Pogaduchy - RZUCAMY PALENIE
SylwiaM. - Wto 25 Lut, 2014 16:26
| marysia54 napisał/a: | Awenturyn
SylwiaM. co u Ciebie słychać ? |
Dziewczyny, nie paliłam pół roku i znowu zaczęłam - od tego JEDNEGO !!!!!
Później, już poleciało.
Głupio mi, ile razy można rzucać?
Obecnie mija 5 dzień bez papierosa
Zamia trzymam kciuki za Ciebie,
i wszystkie dziewczyny, które rzuciły całuję mocno
zamia - Wto 25 Lut, 2014 18:19
Jesteście kochane, ale gdybym ważyła 40kg to każdy dodatkowy kilogram byłby dobry a tak znowu czeka mnie odchudzanie.
W maju mam komunię wnuczka a ja już w nic nie wchodzę.
Mam pytanie do dziewczyn, które rzuciły palenie,
czy miałyście ''delirium''oczywiście z powodu braku nikotyny i po jakim czasie od rzucenia.
SylwiaM. - Wto 25 Lut, 2014 18:46
Ręce się Tobie trzęsą? (takich objawów, nigdy nie miałam).
Były różne rzeczy, np. zawsze po kilku dniach mnie boli serce - jak zapalę, to przechodzi hi, hi. Chodzę rozkojarzona i jestem bardzo śpiąca (to podobno, od nadmiaru dotlenienia organizmu). Mam bardzo czerwony język, taki podrażniony - chyba od jedzenia dużej ilości cukierków owocowych.
Kilogramy, też mi przybywają, ja przez dwa tygodnie potrafiłam przytyć 10 kg, teraz po 5 dniach mam + 2 kg. Jestem szczupła, więc za bardzo mnie to nie martwi, ale garderobę i tak zawsze muszę zmieniać, bo się z stare ciuchy nie mieszczę.
Cały czas się objadam, coś, za coś - przecież nie zaczniesz palić, z tego powodu
Dzisiaj miałam ochotę na papierosa, ale pomyślałam, że jestem na wyspie bezludnej i nie ma tu fajek - o dziwo POMOGŁO (chociaż papierosy leżą w domu, bo mąż i synowie palą).
Gdybyś paliła, a ręce by się Tobie trzęsły, to pomyślała byś, że to od papierosów?
Ja, postanowiłam, już nic na nie palenie nie zwalać.
Boli serce, boli - przejdzie, jak nie trzeba iść do lekarza. kilogramów przybywa - trzeba zastosować ruch i dietę.
Trzymaj się, dasz radę A na komunii wnuczka, nie będziesz musiała wychodzić na papierosa.
kabyr - Wto 25 Lut, 2014 21:50
| zamia napisał/a: | Mam pytanie do dziewczyn, które rzuciły palenie,
czy miałyście ''delirium''oczywiście z powodu braku nikotyny i po jakim czasie od rzucenia. |
Jak pisałam wcześniej paliłam dwie paczki papierosów dziennie.
Szlak mnie trafiał jak liczyłam ile forsy przepalam.
Podchodziłam do tematu kilka razy.
Wszystkim rzucającym zazdrościłam, że nie palą.
I nastąpił ten dzień 22 lutego 2010 roku.
Wieczorem zapaliłam ostatniego papierocha a resztę paczki wyrzuciłam.
Muszę powiedzieć, że jakoś tak łatwo przyszła mi rezygnacja.
W zasadzie nie przytyłam, ponieważ po przejściu na emeryturę
dużo zażywam ruchu tzn jeżdżę na rowerze.
Do dzisiaj trzymam wagę,
no zimą zawsze trochę przybędzie wałeczków
marysia54 - Wto 25 Lut, 2014 22:31
SylwiaM. Zobaczysz, wreszcie Ci się uda nie palenie ja w to wierzę
i trzymam kciuki
zamia Rzucenie palenia poszło mi dosyć gładko a paliłam prawie pakę dziennie.
niestety przytyłam ok. 10 kg. i to jest teraz moim problemem. Nie mam silnej woli nie potrafię się odchudzać a uwielbiam słodycze. Teraz już waga się ustabilizowała ale trochę ciuchów ubyło z szafy i trzeba się zaopatrzyć w nowe. Trochę ograniczyłam słodycze i na szczęście jest piękna
wiosna tej zimy , więc znowu jeżdżę na rowerze i to bardzo mi pomaga. Starałam się jeździć na stacjonarnym rowerku ale mnie to wkurza i nudzi, wolę prawdziwy na powietrzu.
