To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Koty - Czy Twój kot również nie daje Ci spać ?

malenkarozyczka - Nie 26 Lut, 2006 15:54

Moja ktoka, Gosia, równiez nie chce sie do nikogo tulić. Jak mielismy jej brata, Jasia, to on bardzo uwielbiał się do kogośłasić itp.
Pani Mama - Pon 27 Lut, 2006 10:29

mnie się wydaje że kotki takie są bardziej dla siebie a kocurki nie jak myślicie? bo zastanawiam się ze jak moja towdi będzie mieć malekociątka to sobie zostawie kocurka tylko się obawiam że będzie w domu znaczyć teren pax
Dani - Pon 27 Lut, 2006 12:09

a ja sie nie zgadzam-moja krolewna jest milusna i przytulasna i taka mruczaca ze ach-mysle ze to zalezy od kota one sa jak ludzie jedne takie inne takie.........a w madrej kociej gazecie wyczytalam ze kotki nie kastrowane nie sa za bardzo tulasne bo one w koncu maja inne problemy jak np.rodzenie i wychowywanie dzieci, no i te ciagle rujki-w koncu jak mamy nasza miesieczna przypadlosc tez jestesmy do d.... nie wiem i nie chce nam sie tulec-co nie mam racji kazanie

A moja mala jest po kastracji-w piatek-co ja przezylam ,co ja przezylam przykro mi -ale juz powoli dochodzi do siebie, daje sie juz dotknac do brzuszka, wrocily mruczanki, apetyt i nawet juz powoli glupawka wraca, chociaz jest bardzo ostrozna, no a tulanki i caluski -a to najwazniejsze cmoknięcie . Tylko ze zamiast kotka z bialym mam kotka tkiego jakiegos rozowo-zoltego-od proszku dezynfekujacego-kiedy to zejdzie wściekły -mala myje sie i mje, ja jej pomagam a to swinstwo siedzi i siedz-co zrobic koniec
Uwaga-zdjecie tylko dla doroslych wesoło mi


Pani Mama - Pon 27 Lut, 2006 18:07

ja mojej towdi daję tabletki antykoncepcyjne więc dwa lata już nie było kociąt,ale wlasnie za tydzień nie podam jej a co tam niech ma dzieci i w domu będzie wesolo
Rockgirl_Madzik - Wto 28 Lut, 2006 23:10

Dani, życzę Twojej królewnie szybkiego powrotu do zdrowia! Będzie dobrze! Ten środek na pewno kiedyś w końcu zejdzie.
Alma - Czw 02 Mar, 2006 07:46

Pani Mama napisał/a:
mnie się wydaje że kotki takie są bardziej dla siebie a kocurki nie jak myślicie?

Ja mam i kotkę i kota, kotek przytulas, kotka z dystansem, tylko kotka jest po przejściach więc raczej trudno wyciągać wnioski. Ja myślę, że jak już będziesz miała tę gromadkę kociąt to napewno zauważysz który jest najbardziej przytulański, to na bank będzie też największy zbój. wesoło mi
Pozdrawiam wszystkie kociaki.

Pani Mama - Czw 02 Mar, 2006 10:05

Almo masz rację każdy kot jest inny,już dwa lata temu miala male kiciusie aż trzy i każdy był inny a jak ty masz kotka o kotke to czy często masz male kotki? radocha
Dani - Czw 02 Mar, 2006 11:36

Cytat:
napewno zauważysz który jest najbardziej przytulański, to na bank będzie też największy zbój.

i tu sie zgadzam-nasza Maya z jednej strony to przytulak a zdrogiej to maly rozbojnik-jak na nia nakrzycze to wiem ze za jakis czas i tak mnie dorwie i sie odgryzie w doslownym slowa znaczeniu-ale i tak bym jej nie zamienila

Pani Mama - Czw 02 Mar, 2006 13:07

Dani masz rację ja bym mojej towdi też nie zmieniala bye
Alma - Czw 02 Mar, 2006 17:44

Pani Mama napisał/a:
a jak ty masz kotka o kotke to czy często masz male kotki?

