To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduszki szydełkowe - Kogo nauczyłam/nauczyłem szydełkowania?

Trusia - Czw 12 Lip, 2007 07:03
Temat postu: Kogo nauczyłam/nauczyłem szydełkowania?
Od tygodnia moja siostra wertowała żurnale z szydełkowymi modelami, obserwowała mnie przy dzierganiu i musiało w końcu paść TO pytanie Wink "A czy mogłabyś mi pokazać, jak to się robi?" Pokazałam oczywiście - oczka łańcuszka, słupki i półsłupki - teraz przed ami umiejętność czytania wzorów.
Oczywiście siostra stała sie natychmiast także klientką pasmanterii i właśnie robi podkładkę pod kubek z grubej bawełny - swój pierwszy wyrób. Jestem z niej bardzo dumna Smile
Ona mnie uczyła frywolitek, ale niestety okazałam się mniej pojętna Wink

Antonina - Czw 12 Lip, 2007 20:18

No cóż- dziś popołudnie spędziłam na trenowaniu z pewną pania nieskomplikowanego wzoru szydełkowego. Pani miała pojęcie o szydełku- jednak słupki i półsupki jej się myliły i za nic wzór nie chciał wychodzić taki, jak na fotografii i na schemacie. W końcu naukę przerwała burza....
alienor - Pią 13 Lip, 2007 15:34

ja uczyłam koleżankę z pracy z efektem takim sobie choziaż w/g mnie pojętna osóbka i kuzynkę mężą . No ta to się wzięła od razu za wielkanocnego barana w/g szkółki kawy- kawy . Ten baran przeszedł mnóstwo konsultacji i myślałam , że dziewczyna w życiu nie pojmie jak się łączy elementy , ale po miesięcznym kursowaniu do nas _ godzina drogi - powstały dwa prześliczne baranki i do tej pory już kilka bluzeczek , dla kuzynki zamawiam już szpule nici z rumento - tak się rozkręciła. i jeszcze udało mi sie zarazić kilka osob , które umialy , ale nie robily od lat, w tym gronie jest nawet pani dyrektor dużego przedsiębiorstwa, robi z przyjemnością i podobnie jak ja uważa , że nic tak nie uspokaja jak powoli odkręcająca się z kłębka nić Very Happy
Ple Ple - Pią 13 Lip, 2007 20:15

Kurcze, NIKOGO Smile Ale nauczę mojego potomka Smile
gabrysia - Śro 05 Wrz, 2007 18:54

ja mam w szkole kilka uczennic i nawet ładnie łapią, kurczaki i gwaizdki są już na stałe w "repertuarze"
Pani Mama - Pon 24 Wrz, 2007 23:04

ja nauczulam moje corki cool
adela - Wto 25 Wrz, 2007 08:19

ja nauczyłam swoją koleżankę z pracy, babka od października (kiedy to pierwszy raz trzymała w ręku szydełko) zrobiła kilka spódnic, kilka bluzek, kilka sukienek.... można wyliczać bez liku, oczywiście nie obyło się bez korepetycji u mnie ale rezultaty są zadowalające. Jestem dumna ze swojej uczennicy. Nauczyłam jeszcze kilka osób, które już szydełko znały..... kilka uwag technicznych. No i moja córcia ukochana.... specjalnie jej to nie wychodzi i cierpliwości jej brakuje, ale jeszcze wszystko przed nią, ma dopiero 9 lat. Najbardziej cieszyło mnie to, że moeje uczennice są dużo ode mnie starsze, zawsze wydawało mi się, że to ja powinnam wiedzę nabywać od starszych, np. od swojej mamy, która mnie tego fachu nauczyła. Mama też teraz wielu rzeczy uczy się ode mnie, np. szycia, ja szyję fachowo, bo mnie tego szkoła nauczyła, mama jest samoukiem, szydełko: ja robię ze schematów (chyba sama się nauczyłam bo nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek mi kiedyś to pokazał) a mama z głowy, ona nie umie czytać schematów, ale techniki nauczyła mnie ona. No i druciska ooooooo w tym to mamie niedorównam nigdy. Też robi z głowy, ale takie wzory że ho ho, a ja cóż ...... wszystko na gładko. No a hafty..... to już więcej ciocie mnie uczyły, mama miała zawsze za słabe oczy...... Ale dumna jetem dziś to to wszystko potrafię dzisiaj zrobić, moje ubrania są zawsze oryginalne i co tu mówić, dziś dziękuję mamie, a kiedyś może moja córcia mi podziękuje, tak jak koleżanka jest mi dziś wdzięczna. Ależ się rozpisałam....
Trusia - Wto 25 Wrz, 2007 09:25

