| Autor |
Wiadomość |
Temat: Mark Kewlar 2021-22 |
kewlar
Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 4882
|
Forum: Poezja Wysłany: Pią 06 Maj, 2022 18:24 Temat: Mark Kewlar 2021-22 |
wszedlem i wtedy skończył się świat
pies z fotela zawarczał przyjaźnie
zapach książek
w kominku węgli blask
chyba byłem tu zawsze
spod okularów chrapliwy śmiech
gospodyni zaprasza na kawę
cicho gra radio
w kącie skupiony ktoś
chyba grają w szachy
słońce wysuwa się zza chmur
przez ścianę lasu jak przez sito
otwarte okno
wiatr śpiewa melodię bez słów
ptaki krzyczą
a tu nie dzieje się prawie nic
i z zewnątrz nic nie przenika
wojna i miłość
a ja to wszystko widziałem i...
zaraz znikam
bo tak naprawdę nie jestem stąd
i pies nie zawarczy radośnie
nie będzie miał na kogo
nie zbliżę się nawet na krok
zanim nasz stary świat nie dorośnie
obok
obok jest tylko zimna kawa
kominek dawno wygasł
a w szachy już nikt nie gra
***********************************
może to wszystko nie moja sprawa
wybacz
***********************************
bo czy to jest poezja
[ Dodano: Pią 06 Maj, 2022 18:27 ]
w moich ramionach zasypiasz sama
jestem tylko tłem
na śniadanie będzie zimna kawa
spacer z psem
i listy wysyłasz sama
myślisz że siebie znasz
potem bezkarnie wracasz
do szarych ścian
w domu też sama wyznaczasz cele
nikogo w nich
nikogo z sobą nie zabierzesz
gdy trzeba będzie z życia wyjść
nie będzie po tobie płakał
przypadkowy tłum
i potem już nie będziesz sama
bo jesteś tu
tylko tu
[ Dodano: Czw 19 Sty, 2023 16:12 ]
czego się boisz?
rodzą się słowa
z wielkiej miłości lękiem podszytej
kiedyś zapomnę
głęboko schowam to co w nas było
żartem czy mitem?
czego się boję...
to przecież proste:
przystępnie nazwać natrętne myśli
wspomnienia wspomnień
kształty nieostre planów sprzed życia
jak dziś się przyśnisz...
tak się boimy
choć nie ma czego
przecież od dawna w nic już nie gramy
z sobą samotni
bo z tak daleka słowa mniej ranią
a boli tak samo |
Temat: Cała twórczość |
kewlar
Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 5908
|
Forum: Poezja Wysłany: Sob 16 Cze, 2018 22:12 Temat: Cała twórczość |
jak pęd wiatru co chmury rozpędza
powrócimy też kiedyś w te strony
gdzie dzień każdy się Tobą wyświęcał
słowo Twoje - jak innych miliony
moje słowa - ginęły w afekcie
w Twoim sercu (choć bardziej w kieszeni)
chociaż cała zmieniła się przestrzeń
między nami już nic się nie zmieni
obrósł w piórka Twój dawny kochanek -
coraz więcej ze świata rozumiem
tylko w jakie odeszłaś nieznane?
i czy zdołam odnaleźć Cię w tłumie?
chciałbym czasami zamienić z Tobą kilka słów
choć tradycyjnie nie wiem przecież co powiedzieć
bo tak naprawdę nie wolno nam już tego czuć
nie wolno myśleć co by było w naszym świecie
dzisiaj są inne - dla każdego z nas osobny los
i tylko sobie już wmawiamy że jest nieźle
a trudne sprawy lepsze niż daleki głos
który od dawna woła nas w pustą przestrzeń
tyle pytań a żadnej nadziei
na odpowiedź (a nawet coś więcej)
dziś z kimś innym do życia się śmiejesz
zapomniałaś jak pachnie nonsensem
pachną zioła: tatarak, lawenda...
gra gitara śpiewają syreny
stara miłość w piosenkach zaklęta
nowsze bajki wciąż spycha ze sceny
chciałbym czasami zamienić z Tobą kilka słów
choć tradycyjnie nie wiem przecież co powiedzieć
bo tak naprawdę nie wolno nam już tego czuć
nie wolno myśleć co by było w naszym świecie
dzisiaj są inne - dla każdego z nas osobny los
i tylko sobie już wmawiamy że jest nieźle
a trudne sprawy lepsze niż daleki głos
który od dawna woła nas w pustą przestrzeń
główną rolę zagrałaś i wyszłaś
(jak w teatrze co kiedy-ś był obok
ale przecież naprawdę nie istniał)
wciąż brakuje mi czegoś... i kogoś
dziś nikt nie gra sam chodzę po deskach
i powtarzam że jest mi przyjemnie
czasem z siebie próbuję się nie śmiać
wielka ciemność przede mną i we mnie
mógłbym czasami zamienić z Tobą kilka słów
lecz tak jak zwykle nie wiem przecież co powiedzieć
bo tak naprawdę nie wolno nam już tego czuć
ani pomyśleć że być może w naszym świecie...
