|
Pamiętnik koszatniczki cz.7 |
| Autor |
Wiadomość |
Rockgirl_Madzik
Użytkownik średnioaktywny Zwierzomoderatorka;)


Kraj:

Autor tematu Wiek: 41 Dołączyła: 04 Cze 2005 Posty: 109 Skąd: Szczecin/Ostrowiec
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 15 Cze, 2005 21:00 Pamiętnik koszatniczki cz.7
|
|
|
Wiecie co? Zauważyłam, że Marinka chyba spodobała się pewnemu pracownikowi, bo ciągle ją obserwował i uśmiechał się do niej. To naprawdę na jakieś zauroczenie mi wygląda. Ale wydaje mi się, że Marinka chyba nic do niego nie czuje, bo traktuje go jak dobrego kolegę. Ale jak on na nią patrzy, to tak mu się te oczy błyszczą. Kurczę. On musiał się w niej zakochać. Nami też się dobrze opiekuje. A fajny jest - przystojny brunet o piwnych oczach. Tylko jakoś mam wrażenie, że Marinka nie zauważa tego uczucia. Nie wiem jak jej to uzmysłowić. Może zdarzy się coś, co do tego doprowadzi. Tu chyba muszę pozostawić wolną rękę losowi, bo jeśli mają być razem, to na pewno tak będzie. Puszczę jeszcze oczko do Koszoalberta i bedzie oki. Kurczę tak tu pisze i pisze, ale ciągle mam wrażenie, że ktoś mi się przygląda. Jakaś matka z dzieckiem. Pyta się ciągle Marinki o coś. Nie wiem co jest grane. Mam wrażenie, że ona jest nami poważnie zainteresowana. O NIE!!!!! Powiedziała, że chce nas kupić. Gdybyście widzieli minę Marinki. Normalnie zaraz się poryczy. Ale ja nie chcę iść do tej kobiety! Co robić?! Nagle patrzę, a tu idzie zakochany w Marince Bartek i widząc jej reakcję mówi : PRZYKRO MI, ALE TE KOSZATNICZKI SĄ JUŻ ZAMÓWIONE. ZAPOMNIELIŚMY ZMAZAĆ NAPISU I NAPISAĆ "SPRZEDANY". BARDZO PRZEPRASZAMY. Kobieta z dzieckiem posmutniała, pożegnała się i wyszła. Jeny ten Bartek jest suuper!!!!! Marinka aż zaniemówiła. I nagle ot tak rzuciła się Bartkowi na szyję i zaczęła mu strasznie dziękować. On zaczął mówić, że może nas dla niej kupić. Że mogła wcześniej o tym powiedzieć to by już dawno to zrobił. Ona natomiast zaczęła mu opowiadać swoją sytuację rodzinną. Że nie miałaby gdzie nas trzymać ani jak utrzymywać. Bartek bardzo posmutniał. Nie wiedział jak może pomóc. Przytulił Marinkę i powiedział, że zawsze może na niego liczyć i, że dziś zaprasza ją po pracy razem z siostrą na ogromną pizzę. Marinka nawet nie mogła zaprotestować, bo Bartek powiedział, że nie ma żadnej dyskusji. Idzie i koniec!! Powiedział, że wtedy spokojnie pogadają sobie o koszatniczkach i coś wykombinują na pewno. Potem zmazał stary napis z ceną i napisał nowy : SPRZEDANE. Także miejmy nadzieję, że będzie dobrze i nie trafimy do innych rąk niż Marinki. Koszoalbercie trzymaj kciuki!!!
|
_________________ Najlepsze fora o naszych zwierzaczkach:
www.koszatniczka.org
www.szynszyla.org
www.forum.szczury.org
www.świnkimorskie.org/sforum
www.forum.miau.pl
www.dogomania.pl/forum
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12 |
|
|