Pogaduszki szydełkowe - szydełko czy druty? którego łatwiej się nauczyć?
Trusia - Nie 23 Gru, 2007 15:48
Seremity, najważniejsze to dobra książka - żeby się płasko rozkładała i nie zamykała. Bez książki/telewizora zasnęłabym przy drutowaniu z nudów... Okej, zasnęłam kiedyś na fotelu. Mąż twierdził, ze nie przerwałam robótki, a jedynie zwolniłam
Grażyna - Nie 23 Gru, 2007 15:59
Fajnie
alienor - Nie 23 Gru, 2007 18:19
Ja przy robótce czytam dziecku bajki , tzn patrzę na stronę, jednym okiem i wyrywkowo czytam co tam jest , żeby się tematu trzymać i popuszczam wodze fantazji . Mówię z głowy , dziecko na oszustwie się jeszcze nie połapało bo malutkie, i zawsze ma nową baję. W zasadzie jak siadam w fotelu i biorę szydelko , niesie swoje książeczki.
seremity - Nie 23 Gru, 2007 21:19
Z tym spaniem to dobre
Lunatyko-robótkowanie
Ja jednak chyba zostanę przy książkach w wersji audio... moim zdaniem super wynalazek, tylko narazie mały wybór w tym względzie
gracha - Nie 23 Gru, 2007 21:29
| Trusia napisał/a: | Seremity, najważniejsze to dobra książka - żeby się płasko rozkładała i nie zamykała. Bez książki/telewizora zasnęłabym przy drutowaniu z nudów...  |
Właśnie o to chodzi. Nie umiem tylko robić na drutach i nic więcej jednocześnie nie robić. Gadanie jak najbardziej wchodzi w grę.
krzysztofina - Nie 23 Gru, 2007 22:02
ojej moj mąż również nie moze sie nadziwić -jak mozna robić na szydelku lub drutach i oglądać telewizjęi jeszcze dyskutować hihihi-no ale cóż my kobiety dziergające tak mamy
nula - Nie 23 Gru, 2007 23:21
| gracha napisał/a: | Trusia napisał/a:
Seremity, najważniejsze to dobra książka - żeby się płasko rozkładała i nie zamykała. Bez książki/telewizora zasnęłabym przy drutowaniu z nudów... Wink |
Cha, cha ja mam tak samo, w ramach relaksu od szydełka biorę druty i książkę. Zwłaszcza jak czytam coś od czego trudno się oderwać. Dlatego zawsze mam zaczęte prace i na drutach i na szydełku.
Nie wiem co łatwiejsze, ja bardzo długo robiłam tylko na drutach, aż w końcu pozazdrościłam mojej mamie szydełkowych sweterków i bluzeczek.
Ale fakt, szydełko jest wygodniejsze, jeżeli trzeba robótkę gdzieś zabrać albo czasami spruć
Najlepiej spróbować obu technik i zobaczyć co komu bardziej odpowiada.
Pozdrawiam świątecznie i zimowo (u mnie biało)
zona_shreka - Śro 26 Gru, 2007 11:59
Mój mąz, jak gdzieś dalej jedziemy, to zawsze mówi, wez sobie jakies druty czy szydełko, przynajmniej nie bedziesz mi "pomagać " przy kierowaniu .
mariola65 - Pon 14 Kwi, 2008 08:54
Ja zaczełam od szydełka puzniej druty i jedno i drugie nie sprawiało mi za duzo problemów Ale sweterki lubie bardziej robic na drutach a szczegulnie dla dzieci poniewasz lubie wrabiac ruzne bajkowe postacie : :
Basiek - Nie 21 Cze, 2009 17:40
Ja zaczęłam też od szydełka, jestem samoukiem. Wzięłam książkę "szydełko krok po kroku" i.............. się nauczyłam. Do tej pory mam gdzieś pierwszy skrawek słupków, półsłupków i innychwzorów.
Wszyscy się mi dziwią:tyle cierpliwości, monotonne itd, a ja jak zobaczę coś co mi się podoba to jak woda dla spragnionego, od razu kupuję nici i robię. Mam do tego słabość.
Co do drutów to gorzej bo dłużej trzeba czekać na efekt.
bela1304 - Pon 22 Cze, 2009 00:52
Basiek sama się uczyłaś - tylko z książki czy ktoś Ci też pomagał ???
atteloiv - Pon 22 Cze, 2009 07:45
A ja nauczyłam się patrząc jak babcia robi wstawki do pościeli,jakieś 35 lat temu ,miałam 4 lata
Beata T - Pon 22 Cze, 2009 09:51
Ja zaczęłam przygodę z szydełkiem rok temu przed Wielkanocą - chęć posiadania jajeczek ażurowych ( 2 książki z biblioteki i internet jako pierwszy ) druty moje rączki też trzymały chociaż nic jeszcze nie robiłam ale wiem jak zrobić prawe i lewe oczka(ale nie mogę pojąć co dalej) więc zdecydowanie szydełko bo tutaj znając podstawy mogę stworzyć różne rzeczy i każde wyglądają inaczej --albumik pod spodem
woalka - Pon 22 Cze, 2009 10:24
Widzę, że szydełko dostaje więcej głosów, jak chodzi o łatwość.
