Pomocna dłoń - Szydełkarka? gdzie, jaka?
frotka233 - Pią 13 Sie, 2010 20:58 Temat postu: Szydełkarka? gdzie, jaka? Witam wszystkich potencjalnych "czytaczy" mojego tematu....
Na samym początku chciałabym prosić o wyrozumiałość. Jestem całkowicie zielona w temacie wszelakich maszyn i nawet nie wiem czy nie jest to z mojej strony "poryw z motyką na słońce" ze względu na mój ambiwalentny stosunek do wszelkiego rodzaju maszyn, ale....... dotarłam do momentu, gdzie dzierganie nie tylko sprawia mi przyjemność, ale też chciałabym choć trochę na nim zarobić. "rozpoznałam rynek" i "dłubanie ręcznie to altruizm! Czyli muszę polubić się z maszyną........
Ale jaką?!
Proszę doradźcie coś. Jaka szydełko-twórcza maszyna będzie dobra? Ile na nią trzeba przeznaczyć? Gdzie ją nabyć? Itd sama nie wiem o co mogłabym jeszcze zapytać...
Makarbella - Pią 13 Sie, 2010 23:49
Och, gdybyż w ogóle istniała maszyna szydełkująca...!
frotka233 - Sob 14 Sie, 2010 02:53
Cześć, po pierwsze dzięki za odpowiedź.
A to znaczy że takowa nie istnieje? W wikipedii jest hasło szydełkarka jako maszyna dziewiarska wiec dlatego użyłam tej nazwy.
Jak już powiedziałam, jestem żółtodziobem w temacie. Szukałam trochę w internecie i ilość maszyn dziewiarskich jest po prostu szokująca.. ..! I tu rodzi się problem są duże przemysłowe jak i małe, na domowy użytek. Oczywiście jest do nich krotki opis techniczny ale to nic mi nie mówi!
Chyba popełniłam błąd w swoim poście nie dokładnie mówiąc jakiej porady potrzebuje - generalnie chodzi mi o urządzenie, którego mogę użyć by zrobić wielokolorowe serwetki, poszewki na poduszki, kocyki itd. ale powinny one wyglądać jak zrobione na szydełku - tak ogólnie. Nie oczekuje,że ktoś mi powie - kup maszynę , taki model, w takiej cenie, pod tym adresem - chodzi mi o jakieś generalne wskazówki czego powinnam szukać.
A tak na marginesie - zastanawiałam się czy nie kupić jakiejś książki o dziewiarstwie np jakiś podręcznik do zsz na allegro - czy to dobry pomysł?
Przepraszam za przydługawy post i z góry dziękuje jeśli ktoś będzie mógł mi pomoc.
dom_Klary - Sob 14 Sie, 2010 09:53
A więc....
Koleżanko jeśli chodzi o maszyny do szydełkowania, to pogadaj z Chińczykami, oni są tym zakresie ekspertami, takowe posiadają i widać efekty ich pracy. Są do bani, a ty , jako żółtodziób nie masz z nimi szans, w podróbkach to oni są są championami. Więc przegrywasz w przedbiegach.
A jeśli chodzi o nas, to my preferujemy tylko to, co nasze cudne rączęta wydłubią, więc ...
może tak klasycznie do sprawy podejść i skorzystać z rad naszych ekspertów od ręcznego zmagania się z zawiłościami dziergania w celu zarobkowania. Bo to już inna bajka
Pozdrawiam i życzę sukcesów
www.domklary.pl
M. - Sob 14 Sie, 2010 10:58 Temat postu: Re: Szydełkarka? gdzie, jaka?
| frotka233 napisał/a: |
"rozpoznałam rynek" i "dłubanie ręcznie to altruizm! ... |
co to wg Ciebie znaczy ???
Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy wczoraj jak przeczytałam Twoj post to CHIŃCZYKI, ale to juz Ci Klara objasniła.
Ja spotkałam sie z wyrobami maszynowymi szydełkopodobnymi tylko w wyrobach chińskich.
NIGDY nie słyszałam, żeby w Polsce można było nabyć taki wyrób rodzimej produkcji .
agus2003 - Sob 14 Sie, 2010 13:52
Dla mnie szydełkowanie t przede wszystkim przyjemność a nie zaden altruizm. Szydełkowanie maszynowe... nawet gdyby było możliwe to już nie to samo...
M. - Sob 14 Sie, 2010 14:06
| dom_Klary napisał/a: | | A jeśli chodzi o nas, to my preferujemy tylko to, co nasze cudne rączęta wydłubią, więc ... |
ONIEMIAŁAM !!!
na ten widok:
http://domklary.pl/www/?p=888
nie ma maszyny na ŚWIECIE !!!!!!!! na której można by było zrobić TAKIE CUDA !!!!!
Klaro
dom_Klary - Sob 14 Sie, 2010 16:01
.........
No i koleżanka Frotka 233... jest zaproszona na lekcje do nas, wiernych miłośniczek piękna w wydaniu rodzimym....
frotka233 - Śro 18 Sie, 2010 21:08
cześć dziewczyny, chyba nieświadomie rozpętałam <małą wojne> ale całkowicie niezamierzoną, PRZEPRASZAM!!! szydełkuje już blisko 20 lat i traktuje to jako relaks, przyjemność , oderwanie się od codziennych trosk itd.... swego czasu nawet sprzedawałam moje wyroby ale galopujacy wzrost cen materiałów i ogólny wzrost cen spowodował że moje robótki stały się nieopłacalane - mam na mysli że mój produkt okazał się zbyt drogi by ktoś chciał go kupić. Nie pracuję z szybkością koronkarki z Koniakowa ale ponieważ posiadam pewne doświadczenie więc zaryzykuje stwierdzenie iż pracuje w przyzwoitym tempie. Mój pomysł znalezienia maszyny zrodził sie po rozmowach z byłymi klientkami, które znowu chciałyby zmówic szydełkowy zestaw serwet czy np firanki, kapę na łóżko itp. ale jeśli chciałabym zrobic narzutkę 100x120 cm z dobrej jakości kordonka to sam materiał wyjdzie ponad 100 zł do tego robocizna, wiec ile coś takiego musiałoby kosztować? Oczywiście dopuszczam możliwość że jestem słabym marketingowcem i poprostu nie potrafie sprzedawac swoich wyrobów. Gdy np sprawdziłam allegro, to gdybym chciała zrobić serwetkę która kosztuje 8 zł kup teraz to mnie materiał kosztowałby wiecej....
Będąc szczerą chciałabym robić różne rzeczy na szydełku tylko ręcznie ale chyba czasy zbyt sie zmieniły i dla takich osób jak ja juz poprostu dziś nie ma miejsca, powinnam siedziec w jakimś skansenie i <dziergać> żeby turyści mogli mnie ogladać.....
A jak wy się odnajdujecie dziś, w tej chińskiej/industrialnej rzeczywistości? Czy nasze hobby ma jeszcze racje bytu czy jesteśmy skazane na wymarcie jak dinozaury.....?
|
|
|