To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Podstawy, porady - pieluszki wielorazowe

ciapara - Wto 08 Sty, 2013 11:26

Powiem na swoim przykładzie. Mnie alergizuje kontakt bezposredni.
Jak bylam dzieckiem czapki wełniane mialam na czole podszywane przez mamę bawełną. I wtedy było ok.

lilia - Wto 08 Sty, 2013 12:01

ciapara napisał/a:
Powiem na swoim przykładzie. Mnie alergizuje kontakt bezposredni.
Jak bylam dzieckiem czapki wełniane mialam na czole podszywane przez mamę bawełną. I wtedy było ok.


A to się objawia jakąś wysypką ? Tak piszę o tych alergiach, bo ja się wyleczyłam z alerii i mąż teraz "wychodzi" też z różnych chorób właśnie dzięki zmianie diety. Stąd wiem, że alergię można pokonać Smile trwa to nawet latami..... ale przynosi efekty.
Ja mam jeszcze sporo chorób do "pokonania" ale wiem, że dam radę Smile

A tą wełnę dla bezpieczeństwa podszyję tkaniną lnianą.

lilia - Wto 08 Sty, 2013 12:25

A tak wracając do tematu pieluch - zwłaszcza materiałów.

Do LidkaM - obiecałam, że coś napiszę o tej tetrze, którą zamówiłam; jaka jakość itd. Powiem tak. Po najzwyklejszym praniu (i to nie w 90 stopniach) tetra wygląda... Confused no widać, że długo nie wytrzyma, nie kupiłabym jej drugi raz i na pewno nie nadaje się do szycia. Flanela jest ok. Do szycia też.

Pasmanteria dzisiaj przyszła pocztą. - okazało się, że lamówka dziana poliestrowa nie jest elastyczna, więc nietrafiony zakup.

czeremcha - Wto 08 Sty, 2013 12:34

lilia napisał/a:
A to się objawia jakąś wysypką ?


Może się objawić wstrząsem anafilaktycznym... Raz jeden jedyny w życiu. Jedyny i ostatni. Nie chcę cię straszyć - takie są realia po prostu.

Alergia nie zawsze musi być alergią kontaktową. Może być na przykład alergią wziewną - wtedy podłożenie lnu nie wystarczy.

http://info.edziecko.pl/s...+zwierz%C4%99ta

Ania

ciapara - Wto 08 Sty, 2013 13:10

Ja mam kontaktową. Chyba prostszą. Wziewna jest dużo gorsza.
lilia - Wto 08 Sty, 2013 13:39

czeremcha napisał/a:
lilia napisał/a:
A to się objawia jakąś wysypką ?


Może się objawić wstrząsem anafilaktycznym... Raz jeden jedyny w życiu. Jedyny i ostatni. Nie chcę cię straszyć - takie są realia po prostu.

Alergia nie zawsze musi być alergią kontaktową. Może być na przykład alergią wziewną - wtedy podłożenie lnu nie wystarczy.

http://info.edziecko.pl/s...+zwierz%C4%99ta

Ania


Niekontaktowe, czyli coś jak astma - co ma mój mąż. Jednak... wbrew wszystkiemu czego się nasłuchał od lekarzy... samą dietą leczy "niemożliwe", na co nie dawali szans. Zmiany obturacyjne płuc, straszenie itd... i wystarczyła dieta. Też ma uczulenie na kota i lekarz kazała go z domu wyrzucić. Kot jednak został, a zmieniono dietę. Teraz mąż może spokojnie całować kota po brzuszku i czym tylko chce, kot z nami śpi i nic mu (mężowi Wink ) nie jest...... .

Myślę, że wszystkiemu winne jest jedzenie... bo to co jemy to trucizna i potem się dziwimy, że chorujemy. Tak jak ja. Najadłam się w młodości wszystkiego co "chciałam" i teraz mam... . Alergie też mają takie podłoże. Na prawdę... warto poczytać książki Korżawskiej, ona super to opisuje. Ja bez jej porad już bym się faszerowała toną leków Confused "zalecanych" przez lekarzy... .

