Pogaduchy - ciaza
moslamawe - Czw 06 Mar, 2008 07:28
Prześliczny zakładaj mu szybko czerwoną kokardke
Elżbieta P. - Czw 06 Mar, 2008 07:51
śliczne maleństwo, dużo zdrówka dla niego i dla Ciebie
iz_igna - Czw 06 Mar, 2008 12:26
PlePle Grzes jest cudowny i chyba sie nie myle - cala mama no chlopak jak malowany i oczka czarujace... tak tak kokardke czerwona koniecznie...
Filipek mial 4030 jak sie urodzil i 52 cm pije mleczko mamusi i nie daje robotkowac (na razie ;] ) dziekuje za przemile slowa i zyczenia... jestescie kochane...
Bechtiw trzymamy kciuki z Filipikiem...
barbara 1 - Czw 06 Mar, 2008 12:37
| Madzia napisał/a: | | Po prostu urodzony model!!!!!!!!!! Jest taki słodki.............. |
Zgadzam się z Madzią,jest uroczy
Ple Ple - Czw 06 Mar, 2008 13:08
iz_igna - jaki słodki Twój Filipek jest! Grześ ma uroczego kolegę!!!!!!!
Kochane dziewczyny - to będę Grzesia całego na czerwono najlepiej ubierać
BUZIACZKI DLA WAS dziękuję za miłe słowa!
Kissa - Czw 06 Mar, 2008 19:25
Ple Ple, śliczności!!
iz_igna, słodki maluszek!!
ech, aż mi się chce znów takiego szkraba.... )
Grażyna - Czw 06 Mar, 2008 19:39
Śliczny bobasek jeden i drugi.
dota72 - Czw 06 Mar, 2008 22:28
iz_igna, śliczny Filipek,dużo zdrówka Wam życzę .
Meta - Pią 07 Mar, 2008 04:15
Prześliczni chłopcy - Ple Ple, iz_igna gratuluję z całego serca
To i ja się zamelduję tutaj - tyle że dla odmiany czekam na małą panienkę . Trochę z nią zmartwienia, bo z miesiąca na miesiąc USG mi ją odmładza - tak że w tej chwili wg USG powinnam urodzić miesiąc później, niż mam termin. Lena jest (wg lekarza) za mała jak na swój wiek. Pociesza mnie trochę fakt, że i ja i moi bracia też byliśmy za mali - a kiedy sie urodziliśmy, byliśmy zdrowi, tyle że nie za duzi. Mój lekarz ciągle jeszcze się nie zdecydował, na kiedy wyznaczyć termin cesarki, a czas leci mi aż za szybko i im bliżej domniemanego terminu, tym większy stres, bo rozrzut w terminach mam miesiąc cały - wg wyliczeń poród za niecałe 2 miesiące, wg badań - kto to wie... Staram się nie martwić za bardzo i dostrzegać w tej sytuacji pozytywy - np to, że wyglądam na 6. miesiąc dopiero, że mieszczę się jeszcze w normalne ubrania, że ciągle dam radę pojeździć rowerem, kiedy pogoda dopisuje, i przede wszystkim że Lena radośnie kopie mnie dniami i nocami i wcale ale to wcale nie sprawia wrażenia niezadowolonej ze swoich rozmiarów
Bernadka - Pią 07 Mar, 2008 07:45
Ple Ple, śliczny maluszek wielkie gratulacje dla Was
Bernadka - Pią 07 Mar, 2008 07:50
Mecik, dzieci rosną różnie i różnej wielkości się rodza więc nie martw się i razem ze mną rodziła dziewczyna i moja mała ważyła 3300 a jej maluszek również urodzony w terminie miał zaledwie 2600 i był na prawdę malutki ale wcale nie leżał w inkubatorze tylko dostał podgrzewane łóżeczko i był z mamusią cały czas . Trzymam za ciebie kciuki
Krulik - Pią 07 Mar, 2008 08:53
Mecik, nie martw się;) Wiek dziecka za pomocą USG da się określić tylko w pierwszych miesiącach bo wtedy dzieci rosną podobnie. Później to już każde po swojemu więc raczej wierzyłabym w pierwszy termin. A na rowerze to się dziewczyno nie waż jeździć!! mi od razu lekarka powiedziała żeby nawet nie myśleć o rowerze czy nartach - zostają biegi i gimnastyka;)
Poranna - Pią 07 Mar, 2008 09:14
Mecik, tylko się nie denerwować a swoją drogą, sliczne imię będzie miała Wasza córeczka
Asia S. - Pią 07 Mar, 2008 09:58
Mecik, nie martw się. Mój Bartuś w chwili urodzenia miał 2940 g. Jak moja mama Go zobaczyła t bała się Go wykąpać w obawie, że Mu coś zrobi. No a teraz chłopak jak się patrzy!
