilku porad odnoście pieluszek tetrowych
Właśnie zamierzam uszyć pieluszki wielorazowe jednak pogubiłam się w materiałach... . W internecie czytam o warstwach PUL... mikropolarach itp "cudach", nie wiem... nie chcę się mądrować, ale jakoś nie jestem przekonana do tych nowości i chciałabym uszyć pieluszki z tradycyjnych materiałów (zwykła tetra bawełniana i flanela bawełniana).
Chcę uszyć pieluszki formowane (kieszonki), czyli nie będę wszywać wkładów na stałe, tylko będą wkładane przez kieszonkę.
Czy jeśli uszyłabym pieluszkę z takich warstw to byłoby dobrze? :
Na pieluszkę (2 warstwy tetry na zewnątrz pieluszki - kieszonka - 1 warstwa tetry wewnątrz pieluszki), czyli łącznie z 3 warstw tetry (gramatura 115).
Na wkład chłonny (2 warstwy tetry - 3 warstwy flanelki - 2 warstwy tetry), czyli łącznie 7 warstw (tetra: gramatura 115; flanelka: gramatura 170)
Do jednej pieluszki wystarczy taki jeden wkład chłonny?
I na taką pieluszkę chcę uszyć otulacz z (1 warstwa tkaniny lnianej do wewnątrz i 1 warstwa tkaniny wełnianej na zewnątrz). Widziałam, że takie otulacze są szyte jako kieszonki, czy to jest konieczne? Czy wystarczy jeśli włożę do pieluszki np. 2 wkłady, zamiast po jednym do pieluszki i do otulacza... .
Widziałam też pieluszki z tkaniny bawełnianej frotte... ale nie wiem... trochę drogo by wyszło (za metr bawełny organicznej lub frotte widziałam 35-45zł, a tetra 80x80cm kosztuje 2,80 zł.... i w sumie to kiedyś tylko tetra była więc po co kombinować ......).
Pomocy !!! 
|
|
|
|
 |
lilia
Użytkownik średnioaktywny

Zaproszone osoby: 12
Kraj:

Autor tematu Pomogła: 3 razy Wiek: 39 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 229
Medale: Brak
|
Wysłany: Pią 07 Gru, 2012 17:58
|
|
|
A tak w ogóle to dla noworodka takie formowane kieszonki mogą być? :O
Może coś za bardzo kombinuję i wystarczy jak po prostu zszyję te 3 warstwy tetry bez kieszonki... i na to będę po prostu kłaść wkład chłonny?
Czy dla większego dziecka (powyżej 6 miesiąca) też taka opcja (pieluszka tetrowa + wkład chłonny + otulacz) może być?
|
| Ostatnio zmieniony przez lilia Pią 07 Gru, 2012 18:16, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
ania10525
Użytkownik aktywny


