|
Mark Kewlar, archiwalia |
| Autor |
Wiadomość |
kewlar
Milczek


Autor tematu Dołączył: 27 Cze 2010 Posty: 23
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 28 Cze, 2010 19:05 Mark Kewlar, archiwalia
|
|
|
Człowiek z tamburynem
(Krzysztofowi Rykaczewskiemu)
głosy naszych syren opuściły nas
człowiek z tamburynem właśnie daje znak
(Marek Dutkiewicz, Totalna hipnoza)
po hymnie
kołysanka stop
zgasły już wszystkie zapałki
także te trzy: wiara nadzieja miłość
a najważniejsza z nich jest miłość
śpiewam na głosy po pustej ulicy
szukam od początku a ona śpi na ostatnim przystanku
ostatni autobus odjechał następny jutro
ulica jak via dolorosa kończy się milczeniem
i tylko głos dziwnie znajomy powtarza:
in manus tuas commendo spiritum meum
a bóg stoi obok
groza gnoza
sprawdzacie czy on aby istnieje prawdziwie
naprawdę zaprawdę powiadam wam
za pomocą wykresów równań matematycznych formułek
i co tam jeszcze macie
podania o wzajemność listy intencyjne
diabły w półlitrówkach
produkujecie z koncentratów paryże moskwy absoluty
wiszą u was na dewizkach pozłacane werki
nawet mucha nie siada
maść na porost szpanu nie jest już nawet przedmiotem zbytku
w słoju o którym nikt nie pamięta tyle czasu stoi
i tylko śmiech zza konsolety
i ty możesz zostać didżejem
mały jesienny
w tym kraju już nic mnie nie zdziwi
pejzaż z drutem kolczastym
cmentarz ogrodzony pastuchem
wykorzystujemy obozowe doświadczenia do pokojowych celów
znów historia powtarza się jako farsa
prześladowania ateistów tych zamiast chrześcijan
schylamy pokorne głowy pod burzowymi chmurami
obserwujemy przez pancerne szyby zbrojone ściany
jak co tydzień ruszają do świątyń pogadać o planach na wieczór
a wieczorem...
człowiek z tamburynem
w knajpach zaczyna się picie
w dymie z najgorszych fajek gubią się proste słowa
te co nie chcą wyjść z gardła najbardziej suchego
ale przy dźwiękach tamburynu nie słychać wyraźnie
można oszukać
powiedzieć że się kocha
albo że ma się dość na dzisiaj
a potem pije się już tylko z wściekłości
za to że głosu sumienia nawet tamburyn nie zagłuszy
można powiedzieć: przepraszam – poprosić o wybaczenie
ale w sumie po co
zawsze się czeka...
zawsze się czeka na kilka słów
skreślonych w pośpiechu na szklanym ekranie
chociaż ten myślowy skrót
kiedy już po nas nic nie zostanie
zawsze się czeka na jakiś list
niepoprawny niepotrzebny
ze zbyt wielkim pisany przejęciem
a zostanie po nas tylko ten krzyk
zagubiony na karcie pamięci
krótki wiersz o przyjaźni
synek ma trzy lata dopiero
jemu jeszcze nie wolno tęsknić
(Andrzej Bursa, Zgaśnij księżycu)
czy mogę pamiętać jeszcze tamten dzień gdy narodził się nowy człowiek
i czy chcę jeszcze spotykać chwile które zdążył pokryć niedobry czas
one uleciały z marzeniami o powrocie nad rzekę zdarzeń rzekę dzieciństwa
teraz każdy pracuje na własny rachunek
nie myślimy już o tym jak dobrze było nam razem
z rzadka tylko wracasz jak mit
ale to nieistotne kocham cię za to że jesteś że możesz być jutro rano znowu robota
w ułan bator bez zmian
dookoła żadnej żywej duszy
nawet w podmiejskich autobusach same tylko ciała
przytrzymują w odrętwiałych przez sen dłoniach bilety okresowe
walizki z drugim śniadaniem na zgiętych pod ciężarem kolanach
czerwone światła straszą
znowu się spóźnisz na rytualną ucztę
"właśnie jesteś jedzony choć sam byś coś zjadł"
wstaje kolejny dzień życia
wygląda zupełnie jak twoje ale ktoś inny je prowadzi
jak ten poemat
latarnie powoli gasną
wszystko widać
zacieki na obdrapanych ścianach dziurę w płocie
dziury w nawierzchni wybite szyby brudne
psie kupy
u nas rozpanoszył się zgniły zachód i od dawna nic się nie zmienia
bo nie pamięta się nawet tego co wczoraj samo być może się zdarzyło
nie robi się planów dalej niż na jutro a i to nie jest takie pewne
oprócz tego że wieczorem pozamykamy się w swoich jurtach
nic już nas nie wystraszy kolorowe światła koprofagiczna uczta
przecież nic o nas bez nas nomadowie
would you touch me?
