Podstawy - usztywnianie wyrobow frywolitkowych
irenekaba - Wto 22 Lip, 2008 14:48 Temat postu: usztywnianie wyrobow frywolitkowych wiele z nas robi i usztywnia swoje wyroby naszyjniki i kolczyki oraz serwetki.
Chcialabym poznac Wasze sposoby.
Ja najpierw usztywnialam areozolem do prasownaia koszul, teraz usztywniam nierozcienczana LUGA, ale zauwazylam ze po jakims czasie traca to usztywnienie.
Luga niezabardzo nadaje sie do koloru czarnego poniewaz zostaja biale plamki.
Zastanawiam sie czy jest jakis inny sposob?????????
Krulik - Wto 22 Lip, 2008 16:54
irenekaba, ja kolczyki (szydełkowe) usztywniam lakierem do włosów też po pewnym czasie wiotczeją, ale jestem bardziej zadowolona niż z krochmalu..
Kulbisia - Wto 22 Lip, 2008 17:15
ja tez mam problem z usztywnianiem czarnych nici-ługa zostawia biały osad. do białych nici jest całkiem ok. ale niestety-nic innego nikt jeszcze nie wymyslil albo o tym nie wiem
a moja mama to ostro daje klejem Wikolem aniołki, dzwonki, gwiazdki... białe mozna 'krochmalic' nim spokojnie-sa tak usztywnione, ze zabic nimi mozna...
irenekaba - Wto 22 Lip, 2008 18:01
| Kulbisia napisał/a: | ja tez mam problem z usztywnianiem czarnych nici-ługa zostawia biały osad. do białych nici jest całkiem ok. ale niestety-nic innego nikt jeszcze nie wymyslil albo o tym nie wiem
a moja mama to ostro daje klejem Wikolem aniołki, dzwonki, gwiazdki... białe mozna 'krochmalic' nim spokojnie-sa tak usztywnione, ze zabic nimi mozna... |
a probowala tym klejem robic kolczyki, bo do naszyjnikow to wg mnie i Luga jest dobra.
a jak wyglada nitka po usztywnienie tym klejem??
a jak uzywa sie tego kleju WIKOL?
Kulbisia - Wto 22 Lip, 2008 21:41
mama mówi, że normalnie, jedynie wydaje się ciut grubsza.
wikol miesza się z wodą w stosunku 1:1 i używa tak samo jak krochmalu.
efekt murowany
irenekaba - Śro 23 Lip, 2008 10:19
serdecznie dziekuje, wiedzialam ze tu zawsze znajdzie sie pomoc.
Kulbisia - Śro 23 Lip, 2008 12:47
dobrze, ze moglam pomoc
co do kleju jeszcze...
jak np. moja mama krochmali aniolki (a robi to na butelkach), to najpierw smaruje delikatnie powierzchnie butelki olejem. nie wiem czy jakimś tłustym kremem (np. do rąk) by się nie dało posarować.
WIKOL po zachnięciu staje się chyba bezbawny, wiec nie wiem, czy i czarnego nie daloby sie usztywnic
musze kiedys sprobowac
bjanna - Śro 23 Lip, 2008 13:00
| Kulbisia napisał/a: | | WIKOL po zachnięciu staje się chyba bezbawny | ale białe nici bardzo często robią się przyżółcone, więc ostrożnie inne kolory pozostają takie same pod warunkiem, że użyje się ilość małą, akurat do usztywnienia, inaczej pozostawia biały nalot
Renulek - Śro 23 Lip, 2008 17:00
bjanna ma rację - kiedyś dostałam takiego bieluśkiego aniołka na wikolu i po miesiącu zrobił się brudno żółty.
ja niczym nie usztywniam ani kolczyków ani medalionów, trzymają się same z siebie bo robię dość ścisłe supełki.
jeśli robicie dla kogoś biżuterię to zanim usztywnicie lakierem albo innymi chemikaliami to najpierw upewnijcie się, czy ten ktoś nie jest na to uczulony bo niestety uczuleniowców coraz więcej - wiem po sobie - nigdy na nic nie mialam alergii a tu nagle mam prawie na wszystko
Kulbisia - Śro 23 Lip, 2008 20:00
| Renulek napisał/a: | bjanna ma rację - kiedyś dostałam takiego bieluśkiego aniołka na wikolu i po miesiącu zrobił się brudno żółty.
|
to moja mama musiała upolować wyjątkowo dobry wikol, bo wszystko ciągle białe, a usztywniane już hoho temu
sztywność jeszcze zależy od nici, bo np. z Ariadny frywolitki wychodzą dość 'wiotkie', a tych z aidy to nawet ja nie muszę krochmalić.
