Pogaduchy - RZUCAMY PALENIE
Inka - Wto 20 Gru, 2011 14:03
Palę już 30 lat... duzo palę. Rzucałam dwukrotnie na leku o nazwie Zyban. Jak dla mnie Zyban jest rewelacyjny, tylko jak każdy wspomagacz wymaga silnej motywacji.
Podczas zażywania leku miałam wręcz wstręt do palenia, no ale jak każdy lek, trzeba kiedyś odstawić. Pierwszy raz po odstawieniu leku zaczęłam, gwałtownie tyć 7kg w miesiąc. Nie paliłam 1,5 miesiąca i stwierdziłam, że wolę palić niż być gruba...
Druga próba.. wyjazd zagraniczny. Wiedziałam, że nie będę mogła tam palić... ponowna decyzja o rzucaniu na Zybanie i znów brak motywacji i porażka po powrocie .
Mam paniczny lęk gdy pomyślę o tym, że jeżeli rzucę to już nigdy nie będę mogła poczuć smaku papierosa.......
kabyr - Wto 20 Gru, 2011 16:00
| Inka napisał/a: | | Mam paniczny lęk gdy pomyślę o tym, że jeżeli rzucę to już nigdy nie będę mogła poczuć smaku papierosa....... |
Inka Ty jeszcze nie dojrzałaś do tego,
aby rzucić palenie.
Czyżby smak papierosa był tak wspaniały,
że należałoby za nim tęsknić w nieskończoność.
Zrób remanent wszystkie za i przeciw
i może z Nowym Rokiem ...
Tego Ci życzę.
Inka - Wto 20 Gru, 2011 16:14
Zdaję sobie sprawę z tego, że nie dojrzałam do tej decyzji.
Podobnie było z odchudzaniem. Podchodziłam do tematu kilka lat i zawsze było ..od jutra... od niedzieli... os nowego miesiąc itp Wciąż mówiłam, że nie dam rady nie zjeść tego na co akurat mam ochotę,że nie będę mogła pić mojej ukochanej mocno słodzonej herbatki z cytryną, którą piłam litrami i że nie mam silnej woli. W jeden dzień rozmawiałam o tym z koleżanką, która powiedziała "z twoim podejściem nigdy nie schudniesz" a na drugi dzień jakby cos się przestawiło w mojej głowie i ........ schudłam 13 kg. Schudłam nawet 4 kg więcej niż założony cel.
Wiem, że to musi przestawić się sposób myślenia. Dieta nie była dla mnie katorgą jak sobie ja wczesniej wyobrażałam.
kabyr - Wto 20 Gru, 2011 16:16
Inka, widać, że masz silną wolę.
Więc tylko potrzeba małej chwili,
ale palenie stało się przeszłością.
Awenturyn - Wto 20 Gru, 2011 18:01
Inka widać że sugestia kolezanki zadziałała więc może tak z papierosami zrobić ???
bo silną wole masz skoro udało ci sie schudnąć
więc my tu wszystkie trzymamy kciuki za Ciebie
wiesia_33 - Śro 21 Gru, 2011 00:20
Inka nic na siłę bo będzie odwrotny skutek. Daj sobie czas, a na pewno dojrzejesz do tej decyzji
Trzymam kciuki
SylwiaM. - Pią 23 Gru, 2011 10:22
| marysia54 napisał/a: |
Ciekawa jestem co u Sylwii
|
Marysiu, nadal się "oczadzam"
Tak jak Inka powiem, że Champix, to wspaniały lek - do czasu jak się go łyka.
we_st - Pią 23 Gru, 2011 11:29
| SylwiaM. napisał/a: | Champix, to wspaniały lek - do czasu jak się go łyka.
|
żaden lek nie poskutkuje, gdy nie będziecie chciały skończyć z nałogiem. Jak tęsknisz za smakiem papierosa, to znaczy, że nie jesteś gotowa. Musisz po prostu zrozumieć, że w paleniu nie ma niczego, dosłownie niczego dobrego. Papierochy są ohydne w smaku. Palacz śmierdzi na odległość, nie odczuwa w pełni smaków i zapachów. Jest tak jakby niepełnosprawny w pewnym sensie. Jest niewolnikiem nałogu. Gdy zbliża się czas "dymka" robi się nerwowy i nie potrafi o niczym innym myśleć. Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to, że wmawiamy sobie, że to lubimy i tego potrzebujemy. To bzdura. Jeżeli to zrozumiemy, wtedy jesteśmy na dobrej drodze
Inka - Pią 23 Gru, 2011 13:01
O Champix nie słyszałam. Od razu wrzuciłam na Google. Widzę, że chyba ma podobne działanie do Zybanu.
