|
A ja chcę kotka! - No i już mam :) |
| Autor |
Wiadomość |
MAczeK_79
Milczek

Autor tematu Wiek: 47 Dołączyła: 06 Gru 2005 Posty: 49
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 09 Wrz, 2009 10:28 A ja chcę kotka! - No i już mam :)
|
|
|
Heh... A ja chcę kotka i jakoś się go doczekać nie mogę...
Aktualnie czekam, aż w końcu przeprowadzimy się do nowego mieszkania... Ponieważ większość czasu spędzamy remontując, szkoda brać kociaka, żeby całymi dniami siedział sam w jednym domu, a potem stresować go przenosinami...
Więc czekam i czekam na dobry moment...
Co prawda rodzony ojciec powiedział, że mnie wydziedziczy, ale trudno... Czego się nie robi dla futrzaka... Szczególnie, że Tato wpada raczej sporadycznie bo dzieli nas ok. 450 km
Pytanko mam do bardziej doświadczonych posiadaczy "futer" Jaką płeć wybrać... Czytałam w sumie dość dużo, ale w sumie to nie wiem...
I druga sprawa... Chciałabym miziastego kociaczka... Ale niektórzy mówią, że miziasty będzie najbardziej jak się zaadoptuje dorosłego...
Jak na razie jestem na etapie zastanawiania się, więc pytam Z góry dzięki za pomoc 
|
| Ostatnio zmieniony przez MAczeK_79 Pią 05 Lut, 2010 13:00, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
we_st
Użytkownik b. aktywny Weronika


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 40 razy Wiek: 58 Dołączyła: 06 Mar 2007 Posty: 1690
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 09 Wrz, 2009 17:00
|
|
|
Nie mam zbyt dużego doświadczenia, bo miałam w swoim życiu tylko dwa koty. Oba 100% kocury. Oba niesamowite pieściochy. Siostra zaś ma kotki. One są bardzo nieufne i nie bardzo dają się miziać. Tylko wtedy, gdy ONE mają na to ochotę. Częściej też pokazują pazury. Najlepiej chyba przygarnąć futrzaka ze schroniska. Tam ci też doradzą. Mam nadzieję
|
_________________ Zapraszam na bloga http://westlandowo.blogspot.de/ |
|
|
|
 |
Susan
Użytkownik średnioaktywny


Kraj:

Pomogła: 6 razy Wiek: 52 Dołączyła: 13 Lis 2007 Posty: 258
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 09 Wrz, 2009 20:01
|
|
|
Mam kotkę, oj charakterna ona jest! Kochana, ale w kośc umie dać jak mało kto Miałam kiedyś koty i były bardziej miziaste. Gdzies ktoś tu mówił, że koty kastraty to wielcy przyjaciele pań, zaś kotki faworyzują panów. U mnie w domu ta zasada się sprawdziła
Prawda jest jednak i taka, że bez kota życia nie ma Te sierściuchy robią z człowiekiem co chcą Polecam poczytaj serię kryminałów "Kot, który..." Kryminał własciwie słaby, ale psychika kotów pokazana genialnie!
|
_________________ http://haftysusan.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 09 Wrz, 2009 20:34
|
|
|
ja zawsze mialam dziewczynki. w sumie było ich....... 4... i 1 kocurka tez mialam. i powiem tak... jedna koteczka była wredną małpą i atakowała okropnie, upodobala sobie moją mame i koniec. druga byla u nas długo, okociła sie nawet, pamiętam ją jak przez mgłę, ale chyba była "miła". trzecią wyrwałam (dosłownie) pijakowi w tramwaju, miala nie wiecej niz 5tyg i juz stracila oczko, odratowalam ją, zadluzylam sie u weta, spedzilam tam kilka tygodni niemal, ale kot był do rany przyłóż i mruczał jak traktor na pół bloku... czwarta kotka to Lolka, jest mała jeszce troszke glupawa no i niestety należy wlasnie do tego typu ktory opisala we_st czyli daje sie poglaskac jak ona chce, w innym przypadku odrazu odwraca sie do gryzienia, podgryzania, drapania, poluje na mnie (szczegolnie na moją twarz w łóżku) ale jak przychodzi co do czego to do mnie przyłazi na kolana, całuje, glaszcze mnie łapką po buzi itp. a kocurro... owszem.. był pieszczoch... to było 7kilo pieszczot... bo to ragdoll był, ale też upodobał sobie moją mamę i od innych zwiewał, naszczescie nie byl agresywny.
Ja ogolnie zawsze bylam za dziewczynkami.... jednak to znaczenie terenu u kocura mnie odstraszało skutecznie, zdecydowanie wolę rujkowe serenady od zaszczanego mieszkania i wszystkich kątów. wiem wiem że jest kastracja.... ale nie przemawia do mnie ten argument.
wolę kotki.... choć nie wykluczam że jeśli postanowię się dokocić to będzie to kocurek... do parki.
|
_________________ http://handmadeearings.blogspot.com - kolczyki
http://szajka.multiply.com/ - mój Multiply
http://picasaweb.google.com/mrs.szaya
http://galeria.animalia.pl/neva123 - moja malutka koteczka  |
|
|
|
 |
MAczeK_79
Milczek