Trzymaj się , może lepiej mieć trochę kg. więcej i nie palić
Basiu masz szczęście, figurę utrzymałaś super
Amisza - Pon 03 Mar, 2014 20:02
ja niestety tyję, co właściwie powinno mnie cieszyc, bo ostatnie dwa lata to była walka o każdy kilogram- waga leciała mi w dół, a badania nic nie wykazywały (doszłam do wagi jaką miałam w 8 klasie podstawówki). Jednak teraz tyję na potęgę, w nic się nie mieszczę, ale przyznaję że wciąż coś podjadam- głównie słodkie.
Ostatnio dopadła mnie choroba mojego pupila i jestem w takim stresie, że po 3 miesiącach niepalenia byłam bliska zapalenia! Już miałam w ręce i wąchałam jak pachnie!!! muszę się pilnować.
Co do objawów po odstawieniu fajek to ja poczułam się o wiele gorzej niż w czasie palenia, dusiłam się, serce mnie bolało, ręce trzęsły itd. Lekarka mi powiedziała, że to może potrwać kilka miesięcy
zamia - Śro 05 Mar, 2014 14:21
3 tyg minęło wczoraj, nic mi się nie dzieje, ale ja paliłam ok 10 papierosów dziennie, tak,że w dwójkę wypalaliśmy paczkę.
Trochę waga wzrosła, ale co drugi dzień wprowadziłam sobie dietę 1000 kal, trochę pomaga.
SylwiaM- trzymaj się
kabyr - Śro 05 Mar, 2014 16:44
zamia, tak trzymaj.
Może poczekaj z tą dietą jeszcze trochę.
Dwa nałogi na raz niwelować
to chyba trochę dużo.
SylwiaM. - Śro 05 Mar, 2014 17:45
Mija 13 dni, jest nieźle.
Myślę, że najważniejsza, jest decyzja i przetrwanie pierwszego dnia. Później człowiek zaczyna się cieszyć, ale wrócić do nałogu, jest bardzo łatwo i trzeba się cały czas pilnować (rzucałam kilka razy).
Chuda jestem, jak "nasza szkapa" i kilka kilogramów mi się przyda (oby, nie za dużo).
Amisza osoba niepaląca, nawet jak jest zdenerwowana, to nie zapali i tego się trzymaj.
Zamia, Kabyr ma rację z tą dietą, może lepiej się trochę więcej poruszać?
Ale, ja mądrala jestem, daję rady,a sama
tyle kasy przepaliłam, że aż wstyd się przyznać
Trzymajcie się dziewczyny
Idę pruć sweterek - na czymś, trzeba się wyżyć
marysia54 - Śro 05 Mar, 2014 21:51
Amisza, zamia, SylwiaM.
Trzymajcie się mocno dziewczyny
SylwiaM. z wielką chęcią oddam Ci parę kilogramów
i obie będziemy zadowolone
dla wszystkich moc
wiesia_33 - Czw 06 Mar, 2014 00:22
Amisza, zamia, SylwiaM. moje gratulacje
kabyr ehhh.... 4 latka minęły jak ten czas szybko leci
Wszystkim dziewczynom wielkie
kabyr - Czw 06 Mar, 2014 09:52
| wiesia_33 napisał/a: | [b]kabyr ehhh.... 4 latka minęły jak ten czas szybko leci
|
Wiesiu a u Ciebie 5
Wiesz, że to Ty byłaś inspiracją w walce z nikotyną.
Gdybym nie poczytała postów o rzuceniu palenia
to kto wie, pewnie paliłabym do dzisiaj. brrrrr.
wiesia_33 - Sob 08 Mar, 2014 00:24
Tak, tak u mnie już 5
| kabyr napisał/a: | Wiesz, że to Ty byłaś inspiracją w walce z nikotyną.
Gdybym nie poczytała postów o rzuceniu palenia
to kto wie, pewnie paliłabym do dzisiaj. brrrrr. |
Pewnie też byś rzuciła to świństwo prędzej czy później
Awenturyn - Sob 08 Mar, 2014 09:59
A ja mocno mocno mocno trzymam kciuki za WAS
SylwiaM. - Sob 08 Mar, 2014 14:42
| napisał/a: | marysia54[b] SylwiaM. z wielką chęcią oddam Ci parę kilogramów
i obie będziemy zadowolone |
Marysia54 gdyby istniała taka możliwość
zamia - Nie 16 Mar, 2014 20:02
Oj narobiło się w tym tygodniu, zamiast się wspólnie wspierać, zaczęliśmy się nakręcać i dzisiaj kupiłam paczkę papierosów, wypaliliśmy po jednym i reszta poszła do śmietnika.
