Nici, nitki i niteczki... - [ nici] Chińskie kordonki
Naavy2000 - Wto 12 Mar, 2013 11:32 Temat postu: [ nici] Chińskie kordonki Witam.
Mam pytanie: czy ktoś z użytkowników forum próbował robić coś z chińskich kordonków? Jeśli tak, to jak sprawują się wykonane z nich rzeczy?
Ostatnio w dwóch Chińskich Centrach Handlowych w moim mieście pojawiły się bardzo ładne kordonki - gładkie, równe, miękkie w dotyku, z lekkim połyskiem, i kusi mnie, żeby je kupić. Ale szkoda byłoby pracy włożonej w jakąś rzecz, gdyby okazało się, że po kilku użyciach i praniach odbarwią się, czy zmechacą. A jaką opinię mają chińskie towary, każdy wie,,,
barbara 1 - Wto 12 Mar, 2013 11:49
W jakiej cenie są u Ciebie te kordonki?
Naavy2000 - Wto 12 Mar, 2013 13:15
Zależy od kordonka, są w różnej wielkości, grubości, kolorze - mnóstwo jest cieniowanych.
Ale: moteczek w jednolitym kolorze, spory, tylko nawinięty wyraźnie luźniej, niż polskie kordonki - myślę, ze ilościowo odpowiada średniemu kłębkowi Ariadny - to 3 złote - i jest bardzo ładny i przyjemny w dotyku. Duży motek bardzo miękkiego kordonka, o dziwnym, podłużnym kształcie (ok. 15 cm długości, i ok. 5 średnicy) był po 12 złotych, ale ostatnio widziałam po 9 (niestety, metka tylko po chińsku). Jak widać, cena zachęca. Szkoda mi tylko czasu na dłubanie, gdyby gotowa rzecz miała zaraz zbrzydnąć.
Debra - Wto 12 Mar, 2013 16:58
robiłam kołnierzyk z czarnego kordonka made china.Niestety farbuje w noszeniu podkrój sukienki.Nie był wydajny z ledwościa starczył na mikro kolnierzyk
Naavy2000 - Wto 12 Mar, 2013 20:35
Debra, dzięki za odpowiedź! A dużo razy go prałaś? Jak wygląda po kontaktach z proszkiem?
Bo jeśli tylko farbuje, to czarny na czarnej bluzce można by nosić...
aniulek - Wto 13 Gru, 2016 10:04
Kiedyś robiłam serwetkę choinkową z czerwonego kordonka kupionego za grosze w tzw. chińskim markecie, zaraz na początku, kiedy nie umiałam za dobrze tych wszystkich oczek i słupków i szkoda mi było pieniędzy na markowy kordonek. Mam ją do dziś, prana kilkukrotnie, nic jej się nie stało, kolor nie wyblakł, nie rozleciała się.
Później zrobiłam jeszcze zakładkę do książek - damę w kapeluszu - dla siostry, również kupiła chiński kordonek, bo nie miałam w swojej kolekcji tak intensywnego niebieskiego jak chciała i niestety ten niebieski lekko farbował strony w książkach... Nie jakoś strasznie, ale jeśli zakładka długo leżała w jednym miejscu przyciśnięta kartkami książki to widać było błękitny "cień" na stronach.
Chyba trzeba mieć po prostu szczęście do partii czy barwnika, bo oba kordonki były tej samej firmy i grubości (przynajmniej wg etykietki).
|
|
|