Podstawy, porady - pieluszki wielorazowe
ciapara - Czw 10 Sty, 2013 19:01
Fajne. Naprawdę!!!! Mowisz o napownicy... a nie mozesz wszyc np rzepa????
lilia - Czw 10 Sty, 2013 20:20
LidkaM, dziękuję za porady maila podam w PW.
Nad tym wkładem właśnie się zastanawiam.... też myślałam o tym aby go składać i do prania rozkładać... ale właśnie bałam się tego "braku czasu" bo będę praktycznie "sama" w domu. Mąż tak pracuje, że czasami nawet obiadu nie ma czasu spokojnie zjeść
Stąd ten pomysł z szyciem... . Jak sprawdziłam, to taki wkład schnie kilka godzin u mnie w łazience. Więc może nie będzie tak źle... . Chcę ich uszyć 60 szt... aby było na zapas... w razie gdyby coś właśnie schnąć nie chciało, albo gdyby dziecko tak mocno siusiało
Jeszcze pomyślę nad tym.... w końcu mam spory zapas tetry która miała być na pieluchy ale się nie nadaje, więc może na te składane wkłady
Ciapara myślałam o rzepach, tylko się naczytałam, że są mniej trwałe i się wystraszyłam. Że na jeden "sezon" = dziecko wystarczają że niszczą się w pralce, że są głośne gdy przewijasz dziecko w czasie snu... itd...... i się wystraszyłam. No i ..., że ich jakość jest też tandetna (jak wszystko dzisiejsze) i mogę trafić na sztywny rzep, a tylko miękkie są ok itd..... i boję się już zamawiać "na próbę" tak jak tetrę zamówiłam
Napy widziałam w polimexie plastikowe - w sumie to "zatrzaski". A napownica to mnie przeraziła dwie do wyboru, za 170zł lub 300zł
ania10525 - Pią 11 Sty, 2013 06:34
zgodzę się z lidką że te wkłady mogą być za małe, lepiej uszyć też kilka takich co się składa, dziecko rośnie to i wkład trochę szerszy jest potrzebny a wtedy masz możliwość z tego samego wkładu zastosowanie i do większego. ja w swoich kieszonkach mam wkłady z frotte i bambusowe i na wysokości siusiaka układam mu trzy warstwy takich wkładów bo szybko zasikane są a jedna warstwa to jednak za mało.
podoba mi się ta kieszonka uszyta przez Ciebie, to ma być kieszonka na konkretny rozmiar czy na regulację rozmiaru?
na pw masz wiadomość.
powodzenia
lilia - Pią 11 Sty, 2013 09:57
ania10525, więc dla bezpieczeństwa i takie i takie wkłady będę mieć te uszyte (tylko na początek do 3 mies, zanim się "przyzwyczaję"...) i te składane.
Ta kieszonka była szyta wg. szablonu ściągniętego z internetu, oznaczonego jako "newborn" do 3 mies. Mam też szablony na konkretne rozmiary 62-74 oraz 80-86. Piszą, że powinny wystarczyć do 18 miesiąca, ale to chyba zależy jak duże dziecko raczej jest, a nie ile ma miesięcy. Bo np. jedno urodzi się mając 50cm i za kilka miesięcy będzie miało 60cm, a inne urodzi się mając już 60cm... . Dla spokoju, prócz tych "newborn", uszyję jeszcze z 20 takich pieluszek 62-74 aby już sobie "czekały" na później... .
lilia - Wto 15 Sty, 2013 17:26
Potrzebuję Waszej porady.....
Przymierzam się już do kupienia zatrzasków/nap i napownicy.
Na naszym cudownie tanim polskim rynku znalazłam takie coś...
plastikowe napy - http://www.dodatki.krawie...products_id=587
metalowe springi - http://www.dodatki.krawie...roducts_id=1478
napownica - http://www.dodatki.krawie...products_id=516
pomijam ceny bo są straszne... ale co poradzić.... chyba tylko...