złączą się inne w ten jedyny wspólny los
i tak będziemy udawali że jest nieźle
na trudne sprawy nam podpowie tamten głos
nie mówiąc jednak że to w końcu pusta przestrzeń
długo tę przetrzeń oswajałem
dzisiaj już tkam z niej swoje wersy
a bez niej jestem tylko ciałem
dobrze to wiem
nie byłem pierwszy
lecz to nie czas na takie żarty
gdy perspektywy mi się kurczą
w obliczu prawdy (nagiej prawdy)
że to nie miłość
tylko twórczość |
Temat: Koleżeństwo specjalnej troski |
kewlar
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 9283
|
Forum: Poezja Wysłany: Nie 06 Maj, 2012 19:05 Temat: Koleżeństwo specjalnej troski |
gdzie jesteś
jeszcze się nie skończył dzień
i możemy jeszcze żyć i walczyć dla Niej
ta przestrzeń
co nie miała nigdy zamknąć się
stała się największym wyzwaniem
gdzie Ty jesteś
mów do mnie - jeszcze czas
jeszcze czas mamy na wszystko
ślepe przejście
jeszcze się nastawić da
zanim zostanie po nas dawne towarzystwo
towarzystwo wzajemnej adoracji
koleżeństwo specjalnej troski
choć zapewne nie mamy racji
wciąż żyjemy - być może najprościej
koleżeństwo specjalnej troski
towarzystwo wzajemnej adoracji
nieustającej pomocy
bo w tradycji najłatwiejszy postęp
a życia nie przeskoczysz
gdzie jesteśmy
czy to koniec już
czy nic nam doprawdy nie zostało
choć tak wcześnie
trzeba zejść z obranych pewnie dróg
i tą jedną ostatnią pójść śmiało
pójdziemy
taką drogą której los
nie urwać się nagle przed nocą
czy już wiemy
czy ta noc jest daleko stąd
mimo to będziemy iść - lecz czy wiemy po co
towarzystwo wzajemnej adoracji
koleżeństwo specjalnej troski
choć zapewne nie mamy racji
wciąż żyjemy - być może najprościej
koleżeństwo specjalnej troski
towarzystwo wzajemnej adoracji
nieustającej pomocy
bo w tradycji najłatwiejszy postęp
a życia nie przeskoczysz
gdzie ja jestem
przecież to nie koniec dnia
mogę jeszcze Jej szukać - i znaleźć
bo ta przestrzeń
jak studnia bez dna
nie jest dla mnie zbyt wielkim wyzwaniem
tak będę
póki nie spadnie wielki cień
będę mówił otwarcie i szczerze
zdobędę
kiedyś Ją zdobędę - Ty też to wiesz
i tego mi nie zabierzesz
* * *
poczekam
(jeszcze nie umiesz być)
aż zmądrzejesz aż dorośniesz... - coś takiego
wyrośniesz na człowieka
lecz ja już wtedy mogę dawno śnić
o tym że to jednak nic ważnego |
Temat: życzenia |
kewlar
Odpowiedzi: 73
Wyświetleń: 64423
|
Forum: Życzenia okolicznościowe Wysłany: Nie 25 Gru, 2011 08:02 Temat: życzenia |
nie wiem co mam napisać czego mogę życzyć
zdrowia szczęścia miłości pieniędzy słodyczy
przecież każdy tak mówi więc ja już nie będę
co mogę jeszcze zrobić?
zaśpiewać kolędę:
wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi że...
wszystkiego dobrego podczas wszystkich świąt
i nie tylko
życzy Marcin Bieńkowski |
Temat: Mark Kewlar - Modlitwy nad walizką |
kewlar
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 12019
|
Forum: Poezja Wysłany: Czw 24 Mar, 2011 11:42 Temat: Mark Kewlar - Modlitwy nad walizką |
Zero
(pamięci Witolda Gombrowicza)
poniedziałek
myślę o tobie
po co się człowieku rodziłeś
po co przychodziłeś na świat w jakim celu
świat pełen ucisku
i wojen
i głodu
i niegodziwości
i...
co do cholery
wtorek
myślę o tobie
na co cię człowieku wychowywano
na co chodziłeś do szkół do kościółka
potrzebne ci to było
a teraz umiesz już wszystko
zabijać
gwałcić
zabijać
kraść
zabijać
środa
myślę o tobie
kiedy pierwszy raz człowieku
zakochałeś się (a cóż by innego)
a ona cię nie chciała
i on też cię nie chciał
byłeś ładny
byłeś młody
byłeś bogaty
byłeś zdolny może nie
czwartek
myślę o tobie
gdzie zacząłeś pracować człowieku i kiedy
było można za psie pieniądze
za jakiekolwiek pieniądze
za pieniądze
tylko pieniądze
kasa kasa kasa
piątek
myślę o tobie człowieku
co wyprodukowałeś
masz już dzieci i wnuki i emeryturę
i przeszłość
i zwłaszcza teraźniejszość
i nawet trochę przyszłości
sobota
myślę o tobie
człowieku czy już się zestarzałeś
czy jeszcze szukasz nowych znajomych
na cmentarzu
u lekarza
i znowu w kościele
i znowu w szkole po wnuki
(to ja mam jakieś wnuki?)
niedziela
myślę o tobie
jak ty się czujesz po tych wszystkich prze-życiach
człowieku?
myślę o sobie
ja zero ja zero zgłaszam się |
Temat: Mark Kewlar - Modlitwy nad walizką |
kewlar
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 12019
|
Forum: Poezja Wysłany: Nie 13 Mar, 2011 14:20 Temat: Mark Kewlar - Modlitwy nad walizką |
czy mam napisać wiersz czy list
żeby zaczęło się rozgryzać
duże ryzyko żaden zysk
tamtej przeszłości ekspertyza
czy nową przeszłość robić sens -
(może będziemy ją wspominać -
skoro nie wiemy gdzie to jest
starej porażki gdzie przyczyna
nie będę pisał żadnych skarg
ta jedna musi nam wystarczyć
w milczącej zgodzie na ten świat
w którym nie będzie nigdy bardziej... |
Temat: Mark Kewlar - Modlitwy nad walizką |
kewlar
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 12019
|
Forum: Poezja Wysłany: Czw 10 Mar, 2011 19:31 Temat: Mark Kewlar - Modlitwy nad walizką |
uważajcie na słowa
bo słowa mają siłę
te wulgarne i obrzydliwe
te romantyczne i wzniosłe
pokrzepiające
jak z Mickiewicza i Pola
uważajcie
bo ostatni raz powtarzam
o jedno słowo za daleko
Modlitwa
Spraw, kochanie
aby było proste jak podanie ręki
odczytywanie z fragmentów
składanie w czytelną całość
kolejnych epizodów z życia nie tylko duchowego
aby nie trzeba było owijać w bawełnę słów
prawdziwych emocji
tego co wszyscy czują
jedności z siłą wyższą
aby wszystko co z nią związane
wszystko co kiedykolwiek zostanie ujawnione
nie było trudne do rozgryzienia
tak jak ten orzech
poznania dobra i zła |
Temat: Mark Kewlar - Modlitwy nad walizką |
kewlar
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 12019
|
Forum: Poezja Wysłany: Nie 06 Mar, 2011 20:38 Temat: Mark Kewlar - Modlitwy nad walizką |
Od przyjaciela
przecież nie tak miało być
znowu nie tak
już ci ta farsa wyszła bokiem
źle coś zagrałem...
