|
RZUCAMY PALENIE |
| Autor |
Wiadomość |
Krulik
Użytkownik aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 4 razy Dołączyła: 24 Mar 2007 Posty: 619 Skąd: Warszawa
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 06 Sty, 2009 11:32
|
|
|
Trzymam kciuki za rzucające palenie:) Ja sama nie palę ale mój mąż właśnie rzuca... od nowego roku przestał i zobaczymy co z tego będzie. Jak się pobieraliśmy to przez pół roku nie palił, a potem znów zaczął:/ więc czekam z utęsknieniem aż rzuci wreszcie..
|
_________________ moje biżuteryjne, uszyte, wyrysowane...
http://krulikart.blox.pl |
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Autor tematu Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
Madzia


Zaproszone osoby: 1
Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Pomogła: 26 razy Wiek: 56 Dołączyła: 16 Lis 2005 Posty: 7511 Skąd: Lublin
Medale: 4 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Autor tematu Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
M.Hebdzynska
Milczek

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 10 razy Wiek: 95 Dołączyła: 26 Gru 2008 Posty: 9
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 06 Sty, 2009 19:59
|
|
|
Witaj MILAMIRKO! To dla mnie miła niespodzianka Twoje pozdrowienia. Ja to Forum u Maranty podglądam od paru lat. Ostatnio się zarejestrowałam, żeby zamanifestować swoje poparcie i sympatię dla Maranty i Jej Forum. Przyznaję, że jestem kompletna "noga" i poruszam się tu jak mróweczka w bardzo gęstej i wysokiej trawie. Jeszcze tak na 100% nie uwierzyłam że komputer nie gryzie. Temat rzucenia palenia interesuje mnie z uwagi na córkę i wnuczkę. Ja niestety /a może stety/ jestem osobą zasadniczą, nudną i bez nałogów - ale życzliwą dla innych. Pozdrawiam.Maryna H.
|
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Autor tematu Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
jola373
Gaduła ;) Jola


Zaproszone osoby: 2
Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 27 razy Wiek: 65 Dołączyła: 06 Paź 2007 Posty: 3892 Skąd: okolice Łańcuta
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 06 Sty, 2009 20:42
|
|
|
szajka, właśnie ściągam te książeczkę. Przeczytam jutro. Zobaczymy czy zadziała.
|
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Autor tematu Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
agnesaga
Użytkownik średnioaktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 6 razy Wiek: 48 Dołączyła: 28 Gru 2005 Posty: 154 Skąd: Mikołów
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 06 Sty, 2009 23:34
|
|
|
Witam, ja też jestem na etapie rzucania. szajka wygląda mi na to że zaczęłyśmy tego samego dnia. Zaczęłam palić paczkę dziennie, więc doszłam do wniosku, że trzeba sobie z paleniem dać spokój no i próbuję. Ja kupiłam sobie plastry ale nosze je w torebce tak na wszelki wypadek - bo też nie jestem przekonana żeby nałóg nikotyny leczyć nikotyną. Jeżeli ich nie zużyję i przestane palić to poprostu podaruję je mamie, która też pali może i ona da się przekonać, że można rzucić palenie. Ja wierzę że można teraz tylko muszę wiarę zmienić w czyn.
|
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Autor tematu Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 07 Sty, 2009 09:02
|
|
|
agnes.... bardzo polecam książeczkę....
nie trzeba się meczyc. samo przechodzi. nie potrzebna zadna silna wola
a co do plastrow to są plastry ZeroNicotine.. w te jeszcze moge uwierzyc. Bo one nie mają nikotyny... Tylko skladniki naturalne, zioła. takie na oczyszczenie organizmu. kuracja ok 100pln kosztuje i jest to 10 plastrow na 30 dni. zmienia sie co 3 dni.
W to jeszcze moge uwierzyc
ale w nikotyne?
nie ma mowy....
to tylko przeniesienie nałogu.
więc wszystkim bede polecac i wciskac książeczkę 
|
_________________ http://handmadeearings.blogspot.com - kolczyki
http://szajka.multiply.com/ - mój Multiply
http://picasaweb.google.com/mrs.szaya
http://galeria.animalia.pl/neva123 - moja malutka koteczka  |
|
|
|
 |
Pani Mama
Użytkownik b. aktywny Ania :)


Rangi dodatkowe:

Pomogła: 3 razy Wiek: 57 Dołączyła: 20 Sty 2006 Posty: 1020 Skąd: Częstochowa
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 07 Sty, 2009 09:41
|
|
|
plastry???????wlasnie latem moja znajoma sie odchudzała i naklejala plastry odchudzajace,i wczoraj juz drugi raz wyladowala w szpitalu,ma straszna anemie ,krwawienia z narzadow rodnych i przelyku,nie wiadomo jak sie to zakonczy,i wlasnie wczoraj mialam telefon od jej kuzynki zeby zadnych plastrow nawet tych na niby rzucenie palenia nie przyklejac,bo sie wlasnie dowiedziala ze mozna bardzo zle skonczyc,pewnie ze kazdy decyduje o sobie ale moze to pomoze podjac decyzje czy przyklejac czy nie
|
_________________ Ania
moje albumiki
http://pani_mama.fotosik.pl/albumy/4251.html
http://pani_mama.fotosik.pl/albumy/4279.html |
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Autor tematu Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 07 Sty, 2009 10:08
|
|
|
PaniMamo. no wlasnie
i tak to jest ze wspomagaczami i suplementami
szczegolnie takimi wlasnie na odchudzanie.... bardzo niszczą organizm...
ale te plsatry o ktorych napisalam są wlasnie w 100% naturalne. i podobno są lepsze od tych z nikotyną
no i te odchudzające to zupelnie inna sprawa
ale życze zdrowia dla znajomej i oby sie wszystko dobrze skonczylo
a znasz moze marke tych plastrów? zeby przestrzec innych
bo udzielam sie na forum o odchudzaniu i tam mnostwo takich nieswiadomych nastolatek jest ktore zrobią wszystko zeby sie odchuydzic do granic mozliwosci.
|
_________________ http://handmadeearings.blogspot.com - kolczyki
http://szajka.multiply.com/ - mój Multiply
http://picasaweb.google.com/mrs.szaya
http://galeria.animalia.pl/neva123 - moja malutka koteczka  |
|
|
|
 |
milamirka
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 32 razy Wiek: 73 Dołączyła: 10 Gru 2006 Posty: 2197 Skąd: Warszawa
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Autor tematu Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
Krulik
Użytkownik aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 4 razy Dołączyła: 24 Mar 2007 Posty: 619 Skąd: Warszawa
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 07 Sty, 2009 11:14
|
|
|
OStatnio strasznie się obśmiałam jak zobaczyłam reklamę plastrów na rzucanie palenia, w której mówią że zawierają one "terapeutyczną" nikotynę! ha ha jakby to była jakaś inna nikotyna... ech... A w ogóle to przed użyciem takich plastrów trzeba ZAWSZE iść do lekarza i on oceni jakie, ile i czy w ogóle dana osoba może stosować.
|
_________________ moje biżuteryjne, uszyte, wyrysowane...
http://krulikart.blox.pl |
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Autor tematu Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
milamirka
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 32 razy Wiek: 73 Dołączyła: 10 Gru 2006 Posty: 2197 Skąd: Warszawa
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
agnesaga
Użytkownik średnioaktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 6 razy Wiek: 48 Dołączyła: 28 Gru 2005 Posty: 154 Skąd: Mikołów
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 07 Sty, 2009 16:25
|
|
|
Co do plastrów to tak jak pisałam nie wierzę,żeby nikotyną leczyć nikotynę ale papierosy to nie tylko nikotyna to także inne substancje, które się pochłania podczas palenia dlatego tym razem postanowiłam kupić plastry i poprostu je mieć w torebce tak na wszelki wypadek. Tak jak ty szajko masz paczkę papierosów poprostu jest i masz wybór możesz zapalić albo nie.
Rzucałam palenie kilka razy . Pierwszy był na zasadzie wyrzucam wszystkie papierosy zapalniczki i popielniczki - niestety miałam kolejny kryzys i pewnej nocy poprostu wstałam wśrodku nocy ubrałam się i poleciałam do nocnego po fajki rano zorientowałam się że wypaliłam prawie całą paczkę, kuircze jak lunatyk. Kolejny raz rzucałam na ograniczenie czyli powoli starałam się palić co raz mniej- udało mi się dojść do 5 papierosów dziennie no i przyszła impreza, na której wypaliłam całą paczkę.
Następny raz właśnie próbowałam rzucić odrazu ale w szafie mieć zamkniętą paczkę tak na wszelki wypadek no i po tygodniu nie palenia wkońcu ją otwarłam i wypaliłam. Potem próbowałam z tabletkami ale były tak strasznie nie dobre smakowo, że do tej pory się mi gdzieś walają w domu a ja paliłam dalej i co więcej mam wrażenie że po każdym tym moim eksperymencie zaczynałam palić jeszcze więcej dlatego tak bardzo się boję co będzie teraz jak mi się nie uda .
Książkę zaczęłam czytać wczoraj niestety tylko parę stron bo też zaczęłam późno. Napewno coś w tej książce jest bo wtrakcie czytania przestałam czuć ścisk w żołądku, ołożyłam się spać i usnęłam od azu a rano poprostu wstałam i nie czułam jakiejś specjalnej chęci palenia jak to było do tej pory, że pierwsze co rano było to kapcie na nogi, załączanie czajnika z wodą i fajka zanim jeszcze woda się w czajniku zagotowała. Dzisiaj poprostu weszłam do kuchni załączyłam czajnik i usiadłam sobie i zamiast fajki zjadłam sobie płatki.
|
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Autor tematu Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 07 Sty, 2009 16:38
|
|
|
Agnes czyli na ciebie książeczka ma szanse zadziałac. to super
ja bralam kiedyś TABEX . no i moze z tydzien nie palilam po nim.
Co do tego ze fajki maja inne substancje to ok... tylko kwestia jest taka ze to tylko NIKOTYNA uzaleznia. cala reszta to poprostu gratisy ktore w tym papierosie są i sprawiają ze jest on jeszcze bardziej niesmaczny
nie strasz mnie ze po tygodniu otworzylas paczke.... bo ja bym jednak nie chciala
cały czas mam mysli ze teraz bym sobie zapalila... bo tak zwyczajowo robilam w pewnych momentach dnia. i mam ochte zapalic tylko po to zeby ten zwyczaj jakos utrzymac a nie dlatego ze mi sie palic chce.
póki co....
Nie palę już 5 dni (+ 01g37m47s).
Ilość niewypalonych papierosów: 40.
Będę żyć dłużej o 0 dni (+ 07g25m58s)!
Zaoszczędzone pieniądze: 18,24 zł!
no 2 paczki juz z glowy ....
dobrze mi....

|
_________________ http://handmadeearings.blogspot.com - kolczyki
http://szajka.multiply.com/ - mój Multiply
http://picasaweb.google.com/mrs.szaya
http://galeria.animalia.pl/neva123 - moja malutka koteczka  |
|
|
|
 |
agnesaga
Użytkownik średnioaktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 6 razy Wiek: 48 Dołączyła: 28 Gru 2005 Posty: 154 Skąd: Mikołów
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 07 Sty, 2009 17:13
|
|
|
| szajka napisał/a: | Co do tego ze fajki maja inne substancje to ok... tylko kwestia jest taka ze to tylko NIKOTYNA uzaleznia. cala reszta to poprostu gratisy ktore w tym papierosie są i sprawiają ze jest on jeszcze bardziej niesmaczny
nie strasz mnie ze po tygodniu otworzylas paczke.... bo ja bym jednak nie chciala
|
Wiem że to nikotyna uzależnia i to z nią walczymy ale gdyby przyszedł ten krytyczny moment że pękam to po co mam sobie na nowo płuca smolić substancjami smolistymi i innymi paskuctwami znajdującymi się w papierosie oprócz nikotyny. Podobno płuca cały czas próbują się oczyścić nawet gdy się pali.
Niestety co do tej paczki to ja wtedy pękłam ale mam nadzieję, że tobie się uda i za jakiś czas zrobisz z nich nawóz tak jak myśl podsunęła maranta, czego bardzo Ci życzę.
|
|
|
|
 |
beacia-24
króliczek


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Pomogła: 8 razy Wiek: 42 Dołączyła: 30 Lis 2007 Posty: 4293 Skąd: Częstochowa
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 07 Sty, 2009 17:16
|
|
|
szajka, trzymam kciuki za niepalenie. Wiem, że nie jest łatwo rzucić, ale da się. Moja siostra paliła tyle lat i nagle coś kupiła i nie palą razem z mężem już rok. Najgorsze jest to, że brakuje ponoć tego papierosa w ręce, ale można się pozbyć tego nałogu. Ja kiedyś tam próbowałam zapalić papierosa, ale zaczęło się i skończyło na uhu uhu uhu i mnie nie zaciekawiło za to niesmak w gardle długo był. Nie próbowałam już nigdy więcej i nie pociąga mnie to.
Wierzę, że Ci się uda wytrwać w postanowieniu i mocno Ci w tym kibicuję 
|
_________________ Pozdrawiam Beacia
mój blog
tu znajdziecie moje małe co nieco http://maranciaki.pl/forum/viewtopic.php?t=5496 |
|
|
|
 |
monika_b
Użytkownik b. aktywny Monika_b


Kraj:

Pomogła: 13 razy Wiek: 49 Dołączyła: 12 Sty 2007 Posty: 1225 Skąd: Płock
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Autor tematu Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
maranta


Kraj:

Pomogła: 68 razy Wiek: 58 Dołączyła: 01 Cze 2005 Posty: 6004 Skąd: Gdynia
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 07 Sty, 2009 22:25
|
|
|
Trzymam kciuki za wszystkie dzielne dziewczyny, walczące z nałogiem.
Mówcie sobie codziennie- mogę zapalić, ale nie chcę
Zresztą nie mnie doraqdzać, bo akurat z tym nigdy nie miałam problemu- nie lubiłam dymu z papierochów i nie lubię (łoj przypomniałam sobie teraz, że jak byłam mała to uwielbiałam... zapach palonej w fajce amfory, do tej pory ten zapach pamiętam )
Mój tata daaaawno temu palił papierosy, przestał z lenistwa
Ot tak zwyczajnie z dnia na dzień rzucił.
Czemu z lenistwa, otóż- był w wojsku akurat była zima a na palarnie wyznaczyli jedno pomieszczenie, które było bardzo daleko i trzeba było iść kawał drogi do tej palarni.
Ponieważ było zimno, tacie się zwyczajnie nie chciało iść tak daleko na papierocha, więc sobie odpuścił.
Rzucił więc palenie z lenistwa
Do tej pory nie pali. Przestały go męczyć uciążliwe bóle głowy (tak się włąśnie zastanawiam, co ja mam rzucić, zeby i mi migreny odpuściły...)
Życzę Wam wszystkim wytrwałości i cieszę się każdym Waszym dniem bez dymka 
|
_________________ Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl |
|
|
|
 |
Bernadka
Gaduła ;)


Kraj:

Pomogła: 11 razy Wiek: 54 Dołączyła: 01 Mar 2007 Posty: 3347 Skąd: małopolska
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 08 Sty, 2009 09:41
|
|
|
Mój mąż palił , w miarę trwania naszego małżeństwa palił coraz więcej i więcej i w pewnym momencie doszło do tego że jak w nocy byli u nas znajomi ( sami palacze) na turnieju szachowym ( często grywali - na szczęście teraz im przeszło)to nie mogło zabraknąć papierosa a jak brakło to ja byłam ładnie proszona o to żeby pojechać do nocnego sklepu oddalonego o 17 kilometrów . Na całe szczęście w pewny,m momencie mój mąż po moich wyliczeniach ile z papierosami wypala pieniędzy (2lub3 paczki dziennie )sam postanowił rzucić . Nie był to łatwy czas , chodził jak bomba zegarowa i wiele osób potem pytało mnie jak ja go zniosłam . Zaczął wrzucać 10 złotych do puszki , w której gromadził pieniądze na zakupione na raty pralkę , lodówkę i naszą pierwszą mikrofalę . BYło ciężko , ale nie pali już 8 lat. Trzymam kciuki za wszystkie rzucające palenie dziewczyny , ja nigdy nie paliłam i cieszę się żę nie dałam się koleżankom namówić 
|
_________________
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 31 |
|
|