|
prace nuli - po pół roku - str.178 |
| Autor |
Wiadomość |
izetta
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 12 razy Wiek: 46 Dołączyła: 28 Cze 2011 Posty: 1615 Skąd: Mosina
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
Krakowianka
Gaduła ;)


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 30 razy Wiek: 63 Dołączyła: 17 Lut 2006 Posty: 4125 Skąd: Małopolska
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 04 Cze, 2016 22:17
|
|
|
oczywiście że jesteście normalne!! ludzie którzy kochają zwierzęta właśnie tak robią!
ja wychowałam swoją Minusię nosząc ją malutką na swoim ramieniu, też jeździłam do weta by ją ratować
antybiotyk strzykawką co 3 godz i zakraplanie oczek, specjalne karmienie by kociaczek przeżył a teraz miauczy za mną gdy wychodzę z domu lub zamknę drzwi do łazienki, chodzi za mną wszędzie, wiem kiedy chce mleko a kiedy co innego, moje dzieci śmieją się że mama gada z kotem
życzę by kociak wyzdrowiał 
|
|
|
|
 |
siebusania
Gaduła ;) malutka


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 16 razy Wiek: 37 Dołączyła: 29 Maj 2012 Posty: 4151 Skąd: Kraków
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 05 Cze, 2016 01:07
|
|
|
Nie jestem jakos bardzo zakochana w zwierzetach ale szkoda ze kotek cierpi. Biedactwo duzo przeszlo. Ja pamietam jak moj konik cierpial i w zaden sposob nie dalo mu sie pomoc mial skret kiszek kroplowki itp nic nie pomogly zdechl. Cierpial chyba dwa dni jyz mysielismy ze bedzie poprawa bo wstala tu za godzine odszedl. Do dzis nie moge tego zapomniec. A chyba ze 3-4 lata minely a moze i 5 nawet nie pamietam. Mamy 2 konika ale to juz nie to samo innej masci inny charakter. Tamten byl spokojny itp tego mamy od urodzenia ale juz mimo uczenia jest inny lubi brykac czasem gryznie itd. Juz nie taki oswojony z dziecmi. Chodz ma 3 lata. Zwierzeta sa niepowtarzalne tak jak ludzie. Mam nadzieje ze kotek wyzdrowieje
|
_________________ malutka
moj blog: http://sznurkiani.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
AlaJ
Użytkownik b. aktywny

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 70 razy Wiek: 70 Dołączyła: 21 Sty 2010 Posty: 1700
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 05 Cze, 2016 10:07
|
|
|
nula jak najbardziej jesteście normalne. I nie jesteście absolutnie żadnym ewenementem, bo takich ludzi jest całe mnóstwo. Dla nich jest czymś normalnym, że zwierzę tak samo zasługuje na leczenie i zapewnienie komfortu życia.
Ludzie, którzy mówią "to tylko pies, to tylko kot" nigdy tego nie zrozumieją - nie ten poziom empatii.
Ale jest i biegun przeciwny - kiedy ogłaszamy na fb naszej fundacji, że potrzebujemy duże pieniądze na jakiś zabieg, czy dla naszego podopiecznego, czy dla psa osoby, która zwróciła się do nas o pomoc w zbiórce, to odzew jest ogromny.
Czasem są to bardzo poważne zabiegi, bardzo kosztowne. Niedawno suczka - szczeniak miała operację bardzo poważną i kosztowną, ponieważ urodziła się z wadą zwieracza i mocz z niej leciał bez ograniczeń. Jest lepiej, ale nie idealnie. Póki co, sunia jest pod opieką fundacji i czeka na adopcję. Teraz zbieraliśmy kasę na artroskopię, a niewykluczone, ze niedługo będziemy zbierać na operację wszczepienia rozrusznika serca dziesięcioletniemu psu.
Można popukać się w głowę - rozrusznik serca i to jeszcze takiemu staremu psu? No ale cóż - tak nam serce i rozum dyktuje.
|
_________________
https://picasaweb.google.com/100781043743691970700/BizuteriaFrywolitkowaAli?authkey=Gv1sRgCObsktv_1JX9-QE# |
| Ostatnio zmieniony przez AlaJ Nie 05 Cze, 2016 10:09, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
we_st
Użytkownik b. aktywny Weronika


