Porady, pytania - [decoupage] meble kuchenne
SoWa - Czw 26 Lis, 2009 08:11 Temat postu: [decoupage] meble kuchenne zachwycona Waszymi pracami postanowiłam pójść na całość i tą techniką odmienić meble w kuchni.
Cała rodzina ( mimo braku doświadczenia) stwierdziła, że gorzej to i tak nie mogą wyglądać. Są technicznie dobre, ale takie opatrzone, beznamiętne. Ze względu na bardzo dużą powierzchnię, proszę o pomoc, kiedy można zastosować tańsze zamienniki z " normalnego" sklepu ( np. akryl z bondexu} , a kiedy bezwarunkowo trzeba kupić preparat u fachowców.
Bardzo proszę o pomoc i dobre rady, bo rodzina żyć nie daje - tak pragnie zmian, a ja pokazując im Wasze dzieła sama się mocno nakręciłam.
serdeczności
JJka - Czw 26 Lis, 2009 14:54
SoWa, jeśli chodzi o farby, to możesz używać każdej firmy ze sklepu remontowo-budowlanego, byleby była to farba akrylowa (wodna), są różne wielkości puszek i różne gęstości.
Spotkałam sie z puszkami za 25zł, ale farby były tak rzadkie, że trzeba było malowac 4 razy, wiec poszło kilka puszek, albo tez są takie farby bardzo gęste, gdzie pędzel wręcz stał, a puszka kosztowała za to 50zł. Natomiast że malowany był material bardzo chłonny, to i tak dużo poszło, bo pierwsza warstwa została wessana przez materiał
To samo z lakierami powierzchniowymi.
Jako osoba "związana" z meblami napisz z jakiego materiału masz te swoje meble (może fotka), bo może okazac sie, że akryl nie chwyci powierzchni tak łątwo, tylko bedziesz musiałą jakiegos preparatu użyć. Albo chcąc je zmatowic zedrzesz wierzchnią warstwe tego materiału.
SoWa - Pią 27 Lis, 2009 08:16
JJka te meble są z fabryki ze Skoczowa, a powierzchnia z laminatu.
I tak nie zrażam się przeciwnościami. Jest to z jednej strony szaleństwo, ale z drugiej ten zapał, determinacja i jednomyślność rodziny.. I tak będziemy zadowoleni bez względu na efekt, pocieszające jest również to, że nikt z naszego otoczenia nie zajmuje się tą techniką, więc co by nie wyszło, to pomyśli, że tak ma być.
Okropna jestem, co?
lena77 - Pią 27 Lis, 2009 08:54
| SoWa napisał/a: | JJka te meble są z fabryki ze Skoczowa, a powierzchnia z laminatu.
I tak nie zrażam się przeciwnościami. Jest to z jednej strony szaleństwo, ale z drugiej ten zapał, determinacja i jednomyślność rodziny.. I tak będziemy zadowoleni bez względu na efekt, pocieszające jest również to, że nikt z naszego otoczenia nie zajmuje się tą techniką, więc co by nie wyszło, to pomyśli, że tak ma być.
Okropna jestem, co?  |
Bardzo dobre farby akrylowe ma "Magnat". Wprawdzie mają wąski zakres kolorów (ok. 10), ale jest wśród nich piękny kremowy nazwany "Gwiezdna perła". Świetnie kryje powierzchnię.
Jeśli to laminat to może spróbuj meble zmatowić delikatnym papierem ściernym, żeby farba się po nich nie ślizgała.
A co do preparatów to niestety są one drogie. Jeśli miałby to być krak jednoskładnikowy to polecam Werniks pękający do techniki decoupage firmy Maimeri, jest naprawdę dobry. Ostanio się do niego przekonałam, choć do tej pory wolalam produkty Stamperii. Łatwo się na nim pracuję.
Co do motywów z papieru to ja swoją przygodę zaczynałam od zwykłych papierów do pakowania prezentów i butelek - na tym się uczyłam decoupage.
Jako lakier wykańczający,jeśli nie będziesz używać porporiny lub bitumy to najlepiej jakiś wodny z domaluxu i będzie super
SoWa - Pią 27 Lis, 2009 09:11
L E N A 77
Magnatem malowałam ściany, więc nie jest mi obcy. Mam pytanie dotyczące kraku - jaką powierzchnię ( w przybliżeniu) uda się pokryć 1 butelką?
JJka - Pią 27 Lis, 2009 10:56
| SoWa napisał/a: | | JJka te meble są z fabryki ze Skoczowa, a powierzchnia z laminatu. |
no to jest ok. Bo gdybyś miała foliowane, to każde potraktowanie papierem ściernym wiązałoby sie z porozrywaniem tej folii, a wtedy powstałyby nierówności. Przy lakierowanych akryl nie chwytałby, a przy drewnianych... to chyba byłoby żal niszczyć drewniane meble i tych wydanych pieniędzy
| lena77 napisał/a: | | A co do preparatów to niestety są one drogie. |
no "niestety" Lena ma racje. Buteleczka 125ml to jakies 13-15 zł a nawet 22zł., 250ml to jakies zł 20-25zł do 30 , to zalezy jaka firma i jakiego typu chcesz uzyskac spękania.
Ja m.in używam Dali, za 250ml. płace jakies 13-14 zl z tych wszystkich firm jakie używałam jest najwydajniejsza, choc bardzo gęsta i cięzko sie pracuje :/
| SoWa napisał/a: | | Mam pytanie dotyczące kraku - jaką powierzchnię ( w przybliżeniu) uda się pokryć 1 butelką? |
i tu odpowiedz uzalezniona jest jakie chcesz miec spękania, większe, mniejsze? Im więcej nałożysz preparatu tym większe uzyskasz spękania i więcej pójdzie preparatu.
