To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduszki szydełkowe - początki szydełkowania!

M. - Wto 13 Lip, 2010 22:23

idedolasu napisał/a:
ja dopiero zaczynam..i jakos nie idzie mi jestem zagubiona w tym temacie..czaczelam cos probowac, ale tlyko wychodza mi jakies polslupki..probowalam jakis kwiatek, ale nie wyszedl, nie potrafie robic rownych oczek.. Wy takie piekne rzeczy robicie..Jak dlugo trwala u was nauka? co zrobillyscie jako pierwsze.?? jestem ciekawa cmoknięcie

pierwszego kwiatka robiłam 3 (TRZY ) godziny !!!
trening czyni MISTRZA we wszystkim Smile)

idedolasu - Wto 13 Lip, 2010 23:11

wiecie co..niedawno stwierdzilam, ze pocwicze te polslupki robic prosto..robie taki szaliczek z nich, wzor nie powala, ale robie go dosc luzno..A co tam..moze bedzie szaliczek jak doczekam konca..a chcialabym go ozdobic kwiatkami, ale nie wychodza mi..
uparłam sie na to szydelko, bo juz zrobilam na drutach kiedys 2 szaliki, i czapke, wiec mysle, ze na szydelku tez cos robic moge.. Podoba mi sie bardzo szydelkowanie, ze wzgledn na duze mozliwosci i wzory..poza tym stwierdzilam, ze musze sie doszukac jakichs talentow u mnie, bo w kocnu jestem po 30-tce wesoło mi a skoro szyc sie nauczylam to na szydelku tez musze...moze kiedys polącze technike szycia z szydelkowaniem Smile ..nie ma to jak uszyc cos na maszynie i dorobic do tego cos na szydelku...Smile musze zamowic jakas ksiazke, moze to mi tez troche cos rozjasni...Dzieki dziewczynki za wsparcie

idedolasu - Wto 13 Lip, 2010 23:14

a moj avatar pod wpisem,, zdolna jestem..Smile brawo
mrober - Wto 13 Lip, 2010 23:49

No to i ja się pochwalę - choć w zasadzie nie ma czym. Pierwszą moja pracą na szydełku był ( jak to zwykle bywa "łańcuszek") Jeszcze nie chodziłam do szkoły więc mogłam mieć 5 lub 6 lat. Zapatrzona w jakąś robótkę mamy ( na drutach) mama pokazała mi jak się robi "łańcuszek". Jak pokonałam pierwszy etap- krzywych i bardzo mocno zbitych oczek ( tak że następnej pętelki nie dało się przerobić) podkradłam mamie kłębek wełny z której dziergała jakiś sweterek i calutki kłębek przerobiłam na dość ładny łańcuszek ...( oczywiście pozwijałam ten 'łańcuszek" znowu w kłębek ! Do dziś pamiętam jak mama biadoliła prując to moje dzieło nie wolno To były czasy gdy włóczkę zazwyczaj można było kupić "pod lady, po znajomości, albo na "talon" za sprzedana do skupu wełnę owiec.( 1969 lub 1970 rok). Potem z resztek robiłam proste ze słupków czapeczki dla lalek i spódniczki.Podobne męki były jak mama uczyła mnie na drutach- też mocno uciagałam nitkę tak że w następnym rzędzie nie dało się wbić drutu w robótkę.Chyba się bałam,że wszystko mi to zjedzie z drutu wesoło mi W szóstej klasie podstawówki zrobiłam szydełkowa chustę wzorek był w muszelki i miała długie frędzle.(Pamiętam ,że nauczycielka matematyki pożyczyła nawet moja pracę do domu ,żeby sobie wzorek odtworzyć)W siódmej klasie na pracach ręcznych zrobiłam granatowy golf na drutach.Raglan. Wzorek *10 o prawych 1 lewe* Na wysokości "karczku" wstawiłam pas ażurowy - coś w rodzaju przeplatanej wstążki. na rękawach i plecach też zrobiłam ten pas, co po zszyciu tworzyło fajny efekt. W tym sweterku pochodziłam sporo lat- był niezniszczalny, ale doczekawszy sie "emerytury" poszedł do sprucia i został przerobiony na kilka par spodni dla małego synka. Potem dopiero do dziergania wróciłam jak moi synowie byli mali. Sweterki dla nich i chałupniczo do sklepu. W sklepach pokazywały się Wereny, Anny i inne gazety- wtedy jeszcze w języku niemieckim- to dziergałam na urlopie wychowawczym dla całej rodziny.Ale głównie na drutach. do szydełka zniechęcała mnie mama twierdząc ,że za luźno robię. ( tak to jest jak mi najpierw wpajała ,ze zbyt mocno "uciagam " nitkę) Dużo wyszywałam richelieu. Od lutego tego roku wróciłam do szydełkowania- chyba weszłam w "babciny wiek" bo do drobnych elementów i cienkiej nitki zakładam okularki).W zimowy wieczór wydziergałam pierwsza serwetkę, pochwaliłam się nią na Nk i znajoma z Brennej wrzuciła mi komentarz "Nie wiedziałam,ze Ślązaczki potrafią szydełkować serwetki-hihi". No to moim drugim wyczynem była koniakówka 56 cm średnicy. Przyznam pożarła mi trochę nerwów ta koniakówka i spoooro czasu, ale mnie na nowo wciągnęło dzierganie. Tylko czasu mało bo praca, dom, ogród, a ja sama w zasadzie do wszystkiego. Jestem w domu wszystko- robem ,remonty, gładzie,murarka, panele,naprawa elektryki, glazura. Fakt nie co dnia się robi remoncik, prace tez mam fizyczną- jestem spawaczem to i często moje łapki odmawiają machania szydełkiem...ale w moich planach to rzeczy do wydziergania jest na kilkadziesiąt lat! oj żeby to nie było takie czasochłonne!!! cmoknięcie
idedolasu - Śro 14 Lip, 2010 00:20

