To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduszki szydełkowe - CENY WYROBÓW SZYDEŁKOWYCH

ciapara - Wto 24 Lip, 2012 14:39

Asia S., zalezy. Tobie ma odpowiadac wynagrodzenie. Smile
Asia S. - Wto 24 Lip, 2012 14:47

ciapara, zawsze mam z tym problem
Awenturyn - Wto 24 Lip, 2012 18:15

Orijanna napisał/a:
)
Podsumowując - niektóre jamochłony nie zasługują na prezenty


to najlepszy komentarz jaki czytałam hahahihi

Kamoni - Wto 24 Lip, 2012 21:35

Asia S., ja za kolczyki biorę 20zł myślę że 50zł + materiał Smile
BeniaJ - Czw 26 Lip, 2012 11:50

Problem wyceniania swojej pracy jest trudny, zwłaszcza, że na różnego typu straganikach widać starsze panie, które za 10 zł robią jakieś czapeczki czy serwetki, Jakiś czas temu w jednej z galerii zorganizowano kiermasz ręcznie robionych rzeczy. Poszłam pooglądać. rzeczy piekne ale ceny tak niskie że zastanawiałam się kto to robił . Za serwetę około 1m - 50 zł .(normalny wzór, nie siatkowy). Ktoś mądry mi ostatnio powiedział: "ceń swoją pracę. " I to jest prawda, ceńmy swoją pracę. Kiedy idziemy do fryzjera musimy zapłacić i nikt nie pyta czemu tak drogo. Ostatnio coraz więcej rzeczy robię na zamówienie. Najczęściej robię znajomym, wiem jak głupio jest mówić konkretną cenę , ale myślę że my "dziergająco zakręcone" musimy się tego nauczyć. Ceńmy siebie, ceńmy to co robimy, a też inni będą to doceniać i nie wrzucą ręcznie robionego seterka do pralki na 60 stopni Smile Kocham robić prezenty, kocham pomagać innym i robię to. Ale jak ktoś chce coś konkretnego zamówić to uczę się to właściwie wyceniać. Jedna z dziewczyn podpowiedziała mi że najlepiej wyceniać swoją pracę na godziny. Także jak robię zapisuję sobie czas pracy, na koniec dodaję materiał i wychodzi wartość. Oczywiście jak robię pierwszy raz jakąś rzecz to trudno tak wycenić, ale wtedy mniej więcej okreslam ile czasu mi to zajmie i wyceniam. Chciałabym żeby robótki stały się moim źródłem utrzymania,bo kocham to robić, ale myślę że bez względu czy to jest źródło utrzymania czy coś dodatkowego, ceńmy swoją pracę, stańmy się asertywne i nie dajmy się wykorzystywać !!!!
Asia S. - Czw 26 Lip, 2012 14:17

Beniu święte słowa. Ja mam problem żeby nie powiedzieć za mało, bo np. nie wiem ile czasu zajmie mi zrobienie danej rzeczy. Z fryzjerem masz rację (70 zł za balejaż na moich krótkich włosach) i nie pytała mnie czy się zgadzam na taką cenę, a ja nie ośmieliłam się targować.
AlaJ - Czw 26 Lip, 2012 18:50

Dokładnie tak Beniu. Musimy się nauczyć wyceniać swoją pracę, a chętni na nasze wyroby muszą zrozumieć, że jeszcze nam oczy się skośne nie zrobiły i nie da się pracować po złotówce za godzinę.
Ostatnio też miałam dwie zapalone chętne na ananaskowe bluzki. Swoją zrobiłam z Maxi Altin Bassak, jak na ten wzór to cienizna. Nitki miałam z hurtowni więc kosztowały "tylko" 30 złotych. W oryginale robi się ją z 10 raportów, ja miałam szesnaście. Na szydełku dziergam bardzo szybko, ale mimo to w przeliczeniu gdzieś 40 godzin na nią poszło.
A podana przeze mnie cena (wcale wg mnie niewysoka) 150 złotych wywołała szok i niedowierzanie.

