Nasze prywatne galerie - Calicji Przetwórnia Odpadów - Kołowiec
calicja - Nie 16 Sty, 2011 21:33 Temat postu: Calicji Przetwórnia Odpadów - Kołowiec Wpadłam jednak w nałóg . Znów..... Więc mam nadzieję, że będą miała tutaj co pokazywać .
Jest też szansa, że w krótkim czasie wyrobię te dwie szuflady włóczek, które zalegają w komodzie ..... i wielką torbę.
Same resztki, końcówki i małe kłębuszki. Z tego wynika, że większość prac to będą różne łatanki - wrabianki.
Ale chusty też będą - niech no tylko te drutki do mnie dojadą - bo pierwsze KP akryle się złamały w połowie drugiej chusty ćwiczebnej.
Zanim była chusta zrobiłam szal i czapkę - smerfetkę - oczywiście z resztek - ledwo mi na zszycie starczyło. Ale nareszcie szalik pozszywany i mogę pokazać:
a tu reszta: http://picasaweb.google.c...55/MojeRobotki#
anle - Pon 17 Sty, 2011 07:47
Śliczne
ania_b - Pon 17 Sty, 2011 10:36
Wszystkie prace są po prostu rewelacyjne. To wyrabianie resztek bardzo im służy. Szaleństwo kolorów, świetne zestawienia.
gracha - Pon 17 Sty, 2011 10:38
Piękne, kolorowe wyroby!
calicja - Pon 17 Sty, 2011 11:09
anle, ania_b, gracha, bardzo mi miło - dzięki
woalka - Pon 17 Sty, 2011 12:26
WOW!!! to mało powiedziane.
Sweterek z liceum położył mnie na łopatki.
Bardzo lubię robótki na drutach, ale wrabiania po prostu nie cierpię.
Więc podziwiam I czekam na kolejne inspiracje
danuta_50 - Pon 17 Sty, 2011 13:17
calicja, Superowe i gratuluję pomysłowości wprowadzaniu kilku kolorków aby wykorzystywać kłębuszki które zalegają .
balbinka1965 - Pon 17 Sty, 2011 13:54
calicja,
czapka i szalik bardzo ladne, udany i pomyslowy zestaw kolorkow
saba52 - Pon 17 Sty, 2011 14:06
calicja, To jest normalnie nieziemskie
A picasa podglądam już od jakiegoś czasu
calicja - Pon 17 Sty, 2011 14:55
woalka, po prosty każdy ma swoją domenę - dla mnie wrabiane wzory to ... pikuś i bardzo je lubię, bo się nie nudzę, jak zaczynam coś robić to nigdy nie wiadomo jak skończę bo w trakcie mam nowe pomysły - i to mnie bawi:). Jeśli komuś mogę w tym pomóc to bardzo proszę pytać. Bloga nie mam i nie planuję ale chętnie tu opisze jeśli coś będzie trzeba. Zresztą Grażynka w tym wątku http://maranciaki.pl/foru...p=377644#377644 wrzuciła bardzo fajne obrazki instruktażowe.
Natomiast jak popatrzyłam na Twoim blogu na frywolitki to dla mnie jest jakiś KOSMOS!!! - nawet bym nie próbowała zaczynać bo wiem, że nie dam rady. Niby wiązania podobne jak przy makramach co je kiedyś namiętnie robiłam - ale wiesz, tam był gruby sznurek albo sizal. A TU??? Ja ledwo tą nitkę widzę a co dopiero z niej zrobić. Genialne!
danuta_50, saba52, balbinka1965, dzięki Dziewczyny - nie ma to jak pozbywanie się zapasów. A tych mi na kilka lat chyba starczy ....
Ale tak na prawdę to ja chcę chusty robić!!!
Takie piękne, jak Wy robicie - lecę do skrzynki zobaczyć, czy druciki przyszły....
karmelek - Pon 17 Sty, 2011 15:28
calicja szacun dla Ciebie, ależ piękne rzeczy robisz...
lamika88 - Pon 17 Sty, 2011 16:17
Ale cudne te dzieła z resztek
MaBa - Pon 17 Sty, 2011 19:00
śliczne kolorowe wrabianki
gosias - Pon 17 Sty, 2011 21:12
calicja, super
Madzia - Pon 17 Sty, 2011 21:22
Szal i czapka - cudowne! Ach, jak mi się podobają! Świetne zestawienie kolorów!