Zaproszone osoby: 31
Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 10 razy Wiek: 42 Dołączyła: 10 Sie 2010 Posty: 363 Skąd: Stalowa Wola
Medale: Brak
|
Wysłany: Nie 09 Gru, 2012 06:16
|
|
|
lilia, troszkę kombinujesz.
ja przy swoim szkrabie kupiłam kieszonki (aż 16 szt) i 6 otualczy
co do zszywania pieluch tetrowych w kieszonkach polecam aby w środku była warstwa z cienkiego kocyka polarowego bo daje uczucie suchości - syn jak się zsika to moment płakał a gdy pocięłam kocyk na paski i położyłam do bezpośredniego styku z pupą to już tak szybko nie płakał że ma mokro (idź na ciucholand gdy wszystko wyprzedają albo jak jest niższa cena i poszukaj kocyków polarowych to nie będzie szkoda na kieszonki). Co do materiału bardziej jest chłonna tetra niebielona (jest gęsciejsza no i dłużej schnie a poza tym jest droższa)
co do grubości warstw wkładu maluszek też nie może mieć za dużo żeby ta pupa nie była olbrzymia i dziecko wtedy nie leży na płaskim tylko jest wygięte.
dla noworodka w pierwszych tygodniach raczej polecam jednorazówki gdzie dziecko robi kupę co chwilę a ty jesteś tak zmęczona że nie dasz rady ciągle prać , suszyć, prasować (a niech się jeszcze okaże że maleństwo ma kolki czy coś w tym stylu to już kaplica bo jesteś tak zmęczona że brak słów i śpisz na stojąco)
dla większego dziecka otulacze czy kieszonki też jak najbardziej się sprawdzają.
Moja siostra stosuje kieszonki i otulacze u swojego rocznego syna gdzie dokłada dodatkowo złożone prefoldy z warstwą kocyka polarowego żeby dziecko miało uczucie suchości. przy stosowaniu wielorazówek u dzieci które robią kupki o stałej konsystencji warto używać specjalnych papierków by zawartość stałą wyrzucić do toalety a kieszonkę tylko opłukać i wrzucić do wiadra z wodą z dodatkiem jakiegoś olejku zapachowego.
ogólnie na temat kieszonek itp poczytaj http://littlepenguin.eu/i...emid=37&lang=pl
tak na marginesie jakbym wcześniej wiedziała jak uszyć kieszonki to przed porodem z jedną - dwie bym uszyła i by było jak znalazł do otulaczy 
|
_________________ pozdrawiam Ania
http://maranciaki.pl/forum/viewtopic.php?t=8155
http://picasaweb.google.c...wolneMojeDzieA#
https://picasaweb.google.com/113440391547409233798
http://chomikuj.pl/ania10525 |
|
|
|
 |
LidkaM
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Pomogła: 7 razy Wiek: 47 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 1169
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 09 Gru, 2012 19:57
|
|
|
Uszyłam kilka takich formowanek - kieszonek, jednak nie sprawdziły się u nas.
Najtańsza i całkiem wygodna wersja stosowana przez nas to otulacz + pieluchy tetrowe. Pierwsze otulacze to bambino mio, kolejne to econobum. Michaś był chudzieńki, jedynie te bambino mio były na tyle malutkie (one rozmiarowe, nie uniwersalne), że czasem nie przeciekło (przeciekały rzadko, econobumy nawet w wersji najmniejszej przeciekły zawsze). Wadą bambino mio jest to, że są dość sztywne, nieprzyjemne.
Formowanki szyłam tak jak piszesz: wewnątrz warstwa welurkowa, w środek wkładana tetra, na zewnątrz zwykła bawełna. Na to zakładaliśmy otulacz. Nie sprawdziło się to dlatego, że ubranie ruchliwemu dziecku otulacza ze złożoną już tetrą sprawiało mniej kłopotu niż zapinanie na nim najpierw formowanki, później otulacza. Poza tym było to grube. Wkładem była poskładana jedna pielucha tetrowa, do tego dochodziły dwie warstwy formowanki. Niewygodne, moim zdaniem.
Z tego co wyczytałam dziewczyny na wkłady używają zwykłych bawełnianych najmniejszych ręczników z IKEA. Tanio wychodzi a chyba nie niszczy się tak szybko jak tetra. Nasze tetrowe pieluchy nadają się już tylko do wyrzucenia a i wraz z ich stopniowym pruciem się odkryłam, że mimo zapewnień producenta nie są w 100% bawełniane (nitki wyciągnięte z pieluchy topią się zamiast palić). Chciałam ekologicznie i zdrowo a zostałam oszukana.
Moje spostrzeżenia na przyszłość - dla ewentualnego drugiego dziecka:
1. Kupię na wkłady chłonne bawełniane ręczniki frote.
2. Otulacze z PUL tylko na wyjścia, żeby się dziecko nie przemoczyło i nie marzło i na noc (przy czym skłaniam się raczej do wełnianych niż do PUL-a, zobaczę na co finanse wystarczą).
3. W domu formowana kieszonka - warstwa zewnętrzna i wewnętrzna z bawełnianej flaneli do tego wkład z wyżej wspomnianych ręczników.
4. Jednorazówki w zapasie od wielkiego dzwonu.
Wkładów chłonnych nie będę szyła ani przeszywała. Tak jak w przypadku pieluchowania Michała opracuję jedynie sposób składania tego tak aby było najwygodniej. U nas pieluchy były składane i wkładane do otulacza. Po użyciu rozkładane, płukane i wrzucane do pralki. Taką pieluchę rozłożoną rozwieszasz na sznurku, szybko wysycha. Siedem zszytych warstw schnie już dużo wolniej. Pranie musisz robić często, zajmuje to wiele miejsca poza tym mokre też długo nie może leżeć. Początkowo prałam codziennie, później co dwa-trzy dni. Po wyschnięciu pieluchy składałam, układałam w szafce i miałam wszystko gotowe w momencie przewijania dziecka. Do tego dochodziły jeszcze uszyte z flaneli ściereczki do obmywania pupy. Zestaw dość wygodny.
Musisz się liczyć z tym, że będziesz miała z tym wszystkim trochę pracy i niekoniecznie będziesz miała na to czas. Fajnie, jeśli uda Ci się zaangażować męża choćby do przepłukiwania pieluch. Na początku może być ciężko. Przez pierwszy niecały miesiąc używaliśmy jednorazówek dla noworodków (z wycięciem na pępek), potem przeszliśmy na wielorazówki. Daliśmy radę, choć dziecko było bardzo absorbujące i wiszące non-stop na mamie. Warto jednak mieć w zapasie jednorazówki i mieć w świadomości, że lepiej ich użyć niż paść na twarz ze zmęczenia.
Zgodzę się również z Anią - jeśli szyć to tylko przed porodem. Potem może być ciężko.
|
_________________ http://nitkilidki.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
lilia
Użytkownik średnioaktywny