Very Happy Nie, nie miałam małych kotków ani razu, Lulianek jest prawie dorosły(wiosną skończy rok) Brzankę traktuje jak mamę, hmm narazie. Poza tym dajemy Brzance tabletki, w okolicy jest sporo kotów. Chcemy ją wysterylizować, ale na razie to odkładamy. Znależliśmy ją w maju '05, była tak strasznie wychudzona, że już nawet na udkach mięśni nie miała, skóra i kości. Te nóżki jeszcze teraz nie są do końca sprawne. Szybko się męczy, wystarczy, że chwilkę pobiega za piłeczką i ma zadyszkę. Troche się boję jak zniosłaby narkozę. Sad . Mamy jeszcze Wiórka, to taki dziki kotek, którego dokarmiamy, też przytulas. Jak poradzę sobie z fotosikiem to wstawię zdjęcia.

Pani Mama - Pią 03 Mar, 2006 10:59

Almo,tabletki też są wygodne ja też dwa lata daje tylko trzeba zawsze pamiętać.Jak slysze że ktoś znalazł gdzieś porzucone zwierzęta to jest mi bardzo przykro ,ja moją towdi mam od koleżanki a jej obca kotka też wychudzona przyprowadzila do domu male po tym jak przez jakiś czas ją dokarmiala,ale przygarnęla ją i wszyscy którzy koty od niej mają są bardzo zadowoleni,a ta kotka jest bardzo grzeczna . Very Happy
Anonymous - Sob 04 Mar, 2006 11:46

No właśnie ja już sama nie wiem. Weterynarz uważa że sterylizacja jest dla Brzanki lepsza bo: nie planujemy kociąt, jak kotka bedzie starsza i 'zdarzy sie' że tabletka nie zadziała' (zapomnimy, żle się wchłonie), to taka ciąża może być z komplikacjami. Z drugiej strony przechodziłam już przez taki zabieg mojej suni Brędzi, i na wspomnienie pierwszej doby po, słabo mi sie robi, koszmar. Po tygodniu już było ok, teraz, minął ponad rok, rzadnych śladów w charakrerze też. No i chyba sie zdecydujemy..
Co do przygarniętych kotków, to nasz Wiórek też jest bardzo grzeczny, tylko jak przychodzi ktoś do nas to strasznie panikuje, wiesza się łapkami na klamce od drzwi wyjściowy i wtedy to jest dziki. Wraca dopiero jak są tylko domownicy.
A mój 'grzeczny' domowy Lulianek nauczyl się sam sobie otwierać drzwi do pokoju.

Alma - Sob 04 Mar, 2006 11:51

ups, wylogowało mnie.
Anonymous - Sob 04 Mar, 2006 18:46

wczoraj minal tydzien od kastracji, brzusio sie zagoilo i gdyby nie ta farba wściekły i 2 wiszace niteczki nic by nie przypominalo operacji. Maya rozabia jak nakrecona, gada jeszcze wiecej i zaskakuje nas na kazdym kroku jaka to jest madra i jak rozumie co sie do niej mowi-a ktos gdzies napisal ze kot wyczuwa tylko tonacje glosu puknąć się i nic nie rozumie, ten ktos nie mial chyba nigdy psa czy kota koniec
jusstina - Wto 07 Mar, 2006 00:17

Anonymous napisał/a:
wczoraj minal tydzien od kastracji, brzusio sie zagoilo i gdyby nie ta farba wściekły i 2 wiszace niteczki nic by nie przypominalo operacji. Maya rozabia jak nakrecona, gada jeszcze wiecej i zaskakuje nas na kazdym kroku jaka to jest madra i jak rozumie co sie do niej mowi-a ktos gdzies napisal ze kot wyczuwa tylko tonacje glosu puknąć się i nic nie rozumie, ten ktos nie mial chyba nigdy psa czy kota koniec


Zgadzam się z tym w stu procentach !!

Ostatnio coraz mniej jestem w domu, większść dnia mój puchaty spędza sam, zauważyłam ,że tęskni, jest smutny... Z bólem serca wychodzę z domu, a jak tylko wracam wynagradzam mu tą samotność pieszczotami i zabawą (dzikimi harcami- co mu najbardziej odpowiada).

Zupełnie nie mam pojęcia jak mu uprzyjemnić to samotne pozostawanie w domciu, ne chcę żeby był smutny i tęsknił... Może macie na to jakieś rady?