Autor tematu Wiek: 47 Dołączyła: 06 Gru 2005 Posty: 49
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 10 Wrz, 2009 07:23
|
|
|
Wielkie dzięki miłe Panie Trochę mi się rozjaśniło i chyba jednak zdecyduję się na osobnika płci męskiej Tylko go pozbawię radości z rozmnażania
Ech.... Już się nie mogę doczekać na to futrzanowatofrędzlowate coś (to nie mój neologizm, ale fajny )
A macie może jakieś doświadczenia kot + dziecko? Bo my planujemy... Co prawda czytałam, że te wszystkie horrorystyczne opowieści jak to kot dziecko udusił/zjadł/podjadł itp to fantazja, ale...
|
|
|
|
 |
Marzena 43
Użytkownik aktywny


Kraj:

Pomogła: 18 razy Wiek: 62 Dołączyła: 07 Gru 2006 Posty: 526 Skąd: Pruszków
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
Marzena 43
Użytkownik aktywny


Kraj:

Pomogła: 18 razy Wiek: 62 Dołączyła: 07 Gru 2006 Posty: 526 Skąd: Pruszków
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 10 Wrz, 2009 09:37
|
|
|
Ha kocie horrory Od zawsze miałam koty,czasami bywało tak,że było ich kilka.Moje dzieci wychowywały się z nimi i jakoś nic im te koty nie robiły,wręcz przeciwnie to dzieciaki czasami nie miały wyczucia miłości.Wiadomo że trzeba pilnowac,zwłaszcza jak dzieciątko jest małe,żeby kocurek raczej nie właził do łóżeczka,bo to nie wskazane.Ale wiesz co kiedyś,kiedyś wyczytałam,że najlepszą metodą wychowawczą na kota w celu oduczenia go od czegoś jest spryskiwacz z czystą wodą.Muszę Ci powiedziec,że metoda ta działa sprawdzona przeze mnie na przełomie kilku dziesięciu lat,więc gwarantuję jej skutecznośc.W ten sposób odzwyczajam np.wszystkie koty od włażenia na kwiatki......i nie wchodzą,wystarczy tylko kilka razy przyłapac jak to robią i popryskac wodą 
|
_________________ Hexen
moje "druciaki"
http://Marzena63.fotosik.pl/albumy/96572.html
Moje zwierzaki
http://marzena63.fotosik.pl/albumy/477088.html
Moje roślinki
http://marzena63.fotosik.pl/albumy/477087.html
http://marzena63.fotosik.pl/albumy/509753.html |
|
|
|
 |
MAczeK_79
Milczek

Autor tematu Wiek: 47 Dołączyła: 06 Gru 2005 Posty: 49
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 10 Wrz, 2009 10:07
|
|
|
Dzięki Marzenko
Jak tylko będę miała kociaka, to się Wam pochwalę
A na razie - ciężkiej pracy remontowo-budowlanej ciąg dalszy
Teraz etap płytek w kuchni 
|
|
|
|
 |
Pani Mama
Użytkownik b. aktywny Ania :)


Rangi dodatkowe:

Pomogła: 3 razy Wiek: 57 Dołączyła: 20 Sty 2006 Posty: 1020 Skąd: Częstochowa
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 10 Wrz, 2009 10:11
|
|
|
ja miałam kocurka ale tylko raz i juz nigdy wiecej,ale zawsze mam kotki i teraz mam kotke juz 6 lat jest czysta (nigdy nie zlatwi sie tam gdzie nie potrzeba bo kotka nie znaczy terenu,mam tez male kocieta i ona je wychowuje w domu,ale teraz sa preparaty do odstraszanaia i do wabienia żeby wchodzily do kuwety,wiec naprawde mozna szybko je nauczyc ,trzeba duzo do nich mówic,ja oprucz tego ze ja kąpie to jeszcze szczepie i jest milusińska ale ja uważam że kotka trzeba wychowac sobie od małego 
|
_________________ Ania
moje albumiki
http://pani_mama.fotosik.pl/albumy/4251.html
http://pani_mama.fotosik.pl/albumy/4279.html |
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 10 Wrz, 2009 10:44
|
|
|
spryskiwacz jak najbardziej. a do odstraszenia są takie preparaty nieszkodliwe dla ludzi.
u mnie kot jest od 2 mcy, więc troche sie bałam dwulatka ... fakt.. czasem ją męczy okropnie, ale jestem zdzwiona że jego najmniej podgryza atakuje itp.
starszy syn by ją tylko nosił na ramieniu a jej w to graj, bardzo lubi na nim spać.
staram sie tylko żeby kocica nie przebywała u nich w pokoju. Kuba jest alergikiem i nie chce ryzykować. czasem tylko jak ich razem kłade i siedze z jakąś pozytywką to przylezie i mruczy mi na kolanach ale potem ją zabieram
aaa i jeszze jedno
jedna kotka którą miałam... ta najbardziej ze mną zżyta którą pijakowi zabrałam, była tak nieziemsko przyjaznym kotem że pluje sobie w brode że już jej nie mam.
i moja siostra (majac meza i 2 dzieci) nie pozwalala jej wchodzic do swojego pokoju, a kot wiadomo ciekawski jest. Siostra za kazdym razem ją wyganiała, rzucała kapciami, jak kota zbliżyła sie do dzieci i do łóżeczka to dostawala w tyłek + zwałka za drzwi. No i któregoś pięknego dnia siostra drzwi nie zamknęła, a kota weszłą, wskoczyła do łóżeczko i nafajdała na całe łóżeczko na rzadko i śmierdząco.... po złości...
mnie niestety w domu nie bylo. No i kot dostał kopa za drzwi i zwiał gdzieś pod market do magazynów. do północy leżałam pod bramą tych magazynów i wołałam. potem jakiś cieć mnie zobaczył i wpuścił do środka i tam też wołałam , uzbrojona w puszki z żarciem, ale niestety... nie chciała przyjść....
tak więc jeśli dziecko nie jest alergikiem to lepiej pozwolić ciekawskiemu kotu obwąchać lokatora jego kąty ciuchy itp.
|
_________________ http://handmadeearings.blogspot.com - kolczyki
http://szajka.multiply.com/ - mój Multiply
http://picasaweb.google.com/mrs.szaya
http://galeria.animalia.pl/neva123 - moja malutka koteczka  |
|
|
|
 |
MAczeK_79
Milczek

Autor tematu Wiek: 47 Dołączyła: 06 Gru 2005 Posty: 49
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 10 Wrz, 2009 13:52
|
|
|
Wielkie dzięki Jesteście nieocenione
Pozostaje mi tylko kończyć remont i szukać kociaka Już się nie mogę doczekać
Ale to chyba dopiero w listopadzie mniej więcej nastąpi...
Ech... Cały czas kłody pod nogi...
|
|
|
|
 |
la_femme
Użytkownik aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 8 razy Wiek: 41 Dołączyła: 05 Mar 2008 Posty: 356 Skąd: Chicago
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 10 Wrz, 2009 21:48
|
|
|
Ale jak trafisz na taką zołzę jak moja Tequila, to dopiero poznasz,że żyjesz . Jest bardzo terytorialna, więc wszyscy goście w domu są oprychani, obsyczani i bacznie obserwowani przez całą wizytę. Poza tym poluje na wszystko co się rusza. Nikt nie jest bezpieczny . Nie wspomnę o wszelkiego rodzaju robactwie znoszonym w ramach podarunku do naszego łóżka. No i bawi się wszystkim, tylko nie własnymi zabawkami, najlepiej roznosząc moją bieliznę po mieszkaniu 
|
_________________ nika2500@poczta.onet.pl
www.powiewpolnocy.com.pl
http://www.fotosik.pl/u/la-femme/albumy |
|
|
|
 |
szajajaba
Użytkownik średnioaktywny


Kraj:

Pomogła: 2 razy Wiek: 46 Dołączyła: 23 Mar 2008 Posty: 126 Skąd: Zagłębie
Medale: Brak
|
Wysłany: Pią 11 Wrz, 2009 08:35
|
|
|
Kocur zdecydowanie.
Mam kocura, kiedy miał pół roku wykastrowałam go (nooooo weterynarka ), przez 2 kolejne miesiące dostawał małpiego rozumu, a teraz - jest idealny Ma już 4 lata skończone, i nie podsikuje (2 razy podlał podłogę ze strachu - wystraszył się odkurzacza i popuścił - NIGDY nie podsikał niczego złośliwie), nie gryzie (no dobra, moją mamę gryzie, jak do nas przychodzi w trakcie naszego wyjazdu i mu jeść daje - domu pilnuje), nie skacze po firankach, szaleje grzecznie jak kupę zrobi, nie choruje, no próbuje drapać łóżko - ale jak każdy kot. Równie chętnie drapie drapak
Natomiast moja mama ma 2 kotki. Bawią się razem, myją się wzajemnie, ale - są wredne, zwłaszcza jedna. Przymila się do głaskania, po czym - po 2 ruchach ręki człowiek znienacka dostaje pazurami. Ot, bo tak jej się podoba :] Poza tym, chociaż obie mruczą - nie dorastają do pięt Rudemu w tym względzie. Rudy mruczy bezkonkurencyjnie głośno.
Nie roztył się po kastracji, max. 4 kg waży, uwielbia wyczesywanie, jego ukochana pozycja to leżenie na plecach i wystawianie brzucha do głaskania - dla kotek mamy nie do pomyślenia.
Zdecydowanie polecam KOCURA. W rudym kolorze jak najbardziej 
|
_________________ Zapraszam na bloga:
www.szajajaba.blogspot.com |
|
|
|
 |
MAczeK_79
Milczek

Autor tematu Wiek: 47 Dołączyła: 06 Gru 2005 Posty: 49
Medale: Brak
|
Wysłany: Pią 11 Wrz, 2009 09:15
|
|
|
No to chyba będzie kocurek
Co prawda jeszcze mam trochę czasu na decyzję, ale jak dobrze pójdzie, to będziemy mieli futerko na Boże Narodzenie już w domu
Co do koloru, to mam tylko przykaz od męża, żeby nie był czarny, bo się podobno trudniej je foci, a mój ślubny fociarz jest straszny No ale muszę przyznać, że praktyka czyni mistrza Całkiem niezły jest w te klocki 
|
|
|
|
 |
szajajaba
Użytkownik średnioaktywny


Kraj:

Pomogła: 2 razy Wiek: 46 Dołączyła: 23 Mar 2008 Posty: 126 Skąd: Zagłębie
Medale: Brak
|
Wysłany: Pią 11 Wrz, 2009 16:03
|
|
|
A Rude są piękne I muszę tu zauważyć, że mają nieco inną w dotyku sierść, niż koty innej maści - bardziej miękką, taką... puchatą jakby. Koleżanka też rudasa ma, to sobie sprawdziłam 
|
_________________ Zapraszam na bloga:
www.szajajaba.blogspot.com |
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 16 Lis, 2009 10:27
|
|
|
a ja znowu rudasa szukam.... jutro mam urodziny i uparłam sie ze chce rudzielca i koniec... i szukam.... a Ł na rudzielca juz przychylniej patrzy, pozatym sam chce sobie zamowic jakies pierdółki a ja sie nie zgadzam, wiec pewnie kombinuje ze jak ja kotka dostane to on bdzie mógł wydać na "Zabaweczki" zreszta wszystko byle bym rudzielca miała
tylko jak na złość nie ma żadnego na horyzoncie. napisalam do wszstkich ogloszen jakie znalazlam, polowa nieaktualna, druga polowa nie odpisuje.... ehhh.... moje szczęscie jak zwykle...
|
_________________ http://handmadeearings.blogspot.com - kolczyki
http://szajka.multiply.com/ - mój Multiply
http://picasaweb.google.com/mrs.szaya
http://galeria.animalia.pl/neva123 - moja malutka koteczka  |
|
|
|
 |
Paddington
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomógł: 24 razy Dołączył: 21 Sty 2008 Posty: 2067 Skąd: Poznań
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 16 Lis, 2009 15:57
|
|
|
No ja nie pomogę, bo trudno sprowadzać kociaka z pyrlandii do ciebie- sama droga daleka i zimno na dworze. Zaintrygowało mnie jednak to co pisałaś o Ł i wydawaniu na "zabaweczki" a powiesz coś więcej- jakiego kalibru to rzeczy?
Pozdrawiam i wierzę, że znajdziesz kociaka takiego w sam raz do pokochania 
|
_________________ "Please look
after this BEAR
Thank You"
http://www.lookafterbear.blogspot.com/
DARKEST PERU TO LONDON |
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
Madzia


