Pogaduchy - RZUCAMY PALENIE
szajka - Pon 19 Sty, 2009 10:21
nie ma sie co wstydzic
ksiazka jest.... nie parzy... jesc nie wola... zawsze mozna przeczytac
Aniela41 - Pon 19 Sty, 2009 14:28
szajka, -zazdroszcze Ci ze to juz tyle dni,ja na razie nie pale 2,5 dnia
igawroc - Pon 19 Sty, 2009 17:53
Ja też gratuluję chociaż ze statystyk wynika że wcale nie paliłaś dużo, ale nie palić wcale to ogromny sukces
szajka - Pon 19 Sty, 2009 17:56
o masz, no ja tez dopiero co 2 dni swietowalam
i sie wpatrywalam w każdą minute i godzine na zegarku
a teraz sie 17 dni zrobilo
ale tak wczoraj z Ł rozmawialam ze chyba tak "okzazyjnie" to bede palic... wiem ze to nadal bedzie nałóg . ale nie jestem w stanie w takiej wiekszej grupie palących sie powstrzymac, lubie tą czynnosc.
będę sie starac napewno. ale jesli bedzie taki moment ze poczuje ze albo zapale albo dostane szału to zapale.... dla wlasnego swietego spokojum, jestem nerwusem raptusem i szkoda by bylo zepsuc wieczor sobie i wszystkim dookoła....
ale poki co sie trzymam
Nie palę już 17 dni (+ 02g56m43s).
Ilość niewypalonych papierosów: 136.
Będę żyć dłużej o 1 dzień (+ 01g06m48s)!
Zaoszczędzone pieniądze: 61,64 zł!
szajka - Pon 19 Sty, 2009 17:58
tak tak, ja duzo nie palilam , 4-5 dziennie. a przy jakichs "eventach" szlo wiecej. ale potrafilam tez nie zapalic do wieczora bo zapomnialam albo cos. przecietnie pierwszego papierosa palilam ok 12-13 jak mi sie przypomnialo, albo dopiero po obiedzie.....
ale przy jakichs spotkaniach to jeden za drugim szedł
igawroc - Pon 19 Sty, 2009 18:05
Widzisz, ja zaczynałam dzień od papierosa i kawy. Teraz to tylko od kawy, i to takiej malutkiej i słabiutkiej
szajka - Pon 19 Sty, 2009 18:20
no nie odrazu Rzym zbudowano
jedni rzucaja wszystko z dnia na dzien i zmeiniaja swoje zycie o 360 stopni... a inni spokojnie, powoli....
igawroc - Pon 19 Sty, 2009 18:33
Mi na szczęście udało się od razu u męża też coraz lepiej, jest na bardzo dobrej drodze. Nie ciągnie go kompletnie z czego się bardzo cieszę
igawroc - Czw 19 Lut, 2009 15:25
Muszę się pochwalić, mój małżonek nie pali on Nowego Roku I nawet troszkę go nie ciągnie
szajka - Czw 19 Lut, 2009 16:43
oj a mnie ciągnie
znowu sie złamałam.
3/4 paczki w 5 dni wypalilam.... ehh
no nie umiem nie palic no.... paskudztwo jedne
teraz znowu juz tydzien nie pale.
troche głupi sposób
tydzien pale, 2 tyg nie... hehehe
porażka nooooo
Madzia - Czw 19 Lut, 2009 19:40
Szajka nie załamuj się, walcz dalej, bo warto!
kabyr - Czw 19 Lut, 2009 19:43
Szajka i tak masz sukces.
Ja nadal nie przeczytałam książki.
wiesia_33 - Czw 19 Lut, 2009 21:55
szajka nie załamuj się. Ja polecam Ci tabletki Tabex (są na receptę). Dzięki tym tabletkom ja nie palę już 26 dni
szajka - Czw 19 Lut, 2009 22:12
wiesiu ja z Tabexem juz próbowałam i tak musiala ostro dyskutowac z Internistką zeby mi recepte dała. drugi raz jej juz nie namówie :-/
zreszta ja naprawde nie lubie tych papierosow ale kochamn tą czynnosc, lubie to robic.... wiec nawet Tabex mi nie pomoze... bo nie czuje glodu nikotyny tylko tej czynnosci :-/
kabyr dzieki za pocieszenie ja tez tlumacze sobie ze lepsze to niż nic
wiesia_33 - Czw 19 Lut, 2009 22:29
| szajka napisał/a: | | zreszta ja naprawde nie lubie tych papierosow ale kochamn tą czynnosc, lubie to robic.... |
Znam to z autopsji. Ja nawet teraz myślę i o paleniu nie w sensie głodu nikotynowego tylko właśnie w sensie wykonywania danej czynności
| szajka napisał/a: | | porażka nooooo |
Nigdy tak nie myśl Każdy dzień bez papierosa to jest TWÓJ sukces
Walcz dalej i nie poddawaj się tak szybko
I jeszcze jedno.