I teraz pytanie - czy takie zapięcia na ubrankach powinny być raczej te metalowe (springi), czy np. te plastikowe też mogłyby być? Bo chyba metalowe lepiej trzymają... i się zastanawiam, czy jak dziecko jest później ruchliwe bardzo, to czy takie plastikowe się nie będą odpinać... ? Nie wiem, czy oba rodzaje zamawiać, czy tylko plastikowe.
eBeata - Wto 15 Sty, 2013 17:40
lilia a może takie coś
http://www.toiowo.sklep.p...ct&prod_id=1758
sama używałam, pięknie sie nabija młoteczkiem i cena przystępna,
wiem ,ze sa rózne rozmiary
jakośc nap bardzo dobra, nie rdzewieją
wcześniej pisałaś o swoich obawach co do głośności zapinania
zapewniam Cie ,ze maluch po dwóch dniach przyzwyczaja się do pewnych dźwięków
(moich dzieci nie budził szczekający nad głowa pies czy odkurzacz, ale nigdy nie kładłam ich spać w jakimś oddaleniu od życia codziennego (oczywisci w dzień)
a plastikowe po jakims czasie się wyrabiają i odpinająi łatwo je przypalic żelazkiem
ciapara - Wto 15 Sty, 2013 18:05
Ja bym kupiła metalowe. Dlaczego?
Po pierwsze dlatego ze cos tam czasem prasujesz. Zapomnisz sie i spalisz plastikowa nape... a metalową nie. I są trwalsze na pewno. Poza tym kupisz taki pakiet i na dlugo Ci wystarczy.
Kupilabym metalowe np takie do spioszków. One sa troszke wieksze
http://www.dodatki.krawie...products_id=590
i zobaczyla czy dopasowanym wielkosciowo "pukaczem" nie da sie rozbic napy. Jesli kupisz srube z góra taka ze mozna stuknac mlotkiem a dolem takim ze wejdzie w nape to spokojnie sobie sama bez napownicy rozbijesz nape... wiem bo z duzymi tak robilam to z mala tez sobie poradzisz.
a te do koszulek
Co podawalas...
http://www.dodatki.krawie...roducts_id=1478
tu oferta spora dowiedz sie o cene
http://www.krawgors.pl/napy_metalowe.html
a to nasza lokalna chyba firma
http://www.grazka.pl/pl/Products/112/Cat/napy/
jeszcze jeden link tylko kolor nie ten
http://www.centrumkrawiec...products_id=132
ale w tym kolorze beda super a i cena dobra
http://www.centrumkrawiec...products_id=131
lilia - Śro 16 Sty, 2013 15:20
eBeata, Ciapara, Dziękuję za porady
Ciapara - do pieluszek wezmę te z tworzywa, a do ubranek z metalu. Te co mi pokazałaś, to piszą, że do kurtek raczej są, przy springach napisali, że do dziecięcych ubranek, babka w polimexie też mi bardziej o springach mówiła... nie wiem, ale chyba te springi coś coraz bardziej mnie przekonują... .
Ten sklep jest ze Zgierza..... i dlatego też go wybrałam, bo blisko..... można na "oczy" zobaczyć, zanim się kupi/zamówi. Kurcze... masz rację, że takie opakowanie na długo wystarczy... a może jeszcze dla kogoś coś uszyję, kto wie Przyda się tyle springów
ciapara - Śro 16 Sty, 2013 16:25
kochana z jakiego Zgierza toż siedziba firmy miesci sie tu
K.P.S.H. GRAŻKA Zbigniew Kobalczyk
91-421 Łódź, ul. Kilińskiego 1/3
a w praktyce wejscie jest od Północnej na rogu
mozesz tam podjechac i zobaczyc na zywca wszystko
lilia - Śro 16 Sty, 2013 16:40
ale mi chodziło o ten sklep
http://www.dodatki.krawie...products_id=587
bo Grażka to wiem, że u nas
ciapara - Śro 16 Sty, 2013 17:47
lilia, no tak ale nie za duże te z ostatniego linka 15mm?
Pewnie ze sie przydadza...
lilia - Czw 17 Sty, 2013 11:19
Ciapara jak oglądałam te pieluszki ze sklepów to właśnie takie duże zatrzaski miały... i pomyślałam, że będą dobre. Też się zastanawiałam, czy nie za duże... i w sumie dlaczego producenci przyczepiają te, a nie tamte mniejsze... do dziś tego problemu nie rozwiązałam, więc na ślepo im "uwierzę", że tak będzie dobrze . Na ubranka to już te metalowe 11 mm dam.
Ciapara.... zmieniłam lekarza... nowy jest super... i pracuje w tym szpitalu, który wybrałam na rozwiązanie jestem wreszcie spokojna... .
