Pogaduchy - Apel ortograficzny
Trusia - Wto 10 Lut, 2009 09:52
Gracha, ale spróbuj powiedzieć to takiej osobie. Zaraz usłyszysz, ze ma DYSLEKCJĘ i ma prawo.
Grażyna - Wto 10 Lut, 2009 12:11
Dysleksja, a nie dyslekcja.
A wyraz "spódnica", to juz jest w co drugim poscie źle napisany. Najbardziej mnie dziwi fakt, że w temacie wszyscy widza, jak się zapisuje taki wyraz, a w postach nadal błąd.
igawroc - Wto 10 Lut, 2009 12:53
Cóż, niektórzy nie chcą zauważyć różnicy, co oczywiście jest przykre. Ja przestałam zwracać na takie rzeczy uwagę, ale sama też czasem już głupieję czy piszę prawidłowo (a nigdy nie miałam z tym problemu).
mala100gosia - Śro 11 Lut, 2009 08:47
Ponieważ w swoim zyciu już nie raz ani nie dwa miałam do czynienia z ludźmi ktorzy mowia o dysleksji a nie wiedza co pisza/mowią tak coś dla poznania problemu
Bo nawet w szkolnictwie, gdzie wydawało by sie, ze pedagodzy sa wyszkoleni w radzeniu sobie i odpowiedniej nauce takich osób to jednak czasem zdarza sie, ze nie maja zielonego pojecia o dyslekcji i jej róznych odmianach co jest powodem do dyskriminacji lub nie porozumien. Pisze to dlatego, ze dyslekcja nie dotyczy tylko problemow z ojczystym językiem, ale i... no własnie Dlatego polecam te strony, bo ja wiem teraz co zrobic gdy okarze się, ze moje dziecko tez bedzie miało dyslekcje ( istnieje wysokie prawdopodobienstwo, ze tak się stanie o ile w przyszłosci założe rodzine i nikt nie bedzie go uwarzał za wybryk natury tak jak mnie czasem...
Miłej lektóry wasza starająca się poprawnie pisac dyslektyczka Mała Gosia
http://www.dysleksja.pl/
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dysleksja
Asia S. - Śro 11 Lut, 2009 08:58
mala100gosia, bez urazy, ale jak piszesz na tym forum to na czerwono podkreślają się błędy ortograficzne. Nie potrzeba dużo czasu żeby je poprawić, tym bardziej, że wyświetlają się podpowiedzi. A w ortografii jak w każdej dziedzinie PRAKTYKA CZYNI MISTRZA.
"Dysleksja to ładna wymówka lenistwa" jak mawiała moja polonistka.
A jak już upierasz się, że masz DYSLEKSJĘ to chociaż to słowo napisz poprawnie.
mala100gosia - Śro 11 Lut, 2009 09:01
ok może i tak ale tak jak mowie nieznajomosc problemu budzi krytyke i niechęc tak więc już ostatni link i sie nie wypowiadam bo nie widze sensu chcialam tylko zakomunikowac problem bo to jest jak z ADHD tez tacy ludzie nie sa zrozumiania a szkoda czasem...
http://www.dardysleksji.pl/t03.php?s=3
ach i co do lenistwa i wielu ćwiczen przyznam ze byłam w dziecinstwie tym przesladowana nie było to złe bo duzo zapamiętałam ale nie da się przeciez wszystkich słów wykuc na pamięc i byc jak chodzacy słownik ortograficzny a co do młodego pokolenia ktore sie przedstawia dyslektykami to niestety ale w dużej mierze to wina gg i tym podobnych komunikatorów gdzie panuja powszechne skróty, przeinaczenia i tym podobne a to prowadzi niestety do wtórnej analfabetyzacji...
jednak na forum trzeba zachowac nie tylko poprawnosc jezykowa co i komunikacyjna.
