Przesunięty przez: maranta Sob 15 Wrz, 2007 20:45 |
Maranta |
| Autor |
Wiadomość |
Paillette
Użytkownik b. aktywny Sylwia


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 10 razy Wiek: 54 Dołączyła: 19 Paź 2008 Posty: 2843 Skąd: Lubin
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
Awenturyn
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 12 razy Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 1748
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 24 Sty, 2012 10:31
|
|
|
Aniu mocno wierze ,że wkońcu wszystko się poukłada tak jak powinno
Jak już będziesz mieć więcej sił to zrób tak jak radzą dziewczyny - napisz skarge do NFZ lub rzecznika praw pacjentów bo to w jaki sposób jestś traktowana to (choć jak wiemy to nasza polska rzeczywistość) poza tym z tego co piszesz to odnosze wrażenie że pan "doktor" chyba coś chce aby wykonać zabieg (skoro niby sprzęt jest a tobie mówiono że nie ma - coś tu hmmm śmierdzi )
Życze Tobie i rodzicom zdrowia i cierpliwości (do naszej służby zdrowia)

|
_________________
podaruj 1% mojemu synkowi http://dzieciom.pl/podopieczni/22376 |
|
|
|
 |
wiesia-kal
Użytkownik średnioaktywny wiesia-kal

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 11 razy Dołączyła: 22 Lut 2007 Posty: 251
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 24 Sty, 2012 12:00
|
|
|
Aniu życzę zdrowia Tobie i Rodzicom. Trzymam kc iuki wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam Wiesia - kal : : 
|
_________________ Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów |
|
|
|
 |
małgośka
Gaduła ;) Danusia


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 23 razy Wiek: 57 Dołączyła: 11 Lis 2007 Posty: 3791 Skąd: śląskie
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
we_st
Użytkownik b. aktywny Weronika


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 40 razy Wiek: 58 Dołączyła: 06 Mar 2007 Posty: 1690
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
moslamawe
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 21 razy Wiek: 51 Dołączyła: 05 Mar 2006 Posty: 1449
Medale: 2 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
Susan
Użytkownik średnioaktywny


Kraj:

Pomogła: 6 razy Wiek: 52 Dołączyła: 13 Lis 2007 Posty: 258
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 24 Sty, 2012 23:55
|
|
|
Aneczko! Wierzyć mi sie nie chce, ze Ty jeszcze nie miałaś operacji! Z takim bólem...
Przytulam Cię ciepło. Cieszę się, że mogliśmy Ci choć trochę pomóc.
Nie jesteś sama Aniu 
|
_________________ http://haftysusan.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
Kazimiera
Użytkownik aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 9 razy Dołączyła: 01 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Nysa
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
emma40
Użytkownik aktywny


Kraj:

Pomogła: 4 razy Dołączyła: 16 Gru 2007 Posty: 476 Skąd: Wielkopolska
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
maranta


Kraj:

