|
Co pani domu wiedziec powinna :-) |
| Autor |
Wiadomość |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 22 Sty, 2011 18:11
|
|
|
Tak zazdrosnik to osobna para kaloszy. Na poczatku zakochane dziewczyny sa dumne ze ich facet tak je kocha.
Na dłuższą metę zazdrość uwiera jak niewygodny but.. nie da sie wytrzymac i trzeba cos z tym zrobić.
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
chocolatin
Użytkownik aktywny


Pomogła: 3 razy Wiek: 42 Dołączyła: 07 Maj 2006 Posty: 330 Skąd: Tychy/Reading
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
lamika88
Gaduła ;)


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 24 razy Wiek: 38 Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 5903 Skąd: Zielona Góra
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 22 Sty, 2011 22:54
|
|
|
Ja też nie mam problemów z zazdrością Ostatnio byłam na czekoladzie orzechowej z kolegą z praktyk i mój chłopak nie miał nic przeciwko, że będzie siedział trochę sam w domu kiedy ja się spotkam z innym facetem... Ale wiecie co mnie czasami denerwuje... Jak facet pół dnia nie odbiera telefonów i nie odpisuje na smsy Zaraz mi się czarne wizje tworzą, że może mu się coś stało albo co... Dzisiaj tak od 11 czekam i już wysiedzieć spokojnie nie mogę 
|
_________________ Nowe miejsce w sieci:
http://lamikahandmade.blogspot.com/
Moja galeria:
http://picasaweb.google.com/lamika88
Mój blog:
http://lamika88.blogspot.com/
Tutaj gotuję:
http://lamika88gotowanie.blogspot.com/
 |
|
|
|
 |
chocolatin
Użytkownik aktywny


Pomogła: 3 razy Wiek: 42 Dołączyła: 07 Maj 2006 Posty: 330 Skąd: Tychy/Reading
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
katasza
Użytkownik aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 15 razy Dołączyła: 27 Wrz 2006 Posty: 598 Skąd: Małopolska
Medale: Brak
|
Wysłany: Nie 23 Sty, 2011 10:01
|
|
|
| chocolatin napisał/a: | | telefony ma wyłączone i tez mi sie czarne wizje zaczęły tworzyć.... |
Ja swojego skutecznie nauczyłam, że jak mu telefon padnie to ma zadzwonić nie ważnie z czego i nie ważne od kogo.
Kiedyś była akcja, że potrzebowałam z nim pogadać, on jak za złość nie odbierał. zadzwoniłam do szwagra z którym pracuje, okazało się akurat dziś nie robią razem. Dziwonię do znajomego, a mojego też tam nie ma. W końcu się wściekłam i zadzwoniłam do szefa, przeprosiłam i spytałam o męża. Znalazł się szybciutko. Od tamtej poty Staszek pilnuje bym nie wydzwaniała za nim po wszystkich.
|
_________________ Kasia |
|
|
|
 |
lamika88
Gaduła ;)


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 24 razy Wiek: 38 Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 5903 Skąd: Zielona Góra
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 25 Sty, 2011 18:51
|
|
|
Słuchajcie czytam niesamowitą książkę Sherry Argov "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy. Czas na superbabki." Polecam Psychologia mężczyzn a właściwie to jakie błędy popełniają kobiety w stosunkach z mężczyznami napisana po babsku i nie tak jak w poradnikach dla nastolatek "ubierz się seksownie na randkę to zdobędziesz faceta " Okazuje się, że tak naprawdę im mniej się człowiek stara tym więcej zyskuje Ja np dzisiaj rano chciałam sobie dłużej pospać i potem miałam mniej czasu żeby się wyszykować przez co nie zwracałam uwagi na marudzenie mojego chłopaka, że kiedy w końcu śniadanie będzie (ja najpierw zablokowałam łazienkę żeby mi włosy zdarzyły potem wyjścia wyschnąć ) i co... Zrobił śniadanie sam od razu dla mnie Czyli jak chce to potrafi 
|
_________________ Nowe miejsce w sieci:
http://lamikahandmade.blogspot.com/
Moja galeria:
http://picasaweb.google.com/lamika88
Mój blog:
http://lamika88.blogspot.com/
Tutaj gotuję:
http://lamika88gotowanie.blogspot.com/
 |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 25 Sty, 2011 19:05
|
|
|
Ja tą książkę czytałam kiedys ktos mi udostepnił w pdf-ie. Bardzo podobalo mi sie tłumaczenie dlaczego kobieta nie powinna odbierac telefonu za kazdym razem jak facet dzwoni. Z tego co pamietam robi sobie wtedy wolny wieczor od telefonu ... on wydzwania... telefon dzwoni ..a ona ma czas dla siebie... na kieliszek wina... na ksiazke itp.
Bardzo mnie to ubawiło
Ja sie dzisiaj tez nie przykładałam i co maz sam poszedl do sklepu... i zapytal jeszcze co ma kupic 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Runa
Użytkownik b. aktywny


