To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduchy - RZUCAMY PALENIE

Krulik - Wto 06 Sty, 2009 11:32

Trzymam kciuki za rzucające palenie:) Ja sama nie palę ale mój mąż właśnie rzuca... od nowego roku przestał i zobaczymy co z tego będzie. Jak się pobieraliśmy to przez pół roku nie palił, a potem znów zaczął:/ więc czekam z utęsknieniem aż rzuci wreszcie..
szajka - Wto 06 Sty, 2009 11:45

Krulik sciagnij mu tą książkę !!
ona narpawde pomaga
pamietasz ze ja szluga za szlugiem palilam
a teraz mnie nawet nie ciagnie Smile

Madzia - Wto 06 Sty, 2009 17:51

Czytałam dzisiaj artykuł o tej metodzie, wydaje mi się, że to nic odkrywczego, ale najważniejsze że działa!

Szajka super, że tak dobrze Ci idzie! cool

szajka - Wto 06 Sty, 2009 18:51

to napewno nic odkrywczego ale magia tkwi w sposobie w jaki to zostalo napisane. Czytasz i niby nudne bo duzo sie powtarza. ale to wlasnie jest klucz. to jest jak hipnoza, albo mantra jakaś

najwazniejsze ze dziala
i dziala tak , ze nie czuje sie nieszczesliwa ze stracilam cos fajnego
wrecz przeciwnie
jestem happy ze nie musze tego robic Smile

M.Hebdzynska - Wto 06 Sty, 2009 19:59

Witaj MILAMIRKO! To dla mnie miła niespodzianka Twoje pozdrowienia. Ja to Forum u Maranty podglądam od paru lat. Ostatnio się zarejestrowałam, żeby zamanifestować swoje poparcie i sympatię dla Maranty i Jej Forum. Przyznaję, że jestem kompletna "noga" i poruszam się tu jak mróweczka w bardzo gęstej i wysokiej trawie. Jeszcze tak na 100% nie uwierzyłam że komputer nie gryzie. Temat rzucenia palenia interesuje mnie z uwagi na córkę i wnuczkę. Ja niestety /a może stety/ jestem osobą zasadniczą, nudną i bez nałogów - ale życzliwą dla innych. Pozdrawiam.Maryna H.
szajka - Wto 06 Sty, 2009 20:09

Maryno
Pozdrowienia w podpisie to taka sztuczka kompuiterowa Smile u mnie na monitorze pojawiają sie jako do mnie skierowane Smile
taka miła sprytna sztuczka Smile

a co do palenia to sciagnij książkę. poproś córke zeby ci pomogla jakby co. i niech przeczytają.... a nóż widelec Smile

jola373 - Wto 06 Sty, 2009 20:42

szajka, właśnie ściągam te książeczkę. Przeczytam jutro. Zobaczymy czy zadziała.
szajka - Wto 06 Sty, 2009 20:55

Jolu, trzymam kciuki !
agnesaga - Wto 06 Sty, 2009 23:34

Witam, ja też jestem na etapie rzucania. szajka wygląda mi na to że zaczęłyśmy tego samego dnia. Zaczęłam palić paczkę dziennie, więc doszłam do wniosku, że trzeba sobie z paleniem dać spokój no i próbuję. Ja kupiłam sobie plastry ale nosze je w torebce tak na wszelki wypadek - bo też nie jestem przekonana żeby nałóg nikotyny leczyć nikotyną. Jeżeli ich nie zużyję i przestane palić to poprostu podaruję je mamie, która też pali może i ona da się przekonać, że można rzucić palenie. Ja wierzę że można teraz tylko muszę wiarę zmienić w czyn.
szajka - Śro 07 Sty, 2009 09:02

agnes.... bardzo polecam książeczkę....
nie trzeba się meczyc. samo przechodzi. nie potrzebna zadna silna wola Smile

a co do plastrow to są plastry ZeroNicotine.. w te jeszcze moge uwierzyc. Bo one nie mają nikotyny... Tylko skladniki naturalne, zioła. takie na oczyszczenie organizmu. kuracja ok 100pln kosztuje i jest to 10 plastrow na 30 dni. zmienia sie co 3 dni.
W to jeszcze moge uwierzyc
ale w nikotyne?
nie ma mowy....
to tylko przeniesienie nałogu.

