Pogaduchy - prezent ślubny
szajajaba - Pon 24 Sie, 2009 16:39
Grażynko, ja od dziecka cierpię na tę chorobę Fotka oddaje tylko część:
W planach kolejny regał (na tym książki stoją podwójnymi rzędami, półka pod stołem cała zastawiona). Ściana w przedpokoju będzie zabudowana. Tak więc doskonale wiem, w co się pakuję I w ogóle manię mam, jak tylko do kogoś idę, to najpierw książek szukam A część naszych książek stoi piętro niżej u mamy, musieliśmy nieco wynieść, bo miejsca brakło (a mamy tylko 1 pokój). Uwielbiam książki.
Anisa - Pon 24 Sie, 2009 19:15
| szajajaba napisał/a: | Grażynko, ja od dziecka cierpię na tę chorobę  |
Wiem coś o tym bo mnie także dopadła w dzieciństwie ta choroba. Zawalony książkami mam już cały regał, a największe marzenie to własna, duża biblioteka. A swoją drogą dawanie książek na prezent ślubny to świetny pomysł, a napisanie o tym w zaproszeniu wprost, to pomysł wart wykorzystania w końcu pasjonatowi książek przyjemniej będzie później otworzyć księgarnie czy domową bibliotekę niż kwiaciarnię
szajajaba - Pon 24 Sie, 2009 19:51
I powiem wam, że ludzie się cieszyli, bo książkę wygodniej nieść niż kwiaty Tyle, że często nie wiedzą, jaką książkę, bo my ich sporo mamy.
|
|
|