Pogaduszki szydełkowe - CENY WYROBÓW SZYDEŁKOWYCH
romualda - Śro 23 Lut, 2011 10:46
Moje drogie koleżanki na allego to się nic nie sprzeda z naszych robótek za godziwą cenę.
Sama wydałam stówkę na opłatę za ich usługi.
Dałam sobie spokój i czekam na jakąś okazję wśród znajomych.
Dla Orkiestry Świątecznej dałam na aukcję to poszła za 5 zł. Wartość jej była ok.50 ,-zł.
eumycha - Śro 23 Lut, 2011 12:54
Miałam kiedyś sąsiadkę, która robiła przepiękne rzeczy na szydełku i drutach. Zawsze miała piękne dzianinowe płaszcze, a w oknach firany.
Robiła też na sprzedaż i nawet jej się to opłacało...tyle, że jej prace sprzedawały się w Austrii i Niemczech, tam ręczna praca jest ceniona.
Na allegro ceny są takie, że człowiekowi odechciewa się cokolwiek tam prezentować.
Tak z innej beczki:
Kiedyś znajomy chciał u mnie zamówić zaproszenia ślubne...prosił o wycenę...ponieważ pierwszy raz miałam takie zamówienie robić, to chciałam się najpierw zorientować w cenach w internecie...no i osłupiałam widząc "ręcznie robione" zaproszenia ślubne 1zł za sztukę...ja za same kartoniki z kopertą płacę po 80gr...a reszta?
Na inne robótki na allegro to nawet nie patrzę, bo by mi się nawet dla samej siebie odechciało robić... ;o)
Więc duże rzeczy robię tylko dla siebie lub na prezenty...;o)
zamia - Śro 23 Lut, 2011 13:54
Wystawiłam jeden raz na allegro i więcej tego nie zrobię.Wszystkie rzeczy zrobione układam w szufladach. Od czasu do czasu wyciągam,głaskam i z powrotem do szuflady.Może kiedy będzie ta robota bardziej doceniana.
romualda - Śro 23 Lut, 2011 13:55
To co oglądamy na allegro że tak powiem w ilościach hurtowych jest sprowadzane tirami z "made in czajnał" i to jest produkcja komputerowa a nie ręczna.Znawca rozpozna masówkę.Znam ludzi co chcą mieć coś nie powtarzalnego.A cena no cóż chce mieć to płaci.Lepiej zaczekać na godziwą zapłatę a nie "produkować".
jadwisia - Śro 23 Lut, 2011 14:27 Temat postu: Wielki obrus 200X120. Moje Drogie Forumowiczki!
Mam zrobić wg tego wzoru obrus 200X120cm.Takiego dużego jeszcze nie robiłam.
Ile wziąć za robotę?
Nici mają być lejące(stare złoto).Gdzie takie kupić?Ile ich wyjdzie?POMOCY!!!
karmelek - Śro 23 Lut, 2011 14:36
jadwisiu szukaj poliestrowych nici KORAL. Myślę, że zużyjesz 4 lub 5 szpulek.
Na temat ceny się nie wypowiadam, bo nie wiem.
Elżbieta P. - Śro 23 Lut, 2011 14:48
też mogę polecić KORAL, ale 4-5 motków to chyba za dużo. Na mój obrus robiony z korala na stół 1,60 x 90 (obrus jest większy) wyszły niecałe 2 szpule (po 25 dkg-jedna)
ciapara - Śro 23 Lut, 2011 15:24
mrober, ta chusta to komus sie znudzila i chce odzyskac kase za wloczke... innego wyjscia nie widze...
mrober - Śro 23 Lut, 2011 17:08
Nie jestem expertem ,ale ja próbowałam robić serwetkę z tych nici.W dotyku są super, ale serwetka zamiast stawać się większa w miarę roboty jakoś się kurczyła- po prostu dzianina działała na zasadzie ściągacza- rozciągnęłam był fajnie widoczny wzór,a po chwili znowu malała. Zrezygnowałam z robótki- nitka schowana w szafie...może kiedyś. No i trochę mi się haczyła- trzeba było uważać przy pracy by nie zaciągać pojedyńczych nitek. Wyrób był dość ciężki. Ponoć tych serwetek nie trzeba krochmalić.Po mojemu to żeby wzorek był dobrze widoczny to należy szukać jakiś schematów gdzie są słupki 2 razy nawijane, gdzie po prostu wzór jest "rzadki", z duża ilością o. łańcuszka i dużych słupków. Jak się serwetka ściągnie to zwykły słupek ma wielkość półsłupka przy tej nitce.