więc wszystkim bede polecac i wciskac książeczkę Smile

Pani Mama - Śro 07 Sty, 2009 09:41

plastry???????wlasnie latem moja znajoma sie odchudzała i naklejala plastry odchudzajace,i wczoraj juz drugi raz wyladowala w szpitalu,ma straszna anemie ,krwawienia z narzadow rodnych i przelyku,nie wiadomo jak sie to zakonczy,i wlasnie wczoraj mialam telefon od jej kuzynki zeby zadnych plastrow nawet tych na niby rzucenie palenia nie przyklejac,bo sie wlasnie dowiedziala ze mozna bardzo zle skonczyc,pewnie ze kazdy decyduje o sobie ale moze to pomoze podjac decyzje czy przyklejac czy nie
szajka - Śro 07 Sty, 2009 10:08

PaniMamo. no wlasnie
i tak to jest ze wspomagaczami i suplementami
szczegolnie takimi wlasnie na odchudzanie.... bardzo niszczą organizm...
ale te plsatry o ktorych napisalam są wlasnie w 100% naturalne. i podobno są lepsze od tych z nikotyną
no i te odchudzające to zupelnie inna sprawa

ale życze zdrowia dla znajomej i oby sie wszystko dobrze skonczylo

a znasz moze marke tych plastrów? zeby przestrzec innych
bo udzielam sie na forum o odchudzaniu i tam mnostwo takich nieswiadomych nastolatek jest ktore zrobią wszystko zeby sie odchuydzic do granic mozliwosci.

milamirka - Śro 07 Sty, 2009 10:45

Szajka czytam ksiazke juz 2 raz i pale uuuuuuuuuuu nie mam silnej woli chyba jednak do tego jest potrzebna albo zycie mnie zmusza do zapalenia jak mam ciezkie dni ale bede dalej probowac wściekły
szajka - Śro 07 Sty, 2009 11:06

mirko ... kurcze ... no strasznie mi przykro
na mnie zadzialalo :-/
no to bierz szydełko i zacznij robic "na boku" jakąś bluzeczke z elementów
i jak tylko zachce ci sie palic to rób 1 element
najwyzej bluzke zrobisz w 24h Smile
ale moze tak spróbuj
no nie mam pomysłu

Krulik - Śro 07 Sty, 2009 11:14

OStatnio strasznie się obśmiałam jak zobaczyłam reklamę plastrów na rzucanie palenia, w której mówią że zawierają one "terapeutyczną" nikotynę! ha ha jakby to była jakaś inna nikotyna... ech... A w ogóle to przed użyciem takich plastrów trzeba ZAWSZE iść do lekarza i on oceni jakie, ile i czy w ogóle dana osoba może stosować.
szajka - Śro 07 Sty, 2009 11:38

ja jak widze te reklamy teraz to pod nosem zawsze sobie "blaaablablabla" mowie... a Ł sie śmieje Smile
milamirka - Śro 07 Sty, 2009 12:00

Ja tam wierze we wlasna silna wole ale jak jej nie mam wściekły to wlasnie skutki sa takie ze pale mam nadzieje ze wpadne w jakies sidla zeby sie uwolnic od tego zlego nawyku bye
agnesaga - Śro 07 Sty, 2009 16:25

Co do plastrów to tak jak pisałam nie wierzę,żeby nikotyną leczyć nikotynę ale papierosy to nie tylko nikotyna to także inne substancje, które się pochłania podczas palenia dlatego tym razem postanowiłam kupić plastry i poprostu je mieć w torebce tak na wszelki wypadek. Tak jak ty szajko masz paczkę papierosów poprostu jest i masz wybór możesz zapalić albo nie.