tak więc jak obiecałam skonczyłam temat ( nie ma chopla na tym punkcie i naprawde jestem wdzięczna jak ktos podpowie, ze w moja wypowiedx wdarł isę bład, ale ja już taka jestem, ze nie lubie uogólnien i stereotypow z którymi staram isę walczyc np. nie mam ADHD ale znam pare osób z mojego otoczenia z ta przypadłościa i zawsze staram sie innym tlumaczyc jak ich rozumiec co nie jest proste, a i tak czesto tak jak dyslektycy sa uwazani za debili... )
ach i jeszcze jedno nie urzywam mozilli z chocby takiego powodu, ze gdyby mi podkreslała wszystkie błedy przestałabym isę zastanawiac nad tym co pisze i jak, a to było by lenistwo bo zamiast dopatrywac się błędow w wypowiedzi od razu bym je poprawiała
Bernadka - Śro 11 Lut, 2009 09:19
Nie wypowiadałam się w tym temacie , jednak stanę tutaj w obronie malej100gosi, . Wiem że istnieją strony które same poprawiają błędy i często piszę właśnie z mozilli która sama koryguje nasze wypowiedzi . Jednak proszę wszystkich o zrozumienie i o wypowiedzi które nie będą ranić uczuć . Myslę że na naszym forum nie chodzi o czystość języka choć i ta jest ważna , ale o miłą atmosferę której w moim przypadku nie niszczy wcale czytanie wyrazów z błędami , bo nie o to tutaj przecież chodzi . Z dysleksją spotykam się dość często w pracy i mam też chłopca w wieku 16 lat który pisze tak że wiele z nas nie zrozumiałoby co napisał bez jego tłumaczenia na dodatek dla niego ószko czyli coś do spania to zupełna norma i nie jest to wcale wynik zaniedbania tylko tego że jest dys...w ogóle .
Nie oceniajmy dziewczyny tak łatwo to żę ktoś robi błędy nie znaczy że jest gorszym , tym bardziej że polska ortografia trudną jest , wiem bo posługuję się trzema językami dość dobrze i tam takich wymysłów nie ma
maranta - Śro 11 Lut, 2009 09:58
Jak zwykle prawda jest po środku. Z jednej strony wiele takich dysfunkcji, to faktycznie dość wygodna wymówka, z drugiej jednak strony są osoby, którym naprawdę trudno jest się uporać z takimi problemami.
Za moich czasów o dysleksji i podobnych sprawach się nie słyszało.
Teraz skorzystałam z linków podanych przez mala100gosię i znalazłam u siebie takie perełki jak problemy z pamięcią- nigdy nie potrafiłam nauczyć się tabliczki mnożenia na pamięć, zapamiętanie jakichś wzorów było niemożliwe a wiersz na pamięć to tragedia... jednak z matematyki miałam zawsze najwyższe oceny i nikt się nawet nie domyślił moich problemów. Wiedzieli domownicy i wyszło przy okazji testów psychologicznych, które nam robili na koniec podstawówki.
Z tabliczką radziłam sobie łatwo- szybkie obliczenie w pamięci na bazie odejmowania, dodawania wzory również szybko sobie wyprowadzałam w pamięci czy na kartce, gdy tego potrzebowałam.
Kolejna sprawa- nie odróżnianie strony prawej i lewej. Od zawsze. Nawet na tarczy zegara do tej pory zdarza mi się pomylić godzinę 3 z 9, 2 z 10 itd.
Piszę głównie prawą ręką, ale jak się pomylę i chwycę długopis lewą, to nawet tego nie zauważam
Kolejną rzecz pod tymi linkami wyszperałam- mylenie liter. Nigdy nie miałam większych problemów z ortografią, ale odkąd pamiętam zawsze myliłam b z d, na szczęście moje nazwisko jest na "d", więc wystarczyło je sobie cicho powiedzieć i już wiedziałam czy w danym wyrazie jest b czy d
Jak widać takie problemy zmuszają do kombinowania. Często jakieś braki są rekompensowane przez inne zdolności.