We-st gratuluję tego co masz na paseczku.
wiesia_33 - Pią 23 Gru, 2011 15:31
Inka poszukaj sobie Tabex (są na receptę). Mi pomogły
Inka - Pią 23 Gru, 2011 15:50
Tabex był pierwszym lekiem jakim sie wspomagałam. Na mnie nic a nic nie działał.
kabyr - Pią 23 Gru, 2011 16:03
| we_st napisał/a: | | SylwiaM. napisał/a: | Champix, to wspaniały lek - do czasu jak się go łyka.
|
żaden lek nie poskutkuje, gdy nie będziecie chciały skończyć z nałogiem. Jak tęsknisz za smakiem papierosa, to znaczy, że nie jesteś gotowa. Musisz po prostu zrozumieć, że w paleniu nie ma niczego, dosłownie niczego dobrego. Papierochy są ohydne w smaku. Palacz śmierdzi na odległość, nie odczuwa w pełni smaków i zapachów. Jest tak jakby niepełnosprawny w pewnym sensie. Jest niewolnikiem nałogu. Gdy zbliża się czas "dymka" robi się nerwowy i nie potrafi o niczym innym myśleć. Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to, że wmawiamy sobie, że to lubimy i tego potrzebujemy. To bzdura. Jeżeli to zrozumiemy, wtedy jesteśmy na dobrej drodze |
Weronika napisała samą kwintesencję.
Nic dodać nic ująć.
Dziewczyny najwspanialsze leki nie zastąpią silnej woli.
Ja rzucałam na "sucho".
Wspomagałam się jedynie elektronicznym paperochem,
ale krótko i zjadłam jedno opakowanie KUDŻU ( chyba poprawnie napisałam).
I to wszystko.
Jestem dowodem na to,
że można tylko trzeba chcieć.
CHCIEĆ TO MÓC.
Wesołych Świąt wszystkim.
wiesia_33 - Pią 23 Gru, 2011 23:39
| kabyr napisał/a: | | CHCIEĆ TO MÓC. |
Dokładnie
Również życzę wszystkim Wesołych Świąt
marysia54 - Sob 24 Gru, 2011 22:52
Oczywiście macie rację , koniecznie trzeba chcieć i wierzyć że się uda.
Ja przez tyle lat wmawiałam sobie że na pewno nie dam rady rzucić palenia.
A dlatego ,ponieważ sprawiało mi to przyjemność, nie mam absolutnie silnej woli
i nie miałam żadnej motywacji.
Teraz aż trudno uwierzyć że poszło mi nadzwyczaj gładko
Inka, Sylwia trzymam za Was kciuki
Wszystkim Życzę Wesołych Świąt
Nikola5 - Wto 27 Gru, 2011 15:50
Trzymam za nas wszystkie kciuki - nie damy się wstrętnym papieroskom !!!!
Wiecie z czego jestem najbardziej dumna że w końcu ja decyduję o tym czy zapale a nie nałóg.Czasami byłam chora na gardło a nałóg wygrywał ze zdrowym rozsądkiem i 2 maszki ale musiałam zapalić.
aniaso4 - Pon 02 Sty, 2012 17:28
Powiem tyle: pożyczyłam auto na jeden dzień palaczowi- koledze, z zaznaczeniem, by nie palił w aucie... możecie się domyślać, co było dalej,
klęłam jego oraz ten POTWORNY fetor jeszcze przez dwa tygodnie tak śmierdziało!!!!
BĄDŹMY ŚLICZNE - HIGIENICZNE tego wam wszystkim życzę PRECZ Z ODOREM Z BUZI ! NIE ŁUDŹMY SIĘ, ŻE TEGO NIE CZUĆ!!!
Czuć!!! tylko kulturalni ludzie wolą udawać, że wszystko ok, i odsuwają się od palacza o kilka kroków w tył!!!!
wiesia_33 - Pon 02 Sty, 2012 17:42
| aniaso4 napisał/a: | BĄDŹMY ŚLICZNE - HIGIENICZNE tego wam wszystkim życzę PRECZ Z ODOREM Z BUZI ! NIE ŁUDŹMY SIĘ, ŻE TEGO NIE CZUĆ!!!
