Podstawy - [frywolitki] Podstawy frywolitek raz jeszcze
karmelek - Pią 05 Wrz, 2008 12:37
malka200 nitka wychodząca pod lewym kciukiem musi być naprężona (wyobraź sobie , że trzymasz tam drut), a Ty powolutku podnosisz lewy, środkowy palec i węzełek sam się robi
Sasha - Sob 06 Wrz, 2008 07:33
malka200 tylko bez nerwow i na pewno sie uda u mnie najgorszy byl pierwszy dzien,bo oczami wyobrazni widzialam siebie dziergajacą sliczna bizuterie a w rzeczywistosci nie odroznialam lewego polslupka od prawego ;P ale juz jest coraz lepiej,pierwsze koślawce wychodza spod moich rąk ;-P mam tylko taka jedna watpliwosc. jak robicie luczek,potem koleczko to od razu przechodzicie do luczka czy zakanczacie czyms koleczko lub przekladacie jego koncowki? nie wiem czy zrozumiecie o co mi chodzi :/
ikmis - Sob 06 Wrz, 2008 08:49
Sashka, gdy nawiążesz odpowiednią ilość węzełków kółeczka, zamkniesz je ściągając nić, to już nie trzeba tego kółka niczym umacniać - sama sprawdź, że otwarcie go ponowne jest bardzo trudne. Dlatego zanim zamkniesz kółeczko musz się upewnić, że węzełki i pikotki są odpowiednio nawiązane, bo gdy zamkniesz, to już raczej nie poprawisz.
Potem oplatasz wokół dłoni nitkę od kłębka, mocujesz ją na małym palcu. Czółenkiem tuż przy kółeczku zaczynasz wiązać słupki łuczka. Gdy zawiążesz dalej, to już nie przesuniesz do kółeczka, musisz od razu bliziutko zacząć ten łuczek.
Nie wiem, czy jasno tłumaczę, jeśli jeszcze masz wątpliwości, to pytaj.
Jesteś bardzo dzielna
Sasha - Sob 06 Wrz, 2008 15:06
dziekuje Ikmis za porady wlasnie robie tak jak mowisz. codzien wychodzi coraz lepiej dzis nauczylam sie juz jako tako laczyc ze soba elementy i wplatac w te laczenia koraliki. moze z czasem te krzywulce beda chociaz ciut ciut przypominac Wasze cudeńka Ikmis a moglabys mi wytlumaczyc jak robic te odwrocone koleczka? korzystalam z podanych na forum stron,znalazlam nawet rosyjskie,ale nic...pustka. myli mi sie najbardziej uklad nitek. ślęczałam nawet godzine przed zdjeciami zamieszczonymi w Cafeart ale za nic nie moge tego pojac... bylabym bardzo wdzieczna za kazda pomoc,wskazowke,rade... :fajnie:
skrzacik - Sob 06 Wrz, 2008 15:56
| Sasha napisał/a: | Ikmis a moglabys mi wytlumaczyc jak robic te odwrocone koleczka? korzystalam z podanych na forum stron,znalazlam nawet rosyjskie,ale nic...pustka. myli mi sie najbardziej uklad nitek. ślęczałam nawet godzine przed zdjeciami zamieszczonymi w Cafeart ale za nic nie moge tego pojac... bylabym bardzo wdzieczna za kazda pomoc,wskazowke,rade... :fajnie: |
ja nie Ikimis ale moze bede ci mogla wytlumaczyc o co chodzi, a przynajmniej spróbuje.
pierwsze koleczko robisz normalnie. Czyli robisz np. 8 slupków, pikotek 8 slupków
przy drugim czesc koleczka robisz tylko 8 slupkow, tak samo jak przy pierwszym.
potem, nie odwracasz robotki, tylko przekladasz na palec wskazujacy lewej reki do miejsca gdzie zaczynalas wiazac pierwsze koleczko. zahaczasz kciukiem nitke, ktora do tej pory zwisala sobie luzno. przekladasz czolenko nad nitka kolka (:prawa reka. robi ci sie petelkaw ksztalcie trojkata. do srodka tego trojkata wsuwasz czołenko dla odminy pod nitka kołka i zaciagasz do gory. nic ci nie musi przeskakiwac. w ten sposob zrobilas druga czesc slukpa (przy normlnym kierunku robotki byłby drugi).
teraz pora na pierwsza czesc . znow lapiesz nitke kciukiem, ale tym razem czolenko w prawej rece przekladasz pod nitka kolka wsuwajac je od lewej strony. znow masz petle. teraz czolenko przekladasz nad nitka kolka do srodka tej petli a wysuwasz gonad palcen wskazujacym lecz pod nitka petelki. teraz mozesz zaciagnac dogory (do pierwszej czesci slupka).
w ten sposob zrobilas jeden slupek. kolejne robi sie tak samo a potem juz normalnie sciagasz koleczko.
mam nadzieje, ze nie zabgnilam calej sprawy swoim opisem.
powodzenia
skrzacik
skrzacik - Sob 06 Wrz, 2008 16:04
| malka200 napisał/a: | oj, coś nie bardzo....siedzę nad tym drugi dzień i nie mogę pokonać pierwszego słupka. Chyba to nie całkiem to , o co chodzi....przeglądam te fotki, ale ten moment, kiedy oczko "przeskakuje" na lewą rękę, to jakoś nie idzie. Albo ręka nie taka, albo oczko ) |
spokojnie, bez nerw, to 'flipniecie' to sedno samego frywolitkowania.