Na tym forum liczy się to, żeby się starać w miarę swoich możliwości. Sama nieraz szybko odpisuję i zrobię jakiegoś byka czy literówkę. Nie korzystam z mozilli, więc jeśli po wysłaniu takiego błęda wyłapię, to klikam w edytuj i poprawiam
Wiadomo, że na forum wypowiadają się osoby z różnym wykształceniem, z różnymi dysfunkcjami czy dzieci- piszmy tak jak potrafimy. Starajmy sie na miarę własnych możliwości.
Pan Bóg często gdy coś nam odbiera, to jednocześnie sporo innych talentów podsyła.
To doskonale widać na przykładzie Gosi- wystarczy spojrzeć na jej prace. Mala100 gosiu może nie jesteś mistrzem ortografii ale jesteś mistrzem w dzianinkowej dziedzinie i to dla wielu niedoścignionym.
Poza tym moje uznanie za staranie się w zmaganiach z ortografią.
Asiu, masz częściowo rację, ale nie uogólniaj. Praktyka jest ważna, jednak sama po sobie widzę, że w niektórych dziedzinach choćbym na głowie stawała, to nic nie pomoże. Nieraz trzeba uznać jakieś swoje braki a cieszyć się otrzymanymi innymi zdolnościami i je rozwijać.
Napisałam tak dużo, że nie chce mi się tego sprawdzać wysyłam jak jest za ewentualne byki przepraszam i lecę do frywolicenia
mala100gosia - Śro 11 Lut, 2009 10:02
tak wiec dziękuje za uwagę jako ze jest tu poruszany temat poprawnosci ortograficznej stwierdziłam, ze przy okazji nie zaszkodzi poruszyc tego tematu... a prawda jest taka, ze nie kazdy kto mówi, ze ma dysfunkcje ma ją naprawde, ale to już inny problem no zrobiłam co chciałam to tez wracam do najwazniejszych dla mnie tematow o szydełkowaniu pozdrawiam
maranta - Śro 11 Lut, 2009 10:10
Jeszcze tylko się do tego odniosę-
| Asia S. napisał/a: | | "Dysleksja to ładna wymówka lenistwa" jak mawiała moja polonistka. |
To częściowa prawda osoby, która nie jest dyslektyczką.
Przypomniało mi się takie zdarzenie- leżałam w szpitalu na jednej sali z moją lekarką neurolog. Ona była ciężko chora. Po jednej nocy złapał ją kręcz karku, jakoś krzywo spała. Na kolejny dzień lekarze i pielęgniarki nie mogli z nią wyrobić, tak narzekała na ból i co chwile domagała się leków przeciwbólowych.
Dlaczego o tym piszę, bo zastrzeliła nas jednym zdaniem- słuchajcie jak do mnie przychodzili pacjenci z bólem karku czy kregosłupa, to ja im NIGDY NIE WIERZYŁAM, że to może tak boleć...
Przepraszam za tę dygresję
Asia S. - Śro 11 Lut, 2009 11:27
Skoro takie jest wasze zdanie to ja zacisnę zęby i przymknę oczy na te błędziory ortograficzne. Chociaż są rażące jak np. lektóra, no ale może trzeba być geniuszem żeby to słowo zapamiętać.
Maranta udowodniła, że można umieć tabliczkę mnożenia niekoniecznie na pamięć. A język polski to nie busz, tutaj istnieją zasady ortografii, poza wyjątkami.
Teraz wytłumaczymy sadzenie błędów ortograficznych dysleksją, niemocą i takimi innymi. Co do Małgosi, skoro otwarcie mówi, że się stara to w czym to staranie się objawia?
Tak samo jak ortografia rażą mnie po uszach wypowiedzi w stylu "przyszłem" 'poszłem" - nic na to nie poradzę, taka jestem. I co to też znajduje wytłumaczenie?