Czuć!!! tylko kulturalni ludzie wolą udawać, że wszystko ok, i odsuwają się od palacza o kilka kroków w tył!!!! |
Masz całkowitą rację
barbara 1 - Śro 11 Sty, 2012 13:14
No to teraz przyszła kolej na mnie.Czytam ten temat od jego założenia i z każdym dniem podziwiałam wszystkie dziewczyny które rzuciły nałóg,w szczególnosci duże pokłony dla Basi(Kabyr) za jej upór i silna wolę Dojrzewałam do tej decyzji dobry rok.Postanowiłam rzucić palenie własnie w tym 2012 roku,nie miałam tylko okreslonego dnia,tym dniem stał się 10.01.2012.Nie wiem jak to bedzie to dopiero drugi dzień,ale przez .........lat(wstyd pisać),to jest duży sukces tych dwóch dni.Biore NiQuitin do ssania 4 mg.czuje sie po nich fatalnie,ale jak nie wezmę to mnie ciągnie.
Dziewczyny potrzebuję Waszego wsparcia,pilnujcie mnie,od czasu do czasu pytajcie co sie ze mną dzieje
kabyr - Śro 11 Sty, 2012 15:03
barbara 1, cieszę się, że dojrzałaś do tej decyzji.
Szkodzi Ci NiQuitin, bo może on podnosi ciśnienie.
Pokrój sobie marchewki na wiórki i trzymaj jak papierosa i żuj.
Ja jadłam też KUDZU. Mnie pomogły rewelacyjnie i chyba są tańsze od NiQuitin.
Na początku też był papieros elektroniczny,
ale krótko,
ponieważ to też jest nikotyna.
Będę trzymała za Ciebie kciuki,
aby Ci się udało.
Pomyśl ile więcej kupisz sobie włóczki za pieniądze zaoszczędzone na fajkach
i lepsze perfumy.
Od wczoraj zaczynasz pachnieć a nie śmierdzieć
i to powinno być Twoje mott.
we_st - Śro 11 Sty, 2012 15:23
barbara 1, w kupie siła. Obiecuję, że będziemy Cie wspierać ile sił. Kontrolować też będziemy. Cieszę się niezmiernie, że dojrzałaś do tej decyzji. Jak pisałyśmy wcześniej, to jest najtrudniejsze. Wyobraź sobie teraz, że te piękne rzeczy, które tworzysz nie będą już przesycone papierochowym smrodem. Jak wytrzymasz parę miesięcy (czego z całego serducha Ci życzę) zrozumiesz o czym mówię. Wyostrzą Ci się zmysły węchu i smaku. Poczujesz, jak pachnie wiosna a jedzonko zasmakuje jak nigdy przedtem.
Bądź silna i nie daj się nałogowi. Jesteśmy z Tobą na dobre i złe
Awenturyn - Śro 11 Sty, 2012 17:58
barbara 1 ja już zaciskam kciuki - napewno ci się uda pokonać śmierdziucha
co do NiQuitinu to możliwe że dawka nikotyny w nim jest za duża i dlatego tak się czujesz
wiesia_33 - Śro 11 Sty, 2012 18:20
barbara 1 trzymam mocno kciuki za Ciebie
NiQuitin źle działa na Ciebie to może spróbuj TABEX (mi pomógł, jest na receptę)
marysia54 - Śro 11 Sty, 2012 22:54
barbara1
Wspieram Ciebie bardzo mocno i trzymam kciuki i wiem jaka to trudna była decyzja.
U mnie minęło 3 miesiące i jakoś się trzymam, żadnych tabletek nie brałam
ale na początku bardzo mi pomógł e-papieros, teraz już nie używam.
Basieńko trzymaj się
barbara 1 - Czw 12 Sty, 2012 09:53
Nie jest zle,myslałam że będzie gorzej .Wczoraj przez cały dzień wzięłam tylko 3 tabletki NiQuitin.Najgorsze co może być u mnie (nie wiem jak to było u Was)to w ciągu dnia taki mocny napad myślenia o papierosie,nawet nie ciągota do niego,tylko takie myślenie co by to było jak bym zapaliła.Motywacją dla mnie jest Maciek.któremu dałam słowo,że już nigdy nie zapalę i to mnie trzyma najmocniej.
kabyr - Czw 12 Sty, 2012 10:09
| barbara 1 napisał/a: | | taki mocny napad myślenia o papierosie,nawet nie ciągota do niego,tylko takie myślenie co by to było jak bym zapaliła. |
Basiu i tak będzie przez długi czas, przecież roztajesz się z nim ( czyt. papieros )
a żyliście w synbiozie przez długie lata.
Trzymam za Ciebie kciuki.
Musi się udać. .
|
|
|