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 40 razy Wiek: 58 Dołączyła: 06 Mar 2007 Posty: 1690
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 05 Cze, 2016 12:23
|
|
|
Nie ważne, czy jesteście normalne. Jesteście po prostu ludźmi o wielkich sercach, które potrafią kochać i kierują się uczuciami. Może i jesteście nienormalne i co z tego. Normalność jest nudna.
A co do kota, doskonale rozumiem. Sama przez to przeszłam. Pierwszy raz przed około dwudziestoma laty. Kupiłam szczeniaczka dobermana. Miał jakieś pół roku, gdy otruła go sąsiadka. Było to przed Bożym Narodzeniem. Kto wie jak duży jest półroczny doberman, ten zrozumie problem noszenia psa z drugiego piętra i pakowania go do malucha samej kobiecie Jeździłam do weterynarza dwa razy dziennie na kroplówki. Lekarz już się nade mną litował i brał mniej kasy. Wszystkie inne kobiety wpadły w szał przedświątecznych przygotowań a ja siedziałam najpierw w poczekalni, potem w zabiegowym. Ot. Taki los nienormalnego człowieka. Pożyczałam pieniądze, bo jako (wtedy) samotna, pracująca na pół etatu matka nie przelewało mi się. W samą wigilię rano Niko pierwszy raz wstał i poszedł powolutku napić się wody... Potem jeszcze jedna, już ostatnia kroplówka i już po wszystkim. Dla mnie to był cud Bożego Narodzenia. Dla takich chwil naprawdę warto żyć
Z drugim psem nie miałam tyle szczęścia. Miał raka śledziony i na każdą pomoc było już za późno, bo guz pękł i rozlał się po jamie brzusznej. Do dzisiaj nie mogę sobie darować, że dałam sobie wmówić, że jest stary i to normalne, że traci energię i schudł na wiosnę. Powinnam wtedy posłuchać intuicji i zrobić mu kompleksowe badania. Może byłby jeszcze z nami? To już dwa lata a rana w sercu jeszcze krwawi.
Na sam koniec Haniu - ja jestem dumna z mojej, że jestem nienormalna, ty też powinnaś 
|
_________________ Zapraszam na bloga http://westlandowo.blogspot.de/ |
|
|
|
 |
vichta
Użytkownik b. aktywny Marzena


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 104 razy Wiek: 59 Dołączyła: 10 Cze 2014 Posty: 1943 Skąd: Piotrkow Tryb/Oxford
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 05 Cze, 2016 13:51
|
|
|
Nula, jesteście normalne
Wszystko, co mogłabym dodać, zostało już napisane przez poprzedniczki.
|
_________________
 |
|
|
|
 |
nula


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Autor tematu Pomogła: 179 razy Wiek: 60 Dołączyła: 03 Lut 2007 Posty: 8330 Skąd: Poznań
Medale: 3 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 06 Cze, 2016 07:52
|
|
|
maranta, stonesik, Madzia, Salem, izetta, Krakowianka, siebusania, AlaJ, we_st, vichta,
Bardzo Wam dziękuję !
Jak zwykle można na Was liczyć w trudnych chwilach
Nawet jeżeli dla niektórych osób nie jestem "normalna" to niech tak będzie - ale dobrze mi z tym i nie zamierzam się zmieniać.....
A jak widać z Waszych postów nie jestem sama i to jest najważniejsze
| AlaJ napisał/a: | | I nie jesteście absolutnie żadnym ewenementem, bo takich ludzi jest całe mnóstwo. Dla nich jest czymś normalnym, że zwierzę tak samo zasługuje na leczenie i zapewnienie komfortu życia. | widocznie po prostu mało takich w moim najbliższym otoczeniu.... choć są też tacy, którzy rozumieją .....
| izetta napisał/a: | Ty sobie wyobraź tych ludzi w poczekalni co mnie zobaczyli....
|
próbowałam to sobie wyobrazić
Iza - napisz koniecznie czy kura wyzdrowiała .......
|
_________________ Moje albumy
http://www.fmix.pl/albumy/61803 |
|
|
|
 |
japoneczka01
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 118 razy Dołączyła: 04 Paź 2010 Posty: 1904 Skąd: Tarnów
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 06 Cze, 2016 11:41
|
|
|
Nula Jak nasz miniaturowy królik miał złamaną tylną nogę z przemieszczeniem i miał ją składaną operacyjnie, to długo nie wolno mu było chodzić na niej, a w związku z tym zaczął mieć kłopoty z trawieniem z powodu bezruchu.
Mój mąż codziennie po kilka razy masował mu brzuszek.
Gdy po 7 latach królik odszedł, to moje dzieci nie poszły do szkoły, bo przepłakały całą noc, a mąż wziął urlop na żądanie, gdyż nie był w stanie pracować.
Takich ludzi jest więcej, tylko nie każdy o tym mówi, gdyż wtedy wracają bolesne wspomnienia.
|
|
|
|
 |
Frida
Użytkownik aktywny