I
wędrujecie od mieszkania do mieszkania:
czy chcesz mnie dotknąć? jestem tylko towarem
niech znowu dostanę marną prowizję
szansę na następny raz a wtedy będziemy już (z) kimś innym
II
ktoś chciałby was dotykać praktycznie bezinteresownie
licząc tylko na odwzajemnienie tego dotyku tych spojrzeń prosto w oczy
kłamiecie lecz to kiedyś wyjdzie na jaw na światło dzienne
mówicie że to nierealne sami w to nie wierząc
czy wy jeszcze umiecie komuś zaufać możecie wziąć za dobrą monetę
czy tylko znowu schylić się po banknot który spadł wcale nie przypadkowo
ktoś chciałby zobaczyć wasze zakłopotanie nie tylko przez okno
AKWIZYTOROM DZIĘKUJEMY
III
potem to już nawet nie wiecie które mieszkanie wasze
to które służy tylko do spania i do budzenia się ze snu
a trzeba budzić się wcześnie nieraz zbyt wcześnie
lepiej nie nadziać się na pytanie co wyradza się jak wieczność:
czy chcesz mnie dotknąć?
borowiecki
straciłem znowu tyle czasu na bezsensowne myśli
dlaczego znowu w życiu mi nie wyszło
sen o victorii mógł mi się wyśnić
nie takie śmiertelnie poważne biznesy
nie miałem pojęcia
było nas trzech
obliczaliśmy sumę zdarzeń
lecz bilans nigdy nie chciał wyjść na zero
teraz sam jestem zerem możemy stworzyć taki długi łańcuch
borowiecki
dźwiękoszczelność
przegrałeś swoje szczęście teraz będziesz stwarzał dla innych
ale pieniądze przecież szczęścia nie dają to tylko pozór
ale bez nich na pozór łatwiej się stoczyć
zawsze znajdzie się ktoś i wino patykiem pisane
duże grzane piwo z łyżką zwana tak zupka chmielowa
tylko po co kończyłeś szkoły brałeś etaty i zasiłek dla bezrobotnych
bo teraz już nic nie musisz rozumieć ani wiedzieć nie musisz znać
zaiste dziwny jest zapach ciemnej strony księżyca
trochę zbyt podobny do innego alkoholu zmieszanego z uryną
a za dnia od samego świtu błąkasz się po osiedlu i szukasz
nikt już nie wie czego a najprawdopodobniej ty sam również nie wiesz
ale może ktoś cię przygarnie - czy tylko z litości?
nie ma chyba nikogo kto potrafiłby cię jeszcze kochać
to się dla ciebie nie liczy w końcu i tak cię porwie...