jedna kwestia
no co ja jeszcze mogę!
nie będę przecież taki aż
jak byłem kiedyś
ładny układny
ty nie rozumiesz moich idei
moich nadziei
ty nie masz żadnej
nie będę kłamał ani kradł
tak będzie dobrze
dla obu stron konfliktu
bo znów usłyszę tak dużo słów
(co one znaczą?)
ostrych jak brzytwa
ja też cię ranię - wiem
lecz każdy z nas ma cel
we własnym losie
więc musisz znaleźć swój
i nie bać się
chyba nie będzie gorzej!
na koniec chciałem ci powiedzieć jeszcze
że dla mnie liczy się co robisz
naprawdę
pewnie nie wierzysz ale tak jest
nie oczekuję za to żadnej nagrody
naprawdę żadnej
* * *
nocą
pokażę ci jak żyć umierać i kochać
i nie zapomnieć co robiłeś
będąc dzieckiem
bo noc nieczytelna
i płocha
niestety nie trwa wiecznie
potem przychodzi dzień
wyśniony
lecz nie przeze mnie
i czyjeś jaźnie z każdej strony
i komuś jest przyjemnie
a my
karmieni snami
nie mamy na jawie odwagi
i nie możemy się przyznać
że każdy nowy dzień jest nagi
a noc
to dopiero ojczyzna
* * *
co zrobić z tą miłością
kiedy już nie kocham cię
uwierzyć w egzystencję
ale czy to jeszcze ma jakiś sens |
Temat: Mark Kewlar - Modlitwy nad walizką |
kewlar
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 12019
|
Forum: Poezja Wysłany: Sob 05 Mar, 2011 08:46 Temat: Mark Kewlar - Modlitwy nad walizką |
Modlitwa
Spraw, kochanie
aby ludzie nie bali się
aby nie bali się samych siebie
swoich ukrytych potrzeb i pragnień
ukrytych za maską odmienności
i etykietą zastępczą podziwu dla świata
zaczarowanego w owczym pędzie
do Ciebie
* * *
A Ty znowu jesteś taki sugestywny
taki niebezpiecznie wylewny
i taki schludny piszesz kolejny list
absolutnie nic nie wynika
udajesz że jesteś nieszczęśliwie zakochany
albo miłość do Nowej Ojczyzny a także Nowego Świata
chociaż zdaje się to już było
bełkot powiem Ci bełkot |
Temat: Mark Kewlar - Modlitwy nad walizką |
kewlar
Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 12019
|
Forum: Poezja Wysłany: Czw 03 Mar, 2011 10:08 Temat: Mark Kewlar - Modlitwy nad walizką |
drodzy bracia i siostry
sytuacja w której się znaleźliśmy
nie napawa optymizmem
historia zatoczyła koło
czy też
znajdujemy się na wielkiej sinusoidzie
jak pierwotne ludy koczownicze
przenosimy się z miejsca na miejsce
w poszukiwaniu nowych źródeł
sił witalnych
różnimy się jednak drodzy bracia i siostry
od naszych przodków
nie szukamy pożywienia
szukamy strawy duchowej
tamci nie mieli pojęcia
nie mieli takich potrzeb
tylko seks i polowania
tylko seks i polowania
zupełnie jak dzisiaj - powiecie
nie pierwszy raz historia powtarza się jako własna karykatura
tak - macie rację
tyle że dzisiaj poluje się na seks
(takie dwa w jednym)
tyle że on wcale nie ucieka |
Temat: Mark Kewlar |
kewlar
Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 6706
|
Forum: Poezja Wysłany: Pon 22 Lis, 2010 20:04 Temat: Mark Kewlar |
Długa droga w dół
tylko raz w życiu zdarza się taka podróż
a zanim jeszcze zaczniesz ją zamkniesz oczy
żeby pomyśleć o tym co było dawniej
a we śnie będziesz mówił już całą prawdę
zbudzi cię nagle kiedy już tam dojedziesz
nowe i jasne światło w twym nowym świecie
nie poznasz siebie wrógów swych i przyjaciół
ale i nie poczujesz tam żeś coś stracił
droga skręca w dół
nie ma już odwrotu
nie ma szansy nawet pół
czy Ty już jesteś gotów
już odchodzisz stąd
postać Twoja znika
tu zostawiasz dzieci dom
i cichnie muzyka
tutaj nareszcie będziesz mógł zwolnić tempo
(mówisz że z nudów wkrótce cię diabli wezmą)
tutaj od wszystkich ziemskich swych trosk odpoczniesz
bo tylko jedno ważne jest: twoje zdrowie!
alkohol będzie płynął w nas strumieniami
musisz się przyzwyczaić bo dzisiaj gramy
"ja nic nie słyszę" mówisz im "co do diabła!"
bo tutaj ma wystarczyć ci wyobraźnia
droga skręca w dół
nie ma już odwrotu
nie ma szansy nawet pół
czy Ty już jesteś gotów
już odchodzisz stąd
postać Twoja znika
tu zostawiasz dzieci dom
i cichnie muzyka
tylko raz w życiu trafia się ta okazja
wystarczy oczy zamknąć i... "Jazda! Jazda!"
tylko ta jazda będzie trwać wieczność całą
(nikt się nie skarżył żeby to przeszkadzało)
przed tobą będzie tylko ta wielka ciemność
lecz nic się nie bój będzie ci wszystko jedno |
Temat: Miejsca Przyjazne Rodzinom |
kewlar
Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 7408
|
Forum: Pozytywnie... Wysłany: Wto 13 Lip, 2010 15:31 Temat: Miejsca Przyjazne Rodzinom |
Chciałbym zapoznać forumowiczów z akcją "Miejsca Przyjazne Rodzinom", której
pomysłodawcą i organizatorem jest Gazeta Pomorska (serwis specjalny Moje Miasto
Radzi Rodzicom). Akcję wspiera bydgoska inicjatywa "Rodzic Działa" (www.rodzicdziala.pl). Zadaniem projektu jest wyłonienie i wypromowanie najlepszych bydgoskich (i z okolic) lokali użyteczności publicznej, które są specjalnie dostosowane do potrzeb dzieci.