Nie mądrowałabym się tak..... gdybym na własnej skórze i skórze męża się o tym nie przekonała, że alergię, która ciągnie się "od dziecka" można zlikwidować... .

doorcia - Wto 08 Sty, 2013 14:05

czytam ten wątek ze szczerym zainteresowaniem, jestem mamą dwójki maluchów ale do tej pory nic nie wiedziałam na temat pieluszek wielorazowych, kiedyś w "dzień dobry TVN" Reni Jusis opowiadała coś niecoś na ten temat, zaraz wrzuciłam na allegro i ceny mnie poraziły! więć zarzuciłam temat... teraz widzę, że coś takiego można sobie uszyć... fajnie tylko, że mój młodszy ma 1,5 roku nie wiem czy się w to angażować na tym etapie, zwłaszcza że nie mam żadnego doświadczenia w pieluchowaniu wielorazowym, zanim się rozeznam może być już po zabawie (mam nadzieję, że młodszy szybciej od starszego załapie się na nocnik)
a propos ubranek, mój straszy ważył 3400g przy urodzeniu ale długi był na 52 cm i wszystkie ubranka, nawet te na 56, na nim wisiały, radziłam sobie ubierając skarpety na śpiochy, żeby luźne końce nie wisiały na stópkach, no ale to była zima... starszy był dłuższy ale też lekko pływał w 56, poza tym rozmiar rozmiarowi nie równy...
co Ci mogę doradzić to wizyta w ciucholandzie, znajdziesz tam całe mnóstwo tych najmniejszych ubranek w stanie idealnym, wybieraj te bawełniane, upierz na wysokiej temperaturze ewentualnie odkaź jak pieluchy i szafe malucha zapełniasz za grosze... dodam tylko, że to też jest rodzaj ekologii...

lilia - Wto 08 Sty, 2013 14:25

Doorcia Smile dziękuję za poradę. Gdybym nie miała w domu "zbędnej" beli 26 mb lnu Very HappyWink to może bym o tym ciucholandzie pomyślała. W sumie... to 2 bel.... druga ma 30 mb Smile
miały być na coś innego, ale plany się zmieniły i teraz leżą... .

ciapara - Wto 08 Sty, 2013 15:01

lilia, a może jakiś barter zrobimy. Mam jeszcze sporo ciuszków po mojej córce. Jakbyś miała dziewczynkę.... to i pieluchy tetrowe nowe by się znalazły
czeremcha - Wto 08 Sty, 2013 18:46

Lilio, przecież nie będziesz alergii u noworodka dietą leczyć! Co ty dziewczyno opowiadasz...

Weź pod uwagę, że u noworodka nawet kontaktowa alergia może błyskawicznie rozlać się po całym ciele. Jak ci pięciodniowe dziecko od paluszka u stópki po czubek głowy obsypie, dziecko będzie aż obrzęknięte, obolałe i płaczące - to mu dietę zmienisz? Czy wywalisz ekologiczną wełnę? Będziesz smarowała czym ci lekarz każe i nie będziesz się zastanawiała, czy to steryd, czy ekologia.

Ania

ciapara - Wto 08 Sty, 2013 20:14

To prawda. Myslałam o tym dzisiaj, ze jak bedziesz karmic piersia. to masz wpływ dopiero jak zaobserwujesz po jakim Twoim jedzeniu dziecko ma bolesci. Jest co prawda czesc rzeczy, których nalezy unikac karmiac dziecko. Z tego co pamietam na pewno cytrusy, alkohol, kawa, ale ponoc i owoce pestkowe... reszta musisz po prostu patrzec i nawet powiedzialabym notowac co jesz, jesli dziecko bedzie mialo po czyms bolesci i bedziesz szukala po czym.
LidkaM - Wto 08 Sty, 2013 21:06