Co tu dużo pisać, po prostu wstyd.
SylwiaM. - Nie 16 Mar, 2014 21:50
| zamia napisał/a: | Oj narobiło się w tym tygodniu, zamiast się wspólnie wspierać, zaczęliśmy się nakręcać i dzisiaj kupiłam paczkę papierosów, wypaliliśmy po jednym i reszta poszła do śmietnika.
Co tu dużo pisać, po prostu wstyd. |
Tak, to właśnie jest, że na początku jesteśmy zadowoleni, a później nas kusi.
U mnie wszyscy palą (dobrze, że nie w domu) wychodzą sobie na papieroska, to czasami też mi taka myśl przelatuje przez głowę, żeby się z chłopakami na jednego wybrać.
Jednak, jak sobie pomyślę, ile już zaoszczędziłam, to mam dużą satysfakcję.
Nikt głośno tego nie mówi, ale widzę, że mi zazdroszczą.
Zamia nic się nie stało, ważne, że dalej nie palisz.
kabyr - Nie 16 Mar, 2014 22:05
zamia, nie ma co rozpaczać nad rozlanym mlekiem.
Dalej trwaj w postanowieniu i będzie dobrze.
Może był Ci ten jeden "sztach" bardzo potrzebny.
Zobaczysz będzie dobrze.
Mnie nie raz też się śniły papierosy, że zapaliłam.
Budziłam się i nie wiedziałam czy to na jawie czy we śnie.
Byłam na siebie zła, że to zrobiłam,
ale jak się okazało że to tylko sen
bardzo się cieszyłam.
Madzia - Nie 16 Mar, 2014 23:00
zamia nic się nie stało, naprawdę. Ważne, że reszta paczki poszła do śmieci.
Mi też zdarzało się zapalić. Przegrana bitwa to jeszcze nie przegrana wojna.
Na pewno Wam się uda!
Ainer - Nie 16 Mar, 2014 23:32
A ja chcę rzucić i nie daję rady pomóżcie co robię nie tak
SylwiaM. - Pon 17 Mar, 2014 07:54
Ainer kup sobie tabex, albo desmoksam (są bez recepty). Łyka się tabletki zgodnie z instrukcją w ulotce i pali dalej papierosy. Po kilku dniach zobaczysz, że nie będzie się Tobie tak bardzo chciało palić jak zwykle. Łatwiej jest rzucić z takim wspomagaczem.
Zrobiłam tak już dwa razy i zawsze się udawało, tylko później trzeba wytrwać w postanowieniu.
Ale, jak zobaczysz, że można i kilka dni będziesz bez papierosa, uwierzysz w siebie
Do tego dobry jest jeszcze e-papieros (mogę podać link, gdzie dobry i tani kupisz) i jak bardzo się będzie Tobie chciało palić, to łapiesz za e-papierosa (wiem, że Basia również się nim wspomagała).
Warto również przeczytać książkę "Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie" Allena Carra , tam się dowiesz, jak myśleć pozytywnie i nie palić.
Trzeba sobie w głowie poprzestawiać, bo wszystko tam właśnie tkwi.
Przecież, jak śpisz, nie palisz i wytrzymujesz ileś tam godzin bez papierosa, to i w dzień możesz - tylko myślisz, że nie dasz rady, a to nic strasznego.
Po prostu nie palisz, bo tak chcesz
kabyr - Pon 17 Mar, 2014 09:44
| SylwiaM. napisał/a: | Trzeba sobie w głowie poprzestawiać, bo wszystko tam właśnie tkwi.
|
D O K Ł A D N I E
i trzeba dorosnąć do nie palenia.
wiesia_33 - Wto 18 Mar, 2014 00:32
Ainer jest dokładnie tak jak piszą SylwiaM. i kabyr.
| kabyr napisał/a: | trzeba dorosnąć do nie palenia.
|
DOKŁADNIE
zamia od tego jednego papierosa jeszcze się świat nie zawalił. Ja po 2 tygodniach niepalenia zapaliłam papierosa i to mnie utwierdziło w tym, że na prawdę nie chcę palić tego świństwa. Być może Ty też potrzebowałaś takiego bodźca. Nie jest to żaden wstyd Głowa do góry!!!!!
zamia - Pon 12 Maj, 2014 08:35
Minęło 3 miesiące.....uff
kabyr - Pon 12 Maj, 2014 10:20
zamia, tak trzymaj
|
|
|