adela, Brawo, brawo Smile Pogratulować ilości uczennic Smile
Ja "nauczyłam" koleżankę via GG Smile Dotąd pokazywałam jej najpiękniejsze modele i podsyłałam szkółki szydełka, aż uległa i się nauczyła Smile

summer21 - Wto 25 Wrz, 2007 12:28

pax Ja pamiętam , że moja babcia robiła na drutach i bardzo to lubiła. Mama moja skolei tyko na szydełku, drobne wzory na obrusach haftem płaskim ,krzyżykowym, i richelieu. Ja szczerze mówiąc byłam ciekawa jak to mama tworzy takie wspaniałości i się nauczyłam i tak ostatnimi latami dziergam co się da, hihi. Mama jeszcze nauczyła swoją bratanicę i tak do tej pory jej zostało. Jak wyszłam za mąz to dołączyła do rodziny taka ciotka. Ale ona to już jest maniaczka. Nie ma chwili kiedy nie dzierga. Aż sama jestem pełna podziwu dla takich ludzi. No a ja jeszcze nie zdązyłam nikogo nauczyć, bo moje kuzynki uważają ze szkoda czasu i ich cierpliwości. Hmm jak dla mnie szkoda że mają taki tok myślenia. Jedyna nadzieja ze bede mieć kiedys córke, aby móc przekazać jej to co tak my forumowiczki uwielbiamy cmoknięcie bye
monika_b - Wto 25 Wrz, 2007 13:02

Nauczyłam swoją przyjaciółkę, zrobiła taki obrus, że zżera mnie zazdrość. Swoją bratową - podstaw, jeszcze nie widziałam co jej z tego wychodzi. Próbowałam jeszcze jedną koleżankę, ale miała takie "drewniane" palce, że nic z tego nie wyszło.
Ple Ple - Wto 25 Wrz, 2007 13:23

Miałam nauczyć mojego potomka, ale potomek płci męskiej może mieć opory hahaha

choć mnie nauczył tato....

Trusia - Wto 25 Wrz, 2007 14:37

Ple ple, najlepszy kumpel mojego męża haftuje krzyżykami Very Happy Sama uczyłam Wink
ola1996 - Pią 28 Wrz, 2007 20:34

Ja chyba nikogo nei nauczyłam... próbowałam kuzynkę, ale miała za mało cierpliwości... wesoło mi
alfa76 - Pią 28 Wrz, 2007 20:47

Ja niestety nikogo nie nauczyłam poza samą sobą, bo koleżanka mnie zaraziła bakcylem szydełkowania, ale tylko mnie zaraziła. Korzystając z książki o wzorach szydełkowych, gdzie były pokazane podstawowe oczka (słupek, półsłupek, o.ścisłe, słupek 2 razy nawijany, itp) zrobiłam swoja pierwszą serwetkę określoną w opisie jako "dla zaawansowanych". Pamiętam że była to serwetka w pawie oczka. Jak nie wiedziałam jak robić jakieś oczko to patrzyłam do książki i tak aż do końca serwetki.
grzewa - Pią 28 Wrz, 2007 21:43