lilia - nie ma sensu zakładać, że dziecko będzie miało alergię na wełnę. Gdyby zakładać wszelkie możliwe do wystąpienia alergie u dziecka to oddziały noworodkowe pękłyby już dawno, żadna matka bowiem nie przygotowała dla swojego dziecka mieszkania pozbawionego możliwych alergenów. Uszyj te otulacze, urodź spokojnie a potem się okaże, czy dziecko może ich używać czy nie. Na forum chustowym, na którym większość matek pieluchuje wielorazowo nie czytałam nigdy o przypadku alergii dziecka na wełnę, małe prawdopodobieństwo, że przytrafi się ona akurat Twojemu dziecku, więc jaki sens zakładać pesymistyczne scenariusze. Z tego co pamiętam, masz zamiar uszyć formowanki, które wełny zawierać nie będą. W razie czego możesz zrezygnować z otulaczy wełnianych i używać samych formowanek licząc się z potrzebą dość częstego przebierania. I tak będzie to lepsze rozwiązanie niż owijanie rozwijającego się jeszcze układu moczowego i rozrodczego plastikiem.
Co do tetry - tak myślałam. Moja też była do bani, ale wcześniej sądziłam, że po prostu źle trafiłam (tudzież, że nie potrafię zrobić sensownych zakupów). A to widać staje się normą. Nasze pieluchy są już do niczego, ale Michu raczej w majtach biega, więc cieszę się, że już nawet patrzeć na nie nie muszę.

Straszenie ciężarnej możliwymi do wystąpienia u jej dziecka schorzeniami uważam za przynajmniej niedelikatne.

ciapara - Śro 09 Sty, 2013 07:40

Mozliwe ze to nie były polskie tetry. Ja mam pieluchy sprzed 10 lat. Bo nie zuzylam ich zwyczajnie i stan jest ich po praniu i prasowaniu wrecz idealny. W takim razie materiały uzyte teraz sa duzo gorsze. Boje sie stwierdzenia ze "chinskie" ale jakos tak samo sie nasuwa....
lilia - Śro 09 Sty, 2013 09:53

Zacznę od początku

czeremcha - na forum obowiązuje takie coś jak kultura. Nie musisz od razu wychodzić z agresją, jeśli nie spodobało Ci się coś, czego w dodatku nie rozumiesz i od razu odrzucasz. Nie znasz tematu to się nie wypowiadaj. Ja temat walki z chorobami (naturalnymi metodami) mocno poznałam, więc wiem co mówię. Nie rozumiesz, nie chcesz poznać tematu to się nie wypowiadaj i nie atakuj. Najpierw poczytaj i poznaj, a potem pisz.

Poza tym trzeba się zastanowić "matka zdrowo się odżywiająca = zdrowe dziecko" "matka jedząca wszystko łącznie z czekoladą, parówkami, fast foodami itd = alergiczne dziecko". Organizm dziecka jest połączony z matką w ciąży, a później przy karmieniu i to co je, ma wpływ na zdrowie dziecka to chyba oczywiste. Będziesz palić, pić, jeść syf - urodzisz chore i mniej odporne dziecko, z alergiami itd. a pokarm będziesz mieć zatruty i będziesz truć dziecko. Nic dziwnego, że później będzie "nie wiadomo skąd" chore... . Ja mówię o "twojej" diecie, zanim się dziecko urodzi, a nie o diecie dziecka już "chorego". To ja mam teraz wpływ na zdrowie dziecka. Trzeba nie dopuszczać do rozwoju choroby, a nie "zrobić" ją dziecku i później zwalać na "los"... .

Czeremcha - możesz nie uszanować mojej prośby, ale ze względu na mój stan, w którym nie mogę się denerwować, proszę nie ciągnij już tego tematu. Po prostu się nie zgadzamy i już. Ty masz swoje zdanie - ja swoje i koniec.

