Galerie prac użytkowników forum - Zygfryd Smarzyk
Zygfryd Smarzyk - Sob 05 Maj, 2007 15:36 Temat postu: Zygfryd Smarzyk Jak nie skorzystać z możliwości pokazania swych robótek w tak zacnym i wspaniałym gronie. Najbardziej lubię szydełkować wszystko co można nazwać koronką. Poniżej dwie z mych prac: z gatunku 3d "Łabędzie", przy szydełkowaniu których nawięcej kłopotów sprawiło mi tłumaczenie angielskojęzycznego opisu; oraz serweteczka z lubianej koronki brugijskiej.
Dziękuję także za godziny, za wiele godzin, spędzony przy podziwianiu Waszych prac.
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Pią 18 Maj, 2007 23:39
Dopiero dzisiaj odważyłem się cokolwiek napisać. Do tej pory musiałem ukrywać moje zaczerwienione oblicze po tylu Waszych pochwałach.
bo popsujecie mi charakter.
Za wszystkie baaardzo dziękuję.
Powstaje u mnie kolejna serwetka prostokątna z gatunku ślimaczych (bo praca idzie tak powoli).
Byłem dziś u znajomych i tam znalazłem drobiazg, który kiedyś im zrobiłem, a że aparat fotograficzny był pod ręką...
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Śro 23 Maj, 2007 23:31
Dziękuję za miłe słowa. Dziś wróciłem do korzeni. Skończyłem bieżnik z motywów kwadratowych. Jest on małą podróżą sentymentalną: to wariacja na temat wzoru na jakim, jako samouk, wdrażałem się w tajniki szydełkowania. Jest też podróżą do pierwszej wpadki w tej twórczości, ale to dłuższa opowieść. Może się Wam (serwetka, a nie opowieść) spodoba.
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Pią 25 Maj, 2007 22:55
Witam! Stwierdzam, że zaczynam lubić tych, którzy mnie chwalą!!
Postaram się pokrótce odpowiedzieć na pytania. Bieżnik ten robiłem z nici darowanych. Nie znam ich nazwy. Są bardzo podobne do Muzy 30 tex x 4 z Ariadny, mocno skręcone. Szydełko bodajże czeskie (z białą rączką) nr 6 - lubię nim robić, choć musiałem kupić ich większą liczbę na zapas, ponieważ łatwo się łamią (może tylko w moich chłopskich łapach).
W motywem, jakim ten bieżnik wykonałem, wiąże się moja szydełkowa inicjacja i wielka wpadka. Było to wieeeele lat temu. Siostra moja chciała na mnie wymóc narysowanie wzoru, którym jej koleżanka miała wyhaftować modny wówczas szeroki pasek. A jestem człek leniwy, zacząłem szukać czegoś w książkach i gazetach. I znalazłem. Gazeta nazywała się "Dorka". Gdy przyniosłem ją do pracy, to moje współpracowniczki zauważyły w niej zdjęcia trzech serwetek, a głównie tej której motyw opisuję. Zaczęły się żale, że nie potrafią czegoś takiego zrobić. Wówczas podkusiło mnie i powiedziałem, że gdybym umiał robić te pętelki szydełkiem, to mając w gazecie opis, nawet nie po polsku, to bym to zrobił. No i wpadłem. Od słowa do słowa postanowiły pokazać mi jak robi się te oczka, a ja podjąłem zakład, że w ciągu miesiąca zrobię tę serwetkę.
I... zakład przegrałem. Co prawda zacząłem uczyć się szydełkowania, jednak gdy kupiłem słownik czesko-polski, dowiedziałem się, że z braku miejsca opis tego motywu będzie podany w... następnym numerze miesięcznika!
Co było robić. Postawiłem przegrany tort, ale moja duma nie dawała spokoju. Musiałem więc słodko obłaskawić panią kioskarkę, aby zostawiła mi następny numer "Dorki" (takie to były czasy!). Potem trzeba było postarać się o słownik słowacko-polski, bo to nie było po czesku... Jednak po dwóch miesiącach bieżnik był gotowy! A ja szydełka już z dłoni wyrwać nie dałem.