Awenturyn - Czw 17 Sty, 2013 14:48
dzisiaj w tvn mówiono własnie o takich pieluchach
ciapara - Czw 17 Sty, 2013 17:07
Awenturyn, widzialam kawałek.
lilia - Wto 22 Sty, 2013 13:11
Poddałam się.... szukałam "dobrego" proszku i szukałam... co by mi pieluszek nie "zamulił" mydłem, ale ostatecznie doszłam do kilku wniosków:
- proszki eko nie są takie eko heh.... skład nie różni się drastycznie od "zwykłych" proszków dla niemowląt. A mydło i tak w nich jest... więc co za różnica.
- proszki eko są drogie
- w składzie szukałam po prostu aby nie było fosforanów, enzymów i wybielaczy... z mydłem, które "zamula" dałam sobie spokój, bo taki proszek praktycznie chyba nie istnieje..... .
Kupiłam więc ....proszek Lovela w carrefour i mam spokój..... a to "zamulanie" pomyślałam sobie, że skoro do pieluch i tak kobiety dodają (do prania) sodę - na wybielenie pieluch i usunięcie zapachu, oraz kwasek cytrynowy/sok z cytryny na usunięcie złogów... to.... przecież mydło też jest takim "złogiem", który zostaje we włóknach pieluchy, więc chyba sok z cytryny by to usunął..... . Tak więc postanowiłam - zwykły proszek dla niemowląt + sok z cytryny, do tego dodatkowe płukania i chyba powinno być dobrze z chłonnością
ciapara - Wto 22 Sty, 2013 13:58
lilia, zrób próbę i daj znać przyda się innym
lilia - Wto 22 Sty, 2013 14:02
O kurcze Ciapara... tylko ta "ostateczna" próba będzie dopiero w maju
ciapara - Wto 22 Sty, 2013 14:08
lilia, mamy czas
lilia - Pon 18 Lut, 2013 10:40
Po koniecznym "odpoczynku" .... jestem ponownie... . Mam już wycięte pieluszki i wkłady i zabieram się wreszcie do szycia... . Mam jednak pytanie... może głupie... ale po prostu tego nie wiem więc pytam - jak "grube" udko ma dzidziuś....? chodzi mi o to, aby nie wszyć zbyt ciasno gumki/ściągacza przy nóżkach... . Może zamieszczę zdjęcia jak mniej więcej będzie to u mnie wyglądać - czy taki otwór na nóżki niemowlaka wystarczy, czy zbyt ciasno będzie miał? (pieluszka będzie miała wbitych kilka napek - do regulacji "wielkości" pieluszki).
Pierwsze zdjęcie - te czerwone kropki to miejsca, gdzie chcę wbić napy
Drugie zdjęcie - pierwotnie na "skrzydełkach" pieluszki były zaznaczone miejsca na 3 napy, ale ja ostatecznie chcę dać 2 (środkową wywaliłam)..... nie wiem, czy tak dobrze?
Trzecie zdjęcie - tutaj już widać jaki będzie otwór na nóżki przy "średnim" zapięciu na napki, czyli tym nie najmniejszym z możliwych i też nie największym.
Czwarte zdjęcie - tutaj widać jaki będzie otwór na nóżki przy najszerszym zapięciu na napki.
ciapara - Pon 18 Lut, 2013 10:49
lilia, a nie masz zadnych kupnych spioszkow zeby zobaczyc?
lilia - Pon 18 Lut, 2013 11:55
O kurcze...... nie pomyślałam o tym dzięki Ciapara
Tylko zastanawiam się, czy to nie jest tak, że otwory w ciuszkach są większe niż w pieluszce? Bo przecież pieluszka przylega bezpośrednio do skóry, a ciuszek musi być większy, bo pieluszka inaczej by się w nim nie zmieściła... więc, czy na pewno sugerować się wielkością otworów w ciuszkach...
ciapara - Pon 18 Lut, 2013 12:11
Na pewno są lużniejsze. Moja córa np miała nóżki jak pająk. Długie i chude. Najlepiej byłoby żeby ktoś z małym dzieckiem Ci doradził. Ale kto? Już wiem napisze Ci pW
lilia - Pon 18 Lut, 2013 13:05
Dzięki Ciapara
liken - Pon 18 Lut, 2013 14:09
Moja Zuzia 3,5 kg, nie za gruba, nie za chuda ma w obwodzie uda przy pieluszce ok. 20 cm.
ciapara - Pon 18 Lut, 2013 18:25
liken, dzięki ekspercie nasz kochany
lilia, Meg jest młodą mamusią
|
|
|