Może jest jakaś specjalna obróbka albo będzie trzeba takie serwetki jednak krochmalić by sie nie ściągały.....
mala100gosia - Śro 23 Lut, 2011 17:15
jesli już to patrzmy na ceny w róznych galeriach w internecie które specjalizują się w sprzedazy recznie robionych drobiazgów i większych rzeczy tam jest to bardziej miarodajne niz alegro... a i klientela odwiedzająca takie sklepy bardziej mysląca.
jadwisia - Śro 23 Lut, 2011 17:49
karmelek, Dziękuję za informację.
Elżbieta P., Ty robiłaś z tych nici.
Czy nie są one przypadkiem za cieńkie,bo zamowienie mam na taki grubszy obrus tzn.gruby jak ta serweta na zdjęciu wyżej.
karmelek - Śro 23 Lut, 2011 18:14
mrober serwetka będzie się kurczyć, bo pewnie jest "do leżenia" a rzeczy zrobione z poliestru powinny wisieć, wtedy ładnie same pokazują wzór
Elżbieta P. napisała: | Cytat: | | 4-5 motków to chyba za dużo |
Zależy jak kto przerabia luźno czy ścisło, a także od gęstości wzoru.
https://picasaweb.google.com/GaleriaKarmelka/Szydelko#5560176110339921874 na ten obrus zużyłam prawie 4000m.
https://picasaweb.google.com/GaleriaKarmelka/Szydelko#5560175977438180546 tutaj 4 Korale, a przecież to sama siatka.
https://picasaweb.google.com/GaleriaKarmelka/Szydelko#5560179062385895234 tutaj 3 szpule
Jadwisiu tutaj masz wszystko o tej nitce:
http://www.ariadna.com.pl/index.php/koral.html
Najgrubsze szydełko jakim robiłam to 3,5. Robiłam też nr 2 i 2,5. Cały czas piszę o Koralu 10
jadwisia - Śro 23 Lut, 2011 20:00
karmelek, i wszystkie uprzejme Forumowiczki
Reflektowałabym też na taki obrus ,ale owalny.Może ktoś ma schemat takiego z ananaskow jednak musi być owal.Jeszcze się zastanawiam,bo nie wiem, jak zacząć aby wyszedł taki duży (200X120).
W swoich "magazynach" znalazłam 1 szpule Koral 10 i zaraz zrobię próbkę.
Paillette - Śro 23 Lut, 2011 20:25
jadwisia, może tu coś znajdziesz:
https://picasaweb.google.com/anna.polsky/FjGIbE#
karmelek - Śro 23 Lut, 2011 20:48
jadwisia napisała:
| Cytat: | | Może ktoś ma schemat takiego z ananaskow jednak musi być owal. |
Dopiero co, ktoś tego szukał. O! Już mam:
http://maranciaki.pl/foru...c76a100e43a4c74
mrober - Śro 23 Lut, 2011 21:28 Temat postu: Wracając do cen wyrobów.... Nie dawno zrobiłam kilka kurczątek i wzięłam je do pracy,żeby się pochwalić koleżance .(dużo ich w pracy nie mam bo dziewczyn na hali jesteśmy aż 3 razem ze mną oczywiście)Podpatrzył nasze oglądanie kurczaków kolega i zażyczył sobie na Wielkanoc bym mu taką zrobiła cała białą do koszyczka ze święconym.Pyta ile czasu robię taka kurkę i gdy mu powiedziałam że około godziny to od razu mi powiedział,że 10zł zapłaci. No i co- facet i podszedł do sprawy rozsądnie.Na allegro bardzo podobne idą po 5 zł- tyle,że jakoś ofert kupujących brak.