Odnośne adresy:
http://www.mmbydgoszcz.pl...e-rodzinom?cate
gory=news
http://www.rodzicdziala.p...b-konkursu.html |
Temat: Mark Kewlar, wiersze |
kewlar
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 8515
|
Forum: Poezja Wysłany: Sob 10 Lip, 2010 07:30 Temat: Mark Kewlar, wiersze |
Żeby zacząć (przestrzeń jak ogień)
najlepsze takie są serc odyseje
w których z pozoru się nic nie dzieje
(Jan Wołek, W podróżach serca)
ile to kosztuje proszę pani
w autobusie na poczcie i w życiu generalnie
czy żeby zacząć żyć to trzeba przestać marzyć
powiedzmy to sobie w końcu szczerze
czy słowa mogą coś tu zmienić
spróbujmy:
I
to były czasy (czy pamiętasz?)
kochałem Cię bez reszty (to jest bez milczenia)
mogliśmy obyć się bez słów ale zabrakło gestów
mogłaś mnie źle zrozumieć
takie były te nasze grafomańskie uczucia
zapomnieliśmy o nich? – czy było warto?
czy można żyć tylko chwilą
(zapomnieć o najważniejszym – co pomiędzy
poza czasem i przestrzenią
jak ogień)?
nigdy nie myślałem tylko o tym jednym
i mogłaś mnie źle zrozumieć
to były czasy
miłość była prostym porywem serca
wierszami klasyków na wydartej kartce
niewysłanym listem w białej kopercie
dyktował je los dyktowały hormony
[dziś nikt już o nich nie pamięta?]
bo miłość to za mało
II
to wszystko mogło być inaczej
wystarczyło ruszyć dupę
wolałem wygodnie siedzieć
wolałem zostać bo papier jest cierpliwy
a Ty...
coś Ci jednak zawdzięczam
byłem sceptykiem cynikiem
(jednocześnie? no cóż postmodernizm)
byłem... nie – jestem
Kimś Innym
ale to były czasy
przełom mgnienie rozliczenie
drażni tylko jakaś pamiątka z celulozy
w tej kieszonce gdzie trzyma się
zwykle ten sam klucz
nigdy nie myślałem tylko o jednym
mogłem coś źle zrozumieć
bywało
szczęście przychodziło nie tą drogą
klasycy też nie pomagali
nie było w czym
zresztą ja już w nich nie wierzyłem
a Ty?
III
kiedyś będziesz musiała mi powiedzieć
ile to kosztuje
(nie chodzi mi o seks)
będziesz musiała przyznać co jest najważniejsze
wolność która jest ceną spokoju
czy spokój który nie ma ceny
gdzie jest koniec drogi
i czy koniec jest blisko
a tam gdzie kończy się niebo kochanie
i świat się utlenia
wywróżymy sobie z popiołu i wosku nowy wspaniały świat
bo w tym już nie zmartwychwstaniemy naprawdę
bo słowa przecież coś zmieniły
dawno i nieprawda ale jednak
i przestałaś marzyć – uwierzyłaś że już nie trzeba
ale czy to wystarczy?
... żeby zakwitły sukulenty serc |
Temat: Mark Kewlar, wiersze |
kewlar
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 8647
|
Forum: Poezja Wysłany: Sob 10 Lip, 2010 07:27 Temat: Mark Kewlar, wiersze |
Bajka dla dorosłych
ja już do Ciebie nie wrócę panie zielony jak nadbrzeżne łąki
bo czy można kochać aż tak – ja już nie pamiętam
a i Ty może masz co innego w głowie
tyle razy zakwitły maki i rzepakowe pola
tyle razy zabrzmiało tango ale nikt nie tańczył
no przecież nie ma z kim
ja już do Ciebie nie wrócę panie młodością niebieski
bo czy można tak wierzyć żeby nie zapomnieć
chociaż może Ty też pamiętasz
tyle razy zakwitły wiśnie i czeremcha
tyle razy słuchaliśmy walca – szybkiego jak nasza historia
czy zagra jeszcze...
ja już do Ciebie nie wrócę [różowy mój panie i świecie]
choć – jak to mówią – nadzieja umiera ostatnia
bo może coś jednak zaiskrzy
zatańczymy jeszcze twista czy to już nie te czasy – arlekinie?
zakwitną jeszcze pelargonie... i paprotka na parapecie
szary człowieku?
opowiem Ci dzisiaj na dobranoc bajkę która się nie kończy
nigdy się nie kończy
a na początku znów będą słowa
tyle razy już były
zwariować można |
Temat: Mark Kewlar, wiersze |
kewlar
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 8515
|
Forum: Poezja Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 13:27 Temat: Mark Kewlar, wiersze |
Czego!
to się nazywa konfrontacja
a czego innego się spodziewać
że będziemy jak dawniej
błogosławieni cisi
będziemy wsłuchiwać się w milczenie
bo na tym polega przyjaźń
bez sensu
ja Ci to mówię!
Wolniej
z nadmiaru wrażeń rozumiesz
nie chcę kolejnej zmiany na gorsze
za dużo się działo w jednym czasie - Ty i on
dwa elementy
tylko dwa elementy (pozostałych brak)
przecież Ty mnie i tak nie rozumiesz
uspokój się
nie miotaj się z kąta w kąt
potrzebuję Twojego ciepła Twojego spokoju
a on tylko był i był a potem nagle znikł
ogarnij się podnieś
przecież jeszcze nie ma tragedii
dziecko kochane jak Ty nic nie rozumiesz
nie bój się - ja też nie pojmuję co tu robimy razem - Ty i ja
tylko dwa elementy - chcemy więcej?
