Problemy w kuchni - jak usmażyć pieczarki?
maranta - Pią 04 Lut, 2011 22:17
| Makarbella napisał/a: | | Natomiast takie jajka z kawałkiem kupki, piórkiem z pupki i kawałkiem sianka najczęściej pochodzą z chowu podłogowego albo wolnowybiegowego. I te bezwzględnie trzeba myć w domu przed obróbką kulinarną |
Z kurnika od sąsiadki, a kurnik zapuszczony, że hej
Były gotowane w sosie własnym- kupkowo-pierzastym a potem myte, ponieważ wcześniej były brudne
Ja jajka myję, bo kiedyś zawsze mieliśmy od znajomych sąsiedzkich kurek. Raz całą rodzinką złapaliśmy chyba salmonellę po jajecznicy- lekarz z pogotowia orzekł, że na salmonellę wygląda.
Potem właścicielka kur się przyznała, że kury chorowały ostatnio bardzo i że jej mąż też po jajkach na miękko chorował.
Mycie czy nawet szorowanie i tak tutaj chyba nic by nie pomogło, jedynie mocniejsze ścięcie jajecznicy mogło by zapobiec chorobie.
Co do skorupek- też racja
Ja miałam na myśli konkretny brud i to taki, ze skorupek prawie widać nie było tak były zaklajstrowane ozdobami
Makarbella - Pią 04 Lut, 2011 22:50
| maranta napisał/a: | | Mycie czy nawet szorowanie i tak tutaj chyba nic by nie pomogło, jedynie mocniejsze ścięcie jajecznicy mogło by zapobiec chorobie. |
Salmonella jest groźna, ale ma jedną zaletę: ginie w temperaturze 60 stopni. Więc umyć trzeba, bo to usuwa mechanicznie nalot bakterii a resztę dobijamy temperaturą, wcale niekoniecznie wypalamy jajecznicę w piecu ceramicznym dla poprawy sterylności
maranta - Pią 04 Lut, 2011 23:02
Mycie oczywiście było a smażenie króciutkie, bo zachciało nam się rzadkiej jajochy
W każdym razie bakterie nie zdechły
Wracając do pieczarek- w tym roku wyrosły mi dorodne na ogródku, raz nam się udało zebrać i spałaszować, potem sąsiadka grzybiara przypadkiem zobaczyła i już ona się nimi zajęła
ciapara - Sob 05 Lut, 2011 09:43
Makarbella chodziło mi o pizze bezmiesną bo wczoraj był piatek jak ją zwał tak zwał
Jesli ktos chce smazyc pieczareczki do obiadku na złoty kolor w panierce to pieczarka musi byc sucha.
Wiec jesli najpierw je dokladnie umyjemy to wczesniej przed smazeniem i zostawiamy np na sitku zeby obciekły i wyschły. Wtedy suche pieczarki obtaczamy w jajku i bułce i smazymy na smalcu a kolorek uzyskany na pewno bedzie złoty
A swoja droga jajeczka wiejskie od kurki wolnochodzącej maja zupełnie inny smak od kur z ferm... trzymanych w klatkach[/b]
anle - Sob 05 Lut, 2011 10:33
| ciapara napisał/a: | | A swoja droga jajeczka wiejskie od kurki wolnochodzącej maja zupełnie inny smak od kur z ferm... trzymanych w klatkach |
Nie tylko jajka mają inny smak (mają też inny kolor, szczególnie żółtka), mięso z kury też ma inny smak. Dla mnie nie ma prawdziwego rosołu z kupionego kurczaka.
Makarbella - Sob 05 Lut, 2011 14:52
| anle napisał/a: | | ciapara napisał/a: | | A swoja droga jajeczka wiejskie od kurki wolnochodzącej maja zupełnie inny smak od kur z ferm... trzymanych w klatkach |
Nie tylko jajka mają inny smak (mają też inny kolor, szczególnie żółtka), mięso z kury też ma inny smak. Dla mnie nie ma prawdziwego rosołu z kupionego kurczaka. |
To prawda. Odpowiednio przygotowana pasza i udana akcja marketingowa czyni cuda...
Ponieważ zaraz posypią się głosy, że przecież kurka łazi kędy chce i zżera co se tam spod samochodu właściciela kurnika wygrzebie - posłużę się wizualizacją. Wyobraźmy sobie bezludną wyspę o powierzchni hektara, pełną drzew owocowych i zwierzyny łownej. Raj normalnie. Wpuszczamy na nią dziesięciu luda uzbrojonych we własne pazury i dajemy każdemu po saperce i scyzoryku. Będą żyli długo i szczęśliwie przez długie lata a ich ciało (to taki odnośnik do kurzego mięsa) będzie pachnące. A teraz wpuśćmy na tę wyspę 1000 osób. Zaczyna brakować jedzenia, więc im dowozimy racje żywnościowe fast-food (w kurzej analogii: dosypujemy paszy), ale oni wszak nadal żyją w raju, nie we frytkowo-hamburgerowo-pizzowej cywilizacji! Zupełnie jak te tłuste kurki jakże inne od kupowanych...
Madzia - Sob 05 Lut, 2011 16:26
Ja kupuję jajka od kurek grzebiących, ponieważ wiem, że te klatkowe całe swoje życie siedzą bez ruchu jedna na drugiej. Ponieważ bardzo kury jako zwierzęta lubię staram się tym samym troszeczkę nie dokładać się do ich cierpienia. Z całą pewnością jajko od kurki grzebiącej jest smaczniejsze.