I wiecie co mi zaświtało w głowie?- Jeśli coś wystawiamy na allegro, albo gdzieś zamieszczamy ogłoszenie czy pytane o cenę za zrobienie serwetki czy bluzeczki podawajmy cenę taką jaka jest wartość naszej pracy i materiału. Być może małe zainteresowanie ręcznie robionymi wyrobami bierze się z tego że właśnie ceny sa niskie i potencjalny klient wnioskuje,że skoro serwetka jest tania to nie jest tyle warta co zrobiona na komputerowej maszynie, czy przez jakiś automat.A tak na wszelki wypadek dołóżmy jeszcze do ceny jaka chcemy dostać 20 zł ....by móc klientowi w negocjacjach opuścić. Robiąc coś tanio klienci chcą jeszcze taniej.A być może jak będziemy wystawiać wysokie stawki to znajdzie się więcej klientów tych których na to stać i nowych- tych którzy odkryją,że warto mieć na stoliku droższą serwetkę bo to coś w rodzaju prestiżu.
Każdy rzemieślnik potrafi na swoim fachu zarobić, utrzymać siebie i rodzinę i jeszcze jak ma zgłoszony biznes opłacić skarbówkę, ZUS i inne opłaty.Dlaczego my dziewiarki nie mamy szans otworzyć sobie własnego biznesu i cenić się tak by starczyło na życie??? No może klienci nie będą do nas pchać się oknami i drzwiami, ale zobaczcie jakie są ceny koronek koniakowskich!!! Dzierganie elementów idzie szybko więc koronka powinna być tania,ale wrabianie elementów,łączenie pochłania więcej czasu i dlatego widziałam spódnice z koronki koniakowskiej na necie za prawie 3 tys zł.Może trzeba zacząć myśleć ta kategorią,że taniego wyrobu nie doceniają, a drogi towar wywołuje u ludzi jakieś tam pożądanie. Cały świat się na tym kręci...ile jest takich co oszczędzają cały rok i jeszcze kredyt wezmą by wyjechać na wczasy do Dubaju- choć cenę jaką zapłacą starczyła by na 5 wyjazdów na wczasy pod namiotem na Mazurach. Dlaczego ludzie kupują nowe auta za 40,50 tys a przecież mogli by kupić starego malucha za 200zł z giełdy.Czasem taki salon samochodowy sprzeda zaledwie 1 auto w miesiącu i jakoś działa dalej, my też możemy sobie pozwolić zrobić jeden bieżnik za 150zł, a jak coś tam jeszcze wydziergamy to dla nas zostanie.Cena produktu nie zależy od tego czy jest na niego popyt, ale od wartości tego produktu- ceny użytych materiałów, robocizny.Taki salon samochodowy czy komis nie obniża ceny samochodu dlatego ,że jest dla kogoś za drogi, więc i my musimy stać przy swoim.Wiele z nas chcąc sobie dorobić dzierga po kosztach nici czy włóczki.A powinnyśmy za wyrób brać co najwyżej o 20% mniej niz taki sam sweterek kosztuje w sklepie.Proste- sukienka na roczek kosztuje w sklepie 150zł to my weźmy za nią te 120zł.nawet firmy często stosują takie zasady-ja sama kiedyś kupowałam piec do CO i było tylko pytanie czy ma być z rachunkiem czy bez rachunku o 20 % tańszy.Może powinnyśmy tutaj na forum ustalić wspólnie cennik naszych wyrobów sugerując się cenami jakie są w sklepach. No niestety nam nikt nie sprzeda tony węgla za 100zł tylko dlatego,ze powiemy,że 500zł to dla nas za drogo.Benzyny na stacji też nie kupimy po złotówce za litr.No to do dzieła róbmy cennik!!!!
jadwisia - Śro 23 Lut, 2011 21:43
mrober,
Wpierwszym momencie pomyślałam:co ta gaguła tu powypisywał,ale przeczytałam sumiennie i doszłam do wniosku,że mądrze myślisz!!!
Masz rację w tych swoich rozważaniach.Jestem za!
Grażyna - Śro 23 Lut, 2011 23:07
Bardzo dobrze piszesz. Gdybyśmy wszystkie tak postępowały, to myślenie klientów byłoby inne.
mrober - Śro 23 Lut, 2011 23:37
No bo głębiej się zastanowić i wychodzi na to,że my same schodzimy z cenami "bojąc się" że klientka nam powie,że jesteśmy za drogie - znaczy złe, gorsze bo od kogoś chcemy kasę wyciągnąć.