był ten trzeci ale teraz uporczywie go nie ma
teraz inna ręka kładzie ersatz na talerzyk
teraz inne słowa cisną mi się do ust
ale przy Tobie nie będę ich powtarzać
kocham Cię wiesz
chociaż nie umiem Ci tego powiedzieć
na razie nie umiem
mów wolniej to się wszystkiego nauczę
wiem i dziękuję że jesteś
nie muszę się już bać
samotności |
Temat: Mark Kewlar, archiwalia |
kewlar
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 8131
|
Forum: Poezja Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 13:12 Temat: Mark Kewlar, archiwalia |
Mówię: kocham
boisz się
uliczne lampy znowu świecą
nac nadchodzi głucha
na krzyki codziennej ekstazy
nie zwracasz uwagi
prawie niczyjej
boisz się
takich rzeczy się nie robi
kotu nikomu
boisz się
piwem cuchnąca bajka
na dobranoc
na wyrzuty sumienia
najlepszy sen
z którego się możesz się nie obudzić
* * *
prawda nas wyzwoli
ciebie
mnie
nie można się bać
wystarczy się położyć
z nadzieją na lepsze jutro
na łatwiejsze do przełknięcia
i na takie które przejdzie do historii
przez ciasne gardło
mówię: kocham
nie bój się
lipiec 2007
Dlaczego miłość
dlaczego nazywasz to miłością
kiedy patrzymy w jedno miejsce
jak wszystko płynie: czas
i zwłaszcza pieniądz który nie śmierdzi
a najtańsze perfumy...
dlaczego nazywasz mnie bratem
kiedy ten durny księżyc znowu w pełni
a kałuże wyglądają tak fajnie
przeskoczymy razem na tamten brzeg
na tamtym brzegu lepszy asfalt
dlaczego uważasz że nie rozumiem
kiedy pokazuję ci zdjęcia dziewczyn
nigdy nie poznasz ale to bez znaczenia
i w pustym portfelu "te rzeczy"
zgadłeś...
dlaczego mówisz jakie to ważne
używasz takich słów że rosną skrzydła
jednak nie polecę na nich
bo to jest fikcja a to jest rzeczywistość
i tutaj nie zadaje się pytań
... dlaczego mnie kochasz
kwiecień 2008 |
Temat: Mark Kewlar, archiwalia |
kewlar
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 8131
|
Forum: Poezja Wysłany: Pon 28 Cze, 2010 20:06 Temat: Mark Kewlar, archiwalia |
już cię nie lubię wiesz
kiedyś cię kochałem
to był piękny sen
lecz ja się już wyspałem
jeszcze w głowie coś się tłucze
resztki twoich słów
ja już tam nie wrócę
nie chcę tego czuć
wolę ten niepewny mrok
noc która nigdy się nie zamknie
pustkę co powtarza wciąż
że to wszystko dla mnie
dla mnie były krótkie chwile
które przeżywałem sam
wciąż słyszałem że się mylę
że cię słabo znam
już cię nie znam - wyrzuciłem
wszystko co dotknęło nas
w popiół zamieniłem
zachowałem tylko twarz
więcej nie zobaczę - wiem -
jaka z niej biła jasność
jaki to był piękny sen
ja już nie potrafię zasnąć |
Temat: Mark Kewlar, archiwalia |
kewlar
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 8131
|
Forum: Poezja Wysłany: Pon 28 Cze, 2010 20:05 Temat: Mark Kewlar, archiwalia |
Człowiek z tamburynem
(Krzysztofowi Rykaczewskiemu)
głosy naszych syren opuściły nas
człowiek z tamburynem właśnie daje znak
(Marek Dutkiewicz, Totalna hipnoza)
po hymnie
kołysanka stop
zgasły już wszystkie zapałki
także te trzy: wiara nadzieja miłość
a najważniejsza z nich jest miłość
śpiewam na głosy po pustej ulicy
szukam od początku a ona śpi na ostatnim przystanku
ostatni autobus odjechał następny jutro
ulica jak via dolorosa kończy się milczeniem
i tylko głos dziwnie znajomy powtarza:
in manus tuas commendo spiritum meum
a bóg stoi obok
groza gnoza
sprawdzacie czy on aby istnieje prawdziwie
naprawdę zaprawdę powiadam wam
za pomocą wykresów równań matematycznych formułek
i co tam jeszcze macie
podania o wzajemność listy intencyjne
diabły w półlitrówkach
produkujecie z koncentratów paryże moskwy absoluty
wiszą u was na dewizkach pozłacane werki
nawet mucha nie siada
maść na porost szpanu nie jest już nawet przedmiotem zbytku
w słoju o którym nikt nie pamięta tyle czasu stoi
i tylko śmiech zza konsolety
i ty możesz zostać didżejem
mały jesienny
w tym kraju już nic mnie nie zdziwi
pejzaż z drutem kolczastym
cmentarz ogrodzony pastuchem
wykorzystujemy obozowe doświadczenia do pokojowych celów
znów historia powtarza się jako farsa
prześladowania ateistów tych zamiast chrześcijan
schylamy pokorne głowy pod burzowymi chmurami
obserwujemy przez pancerne szyby zbrojone ściany
jak co tydzień ruszają do świątyń pogadać o planach na wieczór
a wieczorem...
człowiek z tamburynem
w knajpach zaczyna się picie
w dymie z najgorszych fajek gubią się proste słowa
te co nie chcą wyjść z gardła najbardziej suchego
ale przy dźwiękach tamburynu nie słychać wyraźnie
można oszukać
powiedzieć że się kocha
albo że ma się dość na dzisiaj
a potem pije się już tylko z wściekłości
za to że głosu sumienia nawet tamburyn nie zagłuszy
można powiedzieć: przepraszam – poprosić o wybaczenie
ale w sumie po co
zawsze się czeka...
