Pogaduszki szydełkowe - szydełkowanie przedłuża życie????????
Pani Mama - Nie 30 Gru, 2007 20:35 Temat postu: szydełkowanie przedłuża życie???????? kochane foremki dzisiaj ogladalismy na discavery program i bohaterami byli ludzie w wieku od 100 lat do 106 chyba ,i opowiadali dlaczego tyle lat zyja i mowili ze trzeba robic to co sie kocha najbardziej robić,trzeba miec chobby i pani ktora ma 105 lat powiedziała ze ona całe życie robila na szydełku bo to kochała robic najbardziej ,i pokazywali jej robotki cos pieknego ,a niektorzy mowia jak mozna tyle dzergac hihihi
wikifiki - Nie 30 Gru, 2007 20:54
Własnie o to w zyciu chodzi, żeby robić to co sie najbardziej kocha, co sprawia nam przyjemność, co nadaje sens naszemu życiu. Inni sie podsmiewują "jak można tyle dziergać" bo nie wiedza jaką nam to sprawia przyjemność nie rozumieją że szydełko czy druty to nasze hobby nasza pasja bo sami żadnego nie posiadają.
Dlatego drogie formki róbmy to co nam sprawia przyjemność bysmy mogli jak ta wspomniana kobieta dozyć conajmniej 100lat.
A więc SZYDEŁKA W DŁOŃ
Grażyna - Nie 30 Gru, 2007 21:02
W innym programie słyszałam, że prace manualne połączone z mysleniem opóźniaja starzenie sie mozgu, tzn. z wiekiem polaczenia mózgowe wiotczeją i zanikają, ale to nie grozi ludziom, którzy cos robia: majsterkują, rozwiązują krzyzówki, projektują, przeliczaja swoje oczka na drucie, czy szydełku itp. Czyli jednym słowem nam nie grożą zaniki pamieci i utrata umiejetnosci logicznego myslenia, analizowania i sytetyzowania wiadomosci.
małgośka - Nie 30 Gru, 2007 21:28
Mam nadzieję, że to prawda co piszecie. Ja kilka lat nić nie robiłam. Wcześniej robiłam na drutach. Ostatnio uczę się szydełkowania i jak na razie bardzo mnie to wciąga. Byłaby więć z tego dodatkowa korzyść. Pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów i życzę tych 100 lat dziergania w zdrowiu i miłości bliskich. Danusia.
jola373 - Nie 30 Gru, 2007 21:54
Kochane jesteście! Dostarczyłyście mi argumentów do rozmów z mężem, bo on twierdzi, że przez druty i szydełko będzie mnie na starośc karmił, ja z kolei twierdzę że to dzięki dziergotkom moja prawa ręka szybko doszła do siebie dzięki rehabilitacji drutowo - szydełkowej!
mala100gosia - Pon 31 Gru, 2007 09:27
świetna nowina z tym przedłuzaniem zycia ;D mam nadzieje ze rzeczywiscie tak jest
pika15 - Wto 01 Sty, 2008 10:05
Pani Mama, to ciekawe jakiego wieku dożyjemy tylko co z naszym wzrokiem w takim wieku ?
alienor - Wto 01 Sty, 2008 13:26
ufffff.... PM uspokoilaś mnie , mam tyle rzeczy do zrobienia , teraz wiem , że zdążę
Madzia - Wto 01 Sty, 2008 13:53
| pika15 napisał/a: | Pani Mama, to ciekawe jakiego wieku dożyjemy tylko co z naszym wzrokiem w takim wieku ?  |
No właśnie, wszystko to bardzo fajne, tylko co z oczkami i kręgosłupem?
Grażyna - Wto 01 Sty, 2008 14:27
Ano, wysiądą Lecz nie martwmy sie, sa przecież szkla na nosek i gorsety A tak na powaznie, to trzeba robic przerwy w dzierganiu, zmieniac pozycje, ćwiczyć mięśnie i zabezpieczac sobie dobre światło. Będzie ok
Pani Mama - Śro 02 Sty, 2008 14:54
no wlasnie ja robiąc przerwy siadam przy kompie i wchodze na marante albo osinke a mój mąz sie tylko smieje i jak potrzebuje zobaczyc jak mam dalej robic, posłusznie zwalnia komputer ale Grażynka ma racje zgadzam sie oświetlenie ważna sprawa
rzenia - Śro 02 Sty, 2008 15:46
W takim razie moja doba będzie od dziś liczyć ze...30 godz , przecież chce żyć dłużej i chyba muszę robić więc tylko.... jakoś na wszystko czasu brak
mój małżonek pokazuje mi
nula - Pią 04 Sty, 2008 10:05
Dziewczyny !!! Super pocieszająca informacja !!
Dobrze wiedzieć, że tyle jeszcze czasu przed nami
Ileż to pięknych i pożytecznych rzeczy zdążymy jeszcze stworzyć.....
A swoją drogą - takie życie bez jakiejś pasji - brrrrr - okropne !!!!!!!
zona_shreka - Pią 04 Sty, 2008 18:10
Mlodzież nie chce uczyć sie "robótkować", więc kto bedzie robił super ciuszki dla naszych prapraprawnucząt , oczywiście, że MY!!! Więc musimy żyć ponad sto lat !!!
jola373 - Sob 05 Sty, 2008 09:49
E tam, trochę dziergają, nawet tu na forum jest wiele młodziutkich szydełkujących, drutujących. Myślę, Ze dziewczyny jeśli chcą się ubrac oryginalnie - właśnie dziergają! Tak właśnie zaczęło się moje drutowanie. Pieniążków na nowe ciuchy nie było więc dziergałam... Potem jeszcze zarabiałam, bo moje koleżanki też chciały miec coś podobnego.