Asia S. - Czw 26 Lip, 2012 21:49

Alu pewnie myślały, że za 30 zł zrobisz Smile Jednak takie cuda to tylko w LiLiLa hahahihi
Grażyna - Pią 27 Lip, 2012 14:00

Hmm... u mnie na rynku dzierga babka (pilnując jednoczesnie swojego stoiska, nie traci kobitka czasu, jak brak klientów wesoło mi ). Dzisiaj sąsiadka z nia rozmawiała i doznałysmy obie szoku, bo babka za tunikę siatkową na ramiączkach zakończoną jednym rzędem kwiatków wzięła 500zł, a za sukienkę czarną, do kolanka - 1000zł. Cenę potwierdziła sąsiadka obok tego stoiska i okresliła, że jest to tylko cena robocizny. Ta babka dzierga na okrągło, czyli ma klientelę. Jej najcieńszym szydełkiem jest 1,75mm, zazwyczaj dzierga "sieci rybackie wesoło mi " grubymi szydełkami. I nie wiem jak to jest, że ludzie za jej robociznę jednak płacą dużo, chętnie zamawiają, bo kobieta stale dzierga, a mnie trudno znaleźć klienta za 100-150zł z niciami, a dziergam zazwyczaj szydełkiem mniejszym od 1,5mm, więc moje wyroby są bardziej dopracowane. A to jedno, to samo miasto...
siebusania - Pią 27 Lip, 2012 14:17

Grażyna napisał/a:
doznałysmy obie szoku, bo babka za tunikę siatkową na ramiączkach zakończoną jednym rzędem kwiatków wzięła 500zł
ja tez doznałam szoku wiem ze wyroby szydełkowe nie są tanie ale to jest wygurowana cena, ja ostatnio robilam siatkę na szydełku 1,75 i bardzo lekko i szybko sie robiła, to GRAŻYNKO musisz jej podpatrzec klienta i zaoferowac swoje produkty
Runa - Pią 27 Lip, 2012 14:35

Grażynka, ciekawa jestem o której kobiecie rynkowej piszesz bo moja teściowa (również ma stoisko na rynku i pewnie ją zna) czasem kupuje coś szydełkowego od pani, która pilnuje rynkowej toalety i to są ceny strasznie niskie. Np. za bluzeczkę ananskową zapłaciła 30zł puknąć się
krzysia551 - Pią 27 Lip, 2012 15:00

Dziewczyny ja wydziergalam teraz serwetke (średnica około 28 cm) za 15,0 zł i bieżnik (około 75 cm na 28 cm) i za tą wziełam 50,0 zł ale zawsze dorabiam jakis gratis (teraz to była serwetka okrągła), myślę ze to nie wygórowana cena.

Ale 500 czy 1000 zl to lekka przesada wg mnie puknąć się

czeremcha - Pią 27 Lip, 2012 15:06

Przesada bo za dużo?

Chwała tej pani, która sprzedaje swoje wyroby po 500 i 1000 zł. Tylko jej pogratulować, a nie pukać się w głowę.

kwiatek dla ciebie

Ania

Asia S. - Pią 27 Lip, 2012 16:18

Ja też bym pogratulowała tej pani. z całego serca.
lamika88 - Pią 27 Lip, 2012 16:26

Ja też bym tej Pani pogratulowała bye Skoro potrafi sprzedać swoje prace za taką cenę to na prawdę nic tylko gratulować bye Popatrzcie czasami co pokazują na pokazach mody... My się w głowy pukamy a oni za to dziesiątki tysięcy złotych dostają puknąć się
Elżbieta P. - Pią 27 Lip, 2012 19:14

a ja nie jestem pewna, czy pani, która o tym mówiła was nie "podpuszczała". Wg mnie taka cena za ciuszki szydełkowe na rynku (nie w sklepie) jest mocno wątpliwa
Grażyna - Pią 27 Lip, 2012 21:11

Nie, nie podpuściła. Ta babka dzierga furę lat. Skoro pracuje na rynku, zwraca na siebie uwagę tym dzierganiem, to i ma klientelę.

krzysia551 napisał/a:
Dziewczyny ja wydziergalam teraz serwetke (średnica około 28 cm) za 15,0 zł i bieżnik (około 75 cm na 28 cm) i za tą wziełam 50,0 zł ale zawsze dorabiam jakis gratis (teraz to była serwetka okrągła), myślę ze to nie wygórowana cena.


