Pogaduchy - RZUCAMY PALENIE
we_st - Śro 24 Cze, 2009 23:39
| wiesia_33 napisał/a: | | Dzisiaj minęło mi 5 miesięcy!!!!!! hopla hopla hopla hopla hopla hopla |
to teraz już z górki
anna.pluta1 - Śro 24 Cze, 2009 23:48
duża rośnij
wiesia_33 - Śro 24 Cze, 2009 23:52
we_st, anna.pluta1 dziękuję Wam bardzo
| we_st napisał/a: | | to teraz już z górki |
Ja myślę,że będzie z górki bo pod górkę już jestem zmęczona
anna.pluta1 trzymam za Ciebie kciuki
wiesia_33 - Wto 07 Lip, 2009 00:01
anna.pluta1 jak sobie radzisz???
Trzymam kciuki
anna.pluta1 - Wto 07 Lip, 2009 23:28
jako- tako nie palę dziękuję za zainteresowanie.Po festynie spuchły mi nogi leczę się trochę ale zastanawiam się czy to czasem troszkę winy nie leży w tym że przytyłam i nie dostarczam nikotyny?orkiestrę miałam aż z Jędrzejowa i okolic
Paddington - Śro 08 Lip, 2009 15:44
Ja wszystkim bardzo gorąco gratuluję wytrwania w postanowieniu życia bez papierosa.
Ja nie palę i nigdy nie paliłam (ale, żeby nie było, spróbowałam tyle, że mi nie smakowało)
o konsekwencjach życia w dymie papierosowym wiem za to coś niecoś i dlatego tym większy SZACUN dla tych, którzy rzucili!!!!!!
Tak trzymać!
honda46 - Śro 08 Lip, 2009 20:57 Temat postu: Gratuluję! Podziwiam! Jak zacząć?
wiesia_33 - Śro 08 Lip, 2009 21:37
anna.pluta1 gratuluję Nadal trzymam kciuki za Ciebie
Paddington, honda46 dziękuję za gratulacje przydadzą się
anna.pluta1 - Wto 14 Lip, 2009 10:10
zawsze słowa otuchy są potrzebne dzięki serdeczne - jest ok
wiesia_33 - Wto 14 Lip, 2009 21:41
Super
honda46 - Czw 16 Lip, 2009 09:54 Temat postu: rzucamy palenie Wszystkim Paniom, które rzuciły palenie, szczerze gratuluję Podziwiam. Ja kilka razy próbowałam i nie udało się. Zawsze były "ważne" wytłumaczenia: jestem zdenerwowana, mam dużo kłopotów, ogrom pracy, itp. Nawet emerytura nie pomogła!
wiesia_33 - Pią 24 Lip, 2009 22:59
Minęło mi dzisiaj 6 miesięcy kiedy to zleciało
anna.pluta1 co u Ciebie?
Elżbieta P. - Sob 25 Lip, 2009 10:45
wiesia gratuluję, pół roku to już ładny kawałek czasu, życzę wytrwania w niepaleniu
mnie już minęło 9 lat jak nie palę
we_st - Sob 25 Lip, 2009 11:31
| Elżbieta P. napisał/a: | | mnie już minęło 9 lat jak nie palę |
i też jesteś wrogiem palaczy? Zauważyłam, że osoby które rzuciły palenie są zaciekłymi przeciwnikami palaczy.
Elżbieta P. - Sob 25 Lip, 2009 13:11
wrogiem palaczy nie jestem, ale zapach dymu papierosowego bardzo mi nie pasuje, wręcz go nie znoszę
ksanty - Sob 25 Lip, 2009 17:24
Dziś mija 5 miesięcy jak nie palę przyłaczam się do Was
wiesia_33 - Nie 26 Lip, 2009 23:00
Elżbieta P. gratuluję i dziękuję
ksanty super,że nie palisz tak trzymaj
| Elżbieta P. napisał/a: | | wrogiem palaczy nie jestem |
Ja też nie jestem wrogiem palaczy, niech sobie palą jak lubią
anna.pluta1 - Czw 30 Lip, 2009 14:08
hej koleżaneczki.Wiesia dziękuję za pamięć- trzymam się byłam troszkę zajęta i troszkę na urlopie i troszkę się namieszało w komputerze i dlatego się nie odzywałam.u ciebie też ładnie leci już pół roku no no.
wiesia_33 - Pią 31 Lip, 2009 00:06
anna.pluta1 fajnie,że jesteś Już myślałam,że się poddałaś
Dalej trzymam kciuki za Ciebie
Jolka - Pią 31 Lip, 2009 00:18
witam wszystkich rzucających palenie
mi pomogło i nadal pomaga nawet na imprezach picie wody mineralnej nie gazowanej
wiesia_33 - Pią 07 Sie, 2009 01:17
Jolka
anna.pluta1
anna.pluta1 - Pią 07 Sie, 2009 13:17
wiesia_33 - Pią 07 Sie, 2009 20:27
Super
Makarbella - Sob 08 Sie, 2009 12:44
Pomyślałam sobie, że jeśli ktoś jeszcze się waha, czy warto rzucić palenie - może mu pomoże wczucie się w moją sytuację. Będzie kazanie.
Otóż dym z papierosa wywołuje u mnie mdłości. Nigdy nie paliłam i nikt w moim domu nie palił, bo nikomu papierosy nie smakowały. Ale w związku z tym wyczuwam każdą, nawet najmniejszą ilość dymu. Kiedy kładę się spać - muszę zamknąć szczelnie okno, bo sąsiadka pali na balkonie - no, kurczę, w swoim domu nie smrodzi, bo fuj!, ale ja muszę wdychać do rana. Więc duszę się w szczelnych, dobrze nagrzanych od południowej strony murach.
Kiedy stoję na przystanku jakimkolwiek (pociąg, tramwaj, autobus) zawsze ktoś puszcza dymka. Mam chorobę lokomocyjną, kiedy mam już mdłości papierosowe wsiadając - mogę już spokojnie zrezygnować z podróży.
Do tego dołóżcie palaczy, którzy zawsze dmuchają przechodniom w nos i palaczy, którzy stoją przed wejściem do każdego budynku użyteczności publicznej, którzy palą w ubikacjach i na korytarzach... ech.
Możecie powiedzieć, że można palacza poprosić, żeby nie palił, ale - same spróbujcie! Każdy, jak jeden mąż twierdzi, że np. w pociągu zamknął za sobą drzwi przedziału i ja nie mam prawa czuć dymu, a poza tym on gdzieś musi zapalić i nic mi do tego. Na ulicy on ma prawo, a ja się czepiam. Jasne, ma prawo. Tyko że tam, gdzie zaczynają się jego prawa do papierosa, kończą się moje prawa do - przepraszam za dosadność - nierzygania. Ale kogo to obchodzi...
anna.pluta1 - Sob 08 Sie, 2009 13:21
ja choć paliłam też mi strasznie przeszkadza dym papierosowy.Nawet wtedy gdy paliłam w momencie jak mi ktoś dmuchnął lub weszłam w jakieś pomieszczenie zadymione.
|
|
|