Rangi dodatkowe:

Pomogła: 14 razy Dołączyła: 17 Sty 2012 Posty: 966
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 06 Cze, 2016 12:32
|
|
|
Nula, zajrzałam na ostania stronę i zobaczyłam, że coś o kocie, więc cofnęłam i przeczytałam uważnie.
Mieszkam z czterema kotami, a każdy po przejściach, dwa po poważnych operacjach, i kosztownych, więc Twoje postępowanie jest w mojej ocenie normalne i właściwe.
Natomiast, mówienie, że "to tylko kot" mnie wkurza na maksa. No to co, zwierzę nie odczuwa bólu, nie zasługuje na leczenie?
Nula 
|
|
|
|
 |
nula


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Autor tematu Pomogła: 179 razy Wiek: 60 Dołączyła: 03 Lut 2007 Posty: 8330 Skąd: Poznań
Medale: 3 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 12 Cze, 2016 10:18
|
|
|
japoneczka01, Frida,
obiecałam pokazać fotki - nowości na razie nie ma - to już skończyłam jakiś czas temu - po prostu nie miałam kiedy zrobić zdjęć
następne skarpetki robione "od palców"
łapeczki
i małe lampioniki zrobione ze słoiczków po jogurcie
na ukończeniu gruby, zimowy sweter i cały czas męczę top z "małpich" elementów.......
a teraz nasi nowi domownicy
przedstawiam Wam Edwarda (po lewej) i Stefana (po prawej)
"chłopcy" są jeszcze malutcy
to są afrykańskie ślimaki olbrzymie Achatina (i powinny jeszcze sporo urosnąć)
dla porównania pokażę Wam Marysię, którą gościliśmy w domu przez zeszły wekend
na marginesie dodam, że imiona, które Ela z Dominikiem im nadali są rzeczą całkowicie względną, bo ślimaki nie mają płci - są obojnakami
ale głupio zwracać się do zwierzaka bezosobowo
a tu cała gromadka w komplecie
Jako ciekawostkę powiem Wam, że te ślimaki są wykorzystywane w kosmetyce, ponieważ ich śluz ma właściwości odżywcze i regeneracyjne dla ludzkiej skóry
tu można poczytać
http://stayyoung.pl/zabie...kami/4590686542
jak widać do tanich taka przyjemność nie należy
wypróbowałyśmy
całkiem przyjemne uczucie - ten śluz wcale nie jest "śluzowaty" , po prostu wilgotny
ciekawe ile czasu trzeba czekać na efekty 
|
_________________ Moje albumy
http://www.fmix.pl/albumy/61803 |
|
|
|
 |
Krakowianka
Gaduła ;)


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 30 razy Wiek: 63 Dołączyła: 17 Lut 2006 Posty: 4125 Skąd: Małopolska
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 12 Cze, 2016 10:58
|
|
|
śliczne łapki i lampiony a skarpetki po prostu zabieram i już!!!
a maluszki niech się Wam dobrze chowają bo moje dziecko miało taką"Marysię" ale nie stety została tylko muszla 
|
|
|
|
 |
nula


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Autor tematu Pomogła: 179 razy Wiek: 60 Dołączyła: 03 Lut 2007 Posty: 8330 Skąd: Poznań
Medale: 3 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 12 Cze, 2016 11:05
|
|
|
| Krakowianka napisał/a: | | ale nie stety została tylko muszla |
ojej, a co się stało ?
|
_________________ Moje albumy
http://www.fmix.pl/albumy/61803 |
|
|
|
 |
Madzia