Meta - Pią 07 Mar, 2008 10:26
Dzięki za słowa pocieszenia Pierwsze USG - w 10tc - rzeczywiście najbliższe było daty wyliczonej ("tylko" 8 dni różnicy) i raczej przygotowuję się psychicznie na termin bliższy niż dalszy. Dzisiaj rano mój tato dał mi moją kartę ze szpitala i książeczkę zdrowia, wyszperane z dna szuflady i nawet nie wiedziałam, że ważyłam tylko 2800g a mój najmłodszy brat 2700, więc u mnie to pewnie rodzinne. Wychodzi na to, że czasem naprawdę warto z rodzicami porozmawiać
Krulik ten mój rower dokładnie został obgadany z lekarzem. Od niepamiętnych czasów miewam problemy z dolnym odcinkiem kręgosłupa, a i nogi ze skłonnością do żylaków uprzykrzają życie - a oprócz ćwiczeń w domu, jazda na rowerze poprawia trochę samopoczucie i dostałam na nią pozwolenie z zastrzeżeniami, że ma być spokojnie, powoli, nie pod górkę, nie za długo, nie za daleko od domu, zawsze z kimś, a jeśli już muszę sama, to jeszcze bliżej domu i zawsze z telefonem pod ręką. Zresztą sprawa jeżdżenia zaczyna być nieaktualna, bo mąż jakieś 2 tygodnie temu zakopał mój rower w piwnicy najgłębiej jak się da i stanowczo odmawia wyszarpywania go stamtąd. W zamian wyciąga mnie na długie spacery, a ja z całego serca nienawidzę chodzenia, ale co robic...
Poranna, mój mąż oszalał na punkcie imienia Lena dokładnie w tej samej chwili, w której je zobaczyliśmy, przeglądając kalendarz i było: "Lena i tylko Lena - albo w ogóle nie będzie miała imienia" I cóż było robić?
Krulik - Pią 07 Mar, 2008 11:02
Mecik, sprytny ten Twój mąż;) A Lena to rzeczywiście piękne imię:) Znam nawet Magdalenę którą wszyscy nazywają Leną, bo to takie ładne imię:)
małgośka - Pią 07 Mar, 2008 12:30
Grześ i Filipek to takie śliczne chłopaki, ze koniecznie trzeba im przyczepiać czerwone wstążeczki.
Mecik, czekamy również na Twoją Lenkę. Trzymam kciuki, na pewno wszystko będzie dobrze.
Coś nam się zrobił wiosenny wysyp dzieciaczków.
Halkuk - Pią 07 Mar, 2008 14:01
Chłopaczki prześliczni
Mecik, trzymam kciuki ! Życzę miłych spacerów a imię Lena - bardzo mi się podoba
Poranna - Pią 07 Mar, 2008 15:20
| Krulik napisał/a: | | Mecik, sprytny ten Twój mąż;) A Lena to rzeczywiście piękne imię:) Znam nawet Magdalenę którą wszyscy nazywają Leną, bo to takie ładne imię:) |
No własnie, moje imię tez niektórzy skracają do "Lena", szczególnie anglojęzyczni ))
Ple Ple - Pią 07 Mar, 2008 17:33
Mecik gratulacje!!!
Nie martw sie, ja wazyłam 1900g i zobacz - jaka dorodna jestem na avatarze
Dzis Grześ został zarejestrowany w UC jako Grzegorz Hubert
monika_b - Sob 08 Mar, 2008 09:48
Śliczne Wasze chłopulki, niech się zdrowo chowają. A Mecik i Betchiw życzę szczęśliwego rozwiązania i takich ślicznych i zdrowych potomków jak chłopaki Ple Ple i iz_igna
betichw - Sob 08 Mar, 2008 11:57
hmm moje kochane kobitki, dzis prawie cala noc nie przespalam, bo co chwile bolal mnie brzuch, a rano jak wstalam to zaczelo mi sie cos saczyc... czop sluzowy to raczej nie byl, bo to bylo cos sluzowato - wodnistego.... przeepraszam, ze takie rzeczy opisuje, ale nie wiem co to bylo i czy mam juz sie szykowac na powaznie czy jesio nie. i jak to jest? czy najpierw musi ten czop wypasc i pozniej wody odejda? i czy wody moga sie saczyc po trochu czy poprostu hlusna i tyle?
Asia S. - Sob 08 Mar, 2008 12:06
każda kobieta jest inna, ale jak Cię coś niepokoi to skontaktuj się ze swoim ginekologiem
agnia.p - Sob 08 Mar, 2008 12:09
Ja bym poszła na Twoim miejscu do szpitala . Miałam tak z pierwszą córeczką nie odeszły mi wody od razu tylko powolutku coś ciekło na miejscu okazało się że mała plecami zatkała dziurkę która powstała i przez to że czekałam zrobiły się zielone wody . Tak więc jedź nawet jeżeli nic nie będzie lepiej się upewnić . Pozdrawiam i trzymam kciuki
Krulik - Sob 08 Mar, 2008 12:33
betichw, ja też tak miałam jak Ty. Cosik mi ciekło więc poszłam na kontrolę do szpitala - okazało się że to nie wody (choć wynik nie był pewny) ale zostawili mnie w szpitalu i następnego dnia urodziłam;) A jak będziesz szła to włóż wkładkę (taką bawełnianą), to będzie łatwiej im zrobić test czy to wody. Ale przede wszystkim się nie denerwuj
|
|
|