Autor tematu Pomogła: 68 razy Wiek: 58 Dołączyła: 01 Cze 2005 Posty: 6004 Skąd: Gdynia
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012 13:01
|
|
|
Dziękuję bardzo za te wszystkie miłe słowa, za wsparcie, za pozdrowienia, modlitwy, trzymanie kciuków.
Byłam dziś na USG.
Przed pójściem do szpitala i przed zabiegiem bolała mnie bardzo lewa nerka i sporadycznie prawa, ale tylko od czasu do czasu, lekko, jeden jedyny raz mocno.
Po powrocie ze szpitala, lewa nerka boli bardzo, no bo wielki kamlot w miedniczce i nic z nią jeszcze nie robili, za to po zabiegu cały czas boli mnie prawa nerka i prawy moczowód.
Leki p-bólowe słabo działają. Pyralgina w zastrzyku już wcale. Ketonal różnie. Do tego mam uszkodzoną wątrobę, więc ileż tej chemii można ładować...
Po wyjściu ze szpitala, gdy w nocy miałam piekielny ból tej "naprawianej" nerki, ból z wymiotami, gorączką, mama mi dawała zastrzyki przeciwbólowe. W końcu zadzwoniła do lekarza, który mnie operował. Ten powiedział - nie ma prawa boleć ta strona, ja gwarantuję, że tam jest czysto. Córka jest przewrażliwiona. Lewa nerka moze boleć, prawa nie.
Dziś miałam USG. Prawa nerka, ta "czysta" jest przytkana, jest zastój moczu w niej. W samej nerce kilka drobnych kamyków i w dolnym kielichu i w górnym. Jednak coś blokuje moczowód. Lekarka, która robiła badanie, powiedziała, że muszę bardzo cierpieć, że kamlot duży w lewej powoduje ciągły ból a do tego przytkana prawa nerka i że mi współczuje i że powinni jak najszybciej ratować mi nerki.
Teraz czarno widzę sprawę kamlota w lewej nerce, znowu będzie - "musimy ratować prawą" i co??? kolejna narkoza i po raz drugi to samo co w grudniu??? Po raz kolejny wypisanie z chorą lewą do domu???
Na dodatek dowiedziałam się dziś czegoś niezwykle pocieszającego - na urologii w miejskim szpitalu w Gdyni rozościł się gronkowiec...
Tak sobie myślę, ze zanim się wezmą za lewą nerkę, którą mogą łatwo uszkodzić, to zniszczą mi całkiem prawą.
Gdyby nie ból, to omijałabym szpitale z daleka i w życiu nie pozwoliłabym, zeby coś przy mnie majstrowali, ale kurcze - boli.
Nie wiem co ja mam robić, bo jak dalej tak mnie będą "leczyli" to się skończy dializami.
Z 20 lat temu mieli jedną metodę - skalpel. Ciach i radykalna pomoc. Ulga i spokój na długi czas (chyba, ze ktoś miał pecha i kolejne kamienie się tworzyły). Teraz cudują, pacjenci po wiele razy z tym samym wracają na oddział. Na oddziale taśma produkcyjna, po 6-9 osób codziennie do zabiegu. Na drugi dzień po narkozie won do domu. Żaden lekarz pacjenta się nie tyka. Kiedyś po operacji, chirurg macał brzuch, patrzył czy się dobrze goi, czy przy ucisku rany nic nie wycieka... teraz nawet nie pytają jak się pacjent czuje. Jak go coś boli, to zgłasza pielęgniarkom i one ordynują środki przeciwbólowe w kroplówkach.
Wybaczcie, że tak marudzę, ale jestem wściekła i załamana...
We wtorek rozmowa, oczywiście prywatnie, z ordynatorem.
Aaaaaa... na naszej urologii jest sala dla VIP-ów, nawet salowe boją się tam wchodzić
Wiadomo VIP to ma inne nerki, czy inną prostatę, ze złota może?
Na naszym oddziale nie ma sali pooperacyjnej. Po narkozie, po operacji wraca się na ogólną (na "mojej" dość małej sali było siedem łóżek, ściśniętych tak, że tęższa osoba nie mogła przejść pomiędzy łóżkami a gdzie tu jeszcze stojaki od kroplówek...).
Wizyty nieograniczone. Godzina prawie 22.00, w dzień mojego zabiegu, nas siedem na sali plus dwoje gości do jednej pacjentki plus troje do drugiej. Mama zadzwoniła a harmider na sali taki, ze nie słyszała co ja mówię. Balanga... Tylko muzyki brakowało.
Na oddziale zero prywatności, wszyscy z cewnikami, bez majtek, wystarczy się na boku położyć, zeby się koc zsunął i można gołym zadkiem świecić a drzwi wiecznie otwarte, a nawet gdyby zamknąć, to szyba na całe drzwi i wszytsko widać. Większość pacjentów to mężczyźni, tylko jedna salka kobieca.
Łazienka wspólna, dopchać się trudno. Po drodze do łazienki mija się sale męską.
Na łożku na wprost drzwi leżał pan całkiem nago, odkryty, z cewnikiem. Starszy człowiek. Nikt się nie zajął, nie pprzykrył...
Na całym oddziale smród papierochów.
W nocy spać się nie da. Co chwilę światło cyk i pielęgniarki z kroplówkami. Pacjenci również z rakiem, cierpiący, wymiotujący, więc w nocy kilka razy się zdarzały zmiany pościeli.
Jednak warunki, to małe piwo, wszystko można wytrzymać, byle lekarze dobrzy byli i nie partaczyli zabiegów...
... ale mam humor...
|
_________________ Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl |
|
|
|
 |
kabyr
Super gaduła :)) Kabyr


