Porozmawiajmy o drutach - Jakie druty? Bambus czy teflon?
karmelek - Czw 09 Sie, 2007 11:53 Temat postu: Jakie druty? Bambus czy teflon? Dziewczyny poradźcie... Czy kupować druty nr 3 bambusowe czy teflonowe Inoxu? Kuszą mnie bambusy, ale czy włóczka ( Tęcza ) będzie się po nich gładko przesuwać? Mam na myśli druty proste, bo podobno żeby dziergać na drutach z żyłką trzeba mieć wprawę...
Może ktoś ma już jakieś doświadczenia?
Eve - Czw 09 Sie, 2007 12:30
Ja się na drutach wprawdzie nie znam, ale chciałam się zapytać (jak maniaczka:D) ile masz Tęczy i co planujesz z niej zrobić. Kupiłam ostatnie 3 motki w odcieniach brązu i nie wiem czy mi wyjdzie drutowy sweter, bo tak mało wygląda.
Pozdrawiam
karmelek - Czw 09 Sie, 2007 12:59
mam 4, albo 6 motków sama nie wiem... sprawdzę po południu i Ci napisze na PW. Chciałam zrobić sweter kopertowy z długim rękawem.
na mnie się maniactwo zemściło tak, że rok temu kupiłam włóczkę w odcieniach fioletu i różu, a dziś wybrałabym brąz , albo oliwkę mam nauczkę: nie kupować na zapas, "bo coś z tego zrobię..."
dom_Klary - Czw 09 Sie, 2007 14:56
Jeśli nie masz wprawy, to nie baw się w druty bambusowe, Inoxa są naprawdę fantastyczne.Ucz się na sprawdzonych markach, a to jedne z lepszych.Druty z żyłką ja stosuję w pracach "na okrągło", np. czapka, dół swetra do pach... itd.Jeżeli masz zamiar wydziergać sweterek, kup druty dopasowane do grubości włóczki- producenci włóczek podają taką informację na motkach.Powodzenia, zima już tuż, tuż, a więc koleżanko do dzieła . Zawsze do usług
karmelek - Czw 09 Sie, 2007 15:50
dom_Klary, właśnie robię na Inoxach, ale jak pisałam kuszą mnie bambusy. Choć właściwie nie wiem dlaczego?
a wiem, że dziewczyny dziergają na drutach z żyłką i chwalą sobie to, że robótka leży na kolanach i nie trzeba nią machać, jak masz już zrobione np. prawie całe plecy.
dom_Klary - Czw 09 Sie, 2007 16:13
Czy masz druty na żyłce, czy nie i tak musisz machać .Zresztą w tym machaniu też jest sens.Równiejsze oczka wychodzą na drutach bez żyłki i mimo wszystko łatwiej jest utrzymać pracę.Trzeba również spoglądać na opisy zamieszczone we wzorach-mówią wyraźnie na jakich drutach pracować.Jeśli okrągłych-jest to zaznaczone, jeśli na 5 drutach, też to umieszczamy w opisie.Wychodzę z założenia, że na bambusach niech pracują ci, w których kraju ten bambus rośnie.Nic tak nie przeraża, jak św.Mikołaj ze skośnymi oczami.
Pozdrawiam
Zawsze gotowa do pomocy
Eve - Czw 09 Sie, 2007 23:09
karmelek, dzięki za odpowiedź. Muszę wymyślić jakiś fason, żeby te 3 moje motki starczyły. Może się uda.
Pozdrawiam
Laura S. - Pią 10 Sie, 2007 08:41
Odkąd pamiętam robiłam na drutach prostych ,aluminiowych i bardzo sobie chwaliłam. No może dopóki to nie było coś dużego i ciężkiego. I wiecie co dziewczyny? Podczytywałam Anusiaczka i zastanawiałam się czy ja poradziłabym sobie z drutami z żyłką. Oczywiście teraz, bo kiedyś próba wyszła fatalnie. No i się skusiłam,kupiłam z żyłką, bambusowe bo innych nie było akurat i...mam ukochane druty. Leciutkie, nic mi nie spada z drutów np. kiedy odłożę robótkę,jestem bardzo zadowolona.
To kwestia przyzwyczajenia, każdy lubi co innego,ale zawsze warto spróbować.
Pozdrawiam
milamirka - Pią 10 Sie, 2007 23:44
robilam zawsze na powlekanych teraz zafundowalam sobie ambusowe sa super nitki nie zaczepiaja sa lekkie w robotce polecam naprawde swietne pozdrawiam
http://milamirka.fotosik.pl/albumy/186300.html
karmelek - Sob 11 Sie, 2007 14:00
dziękuję za odpowiedzi
weisefrau - Nie 14 Paź, 2007 20:21
Nie jestem drutującą maniaczką , ale od jakichś 30 lat kilka swetrów rocznie popełniam. I głosuję za Inoxem. Mam jeszcze kilka par drutów po babci, aluminiowych, pokrzywionych i nie do zastąpienia. Plastikowe pogryzł mi pies, po przetarciu polerką do paznokci nadają się do użytku. A bambusowe pewnie pies pożarłby do końca i na miejscu... kto nie ma psa, pewnie może je kupić bezpiecznie.
