Pogaduchy - RZUCAMY PALENIE
SylwiaM. - Wto 08 Lis, 2011 13:15
Marysiu, gratuluję miesiąca
Mój mąż mówi, że zrobiłam się wredniejsza tzn: że byłam już wredna, a teraz jestem wredniejsza? jak myślicie?
Odchudzić się chyba można, ale z tą wrednością - będzie gorzej
Dzisiaj mam rocznicę minęło 50 dni, nigdy nie myślałam, że tak długo wytrzymam bez papierosów
Awenturyn - Wto 08 Lis, 2011 19:02
Sylwia gratuluje wytrwałości
i faktycznie będą nachodziły cię dymowe myśli ale jesteś silna i napewno dasz rade
każda z nas to przeszła
i nie martw się waga się unormuje - pamiętaj że teraz organizm nadrabia to co papierosy "wyżerały" więc gdybyś nie paliła wogóle to napewno miałabyś ciałka tyle co teraz
marysia wspaniale teraz kolejne tygodnie i koleny miesiąc minie
ja biore leki i już zgubiłam 4 kg
tak więc poza niepaleniem zaczynam wracać do swojej wagi (tzn mam nadzieje ze wróce)
marysia54 - Wto 08 Lis, 2011 23:04
Basiu miałaś z głowy problem przybrania na wadze podczas odwyku
a ja i Sylwia nie dosyć że cierpimy z braku nikotyny to i będziemy cierpieć z powodu
nadwagi ale co tam, później się będziemy martwić
Sylwia eee tam!!! wredna, tylko pewnie wściekła z braku nikotyny
Basia, Sylwia, Awenturyn
kabyr - Śro 09 Lis, 2011 00:20
| marysia54 napisał/a: | [b]
a ja i Sylwia nie dosyć że cierpimy z braku nikotyny to i będziemy cierpieć z powodu
nadwagi ale co tam, później się będziemy martwić |
Marysiu dokładnie.
Papierochy gorsze od sadełka.
Przyjdzie wiosna wyruszycie do parku zrzucać kilogramy.
Cieszę się, że ja mam już to za sobą.
Sylwia też zrobiłam się bardziej wredna,
ale do osób palących.
Mąż przychodząc z pracy musi wysłuchiwać mojego gderania,
ponieważ jego okrycie wierzchnie śmierdzi samymi papierochami.
Mąż nigdy nie palił.
Idąc ulicą też mamrolę ciągle,
bo dym papierosowy aż mnie dusi.
Ostatnio nawet dostało się pielęgniarce,
ponieważ poszła się "odpalić"
a następnie była moja kolej do zabiegowego.
Aż samej mnie się zrobiło nieswojo,
ponieważ dochodzę do wniosku,
że chcę uszczęśliwić wszystkich palaczy.
SylwiaM. - Śro 09 Lis, 2011 12:43
| Awenturyn napisał/a: | | zaczynam wracać do swojej wagi |
Myślę, że waga nam się unormuje, wszyscy znajomi po pewnym czasie wracają do wagi jaką mieli przed paleniem
Basiu, ja też wczoraj zrobiłam wykład na bazarku o szkodliwości palenia
Marysiu masz rację, to jest wścieklizna nikotynowa
Jak robię na drutach, to nie myślę o paleniu, bardzo mi to pomaga
Dzięki temu, że się tu zalogowałam poznałam tyle sympatycznych dziewczyn
we_st - Śro 09 Lis, 2011 13:00
| SylwiaM. napisał/a: | | Jak robię na drutach, to nie myślę o paleniu, bardzo mi to pomaga |
bo to zajęcie dla rąk. Nasze ręce też są uzależnione. Papierosy to nie tylko nikotyna, to zajęcie dla dłoni. Ja wcześniej skubałam słonecznik, by dać rękom zajęcie
Awenturyn - Śro 09 Lis, 2011 19:28
Basiu podejście pielęgniarki hmmm mało profesjonalne - mogła przynajmniej poczekac do przerwy śniadaniowej
Sylwio ja jak przestałam palić to wcale nie przytyłam bo zaczęłam namiętnie szydełkować i dzięi temu mam kilka fajnych rzeczy
dopiero jak zaczęłam chorować to niestety zaczęły się problemy z wagą i to mnie przerażało jadłam coraz mniej a waga szła do góry,nawet moja mama mówiła "jedz mniej" a ja jej "to co mam wdychać powietrze?" to uczucie było okropne bo nic nie mogłam poradzić
we_st masz racje trzeba nie tylko zająć czymś umysł ale i rączki
a jak widzimy szydełkowanie jest najlepsze
Awenturyn - Czw 17 Lis, 2011 18:42
kabyr - Czw 17 Lis, 2011 18:58
Huuuura ja już jestem wyzwolona.
marysia54 - Czw 17 Lis, 2011 23:05
Awenturyn
dziękuję, dziękuję
chyba i mnie się udało, chociaż to dopiero 1,5 miesiąca ale i tak jestem dumna z siebie bo myślałam że będzie duuuuuużo gorzej
Wielkie dla Was dziewczyny
kabyr - Czw 17 Lis, 2011 23:12
Marysiu mnie się wydaje,
że taki "zawodowy" palacz boi się rozstać z nałogiem.
