To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduchy - RZUCAMY PALENIE

kabyr - Śro 10 Mar, 2010 14:53

we_st napisał/a:
Papierochy były wszędzie. W tych najtrudniejszych momentach papieros lądował w moich ustach (nie odpalony) na sucho.

Qrcze nie pomyślałam.
Zobaczcie jaka jestem już zakręcona.
Też mam papierochy.
Dobra rada dzisiaj sobie pociągnę.
A co będzie jak zachce mnie się duuuuuuuużo więcej?

Madzia - Śro 10 Mar, 2010 19:27

Ja rzucałam metodą rezonansu magnetycznego. To był świetne, miałam porównanie, bo wcześniej rzucałam bez wspomagania. W trudnych chwilach podjadłam sobie groszki, i dużo paluszków słonych - często trzymałam je w ustach zamiast papierosa. Nie odważyłabym się włożyć do ust prawdziwego papierosa, zaraz bym go zapaliła!
Zresztą po powrocie z rezonansu wyrzuciłam wszelkie akcesoria, i oczywiście same papierosy.
Dziwne, że z początku pomagało mi palenie bierne.
Jak już nie mogłam wytrzymać, zapaliłam. Ustaliłam sobie limit - 1 papieros na miesiąc. Trzymałam się tego, albo nie paliłam wcale.
Z czasem papierosy robią się coraz bardziej śmierdzące i wstrętniejsze.

Basiu we_st pisała o nie zapalonym papierosie. Ty nic masz nie ciągnąć kochana!

kabyr - Śro 10 Mar, 2010 21:26

Madzia napisał/a:
Ja rzucałam metodą rezonansu magnetycznego. To był świetne, miałam porównanie, bo wcześniej rzucałam bez wspomagania.

Madziu ja naście lat temu też byłam na rezonansie.
Pomógł mi na tyle,
że zaczęłam palić jeszcze raz tyle papierosów. wściekły
We_st wzięłam papierocha niezapalonego do ust.
Aż mnie odrzuciło.
Oj jestem chyba na dobrej drodze.

wiesia_33 - Śro 10 Mar, 2010 23:10

kabyr napisał/a:
wzięłam papierocha niezapalonego do ust.
Aż mnie odrzuciło.
Oj jestem chyba na dobrej drodze.

Jesteś na bardzo dobrej drodze hopla hopla hopla hopla hopla hopla
Trzymam za Ciebie kciuki cool cool cool cool

wiesia_33 - Czw 11 Mar, 2010 22:58

kabyr jak Twoje zmagania z nałogiem??? hmm cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie
kabyr - Czw 11 Mar, 2010 23:36

Wiesia to już 17 dzień jak nie miałam tego świństwa w ustach.
Ciągnie oj ciągnie i to jak,
ale powiedziałam, że dam radę.

wiesia_33 - Czw 11 Mar, 2010 23:48

kabyr napisał/a:
Ciągnie oj ciągnie i to jak,
ale powiedziałam, że dam radę.

Gratuluję!!! cmok cmok cmok Dasz radę love
Trzymam za Ciebie kciuki cool cool cool cool cmoknięcie

we_st - Pią 12 Mar, 2010 00:10

kabyr napisał/a:
ale powiedziałam, że dam radę.

z takim stanowczym podejściem na 100% Ci się uda cool

wiesia_33 - Nie 14 Mar, 2010 23:05

kabyr 20 dni!!! cool cool cool cool Jak Ci idzie??? cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie Trzymam za Ciebie kciuki cool cool cool
kabyr - Nie 14 Mar, 2010 23:15

wiesia_33 napisał/a:
Trzymam za Ciebie kciuki

Wiesia idzie jak po grudzie. wściekły
Ciągnie jak jasna ch....a,
w zamian ciągle wyciągam coś z lodówki.
Nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam,
ale i tak 20 dni bez papierosa w ustach
to mój życiowy sukces.
Jest to moja pierwsza próba rzucenia tego wstrętnego nałogu.
(ach co mnie opętało, żeby to zrobić)

wiesia_33 - Pon 15 Mar, 2010 00:29

kabyr napisał/a:
Nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam,

wytrzymasz glaszcze
kabyr napisał/a:
20 dni bez papierosa w ustach
to mój życiowy sukces.

każdy dzień to sukces cmok cmok cmok możesz być z siebie dumna brawo brawo brawo brawo
Ja trzymam mocno kciuki za Ciebie, żeby Ci się udało uwolnić od tego wstrętnego nałogu cool cool cool cool DASZ RADĘ!!!!!!!!! cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie

Madzia - Pon 15 Mar, 2010 18:56

kabyr napisał/a:
Nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam,


Basiu TY nie wytrzymasz????? Pewnie, że wytrzymasz! A pomyślałaś jak teraz ładnie pachniesz?

we_st - Pon 15 Mar, 2010 21:16

Madzia napisał/a:
A pomyślałaś jak teraz ładnie pachniesz?

