To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Problemy w kuchni - jak usmażyć pieczarki?

Madzia - Nie 30 Sty, 2011 15:17
Temat postu: jak usmażyć pieczarki?
bo moje pieczarki zawsze gotują się na patelni zamiast smażyć. Wczoraj trwało chyba z pół godziny aż woda odparowała. Jak uzyskać takie ciemne pieczarki?
nutinka - Nie 30 Sty, 2011 16:19

Mycie przed smazeniem musi byc krótkie, przy czym wazne, zeby nie zalewac blaszek za bardzo. Potem musza dobrze odcieknac (zostawiam na pół godziny albo i dłuzej), a smazyc trzeba na mocno rozgrzanej patelni, zeby odparowały zanim puszcza wode. Na poczatku lepiej małymi partiami, ale jak sie juz wprawiłam to smaze pół kilo naraz i płynu jest minimalna ilosc. Taki sposób u mnie sie sprawdza. Smile
alutka171 - Nie 30 Sty, 2011 16:31

nutinka ma rację po za tym solić dopiero po usmażeniu ponieważ sól powoduje ze wydziela się sok
Makarbella - Nie 30 Sty, 2011 17:08

Umyć jakkolwiek, mogą się nawet moczyć. Wyrwać nóżki! Kapelusze zostawić w całości.
Rzucać na bardzo gorący tłuszcz kapeluszami do dołu, posmażyć chwilę aż podeschną. Odwrócić kapeluszami do góry i wtedy posolić albo posypać wegetą czy inną przyprawą. Puszczą odrobinę soku, ale tym się nie przejmujemy, odwracamy ponownie i smażymy aż woda odparuje. Wychodzą chrupkie, bo sól właśnie pomaga wyciągnąć wodę.

Madzia - Nie 30 Sty, 2011 19:43

Zawsze smażę je posiekane, kapelusze razem z nóżkami. Może nóżek nie je się?
Spróbuję na większym gazie, dzięki!

zorza - Nie 30 Sty, 2011 21:09

Pieczarek nie trzeba myć, jeżeli są zabrudzone to można zeskrobać nożem,tak jak przy czyszczeniu grzybów.
W zależności od tego do czego chcemy pieczarek użyć mogą być pokrojone oczywiście,z nóżkami i cebulką podsmażone i lekko posolone(ale nie za dużo,bo pieczarka nie lubi dużo soli, lubi się "zesłonić",)można dodać boczku i farsz do zapiekanek super.Smażyć bez przykrycia,żeby woda odparowała.


Jeżeli chcemy pieczarki w całości kładziemy na patelnie z tłuszczem kapeluszem w dół bez ogonków i lekko solimy( ja bardzo lubię ten sok).Możemy jeszcze na górę położyć plaster sera żółtego.Nigdy się nie spieszę ze smażeniem pieczarek.

Możemy też zrobić jak kotlety w jajku,bułce i na patelnie.
Pieczarki podobno można jeść na surowo,ale to nie dla mnie.
Miłośniczka pieczarek

nula - Nie 30 Sty, 2011 21:57

Madzia napisał/a:
Zawsze smażę je posiekane, kapelusze razem z nóżkami. Może nóżek nie je się?

Madzia, ja robię dokładnie tak jak Ty - siekam jak leci kapelusze razem z nóżkami wesoło mi

Makarbella - Pon 31 Sty, 2011 00:22

Ja wyrywam nóżki i smażę je na tej samej patelni, lekko podarte (nie kroję) wzdłuż włókien. Wychodzą takie mięsisto-chrupiące. Ale myję grzybki dokładnie. Siła przyzwyczajenia.
Jadam też na surowo, szczególnie w postaci sałatki: surowe pieczarki krojone dowolnie, natka pietruszki, kropla soku z cytryny, sól i łyżeczka majonezu.

ciapara - Pon 31 Sty, 2011 12:41

Zalezy jaki sie chce pieczarki uzyskac. Jesli panierowane w bułeczce i jajku, to wybieramy duze pieczarki. Pozbawiamy je nozki odcinajac ale nie wyrywajac tylko odcinamy nozem to co wystaje z kapelusza.... czyli kawaleczke nozki wewnatrz zostawiamy.Ja takze pieczarek nie myje. Oskrobuje. Jesli pieczarka jest bardzo duza podpatrzylam u starej gospodyni ze przekrawa ja posrodku wtedy jest pieczarka nizsza.
Dalej zanuzamy w rozbeltanym jajku, obtaczamy w bulce i smazymy na smalcu z dodatkiem masła. Usmaza sie na złoty kolor. Pod koniec smazenia ja sole na patelni.

