RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...


Strona główna  • Mapa stron  • Księga gości  • Portal   Forum
Nasze ostatnie prace  • Kontakt z administratorem
• Aktualne losowania


Poprzedni temat :: Następny temat
Robótkowanie w miejscach publicznych
Autor Wiadomość
qrka 
Użytkownik aktywny
ania


Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Autor tematu
Pomogła: 12 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 564

Medale: Brak

Wysłany: Nie 10 Lut, 2008 18:33   Robótkowanie w miejscach publicznych

Jestem ciekawa ile z was robi na drutach czy szydełku w miejscach publicznych, typu przychodnie, poczekalnie, autobusy, pociągi i nie wiem co jeszcze...
Jak ludzie reagują na osoby dziergające?? mnie kilka razy zdarzyło sie robić w takich miejscach a wam??

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
szajka 
Użytkownik aktywny
szajka



Kraj:
Poland

Pomogła: 4 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 04 Sty 2008
Posty: 660
Skąd: Warszawa-Jelonki

Medale: Brak

Wysłany: Nie 10 Lut, 2008 19:37   

ja jeszcze nei mialam okazji bo dopiero zaczelam przygode z szydelkiem a poki co dzieci chore wiec w domu siedze, ale jak tylko bedziemy mogli wyjsc to zapewne bede siedziec na laweczce i dziergac Very HappyVery Happy

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://handmadeearings.blogspot.com - kolczyki
http://szajka.multiply.com/ - mój Multiply Smile
http://picasaweb.google.com/mrs.szaya
http://galeria.animalia.pl/neva123 - moja malutka koteczka Very Happy
 
 
     
alienor 
Użytkownik b. aktywny
vel 3nereida



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 10 razy
Wiek: 62
Dołączyła: 21 Lut 2006
Posty: 2601
Skąd: Katowice

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Nie 10 Lut, 2008 20:24   

Ja robię .
Latem i jak jest ciepło robię na działce , przy kawie i bezwstydnie wykorzystuję stalych gości . Robię im kawe i wręczam walek frizze do przeiwjania , żeby mieć gotowe kuleczki do roboty. Kuleczki muszą miec odpowiednią wielkość, żeby mogly sie swobodnie obracac w pudelku po husteczkach do pupy.Idealny pojemnik transportowy , mieści nici szydelka, nożyczki i mała robótkę.
robię w pociągu ,jeżeli jadę sama , jeżeli z dziećmi to też ,ale mniej .
Od początku tego roku opiekuję sie 16- letnim facetem , z duzym problemem zdrowotnym .Dzieciak w wyniku urazu stracil wzrok w jedym oku. Leczy się w klinice na Ceglanej .(Klinika prof. Gierek )
Tam dziennie poradnie przyjmują 1200 osób , w tym dzieci przeciętnie 100 do 130. Spedzam tam 2 dni po 7 godzin. Jeżeli mam miejsce siedzące to wyciągam robotke i do dzieła . żawsze mnie któs zagadnie , o to co robię , o to co mam na sobie itd... Tak powstał swterek dla Michaliny . Jeszcze trzeba przyszyć rekawy i wykonczyc koronką. Swetereus z bardzo cienkićh nici , 700m w 10 dag. Caly zrobiony poza domem. Wykanczac , bede w domu , jeszcze nie wiem jak , ale na pewno potrzebny będzie jakiś schemat , a na to muszą być odpowiednie warunki. OD srody ,kiedy mojemu dziecku się pogorszylo i musiałam na szybko odwieżc do szpitala ,nie zrobiłam ani cm niczego . W piątek była operacja i jest ok. Więc chyba czas wrócic do robotkowania i zregenerować nadszarpnięte nerwy . Acha . Poza domem robię , wyłacznie szydełkiem . Jest małe i wygodniejsze w transporcie.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Oddam lenia w dobre ręce
 
     
nula 



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Rangi:
przyjaciel3

Pomogła: 179 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 03 Lut 2007
Posty: 8330
Skąd: Poznań

Medale: 3 (Więcej...)