A ja dla odmiany nauczyłam się od babci podstaw robienia na drutach, kiedy miałam jakieś 6 lat, a na szydełku do tej pory to tylko łańcuszek potrafię...
Ale jest nadzieja. _ulcia i Basia.G zgłosiły chęć wyedukowania mnie w tej kwestii, więc może dam radę...?
Podziwiam wszystkich, którzy radzą sobie tylko z książek/gazet/netu...
milamirka - Pon 22 Cze, 2009 10:40
Wiekszosc wypowiedzi za szydelkiem chyba i ja sie dolacze do nich bo do 2008 roku tylko robilam na drutach o szydelku nawet nie chcialam sluchac, mialam mozliwosc nauczenia sie wczesniej ale mnie to nie interesowalo dopiero na forum kolezanki mnie namowily i zlamalam sie i jednak bardziej mi sie podobaja prace na szydelku bo szybko ida ,ale narazie tylko serwetki i pojedyncze male sztuczki ale mysle jeszcze ze wszystkiego mozna sie nauczyc, tylko zeby zdrowie bylo prace takie uspakajaja mnie inaczej bym znalazla sie w Tworkach albo gdzies u grabarza ):
Lucysia - Pon 22 Cze, 2009 11:08
Ja zaczynałam od drutów, chociaż obu technik nauczyła mnie w dzieciństwie moja babcia. Potem zabrałam się za schematy i pierwsze swetry, ale było to dopiero w szkole średniej. Za szydełko chwyciłam dopiero rok temu i zaczęło się. Teraz wolę je zdecydowanie bardziej niż druty. Robótka szybciej postępuje, a poza tym łatwiej ją zabrać ze sobą np. do samochodu. Z książek korzystam tylko w celu szukania nowych wzorów, ale teraz coraz rzadziej. W necie można znaleźć dużo więcej ciekawych wzorów i inspiracji.
we_st - Pon 22 Cze, 2009 12:07
Mnie nauczyła mama. I na szydełku i na drutach. XXX też nie są mi obce. Choć większy był ze mnie sportowiec niż rękodzielnik, swoje i tak zrobiłam. Byłam niesfornym dzieckiem i często dostawał mi się areszt domowy. Bo cóż można było robić wieczorami 20-30 lat temu? Netu nie było, w telewizji nic, przez telefon też nie można było pogadać. Pozostawały książki no i dłubanki rodzaju wszelkiego. I chyba rzecz najważniejsza - brak ciekawych ubrań w sklepach. Jak się chciało coś mieć, trzeba było kombinować.
irenka10 - Pon 22 Cze, 2009 15:56
JA umiem robic na szydelku i na drutach .Nauczyłam sie robic sama z ksiazek i czasaopism dawno temu kiedy wiekszosc fajnych gazetek była w jezyku niemieckim specjalnie sobie słownik kupiłam .Uwazam ze zarowno na szydełku jak i drutach robotki sa sliczne i nie mozna ich porownywac .Chociaz przyznam szczerze ze jak mam chandre to wole na drutach bo wtedy jeszcze moge ksiazke czytac Pozdrawiam wszystkich serdecznie
7Kasiulek7 - Pon 10 Sie, 2009 15:13
Mnie uczyła mama. Na początku były druty. Nie była z tego powodu zadowolona, bo ja mówi:" nie umiem tłumaczyć", ale nie mogła przecież mi odmówić i udało się.
Potem "wzięło" mnie na szydełko, więc znalazłam gdzieś jakieś szydełko i mówię do mojej Nauczycielki: "Mamo, naucz mnie" i nauczyła. Na początku nie bardzo mi się to spodobało, bo umiałam tylko jakieś serwetki z samych słupków chyba
Niedawno w internecie znalazłam dokładny opis maskotek składały się z samych półsłupków prawie, więc było prosto. I tym sposobem wpadłam szydełkowo po uszy.
A co do trudności, to da się i tego i tego nauczyć. Osobiście sądzę, że jak ktoś się nauczył już jednej z technik, to z drugą jest prościej, bo jest duuużo mniejszy problem z odpowiednim "wyciąganiem" oczek.
Miłej nauki
lamika88 - Wto 11 Sie, 2009 11:14
Słupków, półsłupków i łańcuszka nauczyła mnie babcia... Podstaw robienia na drutach mama... I chociaż obie mnie uczyły to teraz gdy trzeba zrobić coś trudniejszego niż zwykłe słupki to obu ja muszę tłumaczyć... Dzięki książkom i forum można nauczyć się tworzyć prawdziwe dzieła sztuki A co do stopnia trudności to nie wiem czego jest się ciężej nauczyć Na pewno na drutach robi się szybciej ale jak dla mnie druty są mniej ciekawe, tylko oczko prawe oczko lewe czasem jakiś narzut itp... Szydełkowe wzory są o wiele ciekawsze i bardziej artystyczne Ale to oczywiście tylko moje zdanie
szajajaba - Wto 11 Sie, 2009 12:11
Zaczynałam jednocześnie od drutów i szydełka, w wieku 7-9 lat - nie pamiętam, ciocia pokazała mi i słupki i łańcuszki, oczka prawe i lewe, nabieranie oczek, kończenie robótki.