Zaproszone osoby: 12
Kraj:

Autor tematu Pomogła: 3 razy Wiek: 39 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 229
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012 10:23
|
|
|
O matko...... dzięki za Wasze rady.... .
W sumie, to wszystko wyjdzie "w praniu" Z tym "padaniem ze zmęczenia" - mam nadzieję, że dam radę...
Właśnie dlatego też już pytam o wszystko, bo chciałabym przed porodem mieć uszyte pieluszki.
|
| Ostatnio zmieniony przez lilia Pon 10 Gru, 2012 10:24, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
ania10525
Użytkownik aktywny


Zaproszone osoby: 31
Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 10 razy Wiek: 42 Dołączyła: 10 Sie 2010 Posty: 363 Skąd: Stalowa Wola
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 10 Gru, 2012 13:22
|
|
|
odnośnie szycia pieluszek - to materiał pul nie przepuszcza szybko wilgoci więc dziecko narobi w pieluchę ale dopiero przy którymś razie z kolei przemoknie.
w linku który wcześniej podałam - są możliwe do kupienia kieszonki (wzięłam z mikropolaru i z bambusem - te pierwsze dłużej trzymają a bambus szybko cały nasiąka i trzeba zmieniać dziecku śpioszki i wszystko co miało styczność)
jednorazówki idą w używanie gdy wychodzimy z domu (lekarz, spacer, odwiedziny u rodziny) a tak to wielorazówki.
co do padania ze zmęczenia to nie walcz na siłę pozwól się wyręczyć lub odpuść sobie najważniejsze jest dziecko i ty żebyś była wyspana bo inaczej bedziesz podenerwowana i ani ty ani dziecko nie bedziecie szczęśliwi
pozdrawiam i gratuluję:)
|
_________________ pozdrawiam Ania
http://maranciaki.pl/forum/viewtopic.php?t=8155
http://picasaweb.google.c...wolneMojeDzieA#
https://picasaweb.google.com/113440391547409233798
http://chomikuj.pl/ania10525 |
|
|
|
 |
avante
Użytkownik aktywny


Kraj:

Pomogła: 40 razy Wiek: 45 Dołączyła: 28 Lip 2007 Posty: 794
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
lilia
Użytkownik średnioaktywny

Zaproszone osoby: 12
Kraj:

Autor tematu Pomogła: 3 razy Wiek: 39 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 229
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 11 Gru, 2012 12:41
|
|
|
Aniu, Avante dziękuję za Wasze odpowiedzi.
Avante - ten link z uszyciem kieszonki już znam, dziękuję
A tak wracając do tych naturalnych materiałów, to kierowałam się tymi pieluszkami:
pieluszka formowana bawełniana niebielona
pieluszka formowana flanelowa
oraz tym otulaczem:
otulacz wełniany
Skoro z takich materiałów są te pieluszki (zwykła bawełna lub flanela) z wszytymi wkładami i na to np. wełniany otulacz, to pomyślałam, że po co mi te sztuczne materiały... . Dlatego tak się uparłam na tetrę i flanelkę ) oraz wełnę...
bawełny niebielonej polskiej nie mogę niestety znaleźć - dlatego wybrałam tetrę.
|
| Ostatnio zmieniony przez lilia Wto 11 Gru, 2012 12:43, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 29 Gru, 2012 15:07
|
|
|
Ciekawa jestem twoich wrazen jak juz bedziesz eksploatowac pieluszki a w zasadzie nie Ty tylko maluszek!
Jak sie czujesz?
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
| Ostatnio zmieniony przez ciapara Sob 29 Gru, 2012 15:07, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
lilia
Użytkownik średnioaktywny

Zaproszone osoby: 12
Kraj:

Autor tematu Pomogła: 3 razy Wiek: 39 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 229
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 31 Gru, 2012 12:50
|
|
|
Już jestem, - ostatnio biegałam po sklepach oglądając beciki i nie siadałam do kompa.
Ciapara też jestem ciekawa jak to będzie . Jedyne co mogę teraz powiedzieć to to...... że zepsułam pralkę .........nie wiem jak to się stało. Chciałam wyprać te pieluszki w 90 st. kupiłam proszek (w tym naszym carrefour na Kolumny) "dzidziuś", zwykłe płatki mydlane - bo pomyślałam sobie - najzwyklejszy, najprostszy... bez kombinowania. Włączyłam i.... pralka po kilku obrotach stanęła w mega pianie (mimo, że proszku nasypałam tyle ile zalecali) wyłączyłam i później próbowałam już normalny program włączyć na nasze ubrania... i pralka stoi zauważyłam też, że osadziły się w niej (na tej gumie od bębna) te płatki w postaci "papki" chyba zły proszek kupiłam.... i znowu stoję z szyciem.... a chciałam tuż po nowym roku już szyć
Tak poza tym to kupiłam pierwsze ubranko body z krótkim rękawkiem.... (u nas w Słoniu przy tesco) chodziłam po tym sklepie z 1,5 godziny co mi się nigdy nie zdarza nie wiedziałam w końcu jaki rozmiar mam kupić... . Na forach naczytałam się, że najmniejszy to (56), ale najlepiej jest kupić rozmiar większy - 62, bo z 56 bardzo szybko wyrośnie... tylko jak w sklepie popatrzyłam na te rozmiary to mi się to 62 wydało bardzo duże czuję się zagubiona...... . Kupiłam 62, w końcu i tak do niego dorośnie a jak się okaże, że jest bardzo duże, to szybko się kupi mniejsze... . Postanowiłam jednak, że kupię po 1 sztuce wszystkiego i odrysuję - zrobię szablon, a następnie uszyję wszystko sama. O wiele taniej wyjdzie.... .
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 31 Gru, 2012 13:23
|
|
|
lilia, nie kupuj 56... to pranie mózgu i marketing. Moja córka urodzila sie majac 56 cm i rozmiar 56 i te najmniejsze ubranka były.... za małe...
Kup lepiej od razu 62
Co do pralki... szukaj dobrych rzeczy nawet w tych złych..
Przecież to dobrze ze jak z pralka coś było nie tak, to ze padła teraz... gorzej jak maluszek by juz byl...sterta pranka... i wtedy problemem duzym byłaby pralka popsuta
Pomysł z szyciem super. A ...i taki patent... w spioszkach zrob dluzsze szeleczki i zapinanie na dwie wysokosci szelki...dziecko w takich spioszkach dluzej "pochodzi"
Ps zajrzyj na mojego bloga... nauczylam sie nowej techniki wczoraj 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
lilia
Użytkownik średnioaktywny

Zaproszone osoby: 12
Kraj:

Autor tematu Pomogła: 3 razy Wiek: 39 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 229
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 31 Gru, 2012 14:05
|
|
|
Ciapara, czyli to wszystko co babki na forach piszą o tym (r.62) to prawda... dzięki za poradę
A co do pralki to masz rację....... też tak pomyślałam przez moment... "dobrze, że to teraz..."
Jeśli chodzi o śpioszki to jeszcze się w tym gubię..... postanowiłam, że na wstępie (do czasu gdy nie raczkuje) maleństwu wystarczą: body z krótkim i długim rękawkiem i do tego pajacyki oraz śpioszki - tylko nie wiem, czy dobrze kombinuję... pajacyki to do spania gdy jest zimno, a śpioszki, gdy jest ciepło???
A ta broszka filcowa to fajnie Ci wyszła
pochwal się jak tylko następne zrobisz
Bardzo fajny element na szalu, a swoją drogą cudny szal... 
|
| Ostatnio zmieniony przez lilia Pon 31 Gru, 2012 14:14, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 31 Gru, 2012 15:15
|
|
|
lilia, no to sie chwale 3 nastepne sie suszą
Wiesz co nie wiem co to pajacyk a co to spioszek.
Ja bym skompletowala ciuszki takie
kaftanik wewnetrzny czyli blisko ciałka przewaznie białe zalezy jaka pora roku dlugi/krotki rekaw
kaftanik zewnetrzny- dlugi rekaw (kolorowe) na guziki badz zatrzaski
body (zamiast wewnetrznego kaftanika) dobrze trzyma jak jest pampers dół... ale jak bedziesz na tetrze trzymac nie kupowalabym wcale
spioszki- to takie rajtuzki na szelkach- wygodna sprawa zeby dostac sie do kroku
Te 3 rzeczy zestawione razem daja nam ubranie dziecka.
Pajace- czyli ubranie calosciowe zewnetrzne- olalabym. Czemu?
Dziecku jak jest male leje sie i z góry (patrz bekanie po jedzeniu) i z dolu
Jak bedziesz miala calosciowe ciuchy typu pajac (o ile dobrze pajace rozszyfrowuje) musisz dziecko przebrac cale... nie sa wygodne dla mam do zdejmowania, a przy pierwszym dziecku nie ma sie wprawy w przebieraniu... wiem bo przerabiałam różne pajace. Większość była zle pomyślana i niewygodna do ubierania.
Jak dziecko ma kaftanik, to jak mu sie uleje odepniesz spioszki i zmienisz kaftanik.
Jak mu sie uleje dolem, odepniesz zmienisz spioszki. Kaftanik zostawiasz.
Mam nadzieje ze cos pomogłam a nie zamieszalam w głowie
Alez sie ciesze ze w Łodzi dzieci sie rodzą....
Który szpital wybrałas???
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
| Ostatnio zmieniony przez ciapara Pon 31 Gru, 2012 15:19, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
lilia
Użytkownik średnioaktywny