Tak wg moich szybkich obliczeń, właśnie w tym tygodniu zużyłam połowę 250ml buteleczki na niecały 1m2. Czyli sporo poszło
To teraz przelicz ile masz metrów w tych meblach i pomyśl czy chcesz tylko miejscami posmarowac preparatami (np w rogach frontów) czy szaleć na większych powierzchniach. bo jesli na wiekszych... no to troszke tych buteleczek będziesz musiała kupić
Poza tym na Twoim miejscu zanim wziełabym sie za meble i nie mając doświadczenia w decou, poćwiczyła ze spękaniami na czymś mniejszym. chodzi mi o obserwacje ile masz dac prepartu aby uzyskac odpowiednie spękania, bo tego nie da sie opisac ani powiedziec, trzeba widziec.
Może sie okazac że wezmiesz sie za mebelki, położysz crak i okaże sie że nic ci nie popękało, albo popekało bardzo niewidocznie... bedziesz zła, że wydałaś forsę... a efekt wyszedł koszmarny
No i stwierdzisz, że jednak "gorzej być moze" )))))))))
| lena77 napisał/a: | | Jeśli to laminat to może spróbuj meble zmatowić delikatnym papierem ściernym, żeby farba się po nich nie ślizgała. |
dokładnie tak jak Lena pisze! bez tego sie nie obędzie!
i mam nadzieje SoWa, że nie będziesz szukała inspiracji przy tych "dziełach"
http://www.allegro.pl/ite...na_allegro.html
http://www.allegro.pl/ite...na_allegro.html
po mojemu tutaj poszło na pewno kilka buteleczek cracka
SoWa - Pią 27 Lis, 2009 18:24
JJka uważnie przeczytałam , co napisałaś, bo wszelkie uwagi są bezcenne.
Gdyby te moje wyszły tak jak te z Allegro, to chyba bym się
Ale na szczęście widziałam tyle cudowności wykonanych przez Ciebie i Koleżanki, że to one posłużą jako inspiracja.
SoWa - Pią 27 Lis, 2009 18:27
No oczywiście zapomniałam zapytać, czy motywy z serwetek będą najłatwiejsze do nanoszenia ( tak przynajmniej zrozumiałam z tego, co napisałyście )?
JJka - Pią 27 Lis, 2009 18:51
| SoWa napisał/a: | No oczywiście zapomniałam zapytać, czy motywy z serwetek będą najłatwiejsze do nanoszenia ( tak przynajmniej zrozumiałam z tego, co napisałyście )?
 |
hmm...
to też kwestia wprawy...mnie sie świetnie pracuje na serwetkach... ale znam osoby które jak tylko pomyślą, że mają cos robic z serwetki, to juz cierpnie im skóra..
serwetki sa tanie... ale bardzo delikatne w nanoszeniu/przyklejaniu.. lubią sie rwac, rozrywac.. marszczyc... trzeba sobie wypracowac własną technikę przyklejania..
za to papiery do decou są masywniejsze... mnie sie jeszcze nie zdarzyło, aby sie w czasie klejenia rozleciał... ale swoje kosztują :/ czasem kilkanaście zł sztuka... no i na takim papierze masz kilka tylko motywów...
czasem "oszczędzając" na papierze kupujesz serwetkę z motywem.. a potem okazuje sie, że ci sie w czasie klejenia rozleciała... i co wtedy?? lecisz znowu po następną... a jej juz nie ma :// i psuje ci sie cała koncepcja :/
ja zaczynam kupowac po paczce zwłaszcza jak robię jakis komplet (hihihi), wczoraj to 2 serwetki mi sie zmarnowały..
dlatego dla poczatkującej osoby, wydaje mi sie że lepszym rozwiązaniem jest papier... rodzinę nie będą bolały uszy od przeklenstw jakie mogłabys rzucac ale co za tym idzie to "rusza po kieszeni"... bo dla zestawu meblowego to zapewne potrzebowałabys więcej niz 1 papieru...
hmmm... trudno Ci doradzic :/
a moze papier ryżowy z nadrukiem??
cienki... tak sie nie rozlatuje... troszke kosztuje, ale wzory są niesamowite... poza tym ma takie dodatkowe włoski (zobacz go nałożonego na farbę u mnie na deseczkach pod kalendarz i zapiski), http://picasaweb.google.p...020006445933426
które dodają dodatkowego efektu.
do tego zainspirowała mnie Desik
SoWa - Pią 27 Lis, 2009 20:17
JJka, jeszcze meble nie gotowe, a ja przez Ciebie już myślę o dodatkach
wiek zobowiązywałby mnie do stateczności, a ja dalej taki raptus
Skoro polecasz papier ryżowy, to na takim się skoncentruję
JJka - Pią 27 Lis, 2009 20:31
heheheheheh......
cała przyjemnośc po mojej stronie
... włśnie przed chwilą wróciłam z mojej "pracowni"...
zuzyłam 3/4 500ml słoika kleju do decu...
nie wypiłam... nie wywąchałam... ale kleiłam motywy hurtem...
to nie uzależnienie... to już "choroba psychiczna"
SoWa - Sob 28 Lis, 2009 14:45
oglądam papier ryżowy i dostaję zawrotu głowy......
|
|
|