A druty na żyłce to chyba się nadają do robienia wielkich, okrągłych koronkowych serwet. Albo poncho. Trudno się na nich wbrew pozorom robi i nie zawsze oczka ładnie przechodzą z żyłki na drut.
Trusia - Pon 15 Paź, 2007 06:39
Mam zupełnie nowe druty, bambusowe - tzw. drut okrągły. Są zachwycające - ale w przeciwieństwie do moich bambusowych szydełek - dobrze polakierowane, więc cudnie gładkie. I w tym tkwi zapewne clou sprawy.
moslamawe - Pon 15 Paź, 2007 09:45
jak to okrągły ? na życe? pokaż
Trusia - Pon 15 Paź, 2007 11:21
Na króciutkiej żyłce
belari - Pon 15 Paź, 2007 13:39
Ja niestety uzywam głównie bambusowych (szkoda mi kasy na nowe, bo tamte są prawie nowe, swego czasu przywiozłam z zagranicy po 2 komplety z każdego rodzaju - proste i na żyłce 80 lub 120 cm), zwłaszcza przy grubszych włóczkach dobrze się sprawują. jedyną wadą jest to, że oczka wychodzą ciut luźniejsze, bo ścisłe trudno schodzą z drutów.
moslamawe - Wto 16 Paź, 2007 06:44
Trusia dobrze Ci się na nich robi ?
Ja to bym musiała mieć takie dwa bo żyłka bardzo krótka
Trusia - Wto 16 Paź, 2007 06:54
moslamawe, po kilku okrążeniach przestały mi przeszkadzać Bardzo ładnie się w okrąg łączą a zamocowanie żyłki jest baaaardzo elastyczne (choć najpierw martwiłam się, że je uszkodzę, bo tak mocno się żyłka załamywała).
Leśny Duch - Wto 05 Sie, 2008 16:41
Nigdy jeszcze nie robiłam nic na drutach bez żyłki - jak długie musza być, żeby można było na nich zrobić, np. sweter? Z żylką o nic się nie musze martwić, nie robią się żadne fałdki. jak tego dokonać bez żyłki?
Ja też mam bambusy - są gładkie i dobrze się je trzyma, a gdy trzeba sobie czasem pomóc palcem, to nie wbijają się w palec, bo są delikatniejsze. Mnie się bardzo podobają.
Trusia - Wto 05 Sie, 2008 17:07
Druty proste mają standardową długość 35 cm i spokojnie wystarczają do robienia swetra
Leśny Duch - Wto 05 Sie, 2008 17:12
Trusiu, może to głupie pytanie, ale jak wygląda robótka np. szerokości 50-60 cm na jednym drucie po skończeniu rzędu? Chyba musi się marszczyć, a oczką mimowolnie chcą uciec?
kath - Wto 05 Sie, 2008 22:28
Na początku nie cierpiałam drutów na żyłce i kupiłam je tylko dlatego, że musiałam jakoś wykończyć dekolt. W tej chwili cały komplet drutów prostuch leży w szufladzie z jednego powodu - drutek na zyłce jest krótszy, siedząc z nim w fotelu z oparciami, koło kogoś obok nie macham nim tak na boki, nie zahaczam.
Dodatkowo mam problem z bólami pleców więc nauczyłam się machać w na leżąco - z zyłkowymi jest to duzo prostrze.
Teflonowe Inoxy to dla mnie mercedesy - nie zamienię ich na nic innego.
Niedawno zaczęłam robic swetry na okrędkę - wystarczają mi do tego druty z zyłką 80 cm (problem jest tylko z mierzeniem).
Jeśli chodzi o bambusy - sprezentował mi je niedawno, na urodziny, mąż. I na razie nie mam zdania - testuję je na ażurowej robótce bardzo cienka nitką i jedyna zaleta, jaką do tej pory zauważyłam (ale pracowałam nimi bardzo krótko) to to, że robótka nie spada z nich tak łatwo jak z teflonowych. Czy ma znaczenie to, że podobno są lżejsze - nie wiem.
Trusia - Śro 06 Sie, 2008 08:53
Leśny Duchu, oczka są zagęszczone ale w życiu mi nic nie uciekło Za to na myśl o przesuwaniu oczek po łączeniu drutu z żyłką mam dreszcze, brrr...
doorcia - Pią 05 Wrz, 2008 13:39 Temat postu: awaryjność sprzętu... powiedzcie dziewczyny czy tylko mnie to się przytrafia? już drugie druty na żyłce do wyrzucenia, odpadła żyłka od drutu i nie da się już tego naprawić, zaczynam się podejrzewać o jakieś nieświadome znęcanie nad sprzętem bo z szydelkiem było to samo, odpadały od plastikowej rączki, czy ktoś może polecić porządny sprzęt, coby się nie psuł?
Poranna - Sob 06 Wrz, 2008 20:33
| doorcia napisał/a: | | czy ktoś może polecić porządny sprzęt, coby się nie psuł? |
dla mnie rządzą pony i druty i szydła
moslamawe - Pią 28 Lis, 2008 08:28
Dziewczyny a ja mam takie pytanie czy są druty na żyłce ale takie że jest jedna żyłka i dokręca się ja do drutów ? tak mi się wydaje że ktoś tu na forum kupował takie
|
|
|