I na pewno poprawiły Ci się inne zmysły. Takie jak smak i zapach. Mam rację? Teraz jedzenie sprawia prawdziwą przyjemność. A wiosnę już czuć w powietrzu, o czym palacze mogą zapomnieć puknąć się

wiesia_33 - Pon 15 Mar, 2010 21:25

we_st napisał/a:
Takie jak smak i zapach

Jedzenie lepiej smakuje, a papierosy ŚMIERDZĄ zebalek hopla

Madzia - Pon 15 Mar, 2010 22:34

Jak sobie pomyślę, jak kiedyś śmierdziałam to najpierw mi wstyd, a potem cieszę, że już mam to za sobą. Palacz nie zdaje sobie sprawy jak to czuć.
kabyr - Pon 15 Mar, 2010 23:05

Co będę pisać jest ciężko i nic nie poradzę.
Fakt jedzenie inaczej smakuje
z czego się nie cieszę,
ponieważ pochłaniam "TONY". wściekły wściekły wściekły

wiesia_33 - Pon 15 Mar, 2010 23:08

kabyr napisał/a:
Fakt jedzenie inaczej smakuje
z czego się nie cieszę,
ponieważ pochłaniam "TONY".

Po jakimś czasie unormuje się to i nie będziesz się tak objadała. Teraz możesz sobie marchewkę zajadać cmok
Dasz sobie radę cool cool cool

we_st - Pon 15 Mar, 2010 23:17

wiesia_33 napisał/a:
Teraz możesz sobie marchewkę zajadać

albo możesz skubać słonecznik, albo pestki dyni. Są bardzo zdrowe i zajmują ręce

kabyr - Pon 15 Mar, 2010 23:30

we_st napisał/a:
zajmują ręce

Ręce to ja mam zajęte " szydełkiem".
Mnie się chce ciągle palić
i dlatego głód nikotynowy "zajadam".
Takie rady typu "DASZ RADĘ"
to mnie nie dopingują. wściekły

wiesia_33 - Pon 15 Mar, 2010 23:53

kabyr napisał/a:
Mnie się chce ciągle palić

Więc czy aby na pewno chcesz rzucić palenie??? hmm
kabyr napisał/a:
dlatego głód nikotynowy "zajadam".

Głodu nikotynowego u Ciebie już nie ma. Pozostał nawyk, który trzeba czymś zastąpić i od Ciebie zależy czym go zastąpisz hmmm bye bye

Madzia - Wto 16 Mar, 2010 19:25

wiesia_33 napisał/a:
Głodu nikotynowego u Ciebie już nie ma. Pozostał nawyk

To prawda, głód nikotynowy bardzo krótko trwa. Ale my się tak wymądrzamy, a Kabyr się wkurza. Ja to rozumiem, i sama nie odważyłabym rzucać bez wspomagania.

Kabyr nie wiem co Cię dopinguje, ale my naprawdę chcemy żebyś rzuciła to świństwo!

we_st - Wto 16 Mar, 2010 19:47

Moje motto na początku brzmiało "mogę, ale nie chcę". U kabyr, jest chyba inaczej, bo jak pisała, że myśli cały czas o paleniu, to chyba coś innego. Nie każdy jest tak przekorny jak ja
wiesia_33 - Wto 16 Mar, 2010 21:24

kabyr napisał/a:
Mnie się chce ciągle palić

W takim razie kup sobie paczkę papierosów-wypal jednego,a poczujesz do siebie wtręt, że dałaś się złamać puknąć się Pomyśl czy warto...

kabyr - Wto 16 Mar, 2010 22:14

Dziewczyny dziękuję za rady.
Nie można wszystkich do jednego worka wrzucać.
Każdy człowiek jest inny
i każdy inaczej radzi sobie z nałogiem.
Jedni potrzebują wspomagaczy farmakologicznych
a inni nie.
Wszystko też zależy od tego jak długo
miało się do czynienia z nałogiem.
Mój nałóg trwał dużo dłużej aniżeli
wy dziewczyny macie lat. cmoknięcie
To też jest problem.
Wiesia ciąg nikotynowy będzie trwał do końca naszego życia.
Tylko u jednych będzie dawał się we znaki bardziej natarczywie
a inne osoby nawet go nie poczują.
Na zasadzie alkoholikiem się jest do końca
i tak samo palaczem.
I to tyle.
Myślę, że sobie poradzę,
jeżeli podjęłam ten trud świadomie.

wiesia_33 - Wto 16 Mar, 2010 22:22

kabyr napisał/a:
ciąg nikotynowy będzie trwał do końca naszego życia.

Nie prawda. Po pół roku niepalenia pozostaje tylko świadomość, że się paliło.Nie odczuwa się głodu nikotynowego, bo go nie ma.Musisz to sprawdzić na sobie wesoło mi
kabyr napisał/a:
Myślę, że sobie poradzę,
jeżeli podjęłam ten trud świadomie.

Jak napisałaś, tak zrób cmoknięcie



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group