Jezeli pieczarki robie jak sieczke np z cebulka wtedy wykorzystuje nozki z pieczarek panierowanych i smaze na masle. Stara gospodyni mi mowila ze pieczarka lubi masełko.
Wedlug przepisu na poczatku robie pieczarke jako dodatek do obiadu, np w takim zestawie :
ziemniaczki, schaby albo kotlety, panierowana pieczarka. Maz taki zestaw bardzo lubi.

Madzia - Pon 31 Sty, 2011 15:12

Mi chodzi o pieczarki, które stanowią np nadzienie, ostatnio robiłam takie bułeczki z pieczarkami.
Dziękuję za wszystkie porady! cmoknięcie

ciapara - Pon 31 Sty, 2011 15:48

MOzna dodac troszke buli tartej do nadzienia. Sciagnie nadmiar wilgoci.
Kręciołek - Wto 01 Lut, 2011 09:17

Ja (przypadkiem) odkryłam, że dużo lepsze są pieczarki, które wcześniej były zamrożone!
Podczas rozmrażania odcieka dużo wody i one później są bardziej chrupkie i smaczniejsze.
No ale to da się wykorzystać tylko w przypadku gdy mamy za dużo pieczarek i je zamrozimy.
A z innej beczki: czym doprawiacie pieczarki?
Bo ja solą, pieprzem, ew. pieprzem ziołowym ale ciągle szukam idealnie pasującej przyprawy.

Trusia - Wto 01 Lut, 2011 10:07

Dwie zasady - nie myć i smażyć na maśle Smile Ja zwykle wrzucam na masło, przykrywam, żeby sok wyszedł i potem odkrywam i zwiększam gaz - max 10 minut, złote i aromatyczne Smile
avante - Wto 01 Lut, 2011 10:34

Ja robię na odwrót: najpierw na mocny ogień, potem zmniejszam i duszę aż wyparuje woda. Jeśli mamy niedużo pieczarek to na mocnym ogniu można je ładnie zrumienić. Ale jeśli jest ich dużo to raczej się nie uda. Wtedy będą duszone.
Co do przyprawiania to klasycznie daje się tylko pieprz i sól. Ale ja lubię dodać też odrobinę ziół: bazylii i tymianku. A żeby było lepiej strawne dodaję też kminek mielony, imbir i chilli. Wychodzą mi dosyć pikantne. Czasem dodaję jeszcze pół łyżeczki Vegety.

kabyr - Wto 01 Lut, 2011 17:31

Trusia napisał/a:
Dwie zasady - nie myć i smażyć na maśle Smile Ja zwykle wrzucam na masło, przykrywam, żeby sok wyszedł i potem odkrywam i zwiększam gaz - max 10 minut, złote i aromatyczne Smile

Smażę tak jak podała Trusia z tą różnicą, że bardzo dokładnie je myję.
Litości przecież pieczarka rośnie w .................odpowiedzcie sobie same.

lamika88 - Wto 01 Lut, 2011 19:00

kabyr napisał/a:
Litości przecież pieczarka rośnie w .................odpowiedzcie sobie same.
no właśnie hahahihi hahahihi Ja też zawsze dokładnie myje i czekam aż obciekną a potem smażę na dużym ogniu na oleju i ta woda bez problemu wyparowuje
Trusia - Śro 02 Lut, 2011 10:07

Przezabawne są te teksty o pieczarkach wesoło mi Ja w każdym razie zostanę przy opiniach znawców tematu (jak choćby Chmielewska, która pieczarkarnię miała, czy Makłowicz).
A pomyślcie, ile zwierzaczków załatwia się w jeziorze, w którym się kąpiecie Wink

kabyr - Śro 02 Lut, 2011 11:15

Trusia napisał/a:
Przezabawne są te teksty o pieczarkach wesoło mi Ja w każdym razie zostanę przy opiniach znawców tematu (jak choćby Chmielewska, która pieczarkarnię miała, czy Makłowicz).
A pomyślcie, ile zwierzaczków załatwia się w jeziorze, w którym się kąpiecie Wink

Makłowicz eh.........
Po kąpieli w jeziorku biorę prysznic wodą z dodatkiem róóóóżnych chemikali. rotfl