Poza tym jestem samoukiem, do większości rozwiązań dochodziłam sama, wspomagając się świetną książką Druty bez problemów (początkującym i bardziej zaawansowanym samoukom polecam - rewelacja), i druty ciągnęły się jakoś za mną cały czas - zawsze jakiś szalik dziergałam. No, czasem słupkami szydełkiem coś tam dla lalek robiłam, męczyłam je okrutnie!
Poważnie za szydełko zabrałam się 2 lata temu, podglądając Internet. I właśnie z perspektywy samodzielnej nauki uważam, że szybciej opanowałam szydełko.
Natomiast i druty, i szydełko mają trudne i łatwe aspekty.
Druty - można robić bez patrzenia, zwłaszcza prosty wzór, oczka nabierają się same. Natomiast są niewygodne w podróży, no i - znacznie więcej sposobów nabierania oczek, oznaczeń graficznych mnóstwo i nie potrafię zapamiętać wzoru.
Szydełko - mniej oznaczeń graficznych, mnóstwo wzorów opartych tylko na słupku, półsłupku, oczku łańcuszka n- a cuda wychodzą. Łatwiej czyta się schematy niż przy drutach. Bez problemu zapamiętuje się wzór, nie muszę co chwilę zaglądać do schematu. Wygodne, mniej miejsca potrzeba do robienia :welomomi: Minus - jednak trzeba patrzeć na to, co się robi, co prawda robiąc podczytuję coś czy podglądam telewizję, ale jednak. No i szydełko jest uniwersalne, mam wrażenie, że więcej nim można zdziałać.
Anisa - Wto 11 Sie, 2009 15:17
Ja dziergania zarówno na drutach i na szydełku nauczyłam się w wieku 8 lat, sama, z książek znalezionych w domu, które zbierała moja mama ( wielka pasjonatka robótek ręcznych). Co było pierwsze dziś już nie pamiętam, a zadecydowała o tym wyższa konieczność bo zbliżała się zima a lalka nie miała ani szalika ani czapki ( dostała szydełkowe ). Początkowo stroiłam moje lalki, ale szybko zaczęłam robić dla siebie i jeśli chodzi o druty to pamiętam, że pierwszą rzeczą jaką sobie zrobiłam ( ku wielkiemu zdziwieniu najbliższych ) były skarpety, a zaraz potem dwa swetry . Dziś "biegle" posługuję się zarówno drutami jak i szydełkiem dlatego trudno jest mi stwierdzić co jest łatwiejsze a co trudniejsze do nauczenia. Zgodzę się z tym że szydełko jest na pewno wygodniejsze w transporcie i być może daje więcej możliwości.
we_st - Wto 11 Sie, 2009 16:23
| Anisa napisał/a: | | Zgodzę się z tym że szydełko jest na pewno wygodniejsze w transporcie i być może daje więcej możliwości. | i przede wszystkim szybciej widać efekty
ciapara - Wto 11 Sie, 2009 16:34
Mnie podstaw uczono na jakichs pracach recznych w podstawówce.
Z mojej praktyki wynika ze na szydełku robi sie szybciej i prostsze jest. Jest wiele wzorów dla poczatkujacych które opieraja sie na oczku, słupku i np oczku scisłym. Trudnosc dla osoby która nie robiła na drutach a chce robic na szydełku moim zdaniem jest w tzw narzucaniu oczek. Jak ktos ma pojecie jak to sie robi na drutach poradzi sobie i na szydełku. Nie wiem jak jest w druga strone. Wydaje mi sie ze nadawanie tez kształtu na szydełku jest troche bardziej skomplikowane.
Robienie na drutach jest moim zdaniem monotonne, przewlekanie oczek nudne ... a zrobienie bardziej zawiłych wzorów wymaga juz wiekszej wprawy. To takie moje osobiste spostrzezenie. Uwazam ze najlepiej uczyc sie rownolegle i jednego i drugiego bo jak chce sie zrobic sciagacz do swetra na szydełku to najpierw robi sie sciagacz na drutach a potem dorabia oczka na szydełku i dalej robi sie juz sweter szydełkiem.
szajajaba - Wto 11 Sie, 2009 17:40
| we_st napisał/a: | | i przede wszystkim szybciej widać efekty |
A u mnie nie zawsze Pierwszą bluzkę szydełkową robiłam znacznie dłużej, niż pierwszy sweter - nietoperz na drutach i zdecydowanie bardziej znużyło mnie szydełko
|
|
|