Tworzysz niezwykłe rzeczy!
marysia54 - Pon 17 Sty, 2011 23:02
calicja przepiękne są te Twoje resztkowe drutowiska z wielką przyjemnością oglądałam na Picasa
a czapka i szalik są rewelacyjne
calicja - Pon 17 Sty, 2011 23:49
karmelek, lamika88, MaBa, gosias, Madzia, marysia54, bardzo dziękuję za miłe słowa
Tak mnie tu pięknie chwalicie .....
chociaż ja mam wrażenie, że nie zasługuję za tą dłubaninę - bo np. mojemu dziecku prawie nic się nie podoba wiec jestem raczej do krytyki przyzwyczajona )
że się zmobilizowałam, wdrapałam się do pawlacza i wytargałam torby ze starymi ciuchami, co udało mi się ich nie rozdać albo wyrzucić. Kolorowy-licealny już trochę zmechacony jednak ma ponad 30 lat to mu wolno. Dziecko się zainteresowało - może jeszcze pochodzi bo ja to się już nie wcisnę .
Z tym swetrem to była taka historia, że moja Mama pracowała w biurze, w którym w wolnym czasie wszystkie panie dziergały - to były czasy prawda? Jak szefowa szła, to wrzucały do szuflady. Szefowa nie dziergała - ale bluzeczki zamawiała . No i te Mamy koleżanki wiedziały, że ja tez drutuje - najchętniej różne takie obrazki - i dawały Mamie wszystkie końcówki i niepotrzebne moteczki dla mnie. Miałam tego cały kosz - takę wielką, okrągłą kobiałkę, jak na wsi się jajeczka zbiera i wiezie na targ (przynajmniej u nas na Kole na bazarze z takich sprzedają ). Zresztą kobiałkę mam do dziś - jest wypełniona wełną owczą w motkach, kupioną 100 lat temu w Zakopcu - cienka, ładnie tkana, ale gryzie i nie wiem co z niej zrobić.
Może ufarbuję, zrobię torby na drutach do filcowania? - nigdy nie filcowałam .... ale fajnie to wygląda
A wracając do kolorowego-licealnego to tak naprawdę jest to STRASZNIE PROSTE!!! Zauważcie, ze wzorek robi się 2 lub 3 nitkami, nitki się za bardzo nie plączą bo są to małe kłębuszki i trzeba je zmieniać często - więc nie zdążą się poplątać. Zachęcam do spróbowania - daje to dużo radości, jeśli samemu wymyśli się wzorek i kolorystykę zamiast kopiować wzory z gazet. No i pewność, że nikt inny takiego samego nie będzie miał.
Kilka zbliżeń mojego kolorowca.: (żaden motyw kolorystyczny się nie powtarza:))
p.s. znalazłam jeszcze jeden zapomniany fajny sweter - bardzo gruby i ciepły, kolorowy, ale pasujący dla kobitki i dla faceta i dla dziecka - w zależności od doboru kolorów - tylko zdjęcia z lampą nie za bardzo wyszły - muszę powtórzyć . I mam gdzieś rozpiskę wzorów - bo to taki kolorowy ale i "strukturalny" jednocześnie. Nie spotkałam nigdzie tego wzoru ..... ok, jak zrobię foto to wrzucę
p.s.2 wyszło mi na to, że muszę zmienić tytuł wątku
Violetta21 - Wto 18 Sty, 2011 18:36
ale superaśne pracki i takiek kolorowe są bardzo na czasie
anle - Wto 18 Sty, 2011 19:20
Fajny sweter
I nie źle się trzyma, jak na 30 lat
| calicja napisał/a: | | takę wielką, okrągłą kobiałkę, jak na wsi się jajeczka zbiera |
O to moje klimaty. Prawie całe moje życie mieszkałam na wsi, u nas kobiałki, jeśli mówimy o tym samym, używało się m. in. do zbierania ziemniaków. Porażka sama ważyła sporo, a ze ziemniakami ciężko było unieść.
minia.agnieszka - Wto 18 Sty, 2011 19:42
calicja, bardzo ładne rzeczy robisz, gratulacje
iwona150 - Wto 18 Sty, 2011 20:15
ale robótki,fiu fiu ,super
saba52 - Wto 18 Sty, 2011 20:37
calicja, Już w picasie chwaliłam ale pochwalę jeszcze raz
Ja natomiast wolę dziergać ażury cieniutkie....