Zaproszone osoby: 12
Kraj:

Autor tematu Pomogła: 3 razy Wiek: 39 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 229
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 31 Gru, 2012 15:30
|
|
|
Ciapara, to jak się wysuszą to jestem ich ciekawa
a co do tych ubranek... to teraz body są odpinane na całości - na boku lub przodzie i w kroku. Czyli całkowicie można je rozpiąć, lub rozpiąć np. sam krok aby zmienić pieluszkę. Pajacyki też są rozpinane w kroku. Z kaftanikami się bałam, bo babeczki mówią, że podwijają się jakoś na pleckach... nie wiem, nie "przeżyłam" tego więc się nie wypowiadam, ale tak jakoś źle oceniają obecne kaftaniki, że do bani są i lepiej "całościowe" ubranko zakładać.
A szpital..... jeszcze nie wiem..... czytałam komentarze.... i jestem i tak przerażona że mogę źle trafić. Najgorsze opinie czytałam o Madurowiczu... ale to właśnie tam trafiłam na pogotowie, gdy coś mi się z sercem działo i ... było bardzo miło. Sama już nie wiem.
|
| Ostatnio zmieniony przez lilia Pon 31 Gru, 2012 15:42, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 31 Gru, 2012 15:37
|
|
|
lilia, mnie tam nic sie nie ukladalo zle na plecach.
Mam propozycje wez kup tylko rozmiar 62 i sama zobacz o co kaman.
Twoje odczucia moga byc inne. Ja lubilam body jako kaftanik wewn bo dobrze trzymal mi pupe z pielucha. A pajace... doprowadzaly mnie do szewskiej pasji (o ile to samo mamy na mysli zewnetrzne calosciowe ubranie) przewaznie zle byly zaprojektowane i zakladanie ich to byla masakra. Dziecko sie denerwowalo... a ja jeszcze bardziej...
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
lilia
Użytkownik średnioaktywny

Zaproszone osoby: 12
Kraj:

Autor tematu Pomogła: 3 razy Wiek: 39 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 229
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 31 Gru, 2012 16:05
|
|
|
Te lubiłam bardzo!!!! Bo miałam i takie
Bardzo fajne! I wygodne beda.
I taki kup dla porównania. Ja z nich byłam zadowolona. Mozna miec ich mniej i nie przebierasz calego dziecka tylko kawałek jak mu sie uleje....
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
lilia
Użytkownik średnioaktywny

Zaproszone osoby: 12
Kraj:

Autor tematu Pomogła: 3 razy Wiek: 39 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 229
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 31 Gru, 2012 19:55
|
|
|
Ciapara dzięki
kupię, odrysuję, uszyję i zobaczymy za kilka miesięcy... jak się sprawdzą w noszeniu 
|
|
|
|
 |
LidkaM
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Pomogła: 7 razy Wiek: 47 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 1169
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 31 Gru, 2012 22:34
|
|
|
Nie do końca zgodzę się z tym, że rozmiar 62 jest idealny dla bobasa. Michał miał 52 cm i 5400 g, najlepsze ubranka dla niego to te dla wcześniaków do 2,5 kg wagi (takich używałam przez pierwsze 3 miesiące!!!), w rozmiarze 56 plątało mu się wszystko. Może to kwestia ruchliwości mojego dziecka, nie mogłam patrzeć, jak mu wisiały te nogawki. Pierwsze 2-3 dni używaliśmy rozmiaru 56 dla nabrania wprawy, ale to było za duże.
Ubierałam tak: body na dzień - tych miałam duuuużo, bo pieluchy non-stop przesikiwał (albo ja byłam ciapa i nie potrafiłam przebrać na czas), po domu z długim rękawem, na wyjścia z krótkim i na to bluzeczka, skarpetki i spodenki lub śpioszki (ew. półśpiochy, ale to już była ostateczność, nie polubiliśmy się z tym elementem garderoby). Na noc zakładaliśmy pajacyka, takiego rozpinanego po całej długości (taki jak z tego linka: http://www.biomania.pl/ko...zki-0-3-m.html# Pod pajacem była tylko pielucha. W domu u nas było ciepło (aż mi spółdzielnia wyliczyła za tamten rok niedopłatę za ogrzewanie prawie 900 zł). Pajacyki uważam za najwygodniejszą rzecz, jaką wymyślono dla małego dziecka. Ot po prostu rozkładasz to cudo poodpinane, kładziesz dziecko na ciuchu, wkładasz rączki a potem to już tylko zapinasz. Cudowne dla tych, co się boją ubrać dziecko. Na początku tylko w to ubierałam Michała, zanim nabrałam wprawy. A że Michu był przez pierwszy miesiąc non stop wtulony we mnie to i miała pewność, że zimno mu w tym nie jest, niczego pod spód mu nie ubierałam. Dopiero później zaczęliśmy używać body. Przed porodem miałam ubranka po kilka (dosłownie 4-5 sztuk) z każdego rozmiaru (56 i 62), trzy sztuki pajacyków w rozmiarze 50 (i tych szybko dokupywałam bo okazało się, że potrzebne). Potem dokupywałam w miarę potrzeb. Kaftaniki leżały u nas nieużywane. Jakoś nie przekonałam się do nich.
A i jeszcze o body: http://www.biomania.pl/ko...ekaw-0-3-m.html nie widzę dokładnie na tym zdjęciu czy to body jest zapinane po całej długości z boku czy nie. Jeśli jest - to dobry wybór. Większość body zapinana tylko w kroku - ciężko ubrać noworodkowi, te zapinane z boku tak samo wygodne jak pajacyki.
|
_________________ http://nitkilidki.blogspot.com/ |
| Ostatnio zmieniony przez LidkaM Pon 31 Gru, 2012 22:37, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 01 Sty, 2013 01:57
|
|
|
lilia, słuchaj zorientujesz sie na poczatku. Jak dziecko bedzie mialo rozmiar 52 puscisz meza i dokupi kilka pajacy w tymj rozmiarze. Jak bedzie wieksze tak jak moje mialo 56 cm ... nie wykorzystasz ich w ogóle... bo od razu będą za małe.
Ale ja wiedzialam ze dziecko bedzie duze. Na ostatnim usg mi lekarz powiedzial ze jest duze i nawet nie kwestia wagi bo 3450 ale długości 56 cm 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
LidkaM
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Pomogła: 7 razy Wiek: 47 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 1169
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 01 Sty, 2013 12:32
|
|
|
Wczoraj już chyba ze zmęczenia pisałam nie to co chciałam napisać. Tzn. co do rozmiarówek ok, tak było u nas, ale ja niewysoka, mąż niewysoki, więc dziecko też "króciutkie". Prawie trzy miesiące później urodziła moja bratowa i nasz Michał był jeszcze dużo krótszy od maluszka brata. Do szpitala celowo wzięłam za duże ubranka dla nabrania wprawy, później wyszło, że trzeba mniejsze. W szpitalu najlepiej wychodziło mi ubieranie rozmiaru 62, o wygodzie Micha nie było mowy, bo jeszcze się nie ruszał a ja miałam ten komfort psychiczny, że go nie skrzywdzę przy przebieraniu.
Ale co chciałam napisać a zapomniałam: do prania pieluch nie są zalecane płatki mydlane ani żadne proszki, które zawierają mydło. Mydło zatłuszcza powierzchnię tkaniny i przez to pieluchy nie będą chłonęły wody a będzie ona po nich spływała. Płukanie nic tutaj nie da, bo pralka do płukania używa zimnej wody, która tłuszczy nie rozpuści. Jeśli zauważysz, że pieluchy straciły chłonność warto je przeprać w płynie do mycia naczyń. Podobnie orzechy piorące nie nadają się do prania pieluch (nad czym ubolewam), one też zatłuszczają. Ja używałam proszku z Amwaya dla dzieci. Niby drogi, ale opakowanie starczało na długo. Warto popatrzeć w oferty sklepów oferujących pieluchy wielorazowe i może tam znajdzie się coś eko, taniego i bez dodatku mydła.
|
_________________ http://nitkilidki.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
ania10525
Użytkownik aktywny