zawsze się czeka na kilka słów
skreślonych w pośpiechu na szklanym ekranie
chociaż ten myślowy skrót
kiedy już po nas nic nie zostanie
zawsze się czeka na jakiś list
niepoprawny niepotrzebny
ze zbyt wielkim pisany przejęciem
a zostanie po nas tylko ten krzyk
zagubiony na karcie pamięci
krótki wiersz o przyjaźni
synek ma trzy lata dopiero
jemu jeszcze nie wolno tęsknić
(Andrzej Bursa, Zgaśnij księżycu)
czy mogę pamiętać jeszcze tamten dzień gdy narodził się nowy człowiek
i czy chcę jeszcze spotykać chwile które zdążył pokryć niedobry czas
one uleciały z marzeniami o powrocie nad rzekę zdarzeń rzekę dzieciństwa
teraz każdy pracuje na własny rachunek
nie myślimy już o tym jak dobrze było nam razem
z rzadka tylko wracasz jak mit
ale to nieistotne kocham cię za to że jesteś że możesz być jutro rano znowu robota
w ułan bator bez zmian
dookoła żadnej żywej duszy
nawet w podmiejskich autobusach same tylko ciała
przytrzymują w odrętwiałych przez sen dłoniach bilety okresowe
walizki z drugim śniadaniem na zgiętych pod ciężarem kolanach
czerwone światła straszą
znowu się spóźnisz na rytualną ucztę
"właśnie jesteś jedzony choć sam byś coś zjadł"
wstaje kolejny dzień życia
wygląda zupełnie jak twoje ale ktoś inny je prowadzi
jak ten poemat
latarnie powoli gasną
wszystko widać
zacieki na obdrapanych ścianach dziurę w płocie
dziury w nawierzchni wybite szyby brudne
psie kupy
u nas rozpanoszył się zgniły zachód i od dawna nic się nie zmienia
bo nie pamięta się nawet tego co wczoraj samo być może się zdarzyło
nie robi się planów dalej niż na jutro a i to nie jest takie pewne
oprócz tego że wieczorem pozamykamy się w swoich jurtach
nic już nas nie wystraszy kolorowe światła koprofagiczna uczta
przecież nic o nas bez nas nomadowie
would you touch me?
I
wędrujecie od mieszkania do mieszkania:
czy chcesz mnie dotknąć? jestem tylko towarem
niech znowu dostanę marną prowizję
szansę na następny raz a wtedy będziemy już (z) kimś innym
II
ktoś chciałby was dotykać praktycznie bezinteresownie
licząc tylko na odwzajemnienie tego dotyku tych spojrzeń prosto w oczy
kłamiecie lecz to kiedyś wyjdzie na jaw na światło dzienne
mówicie że to nierealne sami w to nie wierząc
czy wy jeszcze umiecie komuś zaufać możecie wziąć za dobrą monetę
czy tylko znowu schylić się po banknot który spadł wcale nie przypadkowo
ktoś chciałby zobaczyć wasze zakłopotanie nie tylko przez okno
AKWIZYTOROM DZIĘKUJEMY
III
potem to już nawet nie wiecie które mieszkanie wasze
to które służy tylko do spania i do budzenia się ze snu
a trzeba budzić się wcześnie nieraz zbyt wcześnie
lepiej nie nadziać się na pytanie co wyradza się jak wieczność:
czy chcesz mnie dotknąć?
borowiecki
straciłem znowu tyle czasu na bezsensowne myśli
dlaczego znowu w życiu mi nie wyszło
sen o victorii mógł mi się wyśnić
nie takie śmiertelnie poważne biznesy
nie miałem pojęcia
było nas trzech
obliczaliśmy sumę zdarzeń
lecz bilans nigdy nie chciał wyjść na zero
teraz sam jestem zerem możemy stworzyć taki długi łańcuch
borowiecki
dźwiękoszczelność
przegrałeś swoje szczęście teraz będziesz stwarzał dla innych
ale pieniądze przecież szczęścia nie dają to tylko pozór
ale bez nich na pozór łatwiej się stoczyć
zawsze znajdzie się ktoś i wino patykiem pisane
duże grzane piwo z łyżką zwana tak zupka chmielowa
tylko po co kończyłeś szkoły brałeś etaty i zasiłek dla bezrobotnych
bo teraz już nic nie musisz rozumieć ani wiedzieć nie musisz znać
zaiste dziwny jest zapach ciemnej strony księżyca
trochę zbyt podobny do innego alkoholu zmieszanego z uryną
a za dnia od samego świtu błąkasz się po osiedlu i szukasz
nikt już nie wie czego a najprawdopodobniej ty sam również nie wiesz
ale może ktoś cię przygarnie - czy tylko z litości?
nie ma chyba nikogo kto potrafiłby cię jeszcze kochać
to się dla ciebie nie liczy w końcu i tak cię porwie...
dyskretny urok konformizmu
być synem szefa
teraz kiedy zaczyna nudzić cię to że wszędzie masz taryfę ulgową
(tylko dlatego że jesteś synem szefa – vox populi vox dei)
zastanawiasz się czy aby nie warto wrócić do tamtych czasów
wtedy zawsze czuwał jakiś bóg choćby tylko oko w trójkącie
inni byli dla ciebie życzliwi bezinteresownie nie ze względu na twoje dobra doczesne
mogłeś poprosić ich o wszystko
żeby dać w mordę szefowi
niech skończy się wszystkiego czepiać w przekonaniu że on ma na pewno rację
niech da ci nawet możliwość racjonalnego wyboru
nawet jeśli każdy wybór jest tylko moralnie uświadomioną koniecznością
potem bardzo szybko przekonasz się że jednak da się żyć bez powietrza