Rzucałam palenie kilka razy . Pierwszy był na zasadzie wyrzucam wszystkie papierosy zapalniczki i popielniczki - niestety miałam kolejny kryzys i pewnej nocy poprostu wstałam wśrodku nocy ubrałam się i poleciałam do nocnego po fajki rano zorientowałam się że wypaliłam prawie całą paczkę, kuircze jak lunatyk. Kolejny raz rzucałam na ograniczenie czyli powoli starałam się palić co raz mniej- udało mi się dojść do 5 papierosów dziennie no i przyszła impreza, na której wypaliłam całą paczkę.
Następny raz właśnie próbowałam rzucić odrazu ale w szafie mieć zamkniętą paczkę tak na wszelki wypadek no i po tygodniu nie palenia wkońcu ją otwarłam i wypaliłam. Potem próbowałam z tabletkami ale były tak strasznie nie dobre smakowo, że do tej pory się mi gdzieś walają w domu a ja paliłam dalej i co więcej mam wrażenie że po każdym tym moim eksperymencie zaczynałam palić jeszcze więcej dlatego tak bardzo się boję co będzie teraz jak mi się nie uda wściekły .

Książkę zaczęłam czytać wczoraj niestety tylko parę stron bo też zaczęłam późno. Napewno coś w tej książce jest bo wtrakcie czytania przestałam czuć ścisk w żołądku, ołożyłam się spać i usnęłam od azu a rano poprostu wstałam i nie czułam jakiejś specjalnej chęci palenia jak to było do tej pory, że pierwsze co rano było to kapcie na nogi, załączanie czajnika z wodą i fajka zanim jeszcze woda się w czajniku zagotowała. Dzisiaj poprostu weszłam do kuchni załączyłam czajnik i usiadłam sobie i zamiast fajki zjadłam sobie płatki.

szajka - Śro 07 Sty, 2009 16:38

Agnes czyli na ciebie książeczka ma szanse zadziałac. to super Smile

ja bralam kiedyś TABEX . no i moze z tydzien nie palilam po nim.

Co do tego ze fajki maja inne substancje to ok... tylko kwestia jest taka ze to tylko NIKOTYNA uzaleznia. cala reszta to poprostu gratisy ktore w tym papierosie są i sprawiają ze jest on jeszcze bardziej niesmaczny

nie strasz mnie ze po tygodniu otworzylas paczke.... bo ja bym jednak nie chciala Smile

cały czas mam mysli ze teraz bym sobie zapalila... bo tak zwyczajowo robilam w pewnych momentach dnia. i mam ochte zapalic tylko po to zeby ten zwyczaj jakos utrzymac a nie dlatego ze mi sie palic chce.

póki co....
Nie palę już 5 dni (+ 01g37m47s).
Ilość niewypalonych papierosów: 40.
Będę żyć dłużej o 0 dni (+ 07g25m58s)!
Zaoszczędzone pieniądze: 18,24 zł!

no 2 paczki juz z glowy ....
dobrze mi....
Smile

agnesaga - Śro 07 Sty, 2009 17:13

szajka napisał/a:
Co do tego ze fajki maja inne substancje to ok... tylko kwestia jest taka ze to tylko NIKOTYNA uzaleznia. cala reszta to poprostu gratisy ktore w tym papierosie są i sprawiają ze jest on jeszcze bardziej niesmaczny

nie strasz mnie ze po tygodniu otworzylas paczke.... bo ja bym jednak nie chciala Smile


Wiem że to nikotyna uzależnia i to z nią walczymy ale gdyby przyszedł ten krytyczny moment że pękam to po co mam sobie na nowo płuca smolić substancjami smolistymi i innymi paskuctwami znajdującymi się w papierosie oprócz nikotyny. Podobno płuca cały czas próbują się oczyścić nawet gdy się pali.