A nasza polszczyzna taka piękna chociaż trudna.
gracha - Śro 11 Lut, 2009 11:35
Ja się ze wszystkimi po troszę zgadzam. Mam przyjaciółkę, która w latach kiedy nikt u nas o żadnych dysfunkcjach nie slyszał była tępiona za ortografię, której za nic nie potrafiła się nauczyć. I to jej oczywiście zostało do dziś. Tak więc znam problem nie tylko z teorii. Jednak teraz, kiedy wiadomo o dysleksji itp. wiele osób po prostu się tym podpiera, nie przeprowadzając żadnych badań. Druga sprawa - młodzież nie czyta, pisze skrótowo, niechlujnie, nauczyciele nie robią dyktand. Nie uważam, że pisanie z błędami dyskwalifikuje osobę, natomiast co innego - niemożność, co innego niechlujstwo. Naprawdę nie sądzę że wszystkie osoby popełniające błędy ort. to dyslektycy. Jeśli kogoś uraziłam moimi uwagami- przepraszam, bo nie to jest moim celem absolutnie. I zgadzam się, że każdy jest mistrzem w swojej dziedzinie. Ale np. pisanie dekold - chyba wynika z nadgorliwości, a spudnica?
Asiu, a przyszłem i poszłem? Mój kierownik - osoba wykształcona, od lat na stanowisku - inaczej nie mówi. Ja tego nie rozumiem, ale może to też jakaś dysfunkcja?
mala100gosia - Śro 11 Lut, 2009 11:40
| gracha napisał/a: | | Druga sprawa - młodzież nie czyta, pisze skrótowo, niechlujnie, nauczyciele nie robią dyktand. Nie uważam, że pisanie z błędami dyskwalifikuje osobę, natomiast co innego - niemożność, co innego niechlujstwo. Naprawdę nie sądzę że wszystkie osoby popełniające błędy ort. to dyslektycy. |
i to jest własnie dobre podsumowanie
Asia S. - Śro 11 Lut, 2009 11:45
| gracha napisał/a: | Asiu, a przyszłem i poszłem? Mój kierownik - osoba wykształcona, od lat na stanowisku - inaczej nie mówi. Ja tego nie rozumiem, ale może to też jakaś dysfunkcja? |
Może kierownik nie wie, że mówi niepoprawnie.
A ja nadal chcę wiedzieć, co dalej robi dyslektyk w kierunku ortografii?
Trusia - Śro 11 Lut, 2009 11:51
Ja tylko na wszelki wypadek dodam, ze słowo DYSLEKSJA celowo napisałam błędnie, bo taką wymówkę stosują różne osoby robiące błędy nie tyle czysto ortograficzne co rozliczne literówki i inne "niechluizmy".
A błędy w komputerze wklepywane zdarzają się każdemu - np. mnie w tej chwili Firefox podkreśla neologizm "niechluizmy". Niepłnosprawny ruchowo korzysta z laski, kul, wózka, osoba ze słabym wzrokiem z okularów a ten, kto nie radzi sobie z pisownią ma narzędzia, oby tylko z nich korzystał/a.
mala100gosia - Śro 11 Lut, 2009 12:03
a może tak pracowac ja to przerabiałam w gimnazjum:
Tygodniowe ćwiczenia poprawnej pisowni - samodzielna praca starszych uczniów
I. Przygotowanie
Załóż zeszyt do ćwiczeń ortograficznych. Powtórz i utrwal zasady pisowni. Na końcu zeszytu załóż "Słowniczek trudnych wyrazów".
II. Pisanie z pamięci - co dzień
Przeczytaj uważnie wybrany przez siebie, lub wskazany przez nauczyciela fragment tekstu (ok. 4-5 zdań niezbyt długich, po ok. 5 wyrazów w zdaniu). Przeczytaj pierwsze zdanie, zapamiętując tekst i pisownię wyrazów. Uzasadnij pisownię trudnych wyrazów. Powiedz tekst z pamięci. Przeczytaj powtórnie zdanie sprawdzając, czy dobrze zapamiętałeś. Napisz tekst z pamięci. Sprawdź zapis i nanieś poprawki. Porównaj zapis ze zdaniem wzorcowym i nanieś poprawki. Zakryj zdanie wzorcowe i napisane. Napisz powtórnie to samo zdanie. Sprawdź zapis.