będziesz bogatszy o kolejne doświadczenie
dubito ergo sum
... i lampa nad progiem
lecz już dawno przestałem wątpić
wszystko mi mówi że mnie ktoś opuścił
jestem pewien że ciebie nie ma
ale czy kiedykolwiek byłeś (albo byłaś) oto jest pytanie
odpowiedzi nie znajdę przecież w internetach na prompterach
pomiędzy kartkami posklejanymi
od ciągłego przewracania
zapomniałem że kiedyś się ciebie trzymałem że mogłem się trzymać
zapomniałem się
po raz kolejny zobaczyłem tak wyraźnie
zamiast ptaka o nieznanym imieniu
o czym tyle lat mnie uczyłeś (albo uczyłaś)
na szklanej tafli
światło które dla mnie jest takim zwyczajnym
a na progu siedzi ten którego nawet tamto światło się nie ima
jak nad brzegiem
płacze bo chciałby raz jeszcze wejść do tej rzeki której na imię…
może drzwi się nagle otworzą stanie w nich ta właśnie osoba
odwrócony do niej plecami nawet nie poczuje upadku
na głuche kamienie wyschniętego koryta
a niebo takie niebieskie
w tym miejscu gdzie kiedyś stał kościół
widziałem tylko splendor nieba
mogłem wtedy z tobą konie kraść
i z twoją panie cogito zasmarkaną ideologią
teraz nareszcie mogę cię uroczyście pożegnać
teraz kiedy wynoszą cię z domu nogami do przodu jak jakiegoś śmiertelnika
zlecą się tłumy które są zwyczajnie ciekawe
tego co w twoim życiu było takiego wartościowego
że jeden wybitny nawet poeta napisał o tobie książkę
i nawet jeśli między wierszami ukrywał się jakiś bóg to a go nie poznałem
i może właśnie dlatego nie warto czytać książek |
Temat: Mark Kewlar, wiersze |
kewlar
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 8647
|
Forum: Poezja Wysłany: Pon 28 Cze, 2010 08:46 Temat: Mark Kewlar, wiersze |
Ja już wiem (nieskończoność)
ja już wiem że tak nie można wiecznie
słuchać jak rosną kwiaty
patrzeć na zachód słońca
bić się i kochać
i czuć że właśnie tak trzeba
dotykać twojej duszy
wrażliwych dziewczęcych uszu
wrażliwych na słowo
smakować kropel deszczu
ociekających po włosach
pachnących żywicą
a to co między wierszami
oświetlamy słońcem które wskazuje
drogę przez mękę
jasno
teraz widzę jak mówisz
„mój drogi
do każdego raju
jedzie się karawanem”
o tym że nie jest już trendy
wąchanie mokrej trawy
słuchanie metafor
oddychanie bezsensem
nie musisz mi tego powtarzać
ja już wiem
wiem że skończyła się wieczność
miłość i inne bezeceństwa
Dubito ergo sum
nie ma się co dziwić
wszystko się kiedyś zaczyna
kolejki po szczęście i kolejki po cukier
coś słodkiego do kawy
wątpię więc jestem
i nad czym się tu rozwodzić
Pewność
w bólu niepewności
ciągła walka o lepsze jutro i nie gorsze wczoraj
w lustrze twarz rozciągniętą w uśmiechu
czyjeś teatralne spojrzenie – stare zdjęcie
którego nie pamiętam
w bólu niepewności
ciągła walka o byt i samoświadomość
setki kiepskich wierszy zrodzonych w złości i w pokorze
setki wyważonych listów – bez adresu
którego nie pamiętam
w bólu niepewności
czekanie na dzwonek
szukani drżącą ręką przycisku
ciągła walka żeby nie zasnąć – w tej tęsknocie
której nie pamiętam
w bólu niepewności
powtarzanie w pamięci kilku wyświechtanych scenariuszy
że nie dam rady zapłonąć na nowo
że mogę oblać egzamin z przeszłości
że może też się boję o przyszłość
że powietrze znowu boli że ziemia nas kołysze
bez litości
i żmudne czekanie na wiadomość
której nie będę chciał pamiętać
tego jednego jestem pewien
Żal
oto odjeżdża twój pociąg a razem z nim
ostatnie wspomnienie ściany na której wieszaliśmy
u podstaw
lojalność i zaufanie
papierowe kwiaty
oto z megafonów metaliczny dźwięk
do złudzenia przypominający odgłosy współzawodnictwa
zagrzewający do niewinnych kłamstw i oportunizmu
brakuje tylko "audaces fortuna iuvat"
megafony nie znają łaciny
oto odjeżdżasz z bagażem swoich lat
żółtych i niebieskich
kwiatów z papieru
kilku zdartych płyt ale
don't worry be happy naprawdę
nie dzieje się nic
tylko pociągi rozwożą po nieprzyjaznych krajach
bagaże barbarzyńców
między sercem a profanum
Gorączka
to było jak okrutny sen dzieciństwa
kiedyś pewnie się spełni
kiedyś pewnie będę zmieniał świat
będę wreszcie pewien bezpiecznych tęsknot
dnia codziennego
inne będę miał sny
prawdziwa miłość i prawdziwy seks
może nawet będę wiedział co to znaczy
i zechcę o tym komuś powiedzieć
razem będziemy kupować na kredyt
lodówkę telewizor wspólny stół
fałszywe symptomy stabilizacji
under construction
a niedługo potem świat i tak się zmieni
znów będę śnił że kiedyś się spełni
znów będę się budził z poczuciem ulgi i niespełnienia
wreszcie będę się czuł bezpiecznie
za murem z ramion własnych ramion
i nawet jeśli zechcę komuś powiedzieć...