Wracam do kwadratowego motywu. Jutro postaram się wstawić tutaj opis jego wykonania. Wybaczcie, że słowami (choć ten sposób wg mnie jest najlepszy) a nie w postaci schematu, poniewać nie oswoiłem jeszcze programu do ich rysowania.
Z tysiącem serdeczności
Ops! Strasznie długi ten post się okazał. Nie wiem czy wolno takie "powieści" tutaj umieszczać. Jeśli nie to proszę o upomnienie i przebaczenie.
Zygfryd Smarzyk - Sob 26 Maj, 2007 22:40
Pozdrawiam. Obiecałem podać opis wykonania kwadratu z którego wykonałem ostatnią serwetką. Staram się dotrzymać słowa, choć na korektę miałem niewiele czasu. Mam nadzieję, że nie ma w nim błędów, i że nie napiszecie, że zrobiłem to "baldzio, baldzio be" - to takie nasze rodzinne powiedzenie ukute przez najmłodszą latorośl.
Jak kto znajdzie byka to niech szybko wytyka, abym poprawił.
Motyw kwadratowy
12 oczek łańcuszka zamknąć w kółko oczkiem ścisłym
Okr. 1.: 8x(2 słupki - 2 oczka łańcuszka), przejść oczkami ścisłymi na łuk
Okr. 2.: 8x(4 słupki w łuk - 3 oczka łańcuszka), przejść oczkami ścisłymi na łuk
Okr. 3.: 4x(6 słupków dwa razy nawijanych w łuk - 8 oczek łańcuszka - 1 słupek w łuk - 1 oczko łańcuszka - 1 słupek w ten sam łuk - 1 oczko łańcuszka - 1 słupek w słupek - 8 oczek łańcuszka), okrążenie kończymy oczkiem ścisłym
Okr. 4.: 4x(6 półsłupków w słupki - 8 oczek łańcuszka - 3 słupki w łuk z jednego oczka łańcuszka - 2 oczka łańcuszka - 3 słupki w następny łuk z jednego oczka łańcuszka - 8 oczek łańcuszka), okrążenie kończymy oczkiem ścisłym
Okr. 5.: 4x([opuszczamy pierwszy półsłupek] - 5 półsłupków w półsłupki - 8 oczek łańcuszka - 3 słupki w słupki - 4 oczka łańcuszka - 1 półsłupek w łuk - 4 oczka łańcuszka - 3 słupki w słupki - 8 oczek łańcuszka), okrążenie kończymy oczkiem ścisłym
Okr. 6.: 4x([opuszczamy pierwszy półsłupek] - 4 półsłupki w półsłupki - 8 oczek łańcuszka - 3 słupki w słupki - 4 oczka łańcuszka - 1 półsłupek w łuk - 4 oczka łańcuszka - 1 półsłupek w łuk - 4 oczka łańcuszka - 3 słupki w słupki - 8 oczek łańcuszka), okrążenie kończymy oczkiem ścisłym
Okr. 7.: 4x([opuszczamy pierwszy półsłupek] - 3 półsłupki w półsłupki - 8 oczek łańcuszka - 3 słupki w słupki - 4 oczka łańcuszka - 1 półsłupek w łuk - 4 oczka łańcuszka - 4 słupki w łuk - 4 oczka łańcuszka - 1 półsłupek w łuk - 4 oczka łańcuszka - 3 słupki w słupki - 8 oczek łańcuszka), okrążenie kończymy oczkiem ścisłym
Okr. 8.: 4x([opuszczamy pierwszy półsłupek] - 2 półsłupki w półsłupki - 8 oczek łańcuszka - 3 słupki w słupki - 4 oczka łańcuszka - 1 półsłupek w łuk - 4 oczka łańcuszka - 4 słupki w łuk - 12 oczek łańcuszka - 4 słupki w łuk - 4 oczka łańcuszka - 1 półsłupek w łuk - 4 oczka łańcuszka - 3 słupki w słupki - 8 oczek łańcuszka), oczko ścisłe, nić odciąć i zakończyć
Okr. 9.: Przymocować nić do pierwszego słupka z grupy trzech słupków. 4x(3 słupki w słupki - 4 oczka łańcuszka - 1 półsłupek w łuk - 4 oczka łańcuszka - 1 półsłupek w łuk - 4 oczka łańcuszka - 16 słupków w łuk z dwunastu oczek łańcuszka - 4 oczka łańcuszka - 1 półsłupek w łuk - 4 oczka łańcuszka - 1 półsłupek w łuk - 4 oczka łańcuszka - 3 słupki w słupki - 12 oczek łańcuszka), okrążenie kończymy oczkiem ścisłym