III. Poprawa błędów
Wypisz wyrazy, w których popełniłeś błędy i uzasadnij poprawną pisownię. Wyrazy te zastosuj w krzyżówce. Ułóż z nimi zdania. Utwórz rodzinę wyrazów pokrewnych. Wykonaj ćwiczenie utrwalające pisownię. Wpisz je do "Słowniczka trudnych wyrazów" (na końcu zeszytu).
IV. Sprawdzian - co tydzień
Pracuj codziennie, zapisując datę przy wykonanych ćwiczeniach. Po tygodniu ćwiczeń poproś kogoś, aby podyktował ci zdania, które codziennie pisałeś. Sprawdź, o ile błędów mniej zrobiłeś niż poprzednio i popraw je (wg wzoru). Po każdym tygodniu ćwiczeń pokaż zeszyt nauczycielowi.
dzieki temu lepiej pisze, ale i tak piszac szybko na klawiaturze ( potrafie pisac bezwzrokowo co moze dodatkowo mi nie słózy popelniam zawsze jakies błedy ja mam ten problem że mam 3 dysfunkcje: dyslekcje, dysortografie oraz dysgrafie czego tu na forum pokazac nie moge ale prawda jest taka ze mimo że ćwiczenie czyni mistrzem to i tak dyslektyk moze znac zasady ortograficzne ja znam bardzo dobrze a jednak robic błedy, dodatkowo to jest ciekawy paradoks ze w tym co pisze nie zawsze zauwazam błedy ale gdy ktoś inny pisze to odrazu widze co jes nie tak poprostu trzeba isę z tym pogodzic, ale niezaprzestac cwiczen bo to jak z j. obcym gdy się go nie urzywa i nie cwiczy to wiele się zapomina
igawroc - Śro 11 Lut, 2009 12:04
Mój kolega jest dyslektykiem, chodził na różne kursy, dokształcanie, praktycznie nie miał dzieciństwa. I co? i nadal robi błędy. Nadal książkę która ma 100 stron czyta prawie miesiąc.
Tak więc nie można mówić, że wszyscy się wymawiają dysfunkcjami i tu się w pełni zgadzam. Ale tak naprawdę czy chociaż 40% osób "z papierkiem" faktycznie ma dysfunkcję?
dom_Klary - Śro 11 Lut, 2009 16:19
Dziewczyny?????????????????????
Maranto, jestem w całej pełni, za tym, co napisałaś... , Małgosiu, jesteś wspaniała,i... , nie dajmy się zwariować. Błędów nikt specjalnie nie robi, jeśli to się przydarzy, no cóż, stało sie , ale komentować nie będę.
Nie jest to forum ortograficzne.
Dysleksja, dysgrafia, dyskalkulia, te piękne 3D ma mój syn i jest to bardzo ciężka przypadłość. Ale... nie przeszkadza to w rozwijaniu innych talentów i tak jak Maranta stwierdzam, że nie jest to u niego żadna wadą. Nauczyciele zwracając uwagę na błędy ograniczają się jedynie do stwierdzenia "ojej...". Natomiast, gdy jest potrzebny jego intelekt i zdolności nie zwracają uwagi na to , że pisze z błędami.
Jest jeszcze inna sprawa, polski jest trudny, wielozgłoskowość, podwójna pisownia tych samych głosek, są to ograniczenia. Można się tego , oczywiście, wyuczyć, ale natura jest silniejsza. Król taki czy krul taki, zawsze będzie królem. Prawda, Mala100gosia?
Ponadto, nie żądajmy , aby wszyscy pisali poprawnie. Ukończenie filologii polskiej nie jest obowiązkowe, wyższej uczelni również, mało tego, nie jest obowiązkowa poprawna polszczyzna. Uwielbiam gwary, kocham dialekty i ... , kocham prostych ludzi, i nie ma to dla mnie znaczenia, że spódnica ktoś pisze "spudnica" . Ja wiem, o co chodzi, moralizować nie będę. Ważne, że nad tą "spudnicą" klęczę, bo taka piękna... .