dyskretny urok konformizmu
być synem szefa
teraz kiedy zaczyna nudzić cię to że wszędzie masz taryfę ulgową
(tylko dlatego że jesteś synem szefa – vox populi vox dei)
zastanawiasz się czy aby nie warto wrócić do tamtych czasów
wtedy zawsze czuwał jakiś bóg choćby tylko oko w trójkącie
inni byli dla ciebie życzliwi bezinteresownie nie ze względu na twoje dobra doczesne
mogłeś poprosić ich o wszystko
żeby dać w mordę szefowi
niech skończy się wszystkiego czepiać w przekonaniu że on ma na pewno rację
niech da ci nawet możliwość racjonalnego wyboru
nawet jeśli każdy wybór jest tylko moralnie uświadomioną koniecznością
potem bardzo szybko przekonasz się że jednak da się żyć bez powietrza
będziesz bogatszy o kolejne doświadczenie
dubito ergo sum
... i lampa nad progiem
lecz już dawno przestałem wątpić
wszystko mi mówi że mnie ktoś opuścił
jestem pewien że ciebie nie ma
ale czy kiedykolwiek byłeś (albo byłaś) oto jest pytanie
odpowiedzi nie znajdę przecież w internetach na prompterach
pomiędzy kartkami posklejanymi
od ciągłego przewracania
zapomniałem że kiedyś się ciebie trzymałem że mogłem się trzymać
zapomniałem się
po raz kolejny zobaczyłem tak wyraźnie
zamiast ptaka o nieznanym imieniu
o czym tyle lat mnie uczyłeś (albo uczyłaś)
na szklanej tafli
światło które dla mnie jest takim zwyczajnym
a na progu siedzi ten którego nawet tamto światło się nie ima
jak nad brzegiem
płacze bo chciałby raz jeszcze wejść do tej rzeki której na imię…
może drzwi się nagle otworzą stanie w nich ta właśnie osoba
odwrócony do niej plecami nawet nie poczuje upadku
na głuche kamienie wyschniętego koryta
a niebo takie niebieskie
w tym miejscu gdzie kiedyś stał kościół
widziałem tylko splendor nieba
mogłem wtedy z tobą konie kraść
i z twoją panie cogito zasmarkaną ideologią
teraz nareszcie mogę cię uroczyście pożegnać
teraz kiedy wynoszą cię z domu nogami do przodu jak jakiegoś śmiertelnika
zlecą się tłumy które są zwyczajnie ciekawe
tego co w twoim życiu było takiego wartościowego
że jeden wybitny nawet poeta napisał o tobie książkę
i nawet jeśli między wierszami ukrywał się jakiś bóg to a go nie poznałem
i może właśnie dlatego nie warto czytać książek
|
_________________
 |
|
|
|
 |
kewlar
Milczek


Autor tematu Dołączył: 27 Cze 2010 Posty: 23
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 28 Cze, 2010 19:06
|
|
|
już cię nie lubię wiesz
kiedyś cię kochałem
to był piękny sen
lecz ja się już wyspałem
jeszcze w głowie coś się tłucze
resztki twoich słów
ja już tam nie wrócę
nie chcę tego czuć
wolę ten niepewny mrok
noc która nigdy się nie zamknie
pustkę co powtarza wciąż
że to wszystko dla mnie
dla mnie były krótkie chwile
które przeżywałem sam
wciąż słyszałem że się mylę
że cię słabo znam
już cię nie znam - wyrzuciłem
wszystko co dotknęło nas
w popiół zamieniłem
zachowałem tylko twarz
więcej nie zobaczę - wiem -
jaka z niej biła jasność
jaki to był piękny sen
ja już nie potrafię zasnąć
|
_________________
 |
|
|
|
 |
kewlar
Milczek


Autor tematu Dołączył: 27 Cze 2010 Posty: 23
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 12:12
|
|
|
Mówię: kocham
boisz się
uliczne lampy znowu świecą
nac nadchodzi głucha
na krzyki codziennej ekstazy
nie zwracasz uwagi
prawie niczyjej
boisz się
takich rzeczy się nie robi
kotu nikomu
boisz się
piwem cuchnąca bajka
na dobranoc
na wyrzuty sumienia
najlepszy sen
z którego się możesz się nie obudzić
* * *
prawda nas wyzwoli
ciebie
mnie
nie można się bać
wystarczy się położyć
z nadzieją na lepsze jutro
na łatwiejsze do przełknięcia
i na takie które przejdzie do historii
przez ciasne gardło
mówię: kocham
nie bój się
lipiec 2007
Dlaczego miłość
dlaczego nazywasz to miłością
kiedy patrzymy w jedno miejsce
jak wszystko płynie: czas
i zwłaszcza pieniądz który nie śmierdzi
a najtańsze perfumy...
dlaczego nazywasz mnie bratem
kiedy ten durny księżyc znowu w pełni
a kałuże wyglądają tak fajnie
przeskoczymy razem na tamten brzeg
na tamtym brzegu lepszy asfalt
dlaczego uważasz że nie rozumiem
kiedy pokazuję ci zdjęcia dziewczyn
nigdy nie poznasz ale to bez znaczenia
i w pustym portfelu "te rzeczy"
zgadłeś...
dlaczego mówisz jakie to ważne
używasz takich słów że rosną skrzydła
jednak nie polecę na nich
bo to jest fikcja a to jest rzeczywistość
i tutaj nie zadaje się pytań
... dlaczego mnie kochasz
kwiecień 2008
|
_________________
 |
| Ostatnio zmieniony przez kewlar Wto 06 Lip, 2010 12:15, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 13 |
|
|