Anonymous - Wto 18 Sty, 2011 21:05
Łał...a ja chętnie jeszcze pooglądam podziwiając pomysłowość,ja chyba nie miałabym cierpliwości z tyloma nitkami i pewnie wszystko by mi sie rozlazło.
woalka - Wto 18 Sty, 2011 22:22
| calicja napisał/a: | | każdy ma swoją domenę - dla mnie wrabiane wzory to ... pikuś i bardzo je lubię (...) Natomiast jak popatrzyłam na Twoim blogu na frywolitki to dla mnie jest jakiś KOSMOS!!! (...) Genialne! |
| calicja napisał/a: | | Tak mnie tu pięknie chwalicie ..... chociaż ja mam wrażenie, że nie zasługuję za tą dłubaninę |
Jak to przeczytałam, to tak sobie pomyślałam, że większość z nas ma tendencję do umniejszania swoich osiągnieć, za to w prawdziwy i szczery zachwyt wprawiają nas prace innych. Bo przecież moje ukochane frywolitki naprawdę nie są aż taką filozofią, na jaką w pierwszej chwili dla niewtajemniczonych wyglądają
calicja, Twoje kolorowe druciaczki są nieziemskie i nawet, jeśli nie każdy z Twojego otoczenia to docenia, to na tym forum są fachowcy, którzy zupełnie uczciwie widzą w nich prawdziwy kunszt. Pamiętaj o tym, proszę
calicja - Wto 18 Sty, 2011 23:22
Violetta21, minia.agnieszka, saba52, dzięki
anle, fakt - kobiałka ciężka jak diabli - targałam ją z wakacji na Mazurach + plecak ze stelażem - one są robione chyba z korzeni sosny czy coś w tym guście - ja mam taki raczej większy rozmiar; Aniu - raz jeszcze dzięki za pomoc, wiesz przy czym
woalka, dzięki - chyba masz rację
To jeszcze pokażę Dywanowiec - tylko trochę młodszy od licealnego.
Ten sweter tez ma swoją historię. - kogo nudzą takie wspominki - proszę od razu przejść do zdjęcia .
Otóż na przełomie lat 70 i 80-tych zdobycie jakiejkolwiek włóczki graniczyło z cudem - pewnie dlatego, że włóczki nie były na kartki w związku z czym nasze państwo nie gwarantowało nawet minimalnej ilości na głowę każdej drutującej . Aby zdobyć cokolwiek na sweterki ii inne wyroby trzeba było posiąść wiedza tajemną o różnych dziwnych miejscach .... takim miejscem w W-wie była Gręplarnia na Ochocie, przy ul. Grójeckiej. Schowana w bramie i do tego w suterenie - miejsce wg dzisiejszej nomenklatury należałoby nazwać kultowym .
W tym tajemnym miejscu, do którego dziewiarki - hobbystki broniły dostępu jak lwice do młodych (tzn. nikt się za bardzo nie chwalił, że zna i wie) co jakiś czas przybywał transport włóczki. Oczywiście nie była włóczka pięknie zwinięta w motki w kolorach do wyboru!
To były odpady z produkcji ........ dywanów.
Włóczka była pakowana w paczki po ok 2-3 kg i składała się z kawałków różnej długości i w różnych kolorach (zależnych oczywiście od kolorystyki dywanu).
Aby zakupić taką włóczkę należało:
1. często odwiedzać Gręplarnię ponieważ mili właściciele na kilka dni przed dostawą wywieszali kartkę z jej terminem (przypominam, że netu jeszcze nie było, a telefon też nie był zbyt rozpowszechnionym urządzeniem - nie wiadomo dlaczego zresztą więc o dostawie można było się dowiedzieć tyko osobiście);
2. wstać bardzo wcześnie rano w dniu dostawy
3. ustawić się w długiej kolejce (mimo tajemniczości miejsca kilka osób o nim wiedziało
4 i dorwać się do najlepszych worków - tzn. takich z fajnymi kolorami oraz umiejętnie ocenić, czy w środku są długie nitki czy tylko jakieś ścinki.
Ponieważ ja nigdy tak wcześnie nie wstawałam aby być na początku kolejki to załapywałam się na takie mniej atrakcyjne kolorki, co jednak nie zmniejszało mojego szczęścia .
Dalszy ciąg zabawy to już sama przyjemność i zajęcie na długie zimowe wieczory - należało podzielić nici na kolory, powiązać ze sobą i zwinąć w kłębki.
UF!!!
Nie muszę dodawać, że sweterek po lewej stronie na milion supełków, ponadto jest ciężki i baaardzo ciepły - Dywanowiec po prostu. Tak na dotyk jest to wełna ze sztucznym dodatkiem
Wzór jest dość prosty do rozszyfrowania ale jeśli ktoś potrzebuje schemacik to znalazłam moje stare bazgroły - mogę zeskanować i wysłać mailem - piszcie proszę na pw.
Wzór ma też tą zaletę, że można go łatwo modyfikować - ja wymyśliłam chyba z 5 czy 6 wersji.
się rozgadałam
|
|
|