Alma - Pon 13 Mar, 2006 06:18

hmmm jusstina chyba nie ma na to rady. Myślę że najważniejsze już robisz
jusstina napisał/a:
jak tylko wracam wynagradzam mu tą samotność pieszczotami i zabawą (dzikimi harcami- co mu najbardziej odpowiada).

Czytałam gdzieś, że w takich sytuacjach kotka trzeba karmić przed samym wyjściem z domu, bo taki najedzony kotek lubi sobie pospać i czas mu szybciej minie. Z obserwacji swoich kotków wiem że w dzień wogóle lubią sobie pospać, a brykanie jest wieczorem, no i nocą(jakby nie było to wątek o tym dlaczego się nie wysypiamy wesoło mi ), więc jeśli wtedy masz dla niego czas to jest super.
Nie wiem czy Cię pocieszyłam choć troszkę glaszcze ... głaski dla Fredzia.

Pani Mama - Pon 13 Mar, 2006 09:46

dziewczyny moja towdi też tęskni jak nikogo nie ma wesoło mi no ale czasem muszę ją zostawić ,latem nie ma problemu bo biega po ogrodzie ale zimą jest w domu
Anonymous - Pon 13 Mar, 2006 16:08
Temat postu: mój kot
Cześć dziewczyny!
Dzisiaj chce was zapoznać z moim kotkiem hopla

http://www.fotosik.pl/pok...f16712lvqz.html
http://www.fotosik.pl/pok...fnj8cgvot6.html
http://www.fotosik.pl/pok...rqp2a15exn.html
http://www.fotosik.pl/pok...d8uhsnn2tb.html
http://www.fotosik.pl/pok...18xovufo39.html

Pozdrawiam cmoknięcie

Anonymous - Pon 13 Mar, 2006 16:11

ten gość to ja-Pani Mama. Tylko że mnie wylogowało przez przypadek. Smile
ivoncja - Pon 13 Mar, 2006 21:28

Justtina- jest niezawodna rada na kocią samotność- zaadoptuj drugiego kota. Są same plusy tej mozliwości:niezastąpione towarzystwo dla Twojego ulubieńca, a reszta plusów juz dla Ciebie: mniej zniszczeń w domu (samotny kot czasem broi po prostu z nudów) i te przezabawne chwile, kiedy możesz obserwować ich figle, harce i wzajemne czułości. Wbrew pozorom utrzymanie dwóch kotów nie kosztuje wcale o wiele więcej niz jednego. Mój Felek był sam przez krótki czas, potem trafił do nas zaadoptowany tylko na wakacje Bonifacy (jego pani nie mogła zabrać go ze soba za granicę) i kiedy po dwóch dniach walk zobaczyłam, jak świetnie się razem bawią (mimo że Boni był dużo od Felka starszy),nie miałam serca osamotnić Felka, a że akurat pod sklepem siedział mały,wyglądający jak kupka nieszczęścia zmoknięty Gracjanek... Ani przez moment tego nie załowaliśmy i myślę że to był najlepszy pomysł na swiecie...
Rockgirl_Madzik - Wto 14 Mar, 2006 09:53

Pani Mama masz ślicznego kocurka! Taki słodki czarnulek cmoknięcie
Pani Mama - Wto 14 Mar, 2006 09:57

Madzik dzięki i chyba będzie mieć kotki male
jusstina - Czw 23 Mar, 2006 12:32

ivoncja, Alma, dzięki za rady Smile cmoknięcie
Chciałabym drugiego koteczka w domu a;e nie mam pojęcia jak reszta rodziny na taki pomysł zareaguje.
Czy kotki nie będą miały problemu z akceptacją?

Pani Mama - Czw 23 Mar, 2006 13:06

ja dałam mojej cioci kiedyś kotka mimo że miała już jednego na początku się strasznie nie lubiły a potem razem spały i myły jeden drugiego takie były wesoło mi
lilith - Nie 16 Kwi, 2006 20:34

Cześć dziewczyny! Ja też mam kotka imieniem Felek,ktory też nie daje mi spać rano. Paćka mnie łapką i miauczy do czasu aż nie wstane a potem smyka na kołderke rozwala sie jak hrabia i dosypia. Taki z niego cwaniaczek wesoło mi Jeśli chodzi o dokocenie to Feluś nie akceptuje żadnego kocurka on jest panem i władcą naszego domku!! N awet za oknem jak zobaczy kota to fuka!!!


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group