Opowiastki o raju jakoś nie pojęłam.
Wczoraj oglądałam film "Julie and Julia" gdzie było powiedziane, że pieczarki nie mogą tłoczyć się patelni, wtedy zbrązowieją. Ale zazwyczaj smaży się ich dużo, więc chyba trzeba mieć albo ogromną patelnię, albo smażyć na raty.
ciapara - Sob 05 Lut, 2011 17:42
Madziu moja patelnia ma 28 cm srednicy a jak smaze pieczarki to i tak na 3 rzuty.
saba52 - Sob 05 Lut, 2011 20:17
Smażę pieczarki porcjami lekko soląc
Przepraszam że tu
Prośba do Makarbella, możesz przestać do mnie krzyczeć ?
ciapara - Sob 05 Lut, 2011 21:02
saba52, ona krzyczy do kazdego kto oglada wątek nie wiem jak to jest zrobione ale jest fajne
anle - Sob 05 Lut, 2011 21:24
ciapara, w tym wątku masz opisane jak to się robi
http://maranciaki.pl/forum/viewtopic.php?t=8646
Makarbella - Sob 05 Lut, 2011 21:51
saba52, nie krzyczę... za krzyk w internecie uważa się pisanie WIELKIMI LITERAMI. W tym miejscu każdy widzi swój nick: ja swój a ty swój
| Madzia napisał/a: | Z całą pewnością jajko od kurki grzebiącej jest smaczniejsze.
Opowiastki o raju jakoś nie pojęłam. |
Już wyjaśniam: na jednym podwórku z sensem może grzebać jedna, dwie, no góra trzy kury. Więcej kur trzeba karmić, zazwyczaj paszą - modyfikowaną, zawierającą kukurydzę i parę innych odżywczych składników i dlatego tak naprawdę nie ma różnicy między chowem klatkowym a wolnowybiegowym, w którym panuje przeludnienie. Eeeee... przekurzenie.
saba52 - Nie 06 Lut, 2011 00:39
| Makarbella napisał/a: | | nie krzyczę... za krzyk w internecie uważa się pisanie WIELKIMI LITERAMI | Dziękuję za oświecenie mnie
Mnie to po prostu denerwuje
Madzia - Nie 06 Lut, 2011 11:31
| Makarbella napisał/a: | | nie ma różnicy między chowem klatkowym a wolnowybiegowym |
w klatkach kury się nie ruszają.
ciapara - Nie 06 Lut, 2011 12:05
Te w klatkach... słyszłam ze maja bardzo ciasno...i ze obcina im się dzioby żeby sobie krzywdy nie robiły... takie okaleczone sa.... jakis horror
Makarbella - Nie 06 Lut, 2011 14:08
| Madzia napisał/a: | | Makarbella napisał/a: | | nie ma różnicy między chowem klatkowym a wolnowybiegowym |
w klatkach kury się nie ruszają. |
W pozostałych metodach chowu też z tym ruchem kiepsko, właściciele kurzych ferm dogęszczają nierzadko ponad miarę, ale powiedzmy, że to patologia. Ale czy ruch kury wpływa na jej smak? Jestem pewna, że to efekt kurzego PR.
ciapara, obcina się dzioby, bo lepiej w garnku wygląda kura z tępo zakończonym dziobem niż z niezagojonymi ranami po uderzeniach dzioba współlokatorki.
Na marginesie: niektórym psom obcina się ogony. Dlaczego? I dlaczego nikt tego nie oprotestuje? (pytam, bo nie wiem!)
| saba52 napisał/a: | | Makarbella napisał/a: | | nie krzyczę... za krzyk w internecie uważa się pisanie WIELKIMI LITERAMI | Dziękuję za oświecenie mnie
Mnie to po prostu denerwuje |
Nie gniewaj się, no... Rozumiem cię doskonale, więc zmodyfikowałam podpis. Mnie denerwują suwaczki (radosna informacja: jesteśmy małżeństwem od dwudziestu dwóch lat i 2 minut!) i post złożony z samych emotów, bez tekstu, szczególnie w wątku, w którym ktoś prosi/podaje schemat do czegoś, wówczas to brawo, brawo, brawo doprowadza mnie wręcz do rozpaczy. Denerwuje mnie też, kiedy widzę, że w ciągu 1-2 minut ktoś zdążył pochwalić 4-5 wątków. Kurczę, jak szybkie łącza internetowe dziewczyny mają, jak pięknie chodzą im Maranciaki i jak prędko otwiera im się Fotosik, zazdrość mnie zżera i nerwy, bo ja potrzebuję kilku minut, żeby dotrzeć do obiektu, który chciałabym obejrzeć i ewentualnie pochwalić. Przecież nie pochwalę bez obejrzenia, bo i sama nie chciałabym, żeby ktoś chwalił moje prace w ogóle ich nie widząc...
Ponieważ od smażenia pieczarek wątek doszedł przez metody hodowli kur do szybkości smażenia postów - najwyższy czas się z niego wyłączyć. Ogólnie pewnie w ogóle wyłączę się z Forum na jakiś czas, ku uciesze wielu Forumek
|
|
|