że jeszcze nikt nie wymyślił specjalnego środka do usztywniania frywolitek... pole do popisu dla nas
bjanna - Czw 24 Lip, 2008 10:57
otóż jest specjalny klej i proszek do usztywniania, można je kupić w dobrych pasmanteriach
Kulbisia - Czw 24 Lip, 2008 11:34
o... pierwsze słyszę :O ale pewnie on swoje kosztuje jak znam życie... eh...
realizowanie swoich pasji kusztuje
skrzacik - Czw 24 Lip, 2008 11:51
| bjanna napisał/a: | otóż jest specjalny klej i proszek do usztywniania, można je kupić w dobrych pasmanteriach  |
a jak sie nazywa? bedzie latwiej pytac
skrzacik
bjanna - Czw 24 Lip, 2008 13:00
nie wiem jak się nazywa kosztuje kilkanaście PLN za tubkę wielkości pasty do zębów, proszek to już w ogóle nie mam pojęcia, ale sympatyczna pani ekspedientka mówiła, że jest dobry, ale bardzo rzadko bywa, a ja nie mam czasu jeździć i sprawdzać, jak mi się uda to napiszę wszystko
skrzacik - Pią 25 Lip, 2008 12:49
| bjanna napisał/a: | nie wiem jak się nazywa kosztuje kilkanaście PLN za tubkę wielkości pasty do zębów, proszek to już w ogóle nie mam pojęcia, ale sympatyczna pani ekspedientka mówiła, że jest dobry, ale bardzo rzadko bywa, a ja nie mam czasu jeździć i sprawdzać, jak mi się uda to napiszę wszystko  |
no to poczekamy, doswiąt jeszcze trochę czasu zostalo
bjanna - Sob 06 Wrz, 2008 12:26
byłam w pasmanterii, oczywiście kleju nie było ale w tym tygodniu ma być, nazywa się to klej do usztywniania, ot tak po prostu, firmy Gutermann w tubkach o wielkości pasty do zębów, cena 18,90, ma być w tym tygodniu dla zainteresowanych podaję adres: Warszawa ul. Widok 22
Krzysia - Nie 07 Wrz, 2008 12:14
W Hobby Studio, naszym białostockim ich sklepiku też, jest usztywniacz Rico, kosztuje coś 20-25 PLN, moczy się uprane koronki, suszy a po tygodniu są podobno zaimpregnowane i usztywnione, może je potem opłukiwać pod kranem. Tak piszą, znajoma tego użyła na zakladce frywolitkowej, rzeczywiscie jest sztywna. Moim zdaniem nadawałby się ten usztywniacz do ozdób światecznych ale czy do biżuterii fry.... może po rozcieńczeniu z wodą ??
Zapomniałam, że mam zdjęcia
usztywniacz Rico , sposób użycia w jęz. niemieckim, sposób użycia c.d.
jest tam też mała instrukcja po polsku, ale focie mi sie nie zmieściła
Renulek - Pon 08 Wrz, 2008 12:12
próbowałam tego usztywniacza i naprawdę sprawdza się jeśli chodzi o sztywność ale... oczywiście jest jakieś ale... niestety po wyschnięciu koronka traci połysk robi się matowa i jakaś taka, no nie wiem, bez uroku. usztywniłam jedne kolczyki i po prostu leżą w szufladzie bo wyglądają jakoś tak "nietego"
ania10525 - Pon 04 Paź, 2010 16:25
gdy zaczęłam robić frywolitkę rozpoczęłam poszukiwania sposobów na usztywnienie jej i znalazłam sposób na cukier, oczywiście tylko do białej nici, w gorącej wodzie rozpuszcza się cukier w stosunku 1:1 i formuje kształt, w przypadku gdy coś jest usztywniane na formie to trzeba dwukrotnie moczyć (raz pierwszy i nałożyć na formę, poczekać aż podeschnie i znów zamoczyć w roztworze cukru i naciągnąć) gdy będzie wilgotnawe jeszcze wtedy detale formować (tak zrobiłyśmy z mamą z szydełkowym koszyczkiem na Wielkanoc jest sztywny do tej pory i nie traci bieli)
kolczyki usztywniam na bardzo mocny lakier do włosów ale to nie zawsze długo trzyma
więc się staram mocno ściskać słupki i kółeczka
jadwisia - Wto 05 Paź, 2010 09:40 Temat postu: Usztywnianie frywolitki. A ja usztywniam tylko Vikolem.Czarne nici,aby nie były pokryte białym nalotem ,bardzo mocno wyciskam papierowym ręcznikiem.
Prawda jest,że na czarnych wyrobach czasami pozostają białe plamki,ale staram sie kilka razy podczas schnięcia naciskać ręcznikiem papierowym.
Zaczepka - Pon 23 Maj, 2011 17:01
Jak mi wychodzi za wiotka to albo próbuję z lakierem do włosów albo wciągam nitkę w całość (chcę jeszcze spróbować z cienką żyłką) oczywiście to tylko do małych wzorów
wyrosnieta11 - Sob 30 Lip, 2011 18:11
ja zawsze mocno spryskuje lakierem do wlosow a pozniej przyciskam czyms ciezkim aby koronka zrobila sie plaska
|
|
|