Papieros towarzyszył mu od zawsze.
Jeżeli już zdecyduje się na ten krok
to po czasie stwierdza właśnie,
że nie było tak źle.
Gratulacje jeszcze raz dla tych,
którzy pozbyli się nałogu.
wiesia_33 - Pią 18 Lis, 2011 00:15
I ja Wam dziewczyny gratuluję
Awenturyn - Pią 18 Lis, 2011 18:55
marysiu wielkie wielkie
i nie chyba ale udało ci się
Basiu masz racje , ja mimo młodego wieku (baaa ale my wszystkie tu jesteśmy młode )
paliłam prawie 20 lat a dopiero jak odstawiłam zdałam sobie z tego sprawe
wiesia_33 - Śro 30 Lis, 2011 23:21
Co tu taka cisza..... czyżby dziewczyny zaczęły palić
we_st - Śro 30 Lis, 2011 23:30
Myślę Wiesiu, że dziewczynom tak dobrze idzie i już tak bardzo nie potrzebują naszego wsparcia. Wiesz dobrze, że najgorzej jest na początku...
marysia54 - Śro 30 Lis, 2011 23:31
Właśnie, właśnie tak cichutko jak przed burzą
wiesia_33 na szczęście walka z nałogiem jest pod kontrolą
i ma się dobrze.
Za parę dni będzie 2 miesiące jak nie palę
niestety przytyłam 3 kg i to mnie dobija,
szkoda że to okres zimowy , więcej bym jeździła na rowerze
a jak za długo pedałuję to już trochę zimno.
Sylwia co tam u Ciebie
wiesia_33 - Śro 30 Lis, 2011 23:45
| we_st napisał/a: | | Myślę Wiesiu, że dziewczynom tak dobrze idzie i już tak bardzo nie potrzebują naszego wsparcia |
Tez tak myślę. Najgorsze są początki potem już jest "z górki"
| marysia54 napisał/a: | Za parę dni będzie 2 miesiące jak nie palę
niestety przytyłam 3 kg |
marysia54 gratuluję
Kilogramami się nie przejmuj ja przytyłam 9 kg i jest mi z tym świetnie potrzebowałam tych kilogramów
kabyr - Czw 01 Gru, 2011 00:53
marysia54, gratuluję.
Myślę, że już możesz powiedzieć,
że nie taki diabeł straszny jak go malują.
Najgorzej było chyba nam wszystkim podjąć decyzję o niepaleniu.
Ja długo zwlekałam oj długo.
wiesia_33 - Czw 01 Gru, 2011 01:37
| kabyr napisał/a: | | Najgorzej było chyba nam wszystkim podjąć decyzję o niepaleniu. |
Niestety tak właśnie jest, myślimy sobie "po co rzucać najlepszego przyjaciela papierosa?"
Gratuluję wszystkim niepalącym
Awenturyn - Czw 01 Gru, 2011 12:54
jestem jestem i nadal nie paląca
teraz taki czas że człowiek zabiegany jest
powoli szykuje do świąt - 3/4 już kupione teraz tylko trzeba zacząć gotownie i mrożenie aby później nie robić nic "na wariata"
a jak u Was ze świętami - jakie smakołyki szykujecie ??
SylwiaM. - Czw 01 Gru, 2011 16:59
Wstyd pisać zaczęłam palić, tak bardzo za mną "chodziło" i kupiłam papierosy. Były już takie dni, że wcale nie myślałam o paleniu, później się zaczęło (i to nie przez jeden dzień, ale cały tydzień) cały czas myślałam, żeby zapalić i się zaczęło..... Dlatego siedzę tu tak cicho, bo mi strasznie głupio
Awenturyn - Czw 01 Gru, 2011 18:45
oj widać że ktoś tu wykrakał to palenie
Sylwio to zaczynamy od początku
wierze,że uda Ci się rzucić skutecznie - papierosy i popielniczka do kosza,
szydełko czy druty do łapek i zaczynamy dzierganie sweterków dla rodziny
a my tutaj czekamy na efekty twojej pracy
moje kciuki mocno zaciśnięte
we_st - Czw 01 Gru, 2011 18:46
SylwiaM., buuu, wstydź się, wstydź. Powinnaś lanie dostać. Co Cię podkusiło? Normalnie nie potrafię zrozumieć...
Ale spróbuj jeszcze raz
kabyr - Czw 01 Gru, 2011 19:48
SylwiaM., myślę, że stać Cię na drugi raz.
swoją drogą byłaś obstawiona podobno dobrymi farmaceutykami i nie pomogły???
Zdarza się najlepszym.
Weź się w garść i zacznij od nowa.
PS. chociaż Ci smakują??????????????( czyt. papierosy )
SylwiaM. - Czw 01 Gru, 2011 21:24
Basiu, do czasu kiedy brałam tabletki było dobrze. Kupiłam miętowe (nigdy takich nie paliłam) i tak mi ten pierwszy smakował, jak nigdy, aż mi wstyd Powinnam się ogarnąć i zacząć jeszcze raz, tak mi dobrze szło
Awenturyn sweterki nadal dziergam i wtedy nie palę.
|
|
|