Myślę, że przsadziłaś. Ja liczę tak serwety: miara to robocizna, Np. 75cm to 75zł + cena zuzytych nici. A ty jeszcze do tak nędznego zarobku dorabiasz jakiś gratis? Smieszne... puknąć się

Kelmuska - Pią 27 Lip, 2012 21:20

krzysia551 napisał/a:
serwetke (średnica około 28 cm) za 15,0 zł i bieżnik (około 75 cm na 28 cm) i za tą wziełam 50,0 zł

krzysia551 napisał/a:
myślę ze to nie wygórowana cena


a ja myślę, że wręcz zaniżona kazanie

AlaJ - Pią 27 Lip, 2012 21:37

Kelmuska napisał/a:
krzysia551 napisał/a:
serwetke (średnica około 28 cm) za 15,0 zł i bieżnik (około 75 cm na 28 cm) i za tą wziełam 50,0 zł

krzysia551 napisał/a:
myślę ze to nie wygórowana cena


a ja myślę, że wręcz zaniżona kazanie


No pewnie, że zaniżona. Przelicz sobie na godziny swoją robociznę. Dla porównania Ci podam, że moja sąsiadka panu od koszenia trawy w ogródku płaci 7 złotych za godzinę.

Kelmuska - Pią 27 Lip, 2012 21:49

AlaJ napisał/a:
Dla porównania Ci podam, że moja sąsiadka panu od koszenia trawy w ogródku płaci 7 złotych za godzinę.


tylko gdzie takiemu Panu do rękodzielniczek, prawda.?

BeniaJ - Pią 27 Lip, 2012 22:02

Myślę sobie, że tej naszej pracy to nikt nie docenia. Jeżeli Pani na rynku uda się sprzedać ręcznie wyrobione rzeczy za 500 zł czy 1000 zł to wielki podziw i gratulacje Smile Pewno nie jedna z nas by chciała. Myślę, że trzeba tylko trafić do odpowiedniej klienteli. ja stwierdziłam, że za grosze to nie chcę już sprzedawać. To jest moja praca. Może nie jest tak widoczna jak skoszenie 9 arowego trawnika i może nie leje mi się pot z czoła przy kolejnym rzędzie, ale to jest moja praca i mój czas tak jak czas nie jednej z nas. I w 100% zgadzam się z Kelmuską, gdzie temu panu do rękodzielnika
AlaJ - Pią 27 Lip, 2012 23:18

Dopóki praca pana od trawnika będzie wyżej oceniana (albo pan potrafi się bardziej cenić?), niż nasza, to możemy robić tylko dla siebie, albo na prezenty.
BeniaJ - Pią 27 Lip, 2012 23:42

Alaj zgadzam sie z toba w 100
krzysia551 - Sob 28 Lip, 2012 12:09

dziewczyny ja cieszę się że sprzedałam to za tyle (razem wyszlo 80,00)bo mogła mi powiedzieć że pójdzie do chińskiego sklepu i kupi taniej, ja wolę mieć te 8 dych niż ich nie mieć, a do szuflady to już mi się nie chce robić i skladowc
czeremcha - Sob 28 Lip, 2012 12:54

A ja jestem pewna, że skoro ktoś zapłacił 80, to zapłaciłby i 100. To podobny pułap cenowy. I tak samo różniący się od 8 zł Wink

Ania



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group