LidkaM, to niestety prawda, że dobrej tetry już się nie kupi. Flanela starczy na dłużej, więc tylko z niej będę szyć pieluszki. Dziś będę szyć na próbę jedną pieluszkę i wkłady, zobaczymy jak wyjdzie Smile
Lidka... dziękuję Smile

Ciapara, podobnie jest ze wszystkim... tak jak jakość tetry się pogorszyła, tak i jedzenia i wszystkiego naokoło. Był u mnie mechanik do pralki... (wymiana grzałki 200zł gały szczęka szalony ) i mówił, że teraz produkują coraz gorsze pralki, zwłaszcza te po 2008 roku. Coraz cieńsze blachy przy bębnie, coraz gorsze materiały i pralki starczają na tyle, aby kupić za jakiś czas nową. A z tymi droższymi to mówił, że są tak samo złej jakości jak te tanie tylko różnica polega na tym, że przy naprawie trzeba więcej zapłacić za części szalony adekwatnie do "ceny pralki" heh. Więc lepiej kupować te do 1500zł ale nie poniżej 1000zł tak stwierdził..... .

ciapara - Śro 09 Sty, 2013 10:05

lilia, no se zazyczył to prawda.... Moze powiesz mężowi co padło... niech sam wymieni Smile Mi kiedys w polarze padła guma czy coś tam i muszę powiedzieć że mąż totalnie mnie zaskoczył, bo sam kupił część i wymienił.
lilia, jesli umiesz oczka prawe i lewe na drutach, mogę cię nauczyć jak taki otulacz zrobic na maluszka cmoknięcie

lilia - Śro 09 Sty, 2013 12:25

Ciapara, za późno.... kasę już wziął, pralka już działa... WinkSmile
Co do otulacza to z chęcią bym się nauczyła robić na drutach Smile tylko wszystko w kolejności Very Happy.... jak uszyję pieluszki i inne drobiazgi, wtedy mogę się tym zająć Very Happy

ciapara - Śro 09 Sty, 2013 13:02

lilia, no chyba ze zrobimy sobie wymianke. Ja ci trzasne ze 4 otulacze.... a Ty mi... coś tam Smile
LidkaM - Śro 09 Sty, 2013 18:12

ciaparka takie otulacze jak zalinkowałaś są świetne, ale na trochę starsze dziecko. Zwłaszcza jak stanie na nogi i ciężko będzie nakłonić do położenia się żeby przebrać. Więc można je spokojnie zrobić w większym trochę rozmiarze. Na początku lepsze będą takie zapinane, a nie galotki. Coś w tym stylu jak lilia chce uszyć. Takie zrobione na drutach też gdzieś widziałam (mówię o tych zapinanych), chyba na forum chustowym. Tylko opisu wykonania nie mogę znaleźć.
ciapara - Śro 09 Sty, 2013 18:41

LidkaM, dziękuję za oświecenie Smile człowiek niekumaty się okazuje Smile
lilia - Śro 09 Sty, 2013 20:47

Ciapara, fajne te otulacze, tylko faktycznie też je już widziałam i czytałam o nich to, co pisze LidkaM, że to na większe dziecko raczej Smile pierwsze uszyję z tego kocyka i lnu, a dalej zobaczymy Smile

Za to..... uszyłam dziś pierwszą pieluszkę formowaną z flaneli Very Happy wyszła cudnie.... jutro wkleję zdjęcia, bo dziś już za późno na długie siedzenie przy kompie Smile
Jednak z flaneli będą wszystkie uszyte, bo tetra się nie nadaje. Tetrę mogę jedynie na wkłady chyba użyć... pierwszy wkład z flaneli uszyłam i fajnie wyszedł, jutro uszyję z tetry i zobaczę... ale flanela mi bardziej odpowiada Smile

ciapara - Śro 09 Sty, 2013 20:49

lilia, czekam na foty Smile
LidkaM - Śro 09 Sty, 2013 22:16

Ja też niecierpliwie przytupuję...... hurrraaa
lilia - Czw 10 Sty, 2013 11:01

Zdecydowałam się, że uszyję pieluszkę formowaną ale w postaci kieszonki, a to dlatego aby wszystko lepiej i szybciej schło po praniu... . Pieluszka osobno i wkłady osobno.