Okr. 10.: Przejść oczkami ścisłymi na środek łuku z czterech oczek łańcuszka. 4x(1 półsłupek w łuk - 4 oczka łańcuszka - [2 słupki - 1 pikot - 2 słupki = muszla] w łuk - 4 oczka łańcuszka - 1 półsłupek w łuk - 4 oczka łańcuszka - muszla między czwarty i piąty słupek grupy szesnastu słupków - 4 oczka łańcuszka - muszla między czwarty i piąty słupek od szydełka - 4 oczka łańcuszka - muszla między czwarty i piąty słupek od szydełka - 4 oczka łańcuszka - 1 półsłupek w łuk - 4 oczka łańcuszka - muszla w łuk - 4 oczka łańcuszka - 1 półsłupek w łuk - 5 oczek łańcuszka - muszla w łuk z dwunastu oczek łańcuszka - 5 oczek łańcuszka), oczko ścisłe, nić odciąć i zakończyć.
Motywy łączymy pikotami.
Ps. Halkuk, przekaż Mamie pozdrowienia i zapewnij, że znaczna większość świata posługuje się opisami a nie schematami. Niech tak trzyma. A swoją drogą, to trochę starsze Panie są na robotę szydełkową bardzo, bardzo zacięte. Spotkałem się z takim przypadkiem w bydgoskim szpitalu, ale to temat na inną opowieść, bo nasza Maranta (pozdrowienia) za takie zakorkowywanie forum chyba urządzi mi eksmisję.
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Nie 27 Maj, 2007 10:57
Te serwetki, o których pisze Halina, umieściłem na Fotosiku tylko dlatego, że chcę tam mieć (odtworzyć?) coś na kształt archiwum moich prac, które zachowały się na zdjęciach, w pamięci lub u znajomych. Uważałem, że te prace nie dorosły do miana marantowatych. Poddaję się i je tu wklejam. Popatrzeć można, chwalić nie ma za co.
To koło robione było z myślą o osobach, które uczyły się koronki brugijskiej. Materiał: Ariadna 40 tex x 3, Nici odzieżowe bawełnopodobne matowe, z zapasu kupionego w okresie błędów i wypaczeń na pożyczony od tubylca dowód osobisty, ponieważ elementom napływowym w sklepach niczego wtedy nie sprzedawano.
Ten owal spoczywa u przyjaciół. Zbudowany jest z motywów trójkątnych, oraz kółeczek dla dopasowania do kształtu mebla, który okrywa. Materiał: Snehurka tex 50x3. Rozmiaru szydełka nie podaję, ponieważ prawie zawsze pracuję na polskich 12 lub czeskich 6. Wala się ich po domu kilkadziesiąt. Ale jakoś nie za bardzo wierzę we wpływ wielkości szydełek na wygląd pracy koronkarskiej. Może inaczej jest gdy robi się z wełny...
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Sob 09 Cze, 2007 23:33
Zabiegany jestem straszliwie. Szydełko na mnie spogląda, ja na nie, i mało z tego wynika. Czasem trochę nacieszę oczy Waszymi robótkami - dziękuję.
Jednak czasem trzeba zrobić jakąś pilną pracę i posłać ją na służbę. Tak stało się i tym razem. Jej wynikiem był komplecik seledynowo-zielony z prostym brzegiem brugijskim (to lubię!): duża serwetka pokazana na zdjęciu i sześć małych (takich jak ćwiartka dużej), one niestety na zdjęciu wyszły nieostro