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 68 razy Wiek: 74 Dołączyła: 22 Lis 2007 Posty: 7647 Skąd: Bydgoszcz
Medale: 3 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012 14:08
|
|
|
| maranta napisał/a: | | ... ale mam humor... |
Aniu bardzo dobrze jest się wygadać przed kimś.
My Cię słuchamy.
Bardzo Ci współczuję i już kiedyś proponowałam pomoc.
Mąż też miał już trzy razy usuwane kamienie.
Na opiekę narzekać nie można.
Szpitale nowoczesne i obsługa miła.
To co opisujesz to jakiś horror.
Trzymaj się kochana i walcz o swoje.
Idź z tymi wynikami do NFZ.
To nie może tak być, abyś szukała pomocy w prywatnych gabinetach.
Domyślam się, że nota bene ten sam lekarz pracuje w szpitalu w Gdyni.
|
_________________ Miłego dnia życzę
Barbara |
|
|
|
 |
Paillette
Użytkownik b. aktywny Sylwia


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 10 razy Wiek: 54 Dołączyła: 19 Paź 2008 Posty: 2843 Skąd: Lubin
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
maranta


Kraj:

Autor tematu Pomogła: 68 razy Wiek: 58 Dołączyła: 01 Cze 2005 Posty: 6004 Skąd: Gdynia
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012 14:37
|
|
|
| kabyr napisał/a: | | Domyślam się, że nota bene ten sam lekarz pracuje w szpitalu w Gdyni |
Tak, to ordynator.
Żeby się dowiedzieć o co chodzi z tym sprzętem, którego niby nie ma w szpitalu, a który - jak twierdzi szef urologii z Wejherowa - szpital gdyński ma, trzeba wybadać ordynatora, a on rozmawia tylko prywatnie. Poza tym chcę, żeby zdecydował co dalej z tą lewą nerką robić. W każdym razie za pobyt w szpitalu i za operację płacić nie będę, bo mnie nie stać na takie imprezy.
Pacjent z kolką trafił na SOR, rodził od kilku dni kamień, ból niemiłosierny, kamlot tuż przed wejściem do pęcherza utknął. Urolodzy pomogli... wepchnęli ten kamień moczowodem do nerki z powrotem i powiedzieli - będzie go pan rodził jeszcze raz sobie 
|
_________________ Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl |
|
|
|
 |
Violetta21
Super gaduła :))


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 73 razy Wiek: 52 Dołączyła: 28 Lip 2005 Posty: 14912 Skąd: Jelenia Góra
Medale: 2 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
Grażyna