Niestety co do tej paczki to ja wtedy pękłam ale mam nadzieję, że tobie się uda i za jakiś czas zrobisz z nich nawóz tak jak myśl podsunęła maranta, czego bardzo Ci życzę.

beacia-24 - Śro 07 Sty, 2009 17:16

szajka, trzymam kciuki za niepalenie. Wiem, że nie jest łatwo rzucić, ale da się. Moja siostra paliła tyle lat i nagle coś kupiła i nie palą razem z mężem już rok. Najgorsze jest to, że brakuje ponoć tego papierosa w ręce, ale można się pozbyć tego nałogu. Ja kiedyś tam próbowałam zapalić papierosa, ale zaczęło się i skończyło na uhu uhu uhu i mnie nie zaciekawiło za to niesmak w gardle długo był. Nie próbowałam już nigdy więcej i nie pociąga mnie to.
Wierzę, że Ci się uda wytrwać w postanowieniu i mocno Ci w tym kibicuję cool

monika_b - Śro 07 Sty, 2009 17:17

Cytat:
Zaoszczędzone pieniądze: 18,24 zł!
no to mi się podoba, bardzo praktyczne podejście do sprawy. Życzę Wam wytrwania i trzymam kciuki żeby się udało, bo szkoda zdrowia.
szajka - Śro 07 Sty, 2009 18:09

no pewnie.
puszeczke znalazlam i wrzucam kaske Smile
bedzie na jakas fajną włóczke hahahahha albo cos


Beacia no papierosa brakuje, i samej tej wlasnie czynnosci... ale dzieki bogu umiem szydełkowac... to chyba idealne hobby dla rzucajacych palenie i nie majacych co zrobic z rekami Smile
hopla

maranta - Śro 07 Sty, 2009 22:25

Trzymam kciuki za wszystkie dzielne dziewczyny, walczące z nałogiem.
Mówcie sobie codziennie- mogę zapalić, ale nie chcę Wink

Zresztą nie mnie doraqdzać, bo akurat z tym nigdy nie miałam problemu- nie lubiłam dymu z papierochów i nie lubię (łoj przypomniałam sobie teraz, że jak byłam mała to uwielbiałam... zapach palonej w fajce amfory, do tej pory ten zapach pamiętam Very Happy )

Mój tata daaaawno temu palił papierosy, przestał z lenistwa wesoło mi
Ot tak zwyczajnie z dnia na dzień rzucił.
Czemu z lenistwa, otóż- był w wojsku akurat była zima a na palarnie wyznaczyli jedno pomieszczenie, które było bardzo daleko i trzeba było iść kawał drogi do tej palarni.
Ponieważ było zimno, tacie się zwyczajnie nie chciało iść tak daleko na papierocha, więc sobie odpuścił.
Rzucił więc palenie z lenistwa Very Happy
Do tej pory nie pali. Przestały go męczyć uciążliwe bóle głowy (tak się włąśnie zastanawiam, co ja mam rzucić, zeby i mi migreny odpuściły...)

Życzę Wam wszystkim wytrwałości i cieszę się każdym Waszym dniem bez dymka cool

Bernadka - Czw 08 Sty, 2009 09:41

Mój mąż palił , w miarę trwania naszego małżeństwa palił coraz więcej i więcej i w pewnym momencie doszło do tego że jak w nocy byli u nas znajomi ( sami palacze) na turnieju szachowym ( często grywali - na szczęście teraz im przeszło)to nie mogło zabraknąć papierosa a jak brakło to ja byłam ładnie proszona o to żeby pojechać do nocnego sklepu oddalonego o 17 kilometrów puknąć się . Na całe szczęście w pewny,m momencie mój mąż po moich wyliczeniach ile z papierosami wypala pieniędzy (2lub3 paczki dziennie )sam postanowił rzucić hurrraaa . Nie był to łatwy czas , chodził jak bomba zegarowa i wiele osób potem pytało mnie jak ja go zniosłam . Zaczął wrzucać 10 złotych do puszki , w której gromadził pieniądze na zakupione na raty pralkę , lodówkę i naszą pierwszą mikrofalę . BYło ciężko , ale nie pali już 8 lat. Trzymam kciuki za wszystkie rzucające palenie dziewczyny , ja nigdy nie paliłam i cieszę się żę nie dałam się koleżankom namówić bye


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group