Humor - Wiersze satyryczne - ku rozweseleniu
japoneczka01 - Czw 19 Lut, 2015 12:14
,wybory''
autor tomekwasilewski
Na wielkim słupie afisz naklejony
Konkurs na klauna został ogłoszony
Zbierają podpisy małe pajacyki
Obiecując dużo by zrobić wyniki
Rozdają przechodniom tandetne gadżety
Skacząc robią miny za przyszłe monety
Najważniejszy pajac myśli że zwycięży
Przepełniony pychą nawet się nie sprężył
Za to ci co z tyłu za liderem jadą
Dowcipami sypia i lud rozśmieszają
Pewnie myśląc sobie
Wygrają w ten sposób
Przyszedł czas wyborów
A tam zero głosów
japoneczka01 - Czw 19 Lut, 2015 12:22
Jestem...rybak!
autor "norka"
Chciał rano na morze rybak wyruszyć
bo żona zaczęła mu już głowę suszyć,
że musi wykarmić pięcioro dzieci
lecz ktoś mu w nocy porozrywał sieci.
Pewnie to była robota sąsiada
podeślę mu żonę niech go wybada!
Poszła i wraca po dobrej godzinie,
On nic nie zrobił, widzę po jej minie!
Lecz jakoś dla mnie coś była miła
chyba mi rogów nie przyprawiła?
Trudno, sam muszę swoje połatać sieci
lecz jeszcze wyślę na przeszpiegi dzieci.
Po jakimś czasie do domu wracają
bo do mnie radosną nowinę mają,
ktoś na złodzieja pułapkę zastawił
i na policję go szybko odstawił.
Biegnę zobaczyć więc na komendę
ciekawe jaką złapali też mendę!
Wchodzę, policjant od razu mi gada,
że właśnie schwytali mojego sąsiada.
Pewnie też żona w tym spisku była
bo co by godzinę u niego robiła?
japoneczka01 - Śro 18 Mar, 2015 19:45
Lusterko
autor: Hanna
Zerkam sobie do lusterka
Nie do wiary jaka szkoda
Gdzieś przepadła mi niechcący
Moja tak zwana uroda
Wczoraj jakby jeszcze była
Cudna i niezaprzeczalna
Dziś ją wcięło daję słowo
Sprawa jest katastrofalna
Zamiast mojej mlecznej cery
Teraz straszy ta ziemista
Ktoś mi w nocy ją podmienił
To jest sprawa oczywista.
Włos błyszczący, teraz kudły
To doprawdy jest przesada
Ząbki białe jak perełki
Za to teraz szkoda gadać.
Myślę sobie nad tą zmianą
Zaraz mnie ogarnie furia
No i przyszło już olśnienie
Wina lustra – robi w durnia!
Czy jest duże, czy za małe
Patrzeć w nie to istne męki
Wiem najlepiej jak wyglądam
Podziwiajcie moje wdzięki!
Nie to, żebym była próżna
Choć pamięci mam zaniki
Ta pokraka – wina lustra
Nie zaglądam do metryki.
japoneczka01 - Śro 18 Mar, 2015 19:51
Baba
autor: Hanna
Miała baba kłopot przez swe ciągłe swary
Bo chłop jej się zbiesił i nie poniósł kary
Zamiast usługiwać, odczytać życzenia
T o ten chłop się zbiesił , chciałby babę zmieniać.
Miała baba kłopot i wcale nie gratka
Bo chłop jej się zbiesił, nie chce dziury zatkać
Dziura straszy w płocie, baba cała w nerwach
Do roboty dziadu, po co mi ta przerwa?
Gdera tak od rana aż do późnej nocki
Chłop poszedł do szopy, zaczął liczyć klocki
Tam myśl go dopadła tak z samego rana
Po co babę zmieniać, lepsza jest wymiana.
Co myślał to zrobi i nie chce inaczej
Baba trzaska garem i cichutko płacze.
Po co mi to było, chłop swoje uczyni
Dziura będzie stara, nowa gospodyni.
Morał będzie krótki, trochę zwariowany
Gderać możesz wtedy gdy chłop zakochany
Jeśli już mu przeszło , zaszłaś mu za skórę
To lepiej siedź cicho, sama zatkaj dziurę.
japoneczka01 - Śro 18 Mar, 2015 19:58
Świętoszka
autor: Hanna
Ach, doprawdy proszę pana
Po co padać na kolana
Pan posunie rękę troszkę
Ja pokażę swą pończoszkę.
Jestem skromna niesłychanie
Niechże pan już z kolan wstanie
Niezły z pana jest kogucik
Dobrze, już zdejmuję bucik
Mama mówi , że to grzechy
Ale ileż mam uciechy
Wznoszę oczka ku niebiosom
One moje grzechy zniosą.
Och, doprawdy proszę pana
Jestem cała rozedrgana
Pan mi mówi stanik kusy
A tu spadły mi desusy
Mama mówi tyś skalana
A pan ciągle na kolanach
Już bluzeczka cała zdjęta
Chociaż jestem taka święta
Pan całuje, chce mnie pieścić
Ja mam przecież wstyd niewieści
Do spowiedzi się pośpieszę
Tylko przedtem niech nagrzeszę.
Bluzkę włożę, jest pończoszka
Ciężką dolę ma świętoszka
Nie ma cnoty , stanik kusy
Gdzie podziały się desusy?
japoneczka01 - Śro 18 Mar, 2015 20:01
Zwariowany wierszyk
autor: Hanna
Czy ja jestem proszę Pana
Choleryczka zwariowana
Czy jak mówi okolica
Jędza, zgaga i złośnica?
Przyznam gdy mnie bierze furia
Proszę tu nie uogólniać
Rzucę „mięsem” bardzo chętnie
Co nie znaczy, że namiętnie
Dobroć ze mnie ciurkiem płynie
Jak ta woda w małym młynie,
Bo ja jestem anielica
Nie furiatka, sekutnica.
Bo ja jestem miłość sama
Od wieczora aż do rana
A, że różne ma oblicza
To już zaraz piekielnica?
Pan zaczeka, nie ucieka
I z odejściem jeszcze zwleka
Trochę mną się pozachwyca
Proszę o to ja - Diablica
japoneczka01 - Nie 29 Maj, 2016 19:45
Mascara
autor:Ewa Jowik
Wczoraj Ziutek swojej starej
ukradł nową "Max" mascarę,
więc dziś żona pogrążona siedzi w smutku.
Przetrząsnęła torby wnętrze;
na parterze i na piętrze,
i na strychu pilnie szuka, lecz bez skutku.
Kto tu winny? Myślą tknięta,
w spodniach Ziutka, tych od święta,
poszukała skrupulatnie swojej zguby.
Jest! Znalazła ów kosmetyk.
To zagadka dla kobiety:
czemu plan złodziejski w czyn wprowadził ślubny?
Wnet do męża żona goni
z owym znaleziskiem w dłoni.
Rozpętała się nad głową Ziutka burza.
a on na to - Pewnej damie
uwierzyłem, gdyż w reklamie
rzekła, że tusz i pogrubia, i wydłuża......
|
|
|