Moje niepalenie zawdzięczam właśnie Tobie
Zaczęłaś rzucać palenie, ja czytałam sobie Twoje posty i postanowiłam spróbować
Trzymam za Ciebie kciuki!!!!!!!
anna.pluta1 - Czw 19 Lut, 2009 23:49
Dziewczyny ja też mam zamiar zerwac z nałogiem próbowałam i jak brałamTabeks nie paliłam przez miesiąc.Jakiś czas temu kupiłam plastry i leżą czekam na dzień kiedy się zdecyduję że to już.Czy można prosic książkę ale gotowca na pocztę bo nie potrafie zciągnąc anna.pluta1@wp.pl Jestem pełna podziwu tym co raz na zawsze skończyły z paskudnym nałogiem. Zanim się w to wpakowałam mówiłam że nigdy śmierdziactwa nie wezmę do ust.a długo nie paliłam bo zaczęłam jak miałam 24 lata,Teraz wiem ze powinnam zucic bo szkodzi na "puder "i zdrowie i mam zwłuknienia na płucach tym bardziej nie moge się temu przeciwstawic.
wiesia_33 - Pią 20 Lut, 2009 00:08
| anna.pluta1 napisał/a: | | Czy można prosic książkę ale gotowca na pocztę |
Posłałam książkę na pocztę
POWODZENIA !!!!!!!!
anna.pluta1 - Pią 20 Lut, 2009 07:04
o jejku Wiesiu dziękuje bardzo jeszcze nie dotarła ale pewnie tylko patrzec i będzie
anna.pluta1 - Śro 11 Mar, 2009 16:28
książka dotarła właśnie kończę ją czytac trzymajcie kciuki
wiesia_33 - Śro 11 Mar, 2009 22:22
anna.pluta1 trzymam mocno kciuki
ewusia401 - Czw 12 Mar, 2009 16:14
Cześć dziewczyny gratulacje dla wszystkich rzucających palenie
Ja też próbuję przestać palić.Wczoraj w południe skończyłam paczkę,syn jechał do sklepu i pyta się:fajki Ci kupić? a ja tak dla żartów:nie kup mi nicorette i poszedł a ja byłam zadowolona że mi nie przeszkadza w szydełkowaniu-bo nie zawsze lubię jak coś liczę a młodzież uparcie coś do mnie mówi i czeka na moją reakcję.
Więc chłopak wraca ze sklepu i rzuca mi na kolana gumę nicorette ja na niego patrzę zdziwiona a on przecież chciałaś ! I tym oto sposobem nie zapaliłam jeszcze od wczoraj.
Gumę żuję jak już naprawdę mam mocne ciągoty,zresztą pierwsza była okropna w smaku szczypało w całej buzi i gardle....Teraz jak biorę to tylko po połowie.
Jak na razie nie mam większych problemów z tym moim niepaleniem.Nawet mnie nie ciągnie specjalnie,no przeważnie po jedzeniu no to biorę pół gumy żuję i za chwilę nie pamiętam że mi się chciało zapalić.Na razie sobie radzę tak a co będzie dalej to się zobaczy,nie zarzekam się bo to moje 3 podejście do rzucenia za pierwszym razem nie paliłam 3 lata,potem paliłam 4 lata i ponad rok temu nie paliłam 3 mies.
Pozdrawiam wszystkich cieplutko
wiesia_33 - Czw 12 Mar, 2009 20:42
ewusia401 trzymam za Ciebie kciuki
anna.pluta1 - Pią 13 Mar, 2009 07:36
11 03 2009 to data ostatniego papieroska o godz +_ 16 tej.Narazie trwam nie palę.
Gośka - Pią 13 Mar, 2009 07:40
Trzymam kciuki za wszystkie
Też paliłam (18 lat) i zerwałam z tym i od 13 lat nie ciągnie mnie, niestety muszę przyznać że nie ciągnie na co dzień. Jak jestem na jakiejś imprezie np. wesele czy większa impreza to niestety jeszcze daję się skusić na kilka. Na szczęście imprezy takie są bardzo rzadko
uska3 - Pią 13 Mar, 2009 08:03
Trzymam kciuki za Wszystkie rzucające
Ja sama nie paliłam 3,5 roku , potem skusiłam się i paliłam ponad pół roku ( paczkę dzi
ennie ) Ale od 1 lutego 2009 roku nie palę - to już drugi miesiąc
|
|
|