A tak na marginesie: kiedyś znajoma właścicielka kwiaciarni- zapragnęła bym jej zrobiła sweter- ciepły grubszy na chłodne dni do kwiaciarni.No to liczę jej ,że na nią sweter z takiej a takiej grubości włóczki w taki a taki wzorek to 50 godzin machania drutami ( kobieta o rozmiarze XXL) czyli jak policzyć 5 zł za godzinę to wychodzi 250 za robociznę i włóczka do tego. A ona mi,ze za drogo chcę. To sie ja pytam ile czasu jej potrzeba na zrobienie palmy takiej na trumnę, na pogrzeb - odpowiada,że 2 godziny góra! No to pytam dalej ile hurtowo kosztują kwiaty, asparagus i co tam jeszcze potrzebne, a ile bierze za robociznę ? Już się nie odzywała bo taka gotowa palma kosztuje około 500zł, a kwiatków, drucików i zielstwa jest tam za jakąś stówkę.No i dłubać coś 50 godzin,a 2 godziny to też różnica.
Grażyna - Śro 23 Lut, 2011 23:51
Ja podaję cenę wg mnie rekompensującą mój wysiłek. Z czystym sumieniem obliczam, ile mniej wiecej zejdzie nici. Okreslam ile takie nici mogą kosztowac. Klientka sama podejmuje decyzję. Nie narzucam się, bo lubię zarobić, ale nie muszę zarabiać dzierganiem na zycie. W większości osoby rezygnują, bo im się wydaje za drogo. Czasami jednak zdarzają się wyjątki. Nie zdradzam czasu dziergania, bo to jest moja sprawa, a nie klienta. Jak zamawiam sukienkę u krawcowej, to ona tez mi sie nie spowiada z czasu swojej pracy, a widzę, że ma ful zamówień i w jednym okresie czasu potrafi uszyć kilka rzeczy jednocześnie, jak jest sprytna oczywiście. Zazwyczaj jednak jest.
mrober - Czw 24 Lut, 2011 00:34
Też dobry pomysł nie mówić ile czasu zejdzie na dzierganie.Ja tez się nie narzucam nikomu z chęcią zrobienia czegoś tam bo mam pracę. Ale sama widzisz taka krawcowa jak jest obrotna to w zasadzie może otworzyć biznes i utrzymywać się z szycia. Podejrzewam,że przy odpowiedniej ilości zleceń zarobiła by tyle samo co np urzędniczka w okienku na poczcie-pracując też te 8-9 godzin dziennie. ( o ile nie więcej).A my dziewiarki jakie musiały byśmy mieć ceny za usługę by za 9 godzin dziergania wsiąść te choćby 80-90 zł???.Trzeba się cenić i lepiej robić dla siebie niż za bezcen. No można by z ceny opuścić jakieś 10 % gdyby ktoś dał zlecenie stałe.....
Elżbieta P. - Czw 24 Lut, 2011 08:41
karmelek napisała: | Cytat: | | Zależy jak kto przerabia |
oczywiście karmelku, nie wiem jak to zrobiłam, ale wystarczyły mi 2 szpule Korala
jadwisia na moim fotosiku jest obrus - owalny - zrobiony właśnie z 2 szpul Korala, szydełkiem 2,75 (robię bardzo ściśle) jest tam też schemat do niego, co prawda musiałam go trochę powiększyć, ale to nie jest trudne. Drugi obrus robiony tym samym wzorem robiłam już w innych nici, niestety nie pamiętam ile mi wyszło.
Gabriela36 - Czw 24 Lut, 2011 10:33
Bardzo dobrze powiedziane mrober, zgadzam się z Tobą całkowicie Może faktycznie jak byśmy nasze prace wysoko ceniły to dałoby się z tego całkiem dobrze żyć
jadwisia - Czw 24 Lut, 2011 12:46
Elżbieta P.,
Jakie rozmiary ma ten obrus,bo moj ma mieć 200X120cm?
Elżbieta P. - Czw 24 Lut, 2011 14:08
jadwisia niestety nie znam dokładnie rozmiaru mojego obrusa, ale rozmiar możesz dopasować do swoich potrzeb, ja tak zrobiłam i jest ok
|
|
|