no nic, nie trzeba sie poddawac...a ja bywam niecierpliwa..kupie cos z wzorami i bede dzialac..CO prawda mam tu jedna gazetke angielska, a sa w niej opisy..ale nie daje rady,, ni dosc, ze po poslku nie rozumiem, to co dopiero po angielsku..moze zrozumiem za jakis czas..w gazetce jest jedna prosta kamizelka, jakies zabawki, czpka dziecieca, buciki dla maluszka. kwiatki itp.musze tez nauczyc sie tych posdtawowcyh splotow na pamiec..duzo mam do zrobienia..a za miesiac przeprowadzam sie z UK do Polski, wiec zajec mam wiele.. puknąć się dobranoc
M. - Śro 14 Lip, 2010 19:52

ale w necie jest WSZYSTKO Smile)
http://maranta.livenet.pl/podstawy_szydelko.htm

warto znać te "haczyki:)" co to wzory z nich powstają:
http://maranta.livenet.pl...wersja_pierwsza
http://maranta.livenet.pl...tm#wersja_druga
z "większych" rzeczy szydełkowych... zauroczyły mnie anioły!!!

ten sposób wykonania jest naprawdę dobrze pokazany dla poczatkujących Smile
http://www.teddys-handarb...nachtsengel.htm

Nominka - Śro 14 Lip, 2010 22:32

Początki? W domu szydełkowała babci, mama i więc i ja od dziecka.
Ale pamiętam za to co zrobiłam ostatnio (jakieś dwadzieścia lat temu) - był to okrągły duży obrus na stół dla teściowej pod choinkę. A miesiąc później dostałam od teściowej ponad kilogram, tak kilogram serwetek szydełkowych!!! Zakupionych w sklepie z odzieżą używaną i obietnicę że gdybym jeszcze chciała to może mi załatwić!! (Jej znajoma prowadziła ten sklep)
No i porzuciłam szydełko - pozostały druty i haft Richelieu.
Teraz gdy oglądam wasze prace - kusi mnie by znowu zacząć.

idedolasu - Śro 14 Lip, 2010 23:11

a ja znow probowalam rozne kwiatki i nie wyszly..wszystko mi sie przekreca wychodzi, nierowno w tych kwiatkach.. a nie bede przeciez tylko szalikow robic, tymbardziej takich prostych, bo to mi wychodzi.. no nie wiem co robic potem..A serwetki sa trudne ??
gabi12 - Czw 15 Lip, 2010 09:27

No to wpadłaś cool cool cool
Dobrze,że masz chęci do nauki. Tutaj podaję Ci link do działu serwetek. Na pierwszej stronie tego wątku Maranta pokazała kilka prostych serwetek.Poszukaj dalej może znajdziesz coś dla siebie. Miłego dziergania cmoknięcie cmoknięcie
Ta jest bardzo prosta i ładna
http://www.fotosik.pl/pok...aonew8eti2.html
A tu cały dział
http://www.maranta.livene...der=asc&start=0

gabi12 - Czw 15 Lip, 2010 09:28

I jeszcze cierpliwości życzę!!! bye bye
idedolasu - Czw 15 Lip, 2010 22:19

dziekuje za linki..Smile musze to wszystko poukladac sobie teraz w glowie i zastanowic sie od czego dalej zaczac...ale chyba najpierw musze utrwalic te wszystkie podstawy..i moge dzialac...pozdrawiam
mrober - Pon 19 Lip, 2010 12:44

