Chwalimy się - "dziurganie" komachi
komachi - Pon 03 Sie, 2009 22:09 Temat postu: "dziurganie" komachi Witam. nie będę oryginalna pisząc, że jestem tu nowa (choć na forum zaglądam od dłuższego czasu), że forum jest świetne, baaardzo pomocne itd. - choć to wszystko prawda chciałabym Wam przedstawić moją pierwszą "poważną" frywolitkę - oto ona:
http://picasaweb.google.p...831376795671218
ikmis - Pon 03 Sie, 2009 22:13
Komachi nowa na frywolitkowym forum, ale we frywolitkach całkiem zaawansowana
witam serdecznie
ida - Pon 03 Sie, 2009 22:23
przepiękna jest się czym chwalić
umironczuk - Pon 03 Sie, 2009 22:24
wow super
komachi - Pon 03 Sie, 2009 22:45
dziękuję
marysia54 - Pon 03 Sie, 2009 22:45
Witam Komachi
Frywolitka cuuuuudna
bjanna - Wto 04 Sie, 2009 08:01
komachi, mistrzowska robota
gosias - Wto 04 Sie, 2009 08:31
komachi, witaj śliczna serwetka
woalka - Wto 04 Sie, 2009 08:43
komachi, jestem pod wrażeniem!
Wzór niebanalny do wykonania. Współczuję chowania nitek i prasowania
Ale efekt rewelacyjny! Naprawdę jest czego gratulować.
Możesz być naprawdę dumna z siebie i swojego dzieła
Podpytam jeszcze... jaką średnicę ma ta serwetka?
No i czekamy na kolejne dzieła
makneta - Wto 04 Sie, 2009 10:10
Bardzo mi się podoba ta serwetka.
Witaj i pokazuj więcej.
buziaczek - Wto 04 Sie, 2009 10:13
rewelacyjna frywolitka
Grażyna - Wto 04 Sie, 2009 12:39
Pieknie wyfrywolitkowałaś.
Ewcia101 - Wto 04 Sie, 2009 13:11
Pięknie! Na prawdę gratuluje i chylę czoła - ostatnio próbowałam zrobić tę samą serwetkę...swoimi wynikami chwalić się nie będę, gdyż nie ma czym. Serwetka się cała "zrolowała", nie można jej wyprostować i teraz leży w kącie
Dlatego jeszcze raz: gratuluje wytrwałości i wykonania
komachi - Wto 04 Sie, 2009 17:35
jeszcze raz dziękuję. serwetka ma ok. 34 cm. są duże niedociągnięcia, ale przy kiepskim zdjęciu się pogubiły;) a tak przy okazji podpytam, co robicie z serwetką po wypraniu, a przed prasowaniem?? myślałam, że palce stracę...
Paillette - Wto 04 Sie, 2009 18:06
Bardzo misterna i pracochłonna wiem coś o tym
aniołki już tu widziałam - nie znałam wzoru, ale kupiłam na "trio" na allegro i powolutku rozpracowywałam wzór...i mam
kra52 - Śro 05 Sie, 2009 09:05
Piękna serwetka.A ja ciągle jak pies do jeża....
guzanna - Śro 05 Sie, 2009 11:25
| kra52 napisał/a: | Piękna serwetka.A ja ciągle jak pies do jeża....  |
No własnie... Jeszcze nie dojrzałam do frywolitek i nieustannie podziwiam autorki przepięknych koronek
ewkapawe - Śro 05 Sie, 2009 20:23
Piękna serwetka - brawo
Chylę czoła za wytrwałość i wybór wzoru
anetace - Czw 06 Sie, 2009 09:43
Podpisuję się pod wszystkimi pochwałami
skrzacik - Czw 06 Sie, 2009 20:55
| komachi napisał/a: | | jeszcze raz dziękuję. serwetka ma ok. 34 cm. są duże niedociągnięcia, ale przy kiepskim zdjęciu się pogubiły;) a tak przy okazji podpytam, co robicie z serwetką po wypraniu, a przed prasowaniem?? myślałam, że palce stracę... |
sa dwie metody:
- po wypraniu i wykrochmaleniu napinamy serwete np na korkowej tablicy szpilkami lapiac za pikotki, nie tylko na okregu ale i wewnatrz, zwlaszcza te bardziej niepokorne
- po wysuszeniu serwetki na sznurku bierzemy lniana lub bawelniana szmatke, serwete ukladamy na bardzo grubym reczniku (ktory lezy na desce lub stole) i przez wilgootna szmatke prasujemy po malym kawaleczku, kazdorazowo ukladajac bardzo starannie kawalek, ktory poddamy prasowaniu. gruby recznik pod spodem powoduje, ze slupki nie splaszczaja sie pod ciezarem zelazka, a szmatka z wierzchu oprocz wilgoci ulatwiajacej uformowanie fragmentow serwety wedle naszego zyczenia zapobiega jej przypaleniu.