nikt się nie dowie
co to znaczy? |
Temat: Mark Kewlar, wiersze-piosenki |
kewlar
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 7555
|
Forum: Poezja Wysłany: Pon 28 Cze, 2010 08:41 Temat: Mark Kewlar, wiersze-piosenki |
Białe tulipany
(dla Milki)
cicha kawiarnia gdzieś na szarym końcu miasta
spokojnie piję trzecią kawę i tak czekam
że może przyjdziesz siądziesz obok... i wystarczy
i może wtedy ujrzę w lustrze znów człowieka
kawa już zimna - pieszczę w palcach zwiędłe płatki
już dawno wyszli inni goście tej groteski
a ja wciąż czekam na ten wieczór - ten ostatni
zanim odpłyniesz na pokładzie cudzych wierszy
znika mi wszystko oprócz tego co pamiętam
Ty też tam jesteś - czy obecna czy już zgasła
iskierko która świecisz w mroku mego święta
w cichej kawiarni gdzieś na szarym końcu miasta
ja już tu dłużej z Tobą nie zostanę
swojego życia marnie opowiadać
zostawię Ci dwa białe tulipany
i pójdę sobie w mrok
to nic że trochę pada
ja tu już potem chyba nie powrócę
wpleść się w serwetek romantyczny szelest
zostawię kwiaty na białym obrusie
i zrobię pierwszy krok
choć czasem w twarz zawieje
pusta ulica gdzieś na szarych peryferiach
sennie się wlokę w stronę zjawisk i przedmiotów
tam swoim okiem neonowym na mnie zerka
miasto na które po trzech kawach jestem gotów
cały się trzęsę - razem ze mną w deszczu więdnie
biały tulipan - ten ostatni trzeci partner
wciąż mam nadzieję że nie umrze nim dosięgnę
płynącej w dali w cieniu wierszy nowej gwiazdy
znika mi wszystko oprócz tego co pamiętam
pięknego życia w pięknym mieście - Ty tam byłaś
zbyt długo trwało monotonne nasze święto
zamiast mi świecić ciągłym żarem się znudziłaś
więc ja już z Tobą tutaj nie zostanę
swojego życia marnie opowiadać
zostawię Ci dwa białe tulipany
i pójdę sobie w mrok
to nic że trochę pada
ja tu już chyba więcej nie powrócę
zapaść w serwetek romantyczny szelest
zostawię kwiaty na białym obrusie
i zrobię pierwszy krok
choć czasem w twarz zawieje
teraz mi świeci jakiś neon z tej oddali
która mnie nęci stabilnością i spokojem
a może w mroku druga lampka się zapali
i jednak święto będzie nasze a nie moje
cały się trzęsę - lecz nie z zimna a z nadziei
że znów w kawiarni będą pachnieć tulipany
i świeża kawa która może zdoła skleić
na nowo złożyć rozkopane kiedyś plany
potem Ty będziesz moją drugą kofeiną
iskierko która znów oświecisz nasze serca
wszystko nam zniknie - tylko wierszem będzie płynąć
barwny nasz korab gdzieś na szarych peryferiach
i już na zawsze z Tobą pozostanę
żeby to swoje życie opowiadać
legendę o dwóch białych tulipanach
i trzecim który był
szansą jak ta ballada
do centrum miasta pewnie już nie wrócę
do tłumu osób zjawisk i przedmiotów
i nawet jeśli zechcesz kiedyś uciec
będziemy razem w tym
bo ja już jestem gotów |
Temat: Mark Kewlar, wiersze-piosenki |
kewlar
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 7555
|
Forum: Poezja Wysłany: Nie 27 Cze, 2010 20:11 Temat: Mark Kewlar, wiersze-piosenki |
W czterech ścianach
I
w czterech ścianach zbrojonych pogardą
w czterech ścianach gdzie spokój i sytość
śpią marzenia bezgłośnie i twardo
śnią o gwiazdach zrzucanych ze szczytu
naszym szczytem jest tu czwarte piętro
chociaż można po schodach wejść wyżej
ale tam też pytanie brzmi jedno
czy się człowiek z tej pustki wyliże
gdzieś za ścianą jest tamta dziewczyna
której dałbym i sytość i spokój
gdyby chciała na chwilę mnie wstrzymać
albo chociaż dorównać mi kroku
zbyt pośpiesznie przeżywam uczucia
które łączą mnie z całym jej światem
ale nie chcę jej tempa narzucać
dość ją męczę mych zwierzeń klimatem
gdyby teraz tu do mnie przysiadła
już nie byłoby pustych frazesów
byłbym mówił co dawno już zgadła
że spróbować bym chciał aż do kresu
II
w czterech ścianach zbrojonych nadzieją
w czterech ścianach gdzie miłość i troska
czyjeś oczy zmęczone się śmieją
jak dwie gwiazdy ze szczytu bym dostał
naszym szczytem jest tu wspólne piętro
chociaż można po schodach i wyżej
ale po co – pytanie to jedno -
skoro tutaj do szczęścia najbliżej
gdzieś za ścianą jest czyjaś dziewczyna
ale po co mi ona – mam ciebie -
chciałaś kiedyś się przy mnie zatrzymać
więc mi teraz już nie mów “ja nie wiem”
zbyt pośpiesznie przeżywasz relacje
śnisz kolejne do szczęścia złe drogi
coraz nowsze życiowe atrakcje
a ja taki w to wszystko ubogi
lecz nieważne są już te różnice
ważne tutaj są troska i miłość
i zapomnieć gdzie ściany granice
i zapomnieć że kiedyś tak było |
Temat: Mark Kewlar, wiersze |
kewlar
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 8647
|
Forum: Poezja Wysłany: Nie 27 Cze, 2010 20:06 Temat: Mark Kewlar, wiersze |
Daleko
daleko jest
to które wyśniliśmy
miłością niespokojną
jutro
daleko jest życie
nigdy nie wyjaśnione
przyczyny skutki
i to trzecie
w tej chwili nie pamiętam
w tej chwili myślę
„potrafiłem wszystko
zachwycić przerazić zdziwić
i nagle z tym wszystkim skończyć też potrafiłem”
w tej chwili myślę
„dzień jak kolęda”
którego nie doczekam:
historia powtarza się jako farsa
odwrotnie chyba nie
spotka mnie (czy mnie?)
jutro
to które wyśniliśmy
miłością nie-skończoną
daleko jest albo...
zbyt blisko
myślę
Wy to teraz...
wy to teraz macie
pokój z widokiem na księżyc
potem słońce które wschodzi zza ściany
lasu
wydeptaną ścieżką poranny jogging
do autobusu
a przed wyjściem
gorzka kawa bez mleka
bo się właśnie skończyło
a przy wyjściu
sąsiad czasem powie „dzień dobry”
japończyk z podgrzewaną tapicerką
a po wyjściu
ostatnie dwa złote na bilet
w torbie jakaś kanapka z chlebem
notes pełen nieznanych nazwisk i telefonów
wytyczne na kilka najbliższych godzin
i pamiętać żeby mieć na bilet powrotny
(a to nie takie łatwe)
albo pięciokilometrowy spacer
(dobrze urwać się choćby na godzinkę)
ale trzeba jeszcze wyjść z psem
może się spotkać z kimś na mieście
na ławce pod blokiem
po tamtej stronie lasu
za ścianą sąsiad kłóci się z żoną
i ogląda swój szerokoekranowy telewizor
i co wy z tego macie!
na razie bessa
w pokoju z widokiem na księżyc
nie mogę zasnąć ale tylko przez chwilę
bo przed wyjściem...
do kawy markowy zabielacz
bo po mleko nie ma kto iść na razie
przy wyjściu znowu ten sąsiad
w systemie dolby surround
a po wyjściu macie następny wiersz
więc chyba warto |
| |