nitka z prawej reki musi byc w tym momencie napieta, prosta. a nitka z lewej reki luzna. wtedy samo przeskakuje. a jak przeskoczy to wtedy palcem serdecznym z lewej reki zaciagamy slupek zeby sie przesunal do kciuka.
cholewcia, mam nadzieje, ze ci nie namieszlam.
skad jestes moze bedziesz mogla przyjechac do krakowa za 2 tygodnie kiedy mamy spotkanie robotkowe i bedziemy mogly ci pokazac co i jak i skorygowac problemy?
skrzacik
dama74 - Pon 06 Paź, 2008 14:29
Ratunkuuu!!! Tak sobie czytam i próbuję od jakiegoś czasu coś zdziałać czółenkiem. Niestety efekty tego są marne A to się plącze, zwija i jeszcze coś.Może zbyt tępa do tego jestem? moslamawe, mam do Ciebie pytanko: Będzino na trasie do Kołobrzegu? Jeśli tak to proszę bądź chociaż przez 1 h moją nauczycielką:) Pozdrawiam wszystkich . dama
dama74 - Śro 08 Paź, 2008 13:38
za nic w świecie nie mogę przejść do następnego etapu robię kóleczko, zamykam je i basta!!! Widocznie jednak sie do tego nie nadaje, skoro inne dziewczyny łapią to tak szybko. Może lepiej pozostać przy i szydełkowaniu . Pozdrawiam Wszystkich miłośników- frywolitkujących i próbujących
karmelek - Śro 08 Paź, 2008 14:05
dama74 spokojnie
jak już zrobiłaś kółeczko to teraz obróć je, aby nitki wychodziły do góry. Czyli obróć je "do góry nogami". Masz?
I teraz nitkę która jest na górze (albo "po lewej", czyli ta, która idzie do kłębka, albo do drugiego czółenka) owijasz dookoła lewej ręki, a czółenko z drugą nitką ( to, którym pracowałaś robiąc kółeczko) bierzesz do prawej ręki i robisz węzełki tak jak wcześniej, przy kółeczku.
Zrozumiałaś coś?
Ale, ale... rozumiem, że pracujesz już z czółenkiem i kłębkiem, albo z dwoma czółenkami? Inaczej nie powstanie łuczek pracując tylko jednym czółenkiem możesz robić tylko kółeczka.
dama74 - Śro 08 Paź, 2008 14:13
Dzięki karmelek Będę próbowała nadal. Może w końcu cosik mi z tego wyjdzie i się naumiem. Chyba mam kogoś kto może mi pomóc:) Pozdrawiam
karmelek - Śro 08 Paź, 2008 14:15
wyjdzie, wyjdzie to tylko tak skomplikowanie wygląda na początku doczytaj jeszcze poprzedni wpis, bo go poprawiłam.
dama74 - Czw 09 Paź, 2008 15:44
Tylko, że ja robiłam jednym czółenkiem Może stąd te problemy...... Nie pozostaje nic innego jak tylko 3 rzeczy: praca, praca i jeszcze raz praca Pozdrawiam i dziękuję za rady.
kra52 - Wto 03 Mar, 2009 09:48
http://www.frywolitka.slupsk.pl/?id=video_kurs
Witam ,także mnie urzekły frywolitki.
Znalazłam taki kurs na filmie.Wklejam go,
może komus pomoże.
Mam nadzieje że,nie popełniam występku ale jakby co to proszę się nie gniewac na mnie.
cirena - Sob 01 Sie, 2009 13:56
Czytam wszystkie posty i pragne powieziec ze w Gdansku -Zaspie w Klubie Młyniec jest kolko robotek gdzie Panie bardzo chetnie pokaza i naucza robienia frywolitek zadarmo a takze oczytywania wzorow i tajnikow zwiazanych z nimi .Takie spotkania odbywaja sie w kazdy czwartek o godz 10 ,a od wrzesnie beda takze w godzinach popoludniowych. Serecznie zapraszamy osoby zainteresowane ta technika
Paddington - Śro 02 Wrz, 2009 21:15
och ten temat już tak dawno nie odkurzany... a ja właśnie chciałam zgłębić podstawy frywolitek. Kupiłam sobie czółenko i bardzo bym chciała choć wiedzieć jak zacząć z nim zabawę... czy możecie wysłać mi instrukcje- jakieś opisy i obrazki... Była bym nieopisanie wdzięczna!!!
Radośnie pozdrawiam
nula - Śro 02 Wrz, 2009 22:19
Paddington, wpisz w wyszukiwarkę
You tube tatting
Ja niestety już wyrzuciłam wszystkie linki z zakładek
Paddington - Czw 03 Wrz, 2009 10:34
dobrze, tak zrobię. Dzięki za odpowiedź
Ściskam
Bo to wszystko dlatego, że z okazji naszego "frywolitkowego spotkania" chciałam choć podstawy łyknąć, aby nie odstawać od Was
szajka - Nie 20 Wrz, 2009 17:06
a czy wiecie coś apropo spotkań frywolnych w Warszawie? chętnie bym podpatrzyła na żywo i może bym się nauczyła... bo niby zrobie jakis prosty schemacik ale wygląda to paskudnie, nie idzie tak jednolicie tylko jakos tak...... brzydko...
myszka2011 - Pon 11 Mar, 2013 19:07
Wiecie może o jakiś spotkaniach frywolitkowych w woj. śląskim? Myślę tutaj o Katowicach i okolicach.
|
|
|