Rangi dodatkowe:

Pomogła: 11 razy Dołączyła: 29 Sty 2009 Posty: 2014
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 25 Sty, 2011 22:55
|
|
|
wychodzi na to, że ja się wogóle nie staram bo mój mąż robi w weekendy (wtedy wstajemy razem ) śniadania i chodzi do sklepu
Myslę, że każdy facet jest inny i ma inne zalety i wady. U mojego wkurza mnie to, że jak po sobie nie sprząta to nie sprząta ale jak go weźmie na porządki to już wszystko na raz i najczęściej wtedy kiedy ja nie mam na to ochoty :/
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 26 Sty, 2011 08:45
|
|
|
Jedno jest pewne ..że jak za bardzo sie staramy... i zdarza sie ze w tym dogadzaniu naszym panom nie mamy umiaru... to mężczyznom wydaje sie, że im się to nalezy...
A jak na zmiane ma nasz men trochę "kija trochę marchewki" to jak dostanie marchewkę to docenia ten fakt 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
katrinka
Użytkownik b. aktywny


Rangi dodatkowe:

Pomogła: 10 razy Wiek: 57 Dołączyła: 14 Lip 2009 Posty: 1990 Skąd: Warmińsko-mazurskie
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 26 Sty, 2011 09:39
|
|
|
Podczytując ten temat, doszłam do wniosku że wszystko zależy od charakteru człowieka.Bez podziału na kobieta-mężczyzna. | Runa napisał/a: | | wychodzi na to, że ja się wogóle nie staram | To tak jak ja.Mam wredną i stresującą pracę w dodatku wracam w nocy.Rano zamiast sprzątać,gotować i prać łapię szydełko albo druty i zanim się obejrzę już muszę wychodzić.On wraca z pracy,mnie już nie ma....łapie wędki i spędza czas tak jak lubi.Jak wreszcie dorwę jakiś wolny dzień i jeszcze cudnym trafem on też jest w domu,wtedy szybciutko sprzątamy,pierzemy gotujemy coś dobrego i razem spędzamy miło czas do końca dnia 
|
_________________ Pozdrawiam Kasia. |
|
|
|
 |
Grażyna


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Pomogła: 102 razy Dołączyła: 02 Sie 2005 Posty: 8050 Skąd: z Bełchatowa
Medale: 2 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
Kręciołek
Użytkownik średnioaktywny szydełkomaniaczka

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 2 razy Wiek: 51 Dołączyła: 21 Kwi 2010 Posty: 120
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
gracha
Użytkownik aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 4 razy Wiek: 64 Dołączyła: 01 Cze 2006 Posty: 517 Skąd: Suwałki
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 03 Lut, 2011 13:13
|
|
|
Odnosząc się to tego, co pisała Makneta - okropnie mnie wkurzają teksty typu - ja to na twoim miejscu...Ja to bym nie pozwoliła, itp. A jakby się tak tym osobom przyjrzeć może okazało by się, że ten, któremu tak się nie pozwala w końcu nie wytrzymuje i już nie czekając na pozwolenie odchodzi. CZŁOWIEK - każdy potrzebuje swojej sfery prywatności, każdy innej.
|
|
|
|
 |
Nietoperek
Użytkownik średnioaktywny wpadłam po uszy :D