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Pomogła: 102 razy Dołączyła: 02 Sie 2005 Posty: 8050 Skąd: z Bełchatowa
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012 15:33
|
|
|
Boże drogi. Co to za szpital!!!!!!!!!!!!!!???????????
Sądzę, że ordynator czeka na łapówkę i pozostali lekarze też, dlatego taka sytuacja.
Zdarzają się i takie, jak w przypadku mamy mojej sąsiadki. Przed operacją serca dała lekarzowi operującemu 1000zł. Kasę wziął. Po operacji nie interesował się zupełnie pacjentką, nie był tez dostepny dla rodziny (córek). Unikał rodziny. Monitowały córki do pielęgniarek, bo tylko z nimi był kontakt, żeby poinformowały lekarza, że ich mama źle się czuje, cięzko oddycha i ma wysoką temperaturę. Stwierdzili lekarze zapalenie płuc, a dzień wczesniej przyszła do szpitala pod tym względem zdrowa. Specjalnie tym się nie zmartwili. Oooo... to tylko zapalenie płuc. Infekcja w parę dni rozniosła się po organiźmie i po tygodniu mama sasiadki zmarła. Warunki szpitalne tez były okropne. Koszmarne, tak jak opisujesz, tylko, że pacjenci dodatkowo leżeli na korytarzu. Lekarz prowadzący tę panią,w naszym mieście, nie mógł sobie wybaczyć, że go nie posłuchała i poszła własnie, na własną rękę, do tego szpitala. A proponował inny. Ona jednak bardziej ufała lekarzowi z dużego wojewódzkiego miasta, bo podczas konsultacji chwalił się, jaki to on jest dobrym chirurgiem.
Aniu, skoro tam grasuje gronkowiec, to nie idź do tego szpitala. Staraj się o inny, bo gronkowca złocistego wyleczyć się nie da. Lokalizuje się w pewnej cześci organizmu i drzemie, a przy oslabieniu organizmu sieje spustoszenie, a po operacji organizm nie potrafi sie bronić.
Gronkowcem złocistym zarazili moją córkę jak była w szpitalu na zapalenie płuc. Ja pobrałam go w tym czasie od córki. Stale choruję na gardło, bo tam sobie dziad siedzi. Żadne antybiotyki nie skutkują. Jak mnie dopadają bakterie, czy wirusy, to lekarz stale mi zmienia leki, bo nic nie skutkuje, a i tak mimo staran lekarza zawsze jestem niedoleczona.
|
_________________ mój albumik http://grazyna1.fotosik.pl/albumy/3996.html
drugi album z pracami http://blouses.fotosik.pl/albumy/706533-9.html
Mój blog: http://handmadebygrazyna.blogspot.com/
https://www.facebook.com/grazyna.szczepaniak.58 |
|
|
|
 |
nutinka
Użytkownik aktywny Nutinka


Kraj:

Pomogła: 15 razy Dołączyła: 24 Lis 2007 Posty: 605 Skąd: Toruń
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012 15:46
|
|
|
Bosz, to horror jakiś. A ja marudziłam, jak musiałam na czwartą operację iść. Zresztą też przez gronkowca, którego mi przy pierwszej "sprzedali". Tego trudno uniknąć, szaleje czy nie, po prostu się trafia.
Aniu, myślę często o Tobie, trzymaj się, kochana, oby ten ból już Ci odpuścił. 
|
_________________ Mam bloga! Gość, zapraszam na rozmaitości: http://danutinka.blogspot.com/
Zachęcam do wymiany różnych rzeczy: http://www.finta.pl/ref/nutinka |
|
|
|
 |
Elżbieta P.
Super gaduła :)) Ela


Rangi dodatkowe:

Pomogła: 25 razy Wiek: 71 Dołączyła: 16 Lis 2005 Posty: 8756 Skąd: Łódź
Medale: 2 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
Awenturyn
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 12 razy Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 1748
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012 18:55
|
|
|
Aniu to o czym piszesz poprostu nie mieści się w głowie
mam nadzieje że wkońcu twoje cierpienie się skończy
(ja przez 3 lata byłam na lekach przeciwbólowych bo nikt nie wiedział od czego bolą mnie nerki )
|
_________________
podaruj 1% mojemu synkowi http://dzieciom.pl/podopieczni/22376 |
|
|
|
 |
moslamawe
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 21 razy Wiek: 51 Dołączyła: 05 Mar 2006 Posty: 1449
Medale: 2 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012 19:04
|
|
|
ANia sale dla Vipow tez sa oplacane przez osoby które maja prywatne ubezpieczenia zdrowotne. Maja oni cale swoje pietra w poszczegolnych szpitalach.
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Madzia


Zaproszone osoby: 1
Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Pomogła: 26 razy Wiek: 56 Dołączyła: 16 Lis 2005 Posty: 7511 Skąd: Lublin
Medale: 4 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
M.Hebdzynska
Milczek

