|
Maranta - pomocy |
| Autor |
Wiadomość |
vitani
Milczek

Kraj:

Autor tematu Wiek: 33 Dołączyła: 02 Sty 2012 Posty: 18
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 02 Sty, 2012 20:46 Maranta - pomocy
|
|
|
Niedawno dostałam w prezencie do nowego mieszkania marante, nigdy wczesniej nie zajmowalam sie roslinami wiec nie znam sie na tym, troche poczytalam o niej w necie. Niestety mojej roslince zaczely zołknąc liscie, potem brazowiec i usychac... zraszam ja regularnie, w mieszkaniu jest w miare cieplo, chodz okna mam stare i troche przez nie wieje, postawilam ja pod biurkiem zeby miala cien, mimo to coraz wiecej listkow zolknieje... prosze o pomoc 
|
| Ostatnio zmieniony przez vitani Pon 02 Sty, 2012 20:48, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
heniutkowo
Użytkownik aktywny heniutkowo

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 7 razy Wiek: 62 Dołączyła: 24 Mar 2009 Posty: 462
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 02 Sty, 2012 21:10
|
|
|
Wystaw ją na światło dzienne ,ale daleko od tego okna bo jest jej zimno prawdopodobnie jest to nerkoza liści daj jakąś filcową podkładke nie podlewaj jej często o tej porze roku.U mnie maranty rosną jak przysłowiowe hwasty.A sprawdz czy nie ma przędziorków ,ale wątpię bo to badziewie rozwija się jak jest suche powietrze.Uda się musi
|
|
|
|
 |
heniutkowo
Użytkownik aktywny heniutkowo

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 7 razy Wiek: 62 Dołączyła: 24 Mar 2009 Posty: 462
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 02 Sty, 2012 21:14
|
|
|
Odcinaj u podstawy uszkodzone liście,.
|
|
|
|
 |
vitani
Milczek

Kraj:

Autor tematu Wiek: 33 Dołączyła: 02 Sty 2012 Posty: 18
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 02 Sty, 2012 21:54
|
|
|
podkladke filcowa... ?
|
|
|
|
 |
vitani
Milczek

Kraj:

Autor tematu Wiek: 33 Dołączyła: 02 Sty 2012 Posty: 18
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 02 Sty, 2012 22:05
|
|
|
narazie postawilam ja na noc w lazience, tam jest cieplutko i wilgotno, listki poobcinalam.. 
|
|
|
|
 |
heniutkowo
Użytkownik aktywny heniutkowo

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 7 razy Wiek: 62 Dołączyła: 24 Mar 2009 Posty: 462
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 03 Sty, 2012 08:45
|
|
|
POdkładka filcowa lub grubszy material docięty na rozmiat doniczki.
|
|
|
|
 |
vitani
Milczek

Kraj:

Autor tematu Wiek: 33 Dołączyła: 02 Sty 2012 Posty: 18
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 03 Sty, 2012 18:11
|
|
|
narazie nadal stoi w lazience na dywaniku, mam wrazenie ze ma sie troche lepiej..
narazie nie bede jej podlewac, chyba ja tez przelalam... 
|
|
|
|
 |
wernatka
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 20 razy Dołączyła: 10 Sty 2010 Posty: 1082 Skąd: Warmia
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 03 Sty, 2012 19:28
|
|
|
vitani , obserwuję Twoje zmagania z maranta i od razu przyszło mi do głowy, że mogłaś ją zalać. heniutkowo dała Ci bardzo dobre zalecenia: ograniczyć podlewanie i wystawić na światło dzienne.
Według ogólnych zaleceń maranta powinna stać w miejscu widnym, ale nie bezposrednio na słońcu. O tej porze roku to mogłaby stać i w samym oknie, bo tyle słońca co teraz mamy może jej tylko pomóc, a nie zaszkodzić.
Postaw ją tak by na nią nie wiało, ale żeby miała widno!
Koniecznie ogranicz podlewanie! Podlewaj ją dopiero jak troszkę przeschnie.
A czy doniczka ma w dnie otworek, którym może odpłynąć nadmiar wody po podlaniu? Powinna mieć.
|
_________________ Mój album.Zapraszam
 |
|
|
|
 |
vitani
Milczek

Kraj:

Autor tematu Wiek: 33 Dołączyła: 02 Sty 2012 Posty: 18
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 03 Sty, 2012 20:11
|
|
|
roslinka wrocila do pokoju, słonca jest strasznie malo.. mieszkam w oficynie i malo swiatla wpada do mieszkania i jeszcze te nieszczelne okna.. Postawilam ja na drugim koncu pokoju, na podlodze, na przeciwko okna..., zobaczymy czy odzyje.. 
|
|
|
|
 |
vitani
Milczek

Kraj:

Autor tematu Wiek: 33 Dołączyła: 02 Sty 2012 Posty: 18
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 03 Sty, 2012 20:12
|
|
|
doniczka jest w oslonce i tak ma otworek
|
|
|
|
 |
heniutkowo
Użytkownik aktywny heniutkowo

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 7 razy Wiek: 62 Dołączyła: 24 Mar 2009 Posty: 462
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 03 Sty, 2012 20:57
|
|
|
Wiesz a jak byś te okna jakoś uszczelniła wiem ze nie jest to efektowne ,ale coś za coś.Ja mam też 2 okna bardzo przewiewne,ale na zimę zatykam je "weżem' zrobionym na szydelku i wypchanym cienko pociętą gąbką.
|
|
|
|
 |
vitani
Milczek

Kraj:

Autor tematu Wiek: 33 Dołączyła: 02 Sty 2012 Posty: 18
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 03 Sty, 2012 21:16
|
|
|
hmm.. sprobuje gazetami powypychac, one powinny pomoc. A co do mojej maranty, to powinnam jej teraz zraszac liscie ? I jak czesto ? Czy wcale, jesli jest przelana ?
|
|
|
|
 |
wernatka
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 20 razy Dołączyła: 10 Sty 2010 Posty: 1082 Skąd: Warmia
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 03 Sty, 2012 21:27
|
|
|
| vitani napisał/a: | | doniczka jest w oslonce i tak ma otworek |
to prawidłowo dodam tylko, że po podlaniu, jak już roślinka się "odpije" nie powinna stać woda w osłonce, ewentualny nadmiar trzeba wylać.
A co do zraszania, jeśli nie będziesz lała wody do doniczki to zraszać możesz. Chodzi tylko o to, zeby woda nie stała w korzeniach, by roślina się nie "dusiła"
|
_________________ Mój album.Zapraszam
 |
|
|
|
 |
vitani
Milczek

Kraj:

Autor tematu Wiek: 33 Dołączyła: 02 Sty 2012 Posty: 18
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 03 Sty, 2012 21:32
|
|
|
wody w oslonce nie ma, za to ziemia jeszcze wilgotna, narazie nie bede jej podlewac ani zraszac lisci, zostal jej tylko jeden najzdrowiej wygladajacy lisc... 
|
|
|
|
 |
vitani
Milczek

Kraj:

Autor tematu Wiek: 33 Dołączyła: 02 Sty 2012 Posty: 18
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 03 Sty, 2012 21:35
|
|
|
i okna juz "pozapychane" mam nadzieje ze z dnia na dzien jej sie polepszy.. nie wiem, co ona ma takiego w sobie, strasznie sie do niej przywiazalam.. chociaz nigdy zadnymi roslinami sie nie zajmowalam
|
|
|
|
 |
heniutkowo
Użytkownik aktywny heniutkowo

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 7 razy Wiek: 62 Dołączyła: 24 Mar 2009 Posty: 462
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 05 Sty, 2012 21:03
|
|
|
Kochanie bardzo wiele lat temu ok.22 dostalam taka wlaśnie marantę i w podobnym stanie od kwiaciarza mial ją wywalić,jak mu po roku zaniosłam te marantę to zdębial,jest jeszcze jeden rodzaj który ja mam na zielonym liściu czarne łatki ,bardzo urocza.
|
|
|
|
 |
vitani
Milczek

Kraj:

Autor tematu Wiek: 33 Dołączyła: 02 Sty 2012 Posty: 18
Medale: Brak
|
Wysłany: Pią 06 Sty, 2012 17:17
|
|
|
teraz wyjechalam na kilka dni, zostawilam moja marante sama... zobaczymy czy sobie poradzi...
|
|
|
|
 |
vitani
Milczek

Kraj:

Autor tematu Wiek: 33 Dołączyła: 02 Sty 2012 Posty: 18
Medale: Brak
|
Wysłany: Pią 06 Sty, 2012 17:17
|
|
|
nie chce zeby miala takie zolte liscie ;/, nie powinno tak byc
|
|
|
|
 |
vitani
Milczek

Kraj:

Autor tematu Wiek: 33 Dołączyła: 02 Sty 2012 Posty: 18
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 25 Sty, 2012 19:55
|
|
|
całkiem obumarła ;(
|
|
|
|
 |
heniutkowo
Użytkownik aktywny heniutkowo

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 7 razy Wiek: 62 Dołączyła: 24 Mar 2009 Posty: 462
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 25 Sty, 2012 20:35
|
|
|
No nie żartuj obetnij obetnij wszystko i daj jej odpocząć ,kurcze sama niewiem ,nie miała za zimno,za mokro ? Słuchaj a od kogo miałaś tą marantę może ona wcale nie posiadała korzeni niektóre kwiaciarnie robią różne numery aby tylko nie stracić ,albo była przemarżnięta.
|
|
|
|
 |
vitani
Milczek

Kraj:

Autor tematu Wiek: 33 Dołączyła: 02 Sty 2012 Posty: 18
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012 00:08
|
|
|
Kupilam ja w castoramie..
Nie podlewalam jej dobre 3 tygodnie, postawilam zdala od okna, na reczniczku. Z dnia na dzien listki bardziej zolkły. Obcinalam. Zostaly dwa ostatnie... Juz calkiem zolte.. 
|
|
|
|
 |
heniutkowo
Użytkownik aktywny heniutkowo

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 7 razy Wiek: 62 Dołączyła: 24 Mar 2009 Posty: 462
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012 01:28
|
|
|
Naprawdę nie wiem co się dzieje z tą Twoją marantą obetnij ta dwa ostatnie listki i delikatnie ją podlej ,ale najpierw sprawdż korzenie chyba tam jest pies pogrzebany.Albo żle ukorzeniona w co wątpię ,albo coś ją podjada z korzenia.Jutro pogłówkuję.
|
|
|
|
 |
Awenturyn
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 12 razy Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 1748
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012 10:13
|
|
|
heniutkowo ma racje
ja polecam zmiane doniczki i ziemi bo wydaje mi sie ze właśnie w ziemi tkwi problem możłiwe ze jest jakiś robaczek lub ziemia jest zainfekowanan jakimś grzybem lub czymś podobnym to jedyne wytłumaczenie tego co się dzieje z roślina
|
_________________
podaruj 1% mojemu synkowi http://dzieciom.pl/podopieczni/22376 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 34 |
|
|