pierwsza metode stosuje przy malych wyrobach, takich jak gwiazdki, malusie serwetki etc. druga przy rzeczywiscie duzych serwetach, takich jak twoja. a mam juz ich kilka za soba )
a tak z czystej ciekawosci, to chyba jest wzor j. stawsza, czy tak? bardzo mi sie podoba jej wykonanie. gratuluje samozaparcia i determinacji. wiem, ze czasami przy tak duzych pracach przychodza momenty, ze sie juz na nia nie moze patrzec. potrzem przechodzi, a efekty zawsze sza oszalamiajace tak jak twoja serweta. gratuluje!
komachi - Czw 06 Sie, 2009 22:30
| skrzacik napisał/a: | | komachi napisał/a: | | jeszcze raz dziękuję. serwetka ma ok. 34 cm. są duże niedociągnięcia, ale przy kiepskim zdjęciu się pogubiły;) a tak przy okazji podpytam, co robicie z serwetką po wypraniu, a przed prasowaniem?? myślałam, że palce stracę... |
sa dwie metody:
- po wypraniu i wykrochmaleniu napinamy serwete np na korkowej tablicy szpilkami lapiac za pikotki, nie tylko na okregu ale i wewnatrz, zwlaszcza te bardziej niepokorne
- po wysuszeniu serwetki na sznurku bierzemy lniana lub bawelniana szmatke, serwete ukladamy na bardzo grubym reczniku (ktory lezy na desce lub stole) i przez wilgootna szmatke prasujemy po malym kawaleczku, kazdorazowo ukladajac bardzo starannie kawalek, ktory poddamy prasowaniu. gruby recznik pod spodem powoduje, ze slupki nie splaszczaja sie pod ciezarem zelazka, a szmatka z wierzchu oprocz wilgoci ulatwiajacej uformowanie fragmentow serwety wedle naszego zyczenia zapobiega jej przypaleniu.
pierwsza metode stosuje przy malych wyrobach, takich jak gwiazdki, malusie serwetki etc. druga przy rzeczywiscie duzych serwetach, takich jak twoja. a mam juz ich kilka za soba )
a tak z czystej ciekawosci, to chyba jest wzor j. stawsza, czy tak? bardzo mi sie podoba jej wykonanie. gratuluje samozaparcia i determinacji. wiem, ze czasami przy tak duzych pracach przychodza momenty, ze sie juz na nia nie moze patrzec. potrzem przechodzi, a efekty zawsze sza oszalamiajace tak jak twoja serweta. gratuluje!  |
tak to wzór J. Stawsza. i dokładnie jest tak, jak piszesz - nie wiem nawet, ile razy niedokończona serwetka lądowała w szufladzie
alicja11 - Czw 06 Sie, 2009 23:21
komachi, urocza serweta , gratuluje jej wykonania
skrzacik - Pią 07 Sie, 2009 00:17
| komachi napisał/a: | | skrzacik napisał/a: |
a tak z czystej ciekawosci, to chyba jest wzor j. stawsza, czy tak? bardzo mi sie podoba jej wykonanie. gratuluje samozaparcia i determinacji. wiem, ze czasami przy tak duzych pracach przychodza momenty, ze sie juz na nia nie moze patrzec. potrzem przechodzi, a efekty zawsze sza oszalamiajace tak jak twoja serweta. gratuluje!  |
tak to wzór J. Stawsza. i dokładnie jest tak, jak piszesz - nie wiem nawet, ile razy niedokończona serwetka lądowała w szufladzie  |
no tak, to wcale sie nie dziwie, ze mialas problemy w trakcie jej wykonania. w zasadzie kazdy, kto sie bierze za wzory tego pana ma problemy, wiec absolutnie nie rob sobie zadnych wyrzutow. wrecz przeciwnie pogratuluj sobie podwojnie, za pokonanie problemow i doprowadzenie projektu do konca!
komachi - Pią 25 Gru, 2009 11:32
miał być aniołek 3d, wyszedł tylko tak
http://picasaweb.google.c...118270613061618
gosias - Pią 25 Gru, 2009 12:31
komachi, bardzo ładny
|
|
|