małe wyjaśnienie... Wink
Na pierwszych 2 zdjęciach widać część wewnętrzną
Na 3 zdjęciu widać część zewnętrzną
4 zdjęcie to już złożona pieluszka
5, 6 i 7 zdjęcie pokazuje wkład chłonny, jego grubość i to jak wygląda w środku pieluszki
ostatnie zdjęcie złożona pieluszka Very Happy

Pieluszka nie posiada nap (jeszcze ich nie kupiłam... nadal szukam napownicy hmmm , była szyta więc tylko na próbę).
Pieluszka jest uszyta trochę krzywo, bo się spieszyłam Smile
Jak widać, na pleckach posiada marszczenie tylko na jednej części flaneli (pieluszkę uszyłam tak, jak widziałam w internecie u jednej babki, która pozostawiła jedną część niezmarszczoną) jednak mi coś w tym nie pasuje... i postanowiłam, że przy szyciu kolejnych pieluszek, obie części będą zmarszczone. Poza tym chcę jeszcze dodatkowo ostębnować brzegi dookoła, aby materiał lepiej się układał (pomijając tylko miejsca z marszczeniami). Zastanawiałam się jeszcze nad tym, aby miejsce "wlotu" kieszonki ładniej wykończyć (przez podwinięcie brzegu materiału pod spód, na gumkę i przyszycie go, ale nie wiem, czy wtedy nie będzie za grubo na pleckach...).
Wkład chłonny składa się z 4 warstw flaneli. Do pieluszki chcę wkładać 1 lub 2 takie wkłady.
To tyle Smile

A więc....... tadam!


lilia - Czw 10 Sty, 2013 16:48

kurcze..... taka cisza się na forum zrobiła gały nie no ...powiedzcie jak jest mega kicz Very Happy przyjmę to w pokorze Very Happy
LidkaM - Czw 10 Sty, 2013 18:59

Mega kiczu nie ma. Jest OK, tzn. spokojnie da się używać.
Wkład wydaje mi cię cienki, ale ja mam w kieszonkach wkład bambusowy frotte 3-wartwowy. 3 warstwy frotte (grubej) to jednak daje grubość odpowiednią, przywykłam do takich więc każde będą mi się wydawały cienkie.
Marszczenie na plecach mi się nie podoba. Podaj mi w PW swojego maila, ja postaram się jutro sfotografować pieluchy, które posiadam, chcę Ci pokazać, jakie rozwiązanie problemu marszczenia w nich zastosowano. Tam gumka jest tylko po stronie zewnętrznej, a wewnętrzna jest w formie takiej jakby zakładki. Ładniej to wygląda i nic się na pleckach nie marszczy. Ostębnowanie brzegów chyba nie jest konieczne, wydaje mi się, że bez stębnowania będzie milsza, wygodniejsza dla malucha.
No i te wkłady, nadal nie jestem przekonana co do konieczności ich szycia, zszywania kilku warstw. Będzie dłużej schło. Nie lepiej uszyć pieluchy na odpowiedni rozmiar, poskładać je tak aby były 4 warstwy (czyli prostokąt 4 razy większy niż uszyty przez Ciebie wkład) i wkładać takie do kieszonki? Zawsze jedna warstwa na sznurku wyschnie szybciej niż 4. Minus: konieczność składania. Nie wiadomo, czy będzie na to czas. Ja miałam składane, czasu mało bo dziecko bardzo absorbujące i mąż wiecznie w pracy i nadążałam.
Zastanów się jeszcze nad tym, jakie rozwiązanie będzie dla Ciebie wygodniejsze.

Krzywo uszyta nie jest, gdybyś widziała moje formowanki to byś umarła ze śmiechu. Szycie mi nie wychodzi.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group