Pozdrawiam wszystkich,
Asia S. - Śro 11 Lut, 2009 16:26
Może te zasady pisowni to jedna wielka głupota? Jednak mi przeszkadzają błędy
jola373 - Śro 11 Lut, 2009 23:29
Każdego, kto nie ma kłopotów z ortografią błędy zawsze raziły, rażą i będą razic. Na to nic nie poradzimy.
Tak sobie myślę... Gosia poczuła się dotknięta, bo zdaje sobie sprawę ze swej przypadłości i chciała nam się wytłumaczyc, na pewno ją to boli, że nie jest w stanie wypędzic tego swojego potwora, ale dzielnie z nim walczy. Pewnie, że są słowniki ortograficzne, gdzie można sprawdzac pisownię, ale (tak na zdrowy rozum) ile czasu zajęłoby jej pisanie postu? W tym czasie pomogłaby niejednej z nas, albo wydziergała coś cudnego. Więc myślę, że dostatecznie jest usprawiedliwiona.
Poza tym, wg mnie tu jest właśnie miejsce dla tolerancji, o której tyle się mówi.
Asi S. na pewno nie o naszą Gosię chodziło! Nie o 3D! Tylko po prostu o niechlujstwo językowe jakie panoszy się w internecie! To jest właśnie owo lenistwo!
Sama nie zawsze wiem jak co się pisze, zaglądam więc do słownika, który zawsze mam pod ręką; zdarzy mi się też napisac coś z błędem, ale szybciutko poprawiam, bo mi wstyd. O to (tak mi się wydaje) apeluje Asia i inne koleżanki z forum.
Inna sprawa z naszymi, tworzonymi na forum neologizmami, np.: szyjogrzej - dla mnie sympatyczna nazwa, od razu wiadomo o co chodzi.
Rozpisałam się, jak nigdy! To na koniec anegdotka. Koleżanka opowiadała, że sprawdzała zadanie z matematyki i zdębiała! Pisało:"...8 gróż". Ponieważ skupiła się na działaniach, nie zaskoczyła o czym jej (mała wówczas) latorośl pisała. Zaczęła głośno sobie powtarzac i dopiero zaskoczyła!
woalka - Czw 12 Lut, 2009 10:07
Proszę, nie ciągnijmy juz tego wątku...
Ja też nie przepadam za błędami, ale przeszkadzają mi przede wszystkim w oficjalnych tekstach i służbowych mailach wysoko postawionych managerów. Siłą rzeczy wywołują niepożądane przez ich autorów reakcje...
A na forum takie jak to? Darujmy sobie wytykanie błędów i cześć. Atmosferka będzie milsza, a osoby z kompleksami na tle poprawnej pisowni będą miały szansę poczuć się dowartościowane jako naprawdę utalentowani twórcy rękodzieła
woalka
Elżbieta P. - Czw 12 Lut, 2009 10:07
Jola ma rację, dla tego kto nie ma problemów z ortografią, każdy błąd jest rażący i "aż zęby bolą" jak się go widzi.
Dzisiaj jadąc do pracy zobaczyłam folder z reklamą filmu
"13 lutego f kinach - włatcy móch" - patrzą na to wszyscy, włącznie z dziećmi, które przyswajają sobie to co widzą.
Wiem, że jest taki film, wiem że tak jest celowo napisane, ale czy nie można inaczej?