Makarbella - Śro 02 Lut, 2011 11:50

Ajtam, ajtam... Pieczarki nie rosną w oborniku, przynajmniej te hodowlane, bo obornik to ryzyko pasożytów. Rosną w takim samym podłożu jak por, cebula, burak, rzodkiewka czy szczypiorek. Ręka do góry, kto na silnym ogniu smaży rzodkiewkę? Kto nigdy nie jadł surówki z surowego pora? A wiecie, że są ludzie, którzy nie myją cebuli po obraniu?
Trusia - Pią 04 Lut, 2011 14:20

kabyr, można i grzechotki niemowlaka w demestosie myć, a majtki prasować po obu stronach wesoło mi Ale się kłócić nie będę, pod warunkiem, ze ty zarzucisz próby reformowania myślących inaczej Smile
Makarbella, prawda. Zwłaszcza rzodkiewka obsmażana na ostrym ogniu działa mi na wyobraźnię. I żołądek Razz

kabyr - Pią 04 Lut, 2011 14:50

Trusia napisał/a:
Ale się kłócić nie będę, pod warunkiem, ze ty zarzucisz próby reformowania myślących inaczej Smile

Trusia ja nie mam zamiaru nikogo reformować,
tylko napisałam co na ten temat myślę.
A to mi chyba wolno Very Happy

ciapara - Pią 04 Lut, 2011 18:11

Dziewczyny a ja Wam dla odmiany powiem, że bardzo lubię wpisy Basi- kabyr.
Co prawda nieraz mam wrażenie że czuję jakbym brała zimny prysznic... wesoło mi ale ja lubie zimne prysznice sa bardzo ożeźwiające.
Chciałam tylko powiedziec, że jako mieszczuch kupujacy pięknie zapakowane pieczarki w pudełeczko i folie i czyściutkie stojące na regale w sklepie z odpicowanymi warzywkami nigdy się nie zastanawiałam czy one rosną na k_p_e czy obok.
Podobnie nie zastanawiam się czy kupry kur przed znoszeniem jajek sie myje czy nie.
Ot biorę jajko i używam. Ciasto sie piecze w wysokiej temperaturze, pieczarki się smaży w wysokiej temperaturze itp. itd
Ale dzisiaj dla odmiany jak robiłam pizze wegetarianska... kierowana wpisem Basi pieczarki dokładnie umyłam zanim spozytkowałam.
Tak więc nauka idzie w nas a nie w las Smile uklon uklon hahahihi

Madzia - Pią 04 Lut, 2011 19:36

Ciapara, jaja to się myje koniecznie. Właśnie dlatego, że wychodzą z kupra kury, z którego wychodzą również inne rzeczy.
Pieczarki też myję.
A cebuli po obraniu nie myję, nie widziałam, że w środku jest brudna.
Rzodkiewek nie smażyłam.

maranta - Pią 04 Lut, 2011 20:21

Madzia napisał/a:
jaja to się myje koniecznie


Ja też jajko przed jakimkolwiek użyciem pucuję.
Trochę mnie zatkało gdy u znajomej widziałam, że wrzuciła jajka do wody takie z kupami i pooklejane piórami wręcz (ze znajomego kurnika zdobyte) i ugotowała na twardo, potem wyjęła, obrała ze skorupek i... pod kran, obrane gotowane jajka myła szczęka

Dziękuję Madziu za ten temat, bo miałam podobne problemy do Twoich- nieraz wolę soczyste pieczarki, ale niekiedy potrzebne np. do nadzienia suchsze, ciemne a takie mi nie wychodziły.

Makarbella - Pią 04 Lut, 2011 21:53

ciapara, pieczarki to grzyby, więc pizza nie była wegetariańska wesoło mi

Madzia, cebula w środku jest czysta. Ale rączki się brudzą od tego co jest "po wierzchu" cebuli.

maranta, gotowane obrane jajka myje się a raczej płucze nie w celu umycia, ale w celu usunięcia drobinek skorupek, które szczególnie facetów doprowadzają do szału, kiedy je znajdą w sałatce.
A surowe jaja są kompletnie jałowe, kiedy są wewnątrz kury. W chowie klatkowym takie jajko toczy się na taśmę i prawdopodobieństwo "okupienia" takiego jajka jest znikome. Zresztą, na dużych farmach takie jaja się odrzuca, tzn. idą do przerobu na proszek po uprzednim myciu i dezynfekcji. Czyste (w sensie: nieubrudzone) jaja są pakowane, pieczętowane i sprzedawane.
Natomiast takie jajka z kawałkiem kupki, piórkiem z pupki i kawałkiem sianka najczęściej pochodzą z chowu podłogowego albo wolnowybiegowego. I te bezwzględnie trzeba myć w domu przed obróbką kulinarną, a na kogel mogel bez Domestosa się nie nadają.

A przy okazji, wiecie, że są ludzie, którzy wykładają jajka z kupowanych papierowych lub plastikowych pojemników do takich dziurek w lodówce i nie myją potem rąk?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group