Wysłany: Pon 11 Lut, 2008 10:08   

Kiedyś zdarzyło mi się haftować obrazek xxx jak czekałam w szkole na dziecko (w czasach kiedy jeszcze trzeba je było odbierać ze szkoły - czyli baaaaardzo dawno temu). Ale to dlatego, że musiałam skończyć w konkretnym terminie i nie wyrabiałam z czasem. To był ten jeden raz. Było to dość stresujące bo ciągle mi ktoś przeszkadzał i nie mogłam się skupić. Generalnie w miejscach publicznych czytam książkę. Wszędzie gdzie się da.
W tramwaju, na przystankach (i dlatego nie cierpię zimy - bo jest za ciemno na czytanie), albo wszędzie tam gdzie muszę chociaż chwilę czekać. Czytanie to moja druga wielka namiętność !
Ale zabieram robótkę zawsze jak gdzieś wyjeżdżamy w nadziei, że trafi się jakaś wolna chwila i będzie można trochę porobić. bye bye

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Moje albumy
http://www.fmix.pl/albumy/61803
 
     
Jumelle 
Użytkownik małomówny



Kraj:
Poland

Pomogła: 3 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Sty 2006
Posty: 60
Skąd: Pruszków

Medale: Brak

Wysłany: Pon 11 Lut, 2008 10:13   

ostatnio działam elementy do bolerka jadąc autobusem po zakupy do Wa-wy, kilka osób zwróciło na mnie uwagę i jedna starsza pani nawet zapytała co z tego będzie, ale zazwyczaj coś czytam.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://picasaweb.google.c...MojeRobTkiRCzne

Tuniczka już gotowa
teraz mała bluzeczka z lidlowskiego kordonku ze srebrną nitką
 
     
qrka 
Użytkownik aktywny
ania


Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Autor tematu
Pomogła: 12 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 564

Medale: Brak

Wysłany: Pon 11 Lut, 2008 11:23   

Ja też zabieram ze sobą jak gdzieś jadę druty lub szydełko z nadzieją na okazję żeby choC chwilkę porobić, często druty robią sobie tylko wycieczkę, ale co tam ... ostatnio wyciągnęłam szydełko w pociągu, nikt nie pytał co prawda co robię, ale przypatrywali mi się jakoś dziwnie puknąć się puknąć się puknąć się a może mi się tylko wydawało
mnie natoniast nie zdarzyło sie spotkać,albo nie pamiętam abym spotkała, w swoim krótkim życiu (35) żadnej kobietki z drutami w miescu tzw. publicznym

alienor ten pomysł z pudełkiem po chusteczkach jest super.

A może wstydzimy sie robić publicznie??

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
www.annaqrek.blogspot.com
 
     
Pani Mama 
Użytkownik b. aktywny
Ania :)



Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 3 razy
Wiek: 57
Dołączyła: 20 Sty 2006
Posty: 1020
Skąd: Częstochowa

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Pon 11 Lut, 2008 11:27   

gdy siejuz robi cieplo,wyciagam lezaczek i na ogrodzie moge sobie do woli szydelkowac ,sąsiedzi juz wiedza ze ja wiecznie cos tam dłubie ,w klinice jak jestem z córka tez zawsze dziergam ,ale jesli chodzi o inne miejsca to jak Nula czytam ksiazki bo to tez moja pasja tylko ostatnio troche sie zaniedbalam w czytaniu bye bye

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Ania
moje albumiki
http://pani_mama.fotosik.pl/albumy/4251.html
http://pani_mama.fotosik.pl/albumy/4279.html
 
 
     
maranta 



Kraj:
Poland

Pomogła: 68 razy
Wiek: 58
Dołączyła: 01 Cze 2005
Posty: 6004
Skąd: Gdynia

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Pon 11 Lut, 2008 13:32   

Gdy leżałam w szpitalu, to oczywiście wymachiwałam szydełkiem ile wlezie.
Razu pewnego przyszła na naszą salę pielęgniarka, żeby komuś zrobić zastrzyk, zobaczyła, że coś dłubię- akurat robiłam takie fajne bąbelaski z welurowej włóczki- i oczywiście musiałam jej pokazać jak takie coś zrobić.
Siadła koło mnie a po dobrej chwili przyszła druga pielęgniarka szukająca tej pierwszej i oczywiście ugrzęzła przy moim wyrku.
Po kolejnej dobrej chwili przyszła oddziałowa w poszukiwaniu siostrzyczek i... wiadomo...
Po jakimś czasie przyszła jedna z lekarek, bo gdzieś jej wszystkie pielęgniarki poznikały i... oczywiście musiałam i jej pokazać jak te bąble robić...

