To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduszki szydełkowe - Święta bez szydełka?

Grażyna - Czw 27 Gru, 2007 11:44
Temat postu: Święta bez szydełka?
No i mieliśmy święta. I po swiętach. wesoło mi

Tak sie zarzekalam, ze w święta nie złapie szydełka w swoje raczki, ale nici z tego postanowienia. Jak tylko rodzinka wyszła za próg, pomachałam jej uroczo, to ja juz dziergałam anioła. Mało tego - humor mi sie poprawił, bo juz mialam dosc nudnego siedzenia nad talerzem i gapienia sie w ekran telewizora.

A jak Wy spedziłyscie święta? dziergałyscie?

wiesia_33 - Czw 27 Gru, 2007 11:48

Ja święta spędziłam z rodziną i faktycznie nie wzięłam szydełka do rąk rotfl cmoknięcie
Pani Mama - Czw 27 Gru, 2007 11:50

ja zrobilam wczoraj szalik boa goscie goscmi ale oni wiedza ze ja musze dziergac i sie nie obrazaja wesoło mi
Madzia - Czw 27 Gru, 2007 11:51

Ja nie miałam kiedy, bo ciągle byłam w gościach.
Ale pamiętam, że kiedyś jak jeszcze byłam dzieckiem, no może takim starszym, w Wielkanoc nudziłam się i wzięłam szydełko do ręki. Babunia mnie skrzyczała, że szydełko w wielką niedzielę to grzech.

Pani Mama - Czw 27 Gru, 2007 11:57

ha u mnie wczraj bylo dwóch księzy w gosciach i madziu nic nie mowili wiedza ze ja nie moge bez szydelka zreszta na zarobek nie robilam,a co jak ludzie ukladaja puzle albo modele sklejaja przeciez kazdy ma hobby czemu szydelko ma byc grzechem? wesoło mi
monika_b - Czw 27 Gru, 2007 12:02

Mnie ręce świerzbiły całe święta, ale ponieważ w Wigilię nie wolno (jakiś taki przesąd), w I Święto nie mialam kiedy, to wczoraj wieczorem już musiałam. Dobrze ze nikt nie widział wesoło mi
DanutaM - Czw 27 Gru, 2007 12:17

ja tam też uważam, ze skoro to hobby - to czemu się powstrzymywać? W te święta wyszywałam krzyżykowo, ale generalnie na szydełku dzioergam często gęsto i w święta - z reguły wieczorem, jak już goście pójdą
LucynaM - Czw 27 Gru, 2007 12:30

ja wczoraj zaczęłam robótkę wesoło mi
aniaso4 - Czw 27 Gru, 2007 13:09

monika_b, ja słyszałam, że na zaduszki się nie szyje bo można dusze przybyłe na ziemię przedziurawić, ale czy to prawda:)?
Wogóle nie uważam, żeby hobby miało być grzechem!!! Znam ludzi, którzy w święta sie nie kąpią bo uważają to za grzech (sic!) no cóż, co kraj to obyczaj....
Najlepiej nie zwracać na ludzkie gadanie zbytniej uwagi bo to tylko psuje nasz miły nastrój. cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie

gracha - Czw 27 Gru, 2007 13:53

Nigdy nie uważałam dziergania za grzech, to już chyba ciężka przesada. Najwięcej czasu i mam się powstrzymywać od przyjemności? Oczywiście, że robiłam na drutach. Juz większym grzechem jest zmywanie naczyń wesoło mi
wienia - Czw 27 Gru, 2007 13:58

I ja też robiłam w święta , przecież nie zakazano. bye bye
nula - Czw 27 Gru, 2007 14:35

A ja zaczęłam w święta moją pierwszą serwetkę z koronki brugijskiej !!!
Zobaczymy co z tego wyjdzie nie wiem
bye bye

małgośka - Czw 27 Gru, 2007 14:40

Ja też robiłam w Święta i nie uważam tego za grzech tylko przyjemność. sztrikuję
nula, jak Cię znam to powstaną kolejne arcydzieła w kolejnej technice. Ja też chcę się jej nauczyć, ale na razie muszę się trochę wprawić w szydełku. Trzymam kciuki i chwal się.
bye

karmelek - Czw 27 Gru, 2007 14:45

nula, a z jakiej nici robisz? 3 razy podchodziłam do robienia taśmy do koronki brugijskiej i za każdym razem zamiast zgrabnego zawijaska wychodził mi obrzydliwy kulfon Sad

Po śnieżynkach frywolitkowych zasiadłam do szydełka i z czystym sumieniem dziergałam w Święta w wolnych chwilach Smile

