Pogaduchy - ciaza
LucynaM - Pią 15 Lut, 2008 10:24
PlePle, ale dzień jeszcze długi - kto wie, może Grześ pojawi się po drugiej stronie brzuszka?
qrka - Pią 15 Lut, 2008 12:04
U mnie dwa razy sprawdził sie sex
na drugi dzień zaczynał się poród
Ple Ple a może wybierz się do fryzjera, albo kosmetyczki zrobić paznokcie u rąk a może u stóp ? Przy porodzie naturalnym ładnie byś wyglądała
trzymam kciuki
qrka - Pią 15 Lut, 2008 12:05
oczywiście sex się u mnie sprawdził, gdzieś mi to umknęło
małgośka - Pią 15 Lut, 2008 12:30
Ple Ple, trzymam kciuki.
alicja11 - Pią 15 Lut, 2008 14:35
Ple Ple ja również trzymam kciuki ,abyś jak najszybciej mogła przytulić Grzesia
Bernadka - Pią 15 Lut, 2008 15:27
hehe a z tym sexem to u mnie faktycznie też przy pierwszych dwu razach pomógł ale przy trzeciej jakoś ani ochoty ani ani nie było na te sprawy pod koniec więc tej TERAPII nie dało się zastosować nie martw się Ple Ple dzień terminu to jeszcze nie tragedia , u ,mnie bratowa przenosiła o 2 tygodnie i dopiero 16 dni po terminie jej zaczęli wywoływać , a cesarki wcale tak nie byli chętni robić bo to było 21 lat temu , tyle ma bratanica to były inne czasy NA razie zdaj się na lekarza swojego , pewno wie co mówi i jeśli doradzi cesarkę to trzeba ją zrobić i tyle ,
magnolia - Pią 15 Lut, 2008 21:33
Ple Ple, lapki mnie juz bola od trzymania kciukow ,a z tego co wiem sama po sobie (3 dzieci) to kapiel w cieplej wannie odpreza i koji zbolale krzyze ,kregoslup i w jakims stopniu powoduje skurcze ,a 1cm to nie jest takie nic bo ja mialam 1 cm a w kilka godzin pozniej rodzilam przy pierwszym wiec nic sie nie martw wszystko bedzie dobrze
mama Jo - Sob 16 Lut, 2008 08:40
Czekam razem z wami
Ple Ple - Sob 16 Lut, 2008 09:44
hej kobietki
sex nie pomaga nic a nic Już mi sie teraz odechciało
Lucyna - i dzień minął, a Grześ nic hihihi
qrka - byłam u fryzjera Paznokci nie pozwalają mieć pomalowanych, bo ponoć jak sinieją to dla nich znak, ze jest cos nei tak....
Bernadka - mnie bedą ciąć 25.02 jeśli nic do tej pory sie nie wydarzy Kolezankę cięli 21 dni po terminie, ale miala małe dzidzi i urosło do tej pory trochę (wszystko bylo OK i nie zrobili tego szybciej)
małgośka, alicja, magnolia, MamaJo - biedne Wasze kciuki!!!!
Ehh, może to wina hormonów, ale mam taki dobry humor, że aż to nienaturalne... pewnei pod wieczór będę w zamian ryczeć
małgośka - Sob 16 Lut, 2008 11:55
Ple Ple, przykro mi,że kciuki nie pomagają. Ale nie przejmuj się, nawet gdybyś musiała mieć cięcie. Na pewno wszystko będzie dobrze.
qrka - Sob 16 Lut, 2008 12:22
Dobry humor jet objawem ogólnego rozluźnienia, więc może dziś
Grażyna - Sob 16 Lut, 2008 12:54
Fajnie dziewczyny, że jesteście w Polsce, bo opieka w naszym kraju jest o niebo lepsza niz np. w wielkiej Brytanii.
Moja siostrzenica jest w Londynie (kto zagląda do mojej galerii to wie) no i sie męczy od 2 dni. Pojechała wczoraj do szpitala, bo miała plamienia krwawe i bóle co 10 min. Odesłali ja do domu. Nawet nie zbadali, a lekarza to w ogóle przez cały okres ciaży nie widziała. Przylatywała badac sie do Polski. Tam robia tylko USG i to pod koniec ciazy.
Wczoraj wieczorem bóle sie nasilały, miała co 5-10 minut, nadal wydzieline z pochwy. Czuła się źle. My cała noc z nia przesiedzielismy na kompie i gadalismy przez gg oraz skejpa. Rano pojechała do szpitala. Nie chcieli jej przyjąć. Ich zdaniem ma czekac do momentu odejscia wód płodowych. Ale skurcze sa regularne co 5 minut i bardzo bolesne. Powiedziała, że ze szpitala nie wyjdzie. Chodzi teraz po oddziale, robi kąpiele wodne, masuje brzuszek i czeka, i nikt jej nie bada. Koszmar...My tu w Polsce umieramy juz ze zmartwienia...a tam sie pacjentka nie przejmują.