Zaproszone osoby: 1
Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Pomogła: 26 razy Wiek: 56 Dołączyła: 16 Lis 2005 Posty: 7511 Skąd: Lublin
Medale: 4 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 12 Cze, 2016 11:50
|
|
|
Skarpetki też bym przygarnęła, są bardzo ładne, a do tego chyba ocieplane?
Łapki przeurocze!
A lampioniki, już widziałam takie tyle razy, a dopiero w tym tygodniu zobaczyłam skąd się bierze.
Brawa za piękne prace!
Po poprzednim wpisie spodziewałam się, że może zostałaś babcią, ale coś mi mówiło, że raczej nie. Z taką rodzinką, tak bardzo się nie zdziwiłam.
Krem ze śluzem ślimaka właśnie mam zamiar kupić, są w bardzo różnych cenach. Najtańszy z pewnością produkuje polska firma Sanbios.
|
_________________ http://picasaweb.google.com/erendis30
http://www.fotosik.pl/u/erendis/albumy
http://literackoniespelniona.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
nula


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Autor tematu Pomogła: 179 razy Wiek: 60 Dołączyła: 03 Lut 2007 Posty: 8330 Skąd: Poznań
Medale: 3 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 12 Cze, 2016 12:04
|
|
|
| Madzia napisał/a: | | Krem ze śluzem ślimaka właśnie mam zamiar kupić |
Ela kupiła na próbę. bo jednak szybciej jest się pokremować niż leżeć pół godziny ze ślimakami na twarzy
tani nie był (ok. 60 zł za 50 ml), ale firmy nie znam (nie mogę sprawdzić bo nie ma mnie w domu)
śmiałam się, że ma wypróbować a jak jej znikną wszystkie zmarszczki to też sobie zafunduję
skarpetki nie są ocieplane, po prostu z braku nóg (na swoich nie umiałam sfotografować) jedną skarpetkę wypchałam ręcznikiem, żeby było lepiej widać
lampioniki są ze słoiczków po jugurcikach z Biedronki
już następne 4 mam oklejone ryżowcem i czekają na jakieś motywy serwetkowe ....
|
_________________ Moje albumy
http://www.fmix.pl/albumy/61803 |
|
|
|
 |
Krakowianka
Gaduła ;)


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 30 razy Wiek: 63 Dołączyła: 17 Lut 2006 Posty: 4125 Skąd: Małopolska
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 12 Cze, 2016 13:28
|
|
|
| nula napisał/a: | | ojej, a co się stało ? |
moje dziecko dostało ślimaka już dorosłego w prezencie i chyba już po 2-ch miesiącach było coś nie tak
zmieniał zabarwienie i mimo wizyty u weta zdechł
w nocy gryzł wapno.... chociaż nie ma zębów , przeszkadzało to w zaśnięciu więc lądował w łazience
rozciągał się na całe przedramię chociaż powiem że ja tego rodzaju przyjemności nie lubię
wolę jednak wszystkie zwierzątka z sierścią i puchate, ot do przytulania
a z slimaków co najwyżej krem 
|
|
|
|
 |
marysia54
Gaduła ;) marysia54


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 21 razy Wiek: 72 Dołączyła: 29 Lis 2008 Posty: 6645 Skąd: Warszawa
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 12 Cze, 2016 22:38
|
|
|
Nula, fantastyczne skarpetki, łapki śliczne ale przecież jesteś w nich mistrzynią ,
lampiony super
widzę ,że masz w domu mini zoo
ja jednak wolę zwierzaczki do przytulenia
Mam nadzieję, że kotek już wyzdrowiał
Też parę lat temu przeżywałam chorobę swojego psiaczka, niestety nie dało się jej uratować.
Od tej pory nie mam zwierzątka ale moja wnuczka ma małego pieska i to
na razie mi wystarcza.

|
_________________ Pozdrawiam!!!
Robótki na drutach i szydełku
https://goo.gl/photos/mePRXucdX7xcSEhY8
http://www.fotosik.pl/zar...i/album/2027594 |
|
|
|
 |
Apak
Użytkownik b. aktywny Ania