Zaproszone osoby: 31
Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 10 razy Wiek: 42 Dołączyła: 10 Sie 2010 Posty: 363 Skąd: Stalowa Wola
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 02 Sty, 2013 08:11 trochę informacji z bieżącego pieluchowania
|
|
|
siedzę i czytam i jestem na etapie 4 i pół miesiąca (Janek urodzil się wczesniakiem to i rozmiar 56 był dużo za duży i dziecina tylko 2400 ważyła to krucha by się wydawała)
no ale do rzeczy.
do prania pieluszek jakiś proszek hipoalergiczny (typu lovela, jelp, bobas) a do tego specjalny odkarzacz w świecie pieluch jest jakiś nappy cośtam (używam go i dzięki temu daję połowę mniej proszku niż zalecają a ubranka i pieluchy sa odkarzone - na długo to starcza i nie trzeba gotować - jak dziecko większe to pieluchy w 60 stopniach trzeba bo jednak je czuć nie przyjemnie, do prania pieluch nie używaj płynów do płukania tkanin bo wtedy nie chłoną dobrze).
do szpitala i na pierwsze dwa tygodnie jednak zaopatrz się w pampersy (dziecko po kazdym karmieniu robi kupkę, siusiu i ciągle zmieniasz więc bedzie bardziej praktycznie a mozesz w między czasie spróbować wielorazowych i sama zobaczysz ale na wyjścia jednak polecam pampersy bo dziecko tak szybko nie czuje że ma mokro a tych wyjść będziesz miala trochę (wizyty kontrolne, szczepienia, ortopeda usg bioderek itp). Dodatkowo przy pieluchach wilorazowych nie używaj maści z tlenkiem cynku bo niszczą tkaninę (zwłasza polarek czy też mikropolarek), są tłuste i zatykaja tkaninę więc nie chłonie a dziecko leży w siuśkach, kup maść na obolałe sutki np. bepanten pomoże Ci gdy będziesz miała okres popękanych brodawek (posmarujesz po karmieniu a przed kolejnym karmieniem myjesz mydełkiem dla dzieci i dopiero wtedy przystawiasz dieicko) a do tego może slużyć jako maść na odparzenia czy też do pielęgnacji skóry pupy.
co do ubranek i rozmiarówek, na wypis ze szpitala to jednak dobry jest rozmiar 56 (każdy 56 to jednak inna wielkość zalezy jakiej firmy). Ubranka szyj w większych rozmiarach jak 68, 74 czy 86 bo w nich dziecko dłużej "pochodzi" (ja ubranka w rozm. 56 i 62 kupowałam w ciucholandach w dniu wyprzedaży gdy wszystko było po złotówce tych rozmiarów nikt nie kupuje a są w dużej ilości i w bardzo dobrej jakości nie zniszczone i nie uplamione).
pajacyki rozpinane na całej długości sa dobre na początek, potem do spania by ubrać na body z krótkim rękawkiem.
śpiochy dobre są do bodów z długim rękawem.
najlepsze są ogólnie body bo w kroku pod pieluchą zapinasz i jest ok (ja używam kieszonek i z tego tytułu używam bodów z krótkim rękawem o rozmiar większe niż ma dziecko żeby dobrze się w kroku zapinały) do tego kaftaniki i półśpiochy są jednak praktyczniejsze. śpiochy dobre sa pierzez pierwsze 3 miesiące a potem półśpiochy i rajstopki na wyjścia (zależy na jaką porę roku trafisz)
a tak swoją drogą na kiedy masz termin porodu?
do torby szpitalnej zładuj sobie też kilka folderów informacyjnych jak przystawiać dziecko do piersi - bo raczej nikt Ci nie podpowie jak to robić no chyba ze trafisz na położne jak w świętokrzyskiem gdzie nie akceptują karmienia butelką i robią wszystko by matka karmiła piersią (w innych województwach są obojętne i olewaja sprawę a pierś dla dziecka to najlepsza ochrona)
wróciwszy do tematu bodów to na początek dobre rozpinane na długości, a potem jak przez głowę to bez guziczków przy szyi tylko z zakładanym materiałem - łatwiej ubierać przez głowę. potem nabierzesz wprawy i będize Ci obojętne jakie masz body, ale na początku jest ciężko bo dziecko płacze a ty sie denerwujesz a ono tylko jest głodne albo mu zimno bo go właśnie ubierasz.
fotelik jak będziesz kupować to z pokrowcem na nóżki (w razie deszczu czy zimniejszych dni) i z daszkiem plus wkładka do środka dla noworodka zeby dziecku główka podczas jazdy nie latała od brzegu fotelika do brzegu.
to chyba tyle z bieżących doświadczeń (a i połozną środowiskową wykorzystaj na maksa typu niech Ci pokaże jak dziecko przekręcać bezpiecznie na brzuszek by mięśnie szyi ćwiczyło, a jak będziesz miala jakieś wątpliwości to spisuj na kartce a gdy przyjdzie zadawaj pytania odnośnie diety na początku - mój miał nie dojrzały układ pokarmowy i miał kolki i była tragedia na początku scisła dieta a teraz prawie wszystko jem po woli jeszcze rozszerzam diete bo nie bawem i Janek bedzie jadł stałe rzeczy)
ps. podaj mi na pw swojego maila to coś Ci podeślę co może się przydać w późniejszej opiece nad dzieckiem
pozdrawiam
|
_________________ pozdrawiam Ania
http://maranciaki.pl/forum/viewtopic.php?t=8155
http://picasaweb.google.c...wolneMojeDzieA#
https://picasaweb.google.com/113440391547409233798
http://chomikuj.pl/ania10525 |
|
|
|
 |
lilia
Użytkownik średnioaktywny