Nagle rozległ się na korytarzu ryk samego szefa i cały żeński personel czmychnął z mojej sali z podkulonymi ogonami wesoło mi wesoło mi wesoło mi

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl
 
 
     
Mao 
Użytkownik b. aktywny



Kraj:
Poland

Pomogła: 13 razy
Wiek: 59
Dołączyła: 06 Maj 2006
Posty: 1321
Skąd: Toruń

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Pon 11 Lut, 2008 16:00   

A ja dziergam gdzie się da hahahihi dziergałam i w szpitalu i w pociągu ( 4 godzinne jazdy dość częste to sporo można nadziergać) , na działce ,przy grilu ( bo pieczenie to męska rzecz) , na ławce przy pilnowaniu dziecka , moje sąsiadki ciągle podpytują co nowego dziergam , no i oczywiście na plaży - od tego zawsze zaczynam pakowanie torby zebalek tyle godzin w bezczynności podczas plażowania po prostu nie dla mnie ,tym bardziej ,że jestem nieopalająca się i siedzę sobie w cieniu drzew i dłubię.Podczas podróży samochodem ( mąż prowadzi jęzorek ) no i zabieram wszędzie na wyjazdy włóczki ,druty i szydełka. Po prostu to lubię zebalek

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Albumy:
http://mao1.fotosik.pl/albumy/66848.html
http://picasaweb.google.com/Mao.maosia1
Bloguję: http://szydelkownia.blogspot.com/
 
 
     
elmo 
Milczek



Kraj:
Poland

Dołączyła: 28 Sty 2008
Posty: 27

Medale: Brak

Wysłany: Śro 13 Lut, 2008 08:55   

Ja noszę zawsze frywolitki w torebce, zajmują mało miejsca. Jestem osobą zabieganą i cierpię na notoryczny brak czasu. Nigdy nie wiadomo kiedy się gdzieś utknie, trzeba ten czas wykorzystać.

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
Meta 
Użytkownik średnioaktywny
czyli Baśka



Kraj:
Poland

Pomogła: 3 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 09 Gru 2007
Posty: 185
Skąd: Słupsk

Medale: Brak

Wysłany: Śro 13 Lut, 2008 12:09   

Jeszcze jako studentka, kiedy opiekowałam się 4-letnim dzieckiem sąsiadki, zawsze miałam przy sobie robótkę w parku - bo robiąc drutowy sweterek mogłam na młodego patrzeć, a czytając (co uwielbiam) niestety nie wesoło mi Zawsze przekładałam robótkę na druty z żyłką z tej okazji, żeby wygodniej było i drutowałam sobie na kocyku pod drzewem (przyjemniej niż na ławeczce)Smile Parę razy przysiadały się do mnie młode mamy, jedna kiedyś z własnym zestawem przyszła, żeby jej wzorek jakiś pokazać. Parę fajnych koleżanek poznałam wtedy dzięki tym drutom hopla

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
(ex-Mecik Smile)
Baśka, mama Leny i Kraba Smile
A w wolnych chwilach... Smile i jeszcze blog (zaniedbany niestety...)
 
     
Evriel 
Użytkownik średnioaktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 2 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 03 Sty 2008
Posty: 139

Medale: Brak

Wysłany: Śro 13 Lut, 2008 14:34   

Ja mój szydełkowy przyborniczek mam zawsze ze sobą Wink. Już słyszałam komentarze typu "babcia", ale jakoś się tym nie przejmuję. Wczoraj dziergałam w poczekalni w przychodni i w sumie nie wzbudziłam szczególnego zainteresowania u nikogo, poza dwuletnim rozbrykanym chłopaczkiem co by tu...

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Ev'riel

http://picasaweb.google.com/Evrathiel
http://evriel.fotosik.pl/
 
     
agniechak 
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 28 Paź 2005
Posty: 631
Skąd: Małopolska

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Śro 13 Lut, 2008 14:52   

Ja tez w miejscach publicznych mam ze soba szydełko. No bo co można robić czekajac np. w przychodni u lekarza? I zawsze jestem zdziwiona, że tyle kobiet, a tylko ja coś robię. Bo nawet książek nie czytają... Jakoś nie mam szczęścia spotkać osobyz robótką... Raz mi się zdarzyło w przyszpitalnej przychodni z kilometrową kolejką - młoda dziewczyna dziergała piękną serwetę na szydełku. ja byłam druga - robiłam chustę... i jeszcze mnie zastanawia, że mówi się że to hobby starszych pań, a w życiu nie spotkałam takiej z robótką... nawet te starsze czasem mówią - pani to czasu nie marnuje... a im kto broni? Smile

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Aga

mój album
http://agniechak.fotosik.pl/albumy/34768.html - prace, równiez kilka fotek wspaniałych prac z kiermaszu Wielkaocnego - wykonane przez inne maniaczki rękodzieła

http://agniechak.fotosik.pl/albumy/44887.html - trochę wzorków
 
     
liken 
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 5 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 18 Mar 2007
Posty: 539
Skąd: Śląsk/obecnie Kraków

Medale: Brak

Wysłany: Śro 13 Lut, 2008 22:08   

zwykle w pociągu, na działce... ale najdziwniejsza sytuacja, to jak o 3.00 rano czekałam na koleżankę na przystanku autobusowym. A nocne niestety rzadko na czas przyjeżdżają. Miałam akurat przy sobie zaczęte rękawiczki bez palców, więc czekając szydełkowałam. Jeśli mnie ktoś widział wtedy, to chyba myślał, że jakaś wariatka ze mnie Very Happy

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://megliken.pl
http://megliken.blogspot.com
http://picasaweb.google.com/megliken
 
     
qrka 
Użytkownik aktywny
ania


Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Autor tematu
Pomogła: 12 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 564

Medale: Brak

Wysłany: Czw 14 Lut, 2008 12:17   

A sama co byś pomyślała widząc , kogoś szydełkującego o 3 w nocy??? cmoknięcie , albo o 3 nad ranem??? wesoło mi wesoło mi wesoło mi


To chyba najdziwniejszy czas i miejsce !! brawo brawo brawo

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
www.annaqrek.blogspot.com
 
     
kresek
Milczek


Dołączył: 21 Mar 2007
Posty: 49

Medale: Brak

Wysłany: Czw 14 Lut, 2008 12:46   

Ja już w różnych miejscach robiłam robótki (zwykle niewielki hafci lub coś na szydełku), zwykle to poczekalnia u lekarza, szpital, oczekiwanie na dziecko, które jest na zajęciach, generalnie sidzenie gdzieś i czekanie na kogos lub na coś. Oczywiście nie zawsze są to robótki, bo jest też książka.
Ja podobniej jak agniechak zastanawiam się jak te kobiety mogą siedzieć i nic nie robić, dla mnie byłaby to męczarnia. Moje dziecko już się nawet przyzwyczaiło do tego, że mama zawsze mają jakąś robótkę. Teraz noszę serwetę szydełkową i ostatnio nawet wyciągałam ją w Lidlu, bo oglądając nici, które były w ofercie zostałam zagadnięta przez Panią czy opłaca się je kupić, za chwilę dołączyła do nas druga Pani i tk od słowa do słowa, w końcu wyciągnęłam moją serwetę i chyba Panie były lekko zaskoczone puknąć się

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Mój album
Mój blog
 
     
Krulik 
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 24 Mar 2007
Posty: 619
Skąd: Warszawa

Medale: Brak

Wysłany: Sob 16 Lut, 2008 23:27   

Ja robię często w różnych miejscach;) Jak synek spał w wózeczku to siadałam na ławeczce i robiłam na szydełku;) co jakiś czas ktoś się przyglądał albo zagadywał: "taka młoda dziewczyna na szydełku?" itp. Budziłam zainteresowanie głównie starszych Pań, które narzekały że młodzież teraz nie ma żadnych zainteresowań;) W tramwaju czasem robię szydełkiem, a kiedyś robiłam też z papieru gwiazdki choinkowe - tak machałam łapkami, że wszyscy się gapili;D hehe

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
moje biżuteryjne, uszyte, wyrysowane...
http://krulikart.blox.pl
 
 
     
karmelek 
Użytkownik b. aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 06 Sty 2006
Posty: 2227
Skąd: Małopolska

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Nie 17 Lut, 2008 09:30   

Krulik, napisała:
Cytat:
Jak synek spał w wózeczku to siadałam na ławeczce i robiłam na szydełku


jak ten czas leci! Krulik mi przypomniała, że też przecież robótkowałam, jak maluszek spał w wózku; najpierw spacerek na ukołysanie, potem Stasio drzemał a mama "siup" na upatrzoną ławkę, hihi... Very Happy gdyby nie te spacery, to nie skończyłabym bluzki z 233 elementów.
Ale nie wiem jak reagowali przechodnie, bo... nie widziałam Wink

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
moja stronka:
http://www.karmelek.info
 
     
Grażyna 



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel3

Rangi:
przyjaciel

Pomogła: 102 razy
Dołączyła: 02 Sie 2005
Posty: 8050
Skąd: z Bełchatowa

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Nie 17 Lut, 2008 15:01   

Ja nie dziergam w miejscach publicznych. Trudno mi sie skupic i zazwyczaj popełniam jakieś błedy...potem prucie...nie, tak byc nie moze, żeby dodawac sobie roboty...unikam tego...

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
mój albumik http://grazyna1.fotosik.pl/albumy/3996.html
drugi album z pracami http://blouses.fotosik.pl/albumy/706533-9.html
Mój blog: http://handmadebygrazyna.blogspot.com/
https://www.facebook.com/grazyna.szczepaniak.58
 
     
pani_matka 
Milczek
pani_matka


Kraj:
Poland

Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 12
Skąd: Dolny Śląsk

Medale: Brak

Wysłany: Wto 19 Lut, 2008 09:15   

Dziergam gdzie się da,zawsze jestem przygotowana aby nie marnować czasu. sztrikuję cool

  plus minus  Kto ocenił?
 
 
     
matyldzia 
Milczek


Kraj:
Poland

Wiek: 42
Dołączyła: 15 Maj 2008
Posty: 7

Medale: Brak

Wysłany: Czw 15 Maj, 2008 14:30   

Ja wyszywałam na działce, w parku na ławce, kilka razy w pociągu. Ludzie albo się dziwnie patrzą albo powiedzą coś miłego. Z szydełkiem jeszcze łatwiej (jeden motek a nie kilka kolorów muliny noo ) a więc jak się nauczę jeszcze częściej będę dzióbała publicznie

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
Kulbisia 
Użytkownik średnioaktywny


Kraj:
Poland

Wiek: 38
Dołączyła: 23 Wrz 2007
Posty: 195

Medale: Brak

Wysłany: Wto 27 Maj, 2008 18:52   

ja dłubię wszędzie i wszystko-jak oszalała Very Happy normalnie nie mam czasu, więc przerwa między zajęciami (czasem zajęcia Razz), jazda w pociągu, czekanie na coś/kogoś... ja nie moge siedzieć bezczynnie, bo uważam, że to marnowanie czasu Smile
najlepsze, moim zdaniem sa frywolitki-w pociągu może trząść ile wlezie, a supełki i tak powstaja takie jak powinny Smile

a co do ludzkich reakcji... na masę, osób, która zagadała do mnie w sprawie tego co robię, tylko 2 (!!!) wiedzialy, że supłam frywolitki. cała reszta próbuje mi notorycznie wmawiać, że to szydelko ( rotfl ). świadomie użyłam słowa 'wmawiać', bo pewna pani prawie się ze mną pokłciła, bo 'to szydełko i koniec'! Very Happy
a poza tym, kiedyś jedna staruszka winszowała mi i składała gratulacje, że nie dosc, iż ginące frywolitki supłam, to jeszcze, że taka młoda...Smile

a ostatnio pewna starsza pani (ja mam szczeście do staruszek w pociągach) była strasznie zdziwiona, gdy poprowadziłam z nią gładko i wprawnie rozmowę na temat róznych haftów Very Happy

a tak to wszyscy znaja mojego 'bzika' i nikogo już nie dziwi, że w każdym miejcu potrafię wyciągnąć nici i machać Smile

tylko czasem jeszcze nieznajomi w pociągu potrafia przesiedzieć 3 godziny z wlepionymi oczyma we mnie ooooo
Smile

rozpisałam się, ale jeszcze dodam, że moje znajome-powiedzmy dziewczyny w wieku studenckim, strasznie sa zafascynowane rbótkami ręcznymi i wszystkie chcą COŚ robić Smile jedną juz nauczyłam haftować krzyżykami, inną robic na drutach, jeszcze jedna z szydełkiem się do mnie szykuje... tylko frywolitek się bardzo boją Smile

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
Ate 
Milczek



Kraj:
Poland

Dołączyła: 26 Lip 2008
Posty: 13

Medale: Brak

Wysłany: Nie 27 Lip, 2008 10:24   

Co do szpitala to skądś to znam.. Panie pielęgniarki, salowe..
A dziergam najczęściej w pociągu. No i jak już mam coś obejrzeć w TV to z szydełkiem..szkoda czasu na to "pudło" Razz

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
Halkuk 
Gaduła ;)



Kraj:
Poland

Pomogła: 18 razy
Wiek: 63
Dołączyła: 25 Sie 2005
Posty: 4709
Skąd: Bytom

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Nie 27 Lip, 2008 12:44   

Ate napisał/a:
Co do szpitala to skądś to znam..

Szpital - obowiązkowo z robótką hahahihi Właśnie się wybieram i nie mogę się zdecydować co wziąć do roboty puknąć się Ostatnio wzięłam za mało włóczki i musiałam kończyć dopiero w domu (po wygojeniu dłoni). Leżałam na dwu-osobowej sali , moja sąsiadka mi cały czas kibicowała , zaglądała itp . Sama też się na tym znała , więc wymieniałyśmy się "dobrymi radami". Robótki wpływają uspokajająco , więc są bardzo przydatne szczególnie tam wesoło mi
Kiedyś byłam na badaniach i musiałam spędzić noc w szpitalu , trafiłam na sali na babkę która pracowała dla jakiejś firmy . Robiła małe motywy , całe mnóstwo tego i - siedziałyśmy tak we dwie przy lampce nad umywalką puknąć się obie z szydełkiem , aż w końcu grubo po północy lekarka nas pogoniła spać kazanie Było to dość fajne , bo wzajemnie się czegoś nauczyłyśmy Smile.
Teraz wezmę chyba taką włóczkę , którą bez problemu można dokupić - bo taką każdy może mi potem donieść zebalek

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam - Halina.
 
 
     
Marzena 43 
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Pomogła: 18 razy
Wiek: 62
Dołączyła: 07 Gru 2006
Posty: 526
Skąd: Pruszków

Medale: Brak

Wysłany: Nie 27 Lip, 2008 12:55   

Ja robię na drutach wszędzie gdzie jest to tylko możliwe.I w całej rozciągłości popieram takie zachowania brawo cool

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Hexen
moje "druciaki"
http://Marzena63.fotosik.pl/albumy/96572.html
Moje zwierzaki
http://marzena63.fotosik.pl/albumy/477088.html
Moje roślinki
http://marzena63.fotosik.pl/albumy/477087.html
http://marzena63.fotosik.pl/albumy/509753.html
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej materiałów, zdjęć, itp.,
 proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie naruszenia praw autorskich o kontakt ze mną.
 Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.

Jednocześnie informuję, że administrator forum nie odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
 a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.

maranta

  Liczniki na bloga

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 35