mala100gosia - Czw 12 Lut, 2009 10:21
ano własnie i w zwiazku z władcami much przypomniała isę mi pewna anegdota nasz ksiaz katecheta chwalił ise ze zbiera wszystko co ma w sobie motyw żółwia i pewnego dnia odwiedziła go na plebani siostrzenica wraz z rodzicami. dziewczynka jakoś tak była w pierwszych klasach podstawowki i zobaczyła u wujka napis "niech zyje żółw" z wszystkimi mozliwymi do popełnienia błedami w teym zdaniu. dla ksiedza było to dowcipne zdanie, ale młoda mając pare dni póxniej dyktando zainspirowana tym zdaniem popełniła takowe błedy piszac je i gdy nauczycielka oddała jej prace z niespecjalnie wysoka ocena dziewczynka poskarżyła ise rodzica ze przeciez tak, a tak było napisane u wujka wiec na pewno musiało byc dobrze, a pani nauczycielka musiała ise pomylic. rodzice rozbawieni i zarazem zmartwieni dyktandem córki zadzwonili do wujka ksiedza i dostał delikatnie mówiac okzan
igawroc - Czw 12 Lut, 2009 10:25
Akurat z tymi włatcami móch to przesada, nie powinno się celowo umieszczać tego typu błędów publicznie, bo właśnie o to chodzi, że dzieciaki to chwytają jako poprawne.
Pisałam o moim koledze, który cierpi na różne dysfunkcje i z nimi walczy. Nie dodałam, że jest bardzo mądrym wykształconym człowiekiem, nie miał żadnych problemów z najgorszymi przedmiotami na Politechnice (czyli ścisłymi) i nikt nie zwracał uwagi na jego błędy ortograficzne tylko na to jaki jest zdolny w innych dziedzinach. No ale co przeszedł w dzieciństwie to jego...
Aha, jeszcze post Maranty mi uświadomił, że ja też pewnie coś tam mam, bo też nigdy nie umiałam tabliczki mnożenia i nie odróżniam prawej strony od lewej (co prawda w mniejszym stopniu bo piszę lewą okropnie), ale tutaj wychodzi, że dziecko potrafi zrobić bardzo dużo żeby nikt tego nie zauważył. Ja też mam sposoby na tabliczkę mnożenia, sama je nie do końca rozumiem A sposób na odróżnienie kierunków? Obrączka na prawej dłoni...
Naprawdę nie miałam na celu nikomu robić przykrości pisząc tutaj. I mówiąc że dobrze by było żeby chociaż pewien % osób "z papierkiem" miał dysfunkcję oczywiście miałam to na myśli. Jednak jaki jest % osób "bez papierka" które rzeczywiście dysfunkcje mają?
Nigdy nie pisałam tak długich postów Proszę o wybaczenie
Ada - Nie 31 Maj, 2009 16:43 Temat postu: PROSZĘ, BŁAGAM, BŁAGAM,...... Nie wiem w jakim temacie to napisać, więc piszę tutaj, aby jak najwięcej osób przeczytało, chociaż nie do wszystkich to się tyczy.
Chodzi mi o poprawne pisanie, a konkretnie o błędy ortograficzne. Każdemu może zdarzyć się literówka, lecz postarajmy się - chodzi generalnie o pozytywne podejście, NIE o przesadną dokładność. Swój źle napisany post MOŻNA POPRAWIĆ /można edytować/.
Ja już "nie wytrzymuję" jak kolejny raz czytam "spudnica" zamiast spódnica, "włuczka", zamiast "włóczka"itd. Wyrazów tych używa się non-stop, a mimo wszystko ciągle te błędy ortograficzne się powtarzają. I nie piszcie mi tu proszę o dysleksji itp., bo po to są słowniki i programy pokazujące błędy. Jeśli ktoś wie, że robi błędy, to właśnie powiniem tam często zaglądać. Nie chcę nikogo urazić/nie o to mi chodzi!/ i wymieniać z "imienia", ale szczytem dla mnie było napisanie "pacze"zamiast "patrzę". Długo się zastanawiałam o co w tym poście chodzi, tym bardziej, że było tam więcej błędów. Czy naprawdę nikt nie zwraca na to uwagi? Pewnie "głupio" jest zwracać uwagę koleżance na forum i dlatego może wzorem forum ogrodniczego admin będzie na czerwono wpisywał formułkę:proszę pisać poprawną polszczyzną i używać polskich liter. I chyba odnosi to skutek, bo tam teraz sporadycznie spotyka się ten czerwony napis.
|
|
|