Zaproszone osoby: 12
Kraj:

Autor tematu Pomogła: 3 razy Wiek: 39 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 229
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 02 Sty, 2013 11:11
|
|
|
LidkaM, Ciapara, ania10525 dziękuję za Wasze odpowiedzi.
LidkaM, bardzo mi pomogłaś mówiąc o swoim wzroście itd. Dla przykładu moja mama jest bardzo niska ma ok. 153cm wzrostu i do tego zawsze była szczupła. W związku z tym ja urodziłam się maleńka - lekko ponad 2300gr i 50cm. Ja mam 160cm wzrostu i też jak ona jestem szczupła, więc chyba lepiej będzie jeśli kupię takie ubranka jak Ty - te mniejsze. W końcu i tak na niczym nie tracę, bo sama będę je szyła... lepiej mieć w zapasie niż później szybko kupować mniejsze, bo 62 okażą się za duże... . Bo nie ukrywam, że miałam takie myśli przy kupowaniu tego pierwszego body... "jeśli ja byłam taka maleńka i teraz jestem raczej drobna, to ten rozmiar (62) coś mi nie pasuje na początek...".
Co do ciuszków rozpinanych na całości - tak, zwracam na to uwagę, bo na początek chcę mieć tylko takie. Później wprowadzę te rozpinane tylko w kroku i z nakładanym materiałem przy szyi.
Dziękuję za poradę odnośnie tego proszku do prania... dobrze, że pralka mi wysiadła, bo bym wszystkie pieluchy tak wyprała... a tak to wyprałam tylko te, które na "próbę" do szycia miały być.
Ciapara, w te mniejsze ubranka jednak też się zaopatrzę Zobaczymy co mi lekarz powie na ostatnim USG. Ale do tego jeszcze dużo czasu...
ania10525 jeśli chodzi o pampersy to na 200% odpadają... jestem zwolenniczką naturalnych pieluch do szpitala wezmę stos pieluszek tetrowych, w razie gdyby te uszyte przeze mnie okazały się za duże.
Jeśli chodzi o rozmiary ubranek - to nawet te najmniejsze (56) chcę uszyć sama, bo przynajmniej wiem, że materiał pochodzi z Polski, a bardzo mi zależy na tym aby dzieciątko od początku było w zdrowych ciuszkach. Moje będą lniane... nie bawełniane. 
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 02 Sty, 2013 11:15
|
|
|
lilia, no i bardzo dobrze ze tyle mam sie wypowiedziało, bo co opinia, to więcej informacji i mądrzejsza będziesz.
Napisz na kiedy masz termin... i czy juz wiesz czy dziewczynka czy chłopaczek
Moze ciocia-krajanka się przygotuje zeby maluszka jakims slodkim prezentem powitac 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
lilia
Użytkownik średnioaktywny

Zaproszone osoby: 12
Kraj:

Autor tematu Pomogła: 3 razy Wiek: 39 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 229
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 02 Sty, 2013 11:28
|
|
|
Ciapara sam koniec kwietnia/początek maja (na przełomie), jeszcze nie wiem czy chłopczyk, czy dziewczynka bo nie miałam jeszcze II-go USG dopiero teraz idę na wizytę do gin. po długiej przerwie....... .
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 31 |
|
|