To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduszki szydełkowe - CENY WYROBÓW SZYDEŁKOWYCH

Grażyna - Czw 03 Mar, 2011 13:55

To zależy również od gustu. Nie każda dziewczyna lubi romantyczny styl.
danuta_50 - Czw 03 Mar, 2011 14:16

Ja proponuję pytać w salonach ślubnych.Nie koniecznie tego salonu który jest najbliżej domu bo nie każda właścicielka potrafi docenić robótki szydełkowe.Parę miesięcy temu spotkałam się z takim ogłoszeniem że poszukuję panią która umie robić gadżety ślubne np.podwiązki,poduszki na obrączki i inne tego typu zależy od życzeń pary młodej.Czasem można samemu podrzucić pomysł innych drobiazgów.Wiem że młoda para lubi trwałe pamiątki a takie szydełkowe są na całe życie.
nowok54 - Czw 03 Mar, 2011 19:29

Parasolka bardzo ładna moim zdaniem cena nie jest wygórowana. Mój syn filmuje na weselach szukał takiej parasolki jako rekwizyt ,kupił zwykłą białą z koronką za90 zł, dam mu namiary może się skusi jak go będzie stać ,na razie jest na dorobku. Co do cen krawcowych ,sama jestem krawcową mam mały warsztacik na osiedlu, za uszycie
spódnicy biorę od 35,00do 40,00zł za uszycie haleczki pod spódnicę na szydełku 10 zł.Wszystkie robótki czy szydełko czy druty są pracochłonne nie każdy to umie docenić .

Bozenka7 - Czw 03 Mar, 2011 19:58

anle, popieram...super pomysł cool
Asia S. - Wto 15 Mar, 2011 20:28

Dziewczyny! Czy zauważyłyście, że Panowie bardziej doceniają rękodzieło niż Panie??
ciapara - Wto 15 Mar, 2011 20:32

Nie zauwazyłam.
Runa - Wto 15 Mar, 2011 22:05

A ja się zastanawiam czy doceniają czy zwyczajnie nie znają cen i zapłacą ile im powiesz Smile
Moj Mąż przynajmniej tak ma, choć robi często zakupy to kompletnie nie zwraca uwagi na cenę i gdybyś mu powiedziała, że mleko kosztuje 5zł to by zaplacił :/

Pilar - Śro 16 Mar, 2011 00:26

Moim zdaniem Panowie mają po prostu zupełnie inny sposób myślenia o takich rzeczach.
Np. mój chłopak kupuje wtedy kiedy coś potrzebuje, gdy to robi to nie przejmuje się ceną tylko tym że potrzebuje i czy mu się podoba. Ostatecznym kryterium czasem jest praktyczność lub wygoda. U mnie te kryteria są zupełnie w innej kolejności, dlatego wydaje mi się że nie ma co zastanawiać się nad tym tylko trzeba dużo z naszymi Panami rozmawiać i ich uświadamiać jęzor jęzorek
Czasem to pomaga, ale wymaga duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuużżżżżżżooooo cierpliwości... szalony

ciapara - Śro 16 Mar, 2011 08:12

Runa, masz 100% racje... w kwestii cen... my szukamy najtaniej... oni szukaja produktu znajduja i czy kosztuje 10 zł czy 1 zł im wszystko jedno... hahahihi
betichw - Śro 16 Mar, 2011 13:50

A ja nei wiedziałam, że u mnie w mieście mieszkaja same chinki Smile Byłam w sklepiku z rzeczami ręcznie robionymi i chciałam zostawic tam do sprzedania chuste - co usłyszałam?? Że chcę za drogo. Pani ma chusty na sklepie po 60 zl najdroższa!!! i kilka po 20!! Opłaca się komuś to robić?? Fakt faktem ze zwykłego grubego akrylu, ale trzeba poswiecic swój czas. Moim zdaniem same sobie zaniżamy ceny Smile
ciapara - Śro 16 Mar, 2011 13:53

betichw, a moze to sa wzory maszynowe imitujace rekodzieło? Ja takie tez widziałam...
zorza - Śro 16 Mar, 2011 15:04

A może nas po prostu nie stać na zakup rękodzieła wszelkiego rodzaju, każdy szuka oszczędności gdzie się da.A najlepiej by było, żeby rzeczy ręcznie robione były rozdawane za darmo.Wiem coś na ten temat, bo mój mąż maluje obrazy każdemu się podbają ale jedna gadka, za drogo ale daj za darmo to wszystko ok ,a za co kupić farby,pędzle i itp.
A nasze rękodzieło (wysyłane na zachód)można kupić po jakimś czasie w ciucholandzie,myśląc że to zagraniczne.
Niestety taka jest prawda.

ciapara - Śro 16 Mar, 2011 16:10

Dokladnie. Dlatego ja doszlam do wniosku ze nie bede nikomu nic robic za kase. Chyba ze sama chce i sie sama zaoferuje a to inna sprawa. Cenie swoj czas i wole cos zrobic córce i sobie. No ewentualnie na forum wymienic sie z kims na cos innego.
kabyr - Śro 16 Mar, 2011 17:04

ciapara napisał/a:
doszlam do wniosku ze nie bede nikomu nic robic za kase.