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 17 razy Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2644 Skąd: Poznań
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 13 Cze, 2016 20:00
|
|
|
Ale śliczności!!!
Łapeczki - owieczki porywam natychmiast
Świeczniki mnie rozbawiły, ale tak pozytywnie Pierwsze, co pomyślałam, to o tym, że dla Twórczych osób zwykła wyprawa po zakupy spożywcze wcale nie musi być taka zwykła. Jednak mamy to "skrzywienie" rękodzielnicze. Ja w sklepie NAJPIERW zwróciłam uwagę na słoiczki i na to, że będą z nich ładne świeczniki, a dopiero POTEM na ich zawartość Ja swoje zamierzam ubrać w koszulkę z kordonka. W tych słoiczkach spodobało mi się to, że są "bezgwintowe" i jako świeczniki będą się prezentować bardziej elegancko...
|
|
|
|
 |
nula


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Autor tematu Pomogła: 179 razy Wiek: 60 Dołączyła: 03 Lut 2007 Posty: 8330 Skąd: Poznań
Medale: 3 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 14 Cze, 2016 15:52
|
|
|
Dziewczyny - dziękuję
| marysia54 napisał/a: | | ja jednak wolę zwierzaczki do przytulenia |
szczerze mówiąc ja również
ale obserwacja "chłopaków" jest bardzo zajmująca
Apak, nie przejmuj się, nie tylko Ty tak masz
ja również często kupuję coś, bo od razu mam pomysł jak wykorzystać opakowanie... 
|
_________________ Moje albumy
http://www.fmix.pl/albumy/61803 |
|
|
|
 |
Pysiatom
Super gaduła :)) Kasia


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 34 razy Wiek: 57 Dołączyła: 16 Paź 2007 Posty: 7778 Skąd: Jelenia Góra
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
siebusania
Gaduła ;) malutka


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 16 razy Wiek: 37 Dołączyła: 29 Maj 2012 Posty: 4151 Skąd: Kraków
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
nula


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Autor tematu Pomogła: 179 razy Wiek: 60 Dołączyła: 03 Lut 2007 Posty: 8330 Skąd: Poznań
Medale: 3 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
saba52
Gaduła ;) Ania


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 18 razy Wiek: 69 Dołączyła: 11 Maj 2010 Posty: 4066 Skąd: O....róg
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
vichta
Użytkownik b. aktywny Marzena


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 104 razy Wiek: 59 Dołączyła: 10 Cze 2014 Posty: 1943 Skąd: Piotrkow Tryb/Oxford
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 23 Cze, 2016 23:52
|
|
|
Nula, jestem pełna uznania dla kogoś, kto potrafi pokochać ślimaki
Ja mam pełno w pracy tych "bezdomnych" i aż obrzydzenie bierze. Włażą na oddział i rozwlekają śluz po wykładzinie.
Przedwczoraj rozsypali trutkę. Osobiście nic do nich nie mam,
ale w szpitalu chyba nie powinno być takich "gości" roznoszących infekcje.
Takie domowe chyba są zdrowe... ?
Kurczaki genialne!!! 
|
_________________
 |
|
|
|
 |
Anisa
Użytkownik aktywny


Kraj:

Pomogła: 4 razy Dołączyła: 28 Cze 2009 Posty: 557 Skąd: Lublin
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
joana
Użytkownik aktywny

Kraj:

Pomogła: 4 razy Dołączyła: 01 Lis 2006 Posty: 694
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 25 Cze, 2016 13:36
|
|
|
nula, Podoba mi sie wszystko. I łapki, i lampiony i skarpetki. Te ostatnie umiem robić tylko na 2-ch drutach. Może kiedyś uda mi sie zrobić inną metodą. Co do ślimaczków... to raczej nie mam do nich przekonania. Wolę oglądać na łonie natury.
Dla mnie zawsze kojarzysz się z aniołem. Tak, tak.. to dzięki Tobie mamy wspaniałe, proste schematy tych skrzydlatych stworzeń.Jak widać masz i osobowość anioła i przygarniasz zwierzaki będące w potrzebie. I dzięki za to. Pozdrawiam serdecznie. .
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 32 |
|
|