Ja uczyłam się od mamy haftu i drutów. Na szydełku mama też robiła, ale jakoś nie czułam potrzeby szydełkowania i właśnie szydełkować nauczyłam się niedawno sama. Co do innych osób, to ja jeszcze nikogo nie nauczyłam, ale moja córka ma dopiero 2 lata, więc wszystko przed nami.
maja1 - Pią 28 Wrz, 2007 23:09

w pierwszej chwili pomyślałam nikogo ,synowie sie nie dali nauczyć,ale przypomniało ni się ze nauczyłam trzy koleżanki na kursie robić na szydełku.Ciekawe czy któraś złapała bakcyla muszę zadzwonić i zapytać
jastynka - Wto 02 Paź, 2007 14:27

najpierw nauczyłam samą siebie przy pomocy książki, potem nauczyłam siostrę ale jej się nie udzieliło izależnienie od szydełka jak mi
W następnej kolejności koleżanki z pracy. Rok temu zaczęłam pracę w obecnym miejscu i z 4 siedzących ze mną w biurze 3 popadaja powoli w nałogi szydełkowe wesoło mi

Bożena- 2000 - Wto 09 Paź, 2007 19:19

Jakoś umknęła mi ta stronka. Ostatnio zaraziłam szydełkiem przyjaciółkę. Właściwie wcisnęłam jej szydełko , a Ona chciała mi udowodnić, że się nie nauczy. Dodam, że jechała odwiedzić mnie ponad 1300km. Zrobiłam zdjęcie jej walki z pierwszymi oczkami i z gotowym ponczem. Oba zdjęcia na moim fotosiku. Zdolna Bestia, myślę, że przybędzie nam Forumianka.





http://bozena4315.fotosik.pl/

olajda - Pią 12 Paź, 2007 20:23

ja nikogo nie nauczyłam, bo jestem w trakcie udoskonalania sztuki szydełkowania, ale mogę powiedzieć, że mnie nauczyłam moja mama kwiatek dla ciebie
nutinka - Śro 26 Gru, 2007 20:23

Nauczyłam córkę. Ma niecałe 8 lat i pierwsze drobne prace za sobą. Na razie ćwiczy wzór siatkowy i półsłupki w szaliku dla misia. Kiedyś będzie mnie zadziwiać swoimi robótkami. wesoło mi

Uczyłam też bratanicę, ale krótko i nie wiem, czy złapał ją ten bakcyl. Wink

DanutaM - Czw 27 Gru, 2007 12:20

Parę osób nauczyłam, w sumie 5. W tym córkę wesoło mi
LucynaM - Czw 27 Gru, 2007 12:29

DanutaM napisał/a:
Parę osób nauczyłam, w sumie 5. W tym córkę

o, tak - a córka swoją przyjaciółkę

zona_shreka - Pią 28 Gru, 2007 19:59

Ja nauczyłam koleżankę z pracy, dostala nowe mioeszkanko i teraz dzierga, szwagierkę. Niestety moja 10 letnia córka nie przejawia ochoty nauczenia się, ale nie martwię się, mam jeszcze chrześnicę, może ona się skusi hmm
jola373 - Nie 30 Gru, 2007 21:49

Wprawdzie nie nauczyłam, ale ponownie zaraziłam szydełkiem koleżankę z pracy. Wiele lat nie dziergała, ale gdy zaczęłam w ubiegłym roku robic gwiazdki na choinkę - i ona się wciągnęła do tego stopnia, że robił potem aniołki do których ja nie miałam cierpliwości! Można powiedziec - uczeń prześcignął mistrza, co bardzo mnie cieszyło. hurrraaa
aniaso4 - Pią 11 Sty, 2008 20:33

nauczyłam sama siebie, gdy tu trafiłam- jestem leworęczna i uwierzcie- nie było łatwo lustrzane odbicia sobie wyobrażać..... teraz to przeszłośc, zerkam na schemat i do przodu, teraz dopasowuję "do siebie" kombinacje drutowe. czy któras ma podobny problem??????? cmoknięcie


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group