Bet - Czw 27 Gru, 2007 15:09

nie jestem jedyna która coś dziergała tylko nie szydełko
a czółenko u mnie poszło w ruch zanim wyszłam do rodziców na posiedzenie
to zrobiłam ubranko na bombkę w każdy dzień po jednym,
ręce same się porwałay do dziergania hahahihi

nula - Czw 27 Gru, 2007 16:21

karmelek,
odpowiedziałam Ci w temacie KORONKI - brugijska, żeby nie zmieniać tego wątku w dyskusję o koronkach. zebalek zebalek

agnieszkamat - Czw 27 Gru, 2007 16:30

Wczoraj już nie mogłam wytrzymać i zaczęłam szydełkową serwetkę w choinki
dla mnie dzień bez robótki to stracony dzień rotfl

Violetta21 - Czw 27 Gru, 2007 20:11
Temat postu: Święta bez szydełka?
Ja szydełka do łapki to może i nie wzięłam zebalek ale igiełkę jak najbardziej hopla
magdalena - Czw 27 Gru, 2007 20:43

agnieszkamat napisał/a:
dla mnie dzień bez robótki to stracony dzień


dla mnie też wesoło mi

Ja dziergałam w każdy dzień świąt i po powrocie z wieczerzy wigilijnej też.Moja rodzinka i znajomi wiedzą,że bez szydełka wytrzymać nie mogę i dziergam w każdej wolnej chwili( których niestety mam mało). wesoło mi

alicja11 - Czw 27 Gru, 2007 20:52

Ja też dziergałam w święta i dwie owalne serwetki gotowe .Wszystkie świąteczne obowiązki wypełnione,więc z przyjemnością mogłam popołudniami dziergać cmoknięcie radocha radocha
bjanna - Czw 27 Gru, 2007 23:15

oj dziewczynki, a kto by mi zakazał robienia czegoś co sprawia tyle radości, oczywiście że całe święta dłubałam tym bardziej, że obdarowałam nadprogramowo przyjaciółkę świąteczną serwetką i teraz muszę ją jak najszybciej odrobić bye
agniechak - Czw 27 Gru, 2007 23:21

O, to i ja dołączam do szanownego grona Wink
W wigilię to mało czasu było... ale coś po wieczerzy poszydełkowałam...
A w pierwszy dzien Świąt byłam u rodziny na obiedzie...z ... szydełkiem i nićmi. Efekt - obszydełkowane bombki na choince gospodarzy - ku ogólnej radości. A po powrocie do domu, wieczorem - zaczęłam dziergać szalik na drutach i w drugie Święto go skończyłam.
Nie mam żadnych wyrzutów sumienia - wolny czas spędziłam tak, jak lubię i już. I nikt na tym nie ucierpiał, wręcz przeciwnie hopla hopla hopla W mojej rodzinie tez już wszyscy wiedzą, że nie potrafię tak po prostu siedzieć i nic nie robić. I często idę "w gości" z szydełkiem - a jak coś mi się uda wydłubać, to już przeważnie to coś ze mną do domu nie wraca.

buziaczek - Pią 28 Gru, 2007 10:06

U mnie święta przebiegły bez szydełka, to tylko dlatego że oba święta odwiedzaliśmy rodziców. Za to już wczoraj zabrałam się do pracy aby wykorzystac fakt że mam teraz urlop i do pracy wracam dopiero 7 stycznia. Także mam teraz parę dni na to co lubię robic najbardziej - robótki i jeszcze raz robótki bye
moslamawe - Pią 28 Gru, 2007 13:13

ja też machałam i szydełkiem i czółenkiem , moja rodzina to już tak przyzwyczajona że jak nic nie robie to pytają czy mnie coś boli hahahihi
alienor - Pią 28 Gru, 2007 15:44

Dołączam sie do szacownego grona. W wigilię byłam w pracy , potem jeszcze coś zrobić w domu , wieczerza u teściów , ale po powrocie w pełni zasłużony relax. Córka poprosila o nową czapkę , no to ma . W pierwsze święto przed i po wizycie gości robiłam szalik do kompletu.Rozmowę z teściową na temat robótkowania w święta miałam w lecie, doskonale rozumie to , że ja w ten sposob odpoczywam Gorzej jest z moją mamą. moja mama robila swetry zarobkowo , ręcznie i na maszynie, łącząc też z szydełkiem . miala dużo zamówien i poświęcała na to masę czasu.Mamie żaden argument nie trafia do przekonania , że druty czy szydełko to relax . Czasami w gości też biorę robótkę , tak samo jak niektóre koleżanki do mnie.Skoro coś sprawia przyjemnośc to dlaczego sobie odmawiać . Acha i między innymi dostałam pod choinkę stojak pod wałek z klockami.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group