Nominka, no to Cię teściowa załatwiła . Trzeba było jej co roku dawać te serwetki w prezencie. cool
idedolasu - Pon 19 Lip, 2010 12:53

a mi wyszedl pierwszy kwiatek,,nie jest najpiekniejszy, ale wazne ze sie jako tako udal Smile jestem happy
7Kasiulek7 - Pon 19 Lip, 2010 19:37

idedolasu, cudownie Wink Teraz już powinno być trochę bardziej "z górki" Wink
Martta - Pon 19 Lip, 2010 20:29

idedolasu brawo brawo brawo ;D
gabi12 - Pon 19 Lip, 2010 21:23

Byle tak dalej!!! ćwicz, bo praktyka czyni mistrza!!
idedolasu - Pon 19 Lip, 2010 21:41

jak zrobilam juz tego kwiatka, to wszystko zaczelo wydawac mi sie duzo prostsze...a niedlugo kupie jakas ksiazeczke , to co nieco tam podgladne..bo gdy nie wlaczam komputera to dobrze miec jakas sciage np. wieczorkiem...Smile
Noire - Pon 26 Lip, 2010 13:27

witam po trzy tygodniowej przerwie;) muszę się pochwalić, że "porzuciłam" ubranka dla lalek... zakupiłam duuużo gazetek ze wzorami szydełkowymi i.... nauczyłam się czytać schematy hopla na dodatek zrobiłam dla Babci serwetkę i sweterek dla Córci... i jestem w trakcie robienia stroju bikini i topu (tym razem dla mnie) i tylko czasu mi brakuje na realizację wszystkich projektów wściekły a ile razy pruję zanim wyjdzie jak należy.... no cóż grunt to się nie poddawać i metodą prób i prucia kontynuować:) jak na 5 miesięcy dłubania jest całkiem nieźle tak więc Idedolasu nie poddawaj się!!!!!! będzie coraz lepiej
gabi12 - Wto 27 Lip, 2010 15:59

Super dziewczyny !! Rozwijacie się. Najważniejsze to się nie poddawać! brawo brawo
monika083 - Pon 16 Sie, 2010 13:49

witam Drogie Forumowiczki:)

postanowilam w koncu uczestniczyc w pogaduszkach...nie tylko je sledzic.
Moja przygada z szydelkowaniem zaczela sie niecaly rok temu ,zaczelam od podstaw,kwiatkow i kwadracikow,teraz mam juz w swojej kolekcji bolerko ,cala mase czapek ,szaliczki..

no pochwale sie na innym watku
zapraszam tez na moj blog
http://harmonikapomyslowo.blox.pl/html

7Kasiulek7 - Pon 16 Sie, 2010 15:08

monika083, świetnie, że się w końcu odważyłaś i witam serdecznie cmok
ciapara - Śro 18 Sie, 2010 22:45

Ja tez zaczynalam rok temu
Teraz przerzucilam sie na druty Smile

monika083 - Czw 19 Sie, 2010 07:40

a mi druty jakos nie wchodza wściekły ciapara,a jak sie uczysz podstaw,z netu? mnie mama uczyla ,ale jakos nie pojmuje..
ciapara - Czw 19 Sie, 2010 08:11

Jakos tak podstawy pamietalam...
kupilam sobie fajne druty... z odkrecanymi zylkami... i jakos tak mam wrazenie ze same robia... bo dlubanie na nich to olbrzymia przyjemnosc
no i ostatnio wzielam sie za azury
szalik, chusta... teraz robie druga... Smile

kasiek1607 - Sob 23 Paź, 2010 09:22

Dzień dobry wszystkim.
Śledzę wpisy na tym forum już od jakiegos czasu i myślę, że nadszedł czas wreszcie się ujawnić zebalek . Po raz pierwszy szydełko wzięłam do ręki w podstawówce za namową babci, ale jakoś nie chwyciłam bakcyla.
Teraz chciałabym nauczyć się robić takie piękne kolczyki i korale - trochę "łapię" o co w tym chodzi, ale mam jeszcze duuużo pytań.
Czy jest jakiś temat o robieniu korali i kolczyków takich na dużych cieniutkich metalowych kółkach? - nie mogłam znaleźć.
Pozdrawiam serdecznie



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group