Kraj:

Wiek: 40 Dołączyła: 14 Wrz 2006 Posty: 149 Skąd: NWE/Kraków
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 03 Lut, 2011 13:52
|
|
|
Kobitki kochane. Wiem, że przerywam dość miły temat, ale mam problem. I może któraś z was przez to przechodziła i będzie wiedziała jak sobie z tym poradzić.
Mieszkam w akademiku. Jedzenie trzymam na półce. Może nie froteruję podłogi codziennie ale staram się wszystko po jedzeniu sprzątać a mimo to zalęgły mi się robaki. Są takie małe, białe i robią się z nich latające stwory. Wyrzuciłam raz wszystko co miałam do jedzenia. Mąka, kasza. Półki umyłam. A ciągle je skądś wyciągam. A to na torebce od pieprzu. A to na pudełku od herbaty. Nie wiem co mam robić. Kaszę trzymam w zakręcanym słoiku po kawie, który często myję i wycieram. Makaron mam w pojemniku plastikowym na żywność. A one ciągle gdzieś się lęgną. Co mam zrobić? Jest na to jakiś skuteczny środek? Jakiś domowy? Albo chemiczny?
Zrozpaczona studentka 
|
|
|
|
 |
nutinka
Użytkownik aktywny Nutinka


Kraj:

Pomogła: 15 razy Dołączyła: 24 Lis 2007 Posty: 605 Skąd: Toruń
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 03 Lut, 2011 14:13
|
|
|
Nietoperku, kiedys pozbyłam sie tego wyrzucajac wszystkie sypkie produkty i myjac dokładnie wszystko w kuchni, łacznie z szafkami. Były kokony nawet w zagieciach torebek z przyprawami, w rowkach pojemników, gdzie sie normalnie nie zaglada. Trzeba umyc WSZYSTKO niestety. W akademiku troche trudniej, bo nawet nie wiesz czasem, co za szafka sie kryje, a moga sie kryc w drobnych szparach. Nie wiem, czy teraz jest na to jakis srodek, bo, odpukac, od kilkunastu lat nie trafiłam na make z taka zawartoscia. Moze ktos zna to doradzi.
|
_________________ Mam bloga! Gość, zapraszam na rozmaitości: http://danutinka.blogspot.com/
Zachęcam do wymiany różnych rzeczy: http://www.finta.pl/ref/nutinka |
|
|
|
 |
Nietoperek
Użytkownik średnioaktywny wpadłam po uszy :D


Kraj:

Wiek: 40 Dołączyła: 14 Wrz 2006 Posty: 149 Skąd: NWE/Kraków
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 03 Lut, 2011 14:27
|
|
|
Nigdy nie miałam tego problemu. Ale niestety mieszkając w akademiku przeprowadzam się dwa razy do roku (na wakacje musiałam zmienić pokój). No i niestety nie zawsze wiadomo z kim się zamieszka. I tak jakoś od tych wakacji próbuję się z tym uporać. Właśnie wymyłam wszystkie półki, poczyściłam pojemniki na jedzenie i chyba nie zostaje nic innego jak to jedzenie właśnie tam chować.
|
|
|
|
 |
Runa
Użytkownik b. aktywny


Rangi dodatkowe:

Pomogła: 11 razy Dołączyła: 29 Sty 2009 Posty: 2014
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 03 Lut, 2011 14:57
|
|
|
też je kiedyś miałam w domu, nie wiedziałam skąd się biorą, myślałam, ze idą od wentylacji ale okazało się, że z żywności. Wszystko przejrzałam, szafki umyłam wodą z octem i oczywiście połowę żywności wywaliłam i okazało się że były w puszce gdzie kiedyś były cukierki. I jeszcze w śliwkach były Ale na szczęście pozbyłam sie ich.
Ale ostatnio zaczynają mi się pojawiać mole, to dopiero paskudztwo :/ I mimo, że wszystko też wymyłam to gdzieś się jeszcze kryją. Pewnie z jakąś mąką przyniosłam 
|
|
|
|
 |
zonieczka
Użytkownik aktywny Monika


Kraj:

Pomogła: 3 razy Wiek: 45 Dołączyła: 03 Wrz 2008 Posty: 790 Skąd: madryt
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 03 Lut, 2011 15:09
|
|
|
ja również to miałam, zalęgły się w pieczywie tostowym i też | Runa napisał/a: | | Wszystko przejrzałam, szafki umyłam wodą z octem i oczywiście połowę żywności wywaliłam |
od tamtej pory mam spokój
na te już latające robale są w sklepach pułapki na mole spożywcze
|
_________________ ---------------------------------
http://www.zonieczka.fotosik.pl/
 |
|
|
|
 |
avante
Użytkownik aktywny


Kraj:

Pomogła: 40 razy Wiek: 45 Dołączyła: 28 Lip 2007 Posty: 794
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
katasza
Użytkownik aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 15 razy Dołączyła: 27 Wrz 2006 Posty: 598 Skąd: Małopolska
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 03 Lut, 2011 16:48
|
|
|
w akademiku test ten urok, że może to nie od Twojej żywności robaczki się pojawiły. w składzie mieszkają różne osoby z różnymi nawykami.
proponuję wszystko zamknąć szczelnie: mąki, kasze, makarony, przyprawy, słodycze. kupuj to co Ci jest na bieżąco potrzebne i staraj się nie chomikować produktów. profilaktycznie zaopatrz się w pułapki o których mówi zonieczka, i próbuj to przetrwać.
|
_________________ Kasia |
|
|
|
 |
Paillette
Użytkownik b. aktywny Sylwia


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 10 razy Wiek: 55 Dołączyła: 19 Paź 2008 Posty: 2843 Skąd: Lubin
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
Madzia


Zaproszone osoby: 1
Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Pomogła: 26 razy Wiek: 56 Dołączyła: 16 Lis 2005 Posty: 7511 Skąd: Lublin
Medale: 4 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
Nietoperek
Użytkownik średnioaktywny wpadłam po uszy :D


Kraj:

Wiek: 40 Dołączyła: 14 Wrz 2006 Posty: 149 Skąd: NWE/Kraków
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 03 Lut, 2011 20:25
|
|
|
Na razie wyrzuciłam wszystko co miałam do jedzenia. Zostawiłam tylko to co było kupione w ciągu ostatniego tygodnia i pozamykałam szczelnie w pojemnikach. Jak wyzdrowieję to skoczę do sklepu po ocet i jeszcze raz wszystko wyczyszczę. Takie pułapki to w jakimś Rossmanie mam szanse dostać? Tam chyba są takie rzeczy jak Rajd sprzedawane...
Bardzo dziękuję za wszystkie rady. Nie założyłam tego tematu więc nie mam jak okazać ale jestem wdzięczna 
|
| Ostatnio zmieniony przez Nietoperek Czw 03 Lut, 2011 20:28, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Paillette
Użytkownik b. aktywny Sylwia


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 10 razy Wiek: 55 Dołączyła: 19 Paź 2008 Posty: 2843 Skąd: Lubin
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
elianka
Użytkownik małomówny


Kraj:

Wiek: 42 Dołączyła: 20 Lis 2010 Posty: 57 Skąd: Białystok
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 03 Lut, 2011 20:38
|
|
|
Ja ostatnio przyniosłam sobie mole ze sklepu ze słonecznikiem łuskanym do chleba
Powyciągaliśmy z mężem wszystko z szafki, część wyrzuciliśmy, część przesialiśmy, wszystkie pojemniki poszorowaliśmy, i jakoś problem zniknął...
Ale wszystko teraz trzymam w szczelnych pojemnikach, od razu po przyniesieniu ze sklepu przesypuje, to sie paskudy nie maja gdzie zaczepić.
aha- one maja kokony pod sufitem w miejscu, gdzie sie ściana łączy z sufitem. Warto tam tez szmatą przelecieć
|
_________________ http://eliankowepoddasze.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 31 |
|
|