Zaproszone osoby: 1
Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Pomogła: 26 razy Wiek: 55 Dołączyła: 16 Lis 2005 Posty: 7511 Skąd: Lublin
Medale: 4 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 16 Lis, 2009 18:54
|
|
|
słodkie, ale ja tym razem chcę rudzielca,
ostatnio tak się z wetką rozgrzeszałyśmy, że tyle przybłęd uratowałyśmy, (bo znosiłam do domu wszystko co mi nie uciekło, koty, psy, nawet szpaka kiedyś przyniosłam) że teraz "w nagrodę" mogę mieć kociaka w takim kolorze jaki mi się zawsze podobał.
pozatym Ł wogóle nie lubi kotów i zgodził się TYLKO na rudzielca... miałbyć ciemny rudy/pomarańczowy... ale wkońcu to moje urodziny, więc nie może powiedzieć NIE... tym bardziej , że chce sobie zamówić części do swoich zabaweczek z Hongkongu , więc myśli że mnie przekupi zgodą na kotecka hehehe
|
_________________ http://handmadeearings.blogspot.com - kolczyki
http://szajka.multiply.com/ - mój Multiply
http://picasaweb.google.com/mrs.szaya
http://galeria.animalia.pl/neva123 - moja malutka koteczka  |
|
|
|
 |
donka66
Użytkownik aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 6 razy Wiek: 59 Dołączyła: 03 Kwi 2009 Posty: 533 Skąd: Pszczyna
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 16 Lis, 2009 22:58
|
|
|
Szajka, a zaglądałaś na miau? Nie tylko do wyboru do koloru, ale jeszcze dobry uczynek możesz zrobić adoptując kiciusia w potrzebie.
A przy okazji - jest tam biała persica do adopcji, dla lubiących "plaskate" pluszaki 
|
_________________ Moje prace:
http://isiak.fotosik.pl/albumy/67797.html |
| Ostatnio zmieniony przez donka66 Pon 16 Lis, 2009 23:02, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 17 Lis, 2009 00:32
|
|
|
niestety Miau mi nie działa od kilkunastu tygodni. nie wiem czemu.... wszystkim działa tylko nie mi, próbowałam na wszstkie sposoby. Napisalam do nich maila, moze to oni mi zablokowali strone, ale sama juz nie wiem
natomiast...
dokocenie już się odbyło
dziś pojechaliśmy obejrzeć jednego rudzielca.... i oczywiscie przytargałam go do domu
jest przeuroczy, mrrrrruczący i niesamowicie łagodny.
Lolka jak narazie ma jeża na grzbiecie i prycha i warczy.... ale jakoś to będzie....
a tu fotka Prezesa 
|
_________________ http://handmadeearings.blogspot.com - kolczyki
http://szajka.multiply.com/ - mój Multiply
http://picasaweb.google.com/mrs.szaya
http://galeria.animalia.pl/neva123 - moja malutka koteczka  |
|
|
|
 |
Paddington
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomógł: 24 razy Dołączył: 21 Sty 2008 Posty: 2067 Skąd: Poznań
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 17 Lis, 2009 15:48
|
|
|
Czyli rudy już w domu- cudownie Pokaż koniecznie jego zdjęcia!
CO do drogich zabawek to rozumiem Ciebie szajko w całej rozciągłości- mój mężulo też ma dość oryginalnego hopla... ale co poradzić
Pokiziaj rudaszka ode mnie za uszkiem !!!
|
_________________ "Please look
after this BEAR
Thank You"
http://www.lookafterbear.blogspot.com/
DARKEST PERU TO LONDON |
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
Madzia


Zaproszone osoby: 1
Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Pomogła: 26 razy Wiek: 55 Dołączyła: 16 Lis 2005 Posty: 7511 Skąd: Lublin
Medale: 4 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 32 |
|
|