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 10 razy Wiek: 95 Dołączyła: 26 Gru 2008 Posty: 9
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012 19:11
|
|
|
Aniu! Przed chwilą wpisałam się w komentarzach na Twoim blogu i Bóg łaskaw - znalazłam tą stronę! Wszystko już przeczytałam i jestem zdruzgotana tymi wiadomościami o szpitalu! To prawdziwy horror. Aniu, potraktuj poważnie to co Ci napiszę. Każdy człowiek ma zdolności do samoleczenia. Gdy się je rozwija, można sobie wiele poprawić. Oczywiście teraz nie pora na "rozwijanie zdolności" ale zrób taką próbę: postaraj się być spokojna, niemyśleć o zmartwieniach i leżąc przykładaj dłoń na bolącą nerkę /sama zdecyduj którą/. Jeżeli dłoń nie pomaga, przykładaj kolejno każdy palec, spokojnie chwilę poczekaj. Jak nie pomoże - zrób to samo z drugą dłonią i kolejnymi palcami. Dłoń przed tym zabiegiem nie powinna być posmarowana kremem. Życzę powodzenia - to nic nie kosztuje a często się udaje. Babcia M.
|
|
|
|
 |
Krystka
Użytkownik średnioaktywny Krystka

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 6 razy Wiek: 72 Dołączyła: 20 Lis 2010 Posty: 165 Skąd: Łódź
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012 19:34
|
|
|
no .........przytkało mnie.To Horror przez ogromne H.Koszmar idz ze skargą do NFZ albo lepiej do mediów.
Aniu ja tylko "piaseczek" rodziłam w czasie strajku lekarzy kilka lat temu ale było prawie OK. Fakt ze p.ordynator pół dnia się zaztanawiał co ze mną zrobić - przyjąć czy nie, a ja się skręcalam z bólu . Sama zaaplikowałam sobie antybiotyk , który wczesniej przepisał rodzinny ,ból ustapił i podziękowałam im wszystkim udajac sie do domu.
Aniu życze CI abys spotkała lekarza z "Leśnej Góry" 
|
_________________ Krystka |
|
|
|
 |
Apak
Użytkownik b. aktywny Ania


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 17 razy Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2644 Skąd: Poznań
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012 19:50
|
|
|
Nawet trudno mi cokolwiek powiedzieć - Zycie wystawia Cię na wielką próbę. W tym cały horrorze, jaki przeżywasz, niech światełkiem będą dla Ciebie myśli o tym wszystkim, co TY zrobiłaś dla nas; ile dobra się rozniosło po świecie dzięki jednej Marancie - jestem pewna, że to do Ciebie wróci, pomnożone. Trzymaj się.
|
|
|
|
 |
kabyr
Super gaduła :)) Kabyr


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 68 razy Wiek: 74 Dołączyła: 22 Lis 2007 Posty: 7647 Skąd: Bydgoszcz
Medale: 3 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012 23:16
|
|
|
| Krystka napisał/a: | Aniu życze CI abys spotkała lekarza z "Leśnej Góry"  |
To prawda,
tylko że ta "propaganda sukcesu" jest tylko wyimaginowanym stworem
którym nas mamią w TV.
Może obrażę lekarzy co niektórych tylko.
Są wśród nich naprawdę dobrzy
i dbający o zdrowie pacjenta,
ale to jest pewnie garstka.
To co nam zafundował Minister zdrowia
nowa ustawa o lekach przekracza ludzkie pojęcia.
Właśnie przerabiam ten temat na przykładzie ojca,
który ma 89 lat.
Prawie nie chodzi, nie widzi i nie słyszy.
Ma cukrzycę II stopnia od 35 lat
i insulinę na dwa miesiące.
Najbliższa wizyta u diabetologa w lipcu.
Skąd wziąć insulinę na cztery miesiące Panie Ministrze???????????????????/
Nie stać Nas na 100% odpłatność.
Aniu może dostawca internetu zbaneruje mój wpis,
ale trudno,
pisz, dzwoń dziewczyno do mediów szczególnie do Gdyńskiej TV.
Opisz swój przypadek i pana ordynatora.
Nie wierzę, żeby gdyński NFZ nie znał tych praktyk.
Reporterzy są dociekliwi.
Siedzę i ryczę w monitor.
Taka jestem wściekła na tą całą sytuację.
Trzeba walczyć o swoje
i nie dać się tej wrednej biurokracji.
Też będę walczyć o ojca.
Trzymaj się.
Sorry, ale puściły mi nerwy i też musiałam się trochę wygadać.
Tylko szkoda Aniu, że w Twoim wątku.
Myślę, że mi wybaczysz. 
|
_________________ Miłego dnia życzę
Barbara |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 37 |
|
|