Aga ja dokładnie tak samo robię,
ponieważ nie jest ta praca ani zapłacona godnie ani doceniona.

lamika88 - Śro 16 Mar, 2011 17:44

kabyr napisał/a:
ponieważ nie jest ta praca ani zapłacona godnie ani doceniona.
dokładnie tak kazanie Ludzie to by za darmo chcieli lub jedynie za koszty materiałów wściekły Dlatego ja robię tylko na prezenty i to o ile mam pewność, że taki prezent się spodoba i będzie sprawiał przyjemność bo młodsza siostra np nic nie nosi dzierganego "bo jej to nie kręci" puknąć się Ale chustę ostatnio chciała i dostała bo ile mogę dla siebie dziergać puknąć się Szafę mam za małą hahahihi hahahihi hahahihi
Sal - Czw 17 Mar, 2011 07:53

Jak poprzedniczki - nie robie na zamowienie. Z powodow, ktore wymienilyscie (pisalam zreszta juz gdzies z tym watku na ten temat, wiec nie chce sie powtarzac).

Ale chce wam powiedziec, ze RAZ uleglam Wink. Kolezanki coreczka chorowala na zapalenie pluc, ciagle biedulka niedomaga, wczesniej byla dlugo w szpitalu. Kolezanke lubie i gdy zaczela mnie strasznie prosic o zrobienie dla niej i dla coreczki czapek na wzor pand z River Island, to uleglam. Poniewaz jedna na allegro kosztowala 70 zl + wysylka, a ja uznalam, ze jest koszmarnie brzydka i koszmarnie droga, dogadalysmy sie, ze zrobie jej w tej cenie dwie. Tzn. dwie kosztowaly ja 70 zl. Wloczke mialam.
Jesli uznajecie, ze sie nie docenilam, przyjme nagane z pokora Wink.

Oryrinakl jest tu http://www.riverisland.co...anie-hat-800363

ciapara - Czw 17 Mar, 2011 17:55

Powiem Wam ze dzisiaj czekałam w samochodzie i szydelkowalam torebke i przechodzila młoda dziewczyna i jak zobaczyla co robie to tak sie rozjarzyła do mnie... ze az mąż mi później opowiadal o tym.. co ja w sumie sama zauważyłam Smile
M. - Czw 17 Mar, 2011 18:29

dwa dni temu oglądałam w TV reportaż o kobiecie, która jest na rencie... na życie po opłaceniu rachunków zostaje jej 70 zł !!! waży 43 kg, z braku pożywienia...

pomyślałam wtedy, gdyby umiała robić na drutach czy na szydełku...
to może chociaż na dżem by zarobiła do chleba, bo stać ja TERAZ w zasadzie tylko na chleb!
*********
Robiłam za pieniądze, pamiętam w szczególności męski sweter jaki zrobiłam ze śmierdzącej wełny, oddałam go, mówiąc, że jak go upiorą to będzie większy!
oddano mi go do przerobienia, bo rzekomo był za mały! a ja go tylko uprałam, nie powiem Wam co pływało w wannie (ale miał prawo śmierdzieć, wełna chyba była uprzędzona prosto z barana!) oddałam go po 2 ! tygodniach... "przerobiony" w praniu!

czasami mnie ktoś prosi żeby mu cos zrobić... nie zawsze MOGĘ odmówić, ale kasy nie biorę, w rewanżu otrzymuję kawy, czasami coś do kawy... ale przeważnie mówię, wisisz mi przysługę Wink)

teraz mam "zamówienie" na dwie chusty, pieniędzy nie mogę wziąć, bo to ja wiszę przysługę Smile), taki "handel wymienny"

Sąsiadka mojej teściowej robiąc serwetki do dawnego RFN'u zarobiła na wesele syna !
****
Póki co cieszę się, że mam normalna pracę i mogę druty i szydełko traktować jako hobby!

ale PUNKT widzenia ... chyba zalezy od punktu siedzenia !

ciapara - Czw 17 Mar, 2011 18:33

Ja widzialam jak emerytka sprzedawala skarpetki... z parasola.. 8 zł chciala za pare.
Tanio nie uwazacie?

M. - Czw 17 Mar, 2011 18:34

ale jak się ma bogatą klijentelę, jak np Pani Barbara Cały... i ubiera np. czarna mambę Wink to sądzę, ze kasa z tego MUSI być... tylko ile osób, aż tak się wybije... ?!?!!
CraftMaga - Czw 24 Mar, 2011 11:21

Dlatego sprzedaż rękodzieła w Polsce zupełnie nie opłaca się. Lepiej sprzedawać na zachodnich portalach dla rękodzieła. Etsy, dawanda etc. I ceny są wyższe i jednak ktoś doceni.
Zachód juz dawno oszalał na punkcie hand made i wiele ludzi jest skłonnych zapłacić krocie za ładne, oryginalne rzeczy.

teris - Nie 27 Mar, 2011 09:54

Dziękuję za wypowiedzi odnośnie mojej parasolki love udało mi się jedną sprzedać hopla i zrobiłam dwie następne bye bye


danuta_50 - Nie 27 Mar, 2011 10:04

teris, Brawo za sprzedaną parasolkę.Ciekawa jestem czy cena satysfakcjonująca?
ania121971 - Nie 27 Mar, 2011 10:45

teris, jak patrzę na te parasolki to myślę ile pracy wymaga coś takiego i, że to musi kosztować.Tylko wiadomo, żeby dobrze sprzedać trzeba dobrze trafić...wiem coś o tym.Zajmuję się czym innym, ale problem zostaje ten sam.Mam nadzieję, że Tobie udało się zarobić godne pieniądze cmoknięcie
teris - Nie 27 Mar, 2011 11:20

Duża parasolka poszła za 280 zł tak jak sobie wyliczyłam 5 zł za godz. pracy plus nici i stelaż Smile nie są to jakieś kokosy ale zawsze coś wesoło mi


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group