A my oczywiście, że będziemy dziergac, dziergac, dziergac, dziergac, dziergac...........
zona_shreka - Sob 05 Sty, 2008 16:14
"Młodzież" chodziło mi o te mlodsza mlodzie 10 - 15 lat. Sama mam 33 lata i uwielbiam dziegać, ale mam w rodzinie cztery dziewczyny w tym przedziale wiekowym i żadna nie chce się uczyć . Moja córka ma 11 lat i chyba drewniane palce
alienacja - Sob 05 Sty, 2008 23:58
W momencie kiedy można dzień spędzić na przykład przed telewizorem albo komputerem to raczej mało które dziecko da się namówić na ściubolenie słupków...
Ja się zainteresowałam robieniem na drutach kilka lat temu TYLKO dlatego, że chciałam mieć baaardzo długi szalik, a tak długiego nigdzie nie mogłam dostać jakbym chciała... I zabrałam się za robienie.
Nieco wcześniej bawiłam się w robienie dywanika na świetlicy po szkole, ale słowo "bawiłam" ma tu o tyle znaczenie, że nawet go nie skończyłam, a dziś żałuję, bo już nie pamiętam jak to się robi, a chciałabym...
A jeszcze wtedy nie miałam dostępu do internetu, nie mówiąc już o innych rozrywkach. Jeśli więc dziecko się zacznie uczyć to tylko dlatego, że go to zainteresuje... Inaczej nie ma siły... Tak mi się wydaje przynajmniej.
Bet - Nie 06 Sty, 2008 06:29
miłe i ciekawe informacje piszecie ale tak sobie myślę
że to nie tylko szydełko ale każda z robótek ręcznych,
hobby ma duże znaczenie dla naszego zycia
Pani Mama - Nie 06 Sty, 2008 23:19
tak kazde hobby chyba przedłuża zycie ja caly tydzien robotki a w niedziele od wiosny do jesieni wędkuję ale to hobby juz dziele z moim męzem i naprawde mamy tyle zawsze do powiedzenia na ten temat potrafimy przegadac caly wieczór o rybach i przyrodzie którą uwielbiamy
musia - Pon 07 Sty, 2008 20:21
Witam serdecznie wszystkich szydełkujących. Niedawno się zarejestrowałam. Szydełkuję już bardzo długo i w każdej wolnej chwili biorę się za robótki przy których odpoczywam. Latem szydełkuję na działce.
ulamik1979 - Czw 29 Sty, 2009 18:40
Witam wszystkie. Niedawno dołączyłam do was na matance. Dobre światło to podstawa. Ostatnio tyle się naoglądałam waszych prac, że mój dzień wydłużył się o kilka godzin Chce chociaż trochę was dogonić w pracach. Ale w tym jest jakaś prawda w zimie miałam problemy ze wstawaniem do pracy, teraz siedzę z szydełkiem do 24:00 i nie mam problemu ze wstaniem o 6:00 rano, coś w tym jest.
Zygfryd Smarzyk - Czw 29 Sty, 2009 19:01
U mnie z robótkami szydełkowymi postój nastał totalny. Dobrze, że dach nie cieknie, bo inaczej szydełka dawno by rdzewiały. Powód prozaiczny - brak czasu. Od połowy ubiegłego roku obowiązków dość sporo przybyło - wybrano mnie przełożonym wspólnoty Franciszkańskiego Zakonu Świeckich, a w październiku przybyły mi jeszcze zadania sekretarza w poznańskim regionie.
Nie ma jednak tygodnia, bym na forum choć chwilę nie gościł. Pisałem już do Maranty, by wykreśliła mnie z bycia moderatorem. Podobnie mam sumienia wyrzuty przez niezbyt systematycznie funkcjonujący blog.
Co dwa tygodnie prowadzę zajęcia bydgoskiej grupy "Węzełki". Na spotkania przychodzą także dzieci: dwie bardzo młode osóbki. Nie jest im łatwo wejść w tajniki szydełka iczy iglic - jednak zacięcia i determinacji pozazdrościć powinni im wszyscy.
Z tysiącem serdeczności
Zygryd (pewnie zapomniany)
Karolina - Czw 29 Sty, 2009 19:17
w takim razie kochani będziemy życ baaardzo długo
Pozdrawiam
Gośka - Czw 29 Sty, 2009 22:22
I tak trzymać
goja91 - Czw 29 Sty, 2009 22:29
czytałam,ze starość przychodzi do nas wtedy,kiedy my sami się na nią zgadzamy,tzn.kiedy pozwalamy naszym mózgom na lenistwo,a kiedy wykorzystujemy te nasze szare komórki i to na rzeczy które sprawiają nam przyjemność,to nasze mózgi się odmładzają przez to i my sami czujemy się młodziej.Tak więc nie żałujmy tych chwil spędzanych na tej dłubaninie ktora przynosi tak piękne efekty.Długiego życia z pasją!
|
|
|