Siostra leci do niej dopiero we wtorek. Taki rejs samolotem wykupila pół roku temu. Siostrzenica miała termin na 22 lutego. Przypuszczałysmy z siostra, że termin 19 lutego bedzie akurat. Widac myliłysmy się.
qrka - Sob 16 Lut, 2008 13:07
TO BRZMI JAK HORROR Z ZAMIERZCHŁYCH CZASÓW
Madzia - Sob 16 Lut, 2008 13:09
Zawsze mi się wydawało, że w takich rozwiniętych krajach to jest super opieka medyczna, super poziom i w ogóle. To co Grażynka mówi strasznie mnie szokuje!
Ple Ple ściskam!
gabi12 - Sob 16 Lut, 2008 14:49
Dawno mnie tu nie było i myślałam sobie po cichutku że już będzie zdjęcie Grzesia. Ale to nic najważniejsze żebyś się droga Ple Ple nie denerwowała. Ja swoich łobuziaków obydwóch rodziłam 2 tygodnie po terminie. I było wszystko w porządku. Z domowych rad zalecano mi na szybsze rozwiązanie kieliszek czerwonego wina i powiem że w jednym przypadku się sprawdziło. Jak chcesz to spróbuj. Ja oczywiście też trzymam za Was kciuki . Pozdrawiam.
Ple Ple - Sob 16 Lut, 2008 15:24
Grazyna - jestem też na takim forum o ciązy i to, co dziewczyny piszą o służbie zdrowia w Anglii i Irlandii - to przypomnina horror!
gabi - jeszcze troche poczekasz
BĘDZIE DOBRZE - wiem to
Krulik - Sob 16 Lut, 2008 23:22
gabi12, z tego co wiem od siostry dietetyka, to w ciąży w ogóle nie wolno pić alkoholu - nawet łyczka! Bo dzidzia nie ma przed nim żadnej ochrony i może mu zaszkodzić nawet odrobina. Tak więc winka nie polecam;)
Ple Ple, trzymam kciuki mooooocno!
Ple Ple - Nie 17 Lut, 2008 10:31
A może jak przestaniecie trzymać kciuki - to sie coś wydarzy?
Ja alkoholu wogóle nie piję, w ciązy też by mi to do głowy nie przyszło
Krulik - Nie 17 Lut, 2008 11:23
No to przestaję trzymać kciuki;P
Ple Ple - Nie 17 Lut, 2008 13:36
oby pomogło
magdalena - Nie 17 Lut, 2008 14:08
dziewczyny właśnie zostałam ciocią:Kacper waży 4500 g i mierzy 62cm.
Siostra urodziła dwa tygodnie po terminie .Przez cały ten czas czuła się dobrze .Do szpitala musiała się położyć 10 dni po terminie i to jeszcze siłą ja wiozłam do niego.
małgośka - Nie 17 Lut, 2008 14:21
magdalena, gratulacje i całuski dla maleństwa i jego mamusi.
Grażyna - Nie 17 Lut, 2008 14:54
Tak, gratulacje!
Donosze dalej z Londynu:
Dzisiaj wreszcie zajęli sie dziewczyną. Wreszcie rano dostała kroplówki, no i pojawił sie lekarz. Zbadał siostrzenicę i dziecko. W srodku brzuszka wszystko w porządku. Kamien z serca nam spadł, bo sie bardzo martwilismy. Ona sie źle czuje, a jak z dzieckiem...Nasuwały nam sie ot takie zwykle pytania. Bóle nie minęły, nasiliły się, porodu jednak nie ma, bo za małe rozwarcie, tylko 4 cm. Siostrzenica jest juz wyczerpana fizycznie i psychicznie...Chłopak też, bo to przecież dla przyszłego tatusia wielkie przeżycie. Czuwa przy niej dzień i noc, jak tylko moze dogadza.
A nam smutno, bo jesteśmy bezsilni, daleko za oceanem...
viburnum - Nie 17 Lut, 2008 17:49
Grażynko, to co opisujesz to istny horror!!! Twoja siostrzenica jest bardzo dzielna, trzymam kciuki, żeby wszystko poszło jak najlepiej.
Ple Ple, nie dziwię się, że masz już dość tego czekania. Ale pomyśl, że najdalej za 8 dni przytulisz Grzesia i zapomnisz o wszelkich nieprzyjemnościach. Jestem z Wami myślami.
Ja się czuję wręcz znakomicie, nie przypuszczałam nawet, że tak łatwo będę przechodzić ciążę. Jedyne, co mnie martwi, to fakt, że zaczynam przypominać średniej wielkości wieloryba. Niedługo do Krakowa porzyjedzie Greenpeace i zepchną mnie do Wisły
Ple Ple - Nie 17 Lut, 2008 17:49
magdalena - gratulacje
Grażyna - przykro mi. Trzymam kciuki za siostrzenicę. Na moim forum o ciąży dziewczyna w Anglii rodzi już 3 dzien... Do szpitala trafila 14 dni po terminie. Jest wykończona, nikt nic nie robi. Wierzyć sie nie chce, że takie coś jest możliwe
viburnum - wiem, ze ten czas teraz szybko zleci... a co do gabarytów - ja z moim gigaGrzesiem wyglądam jak 3 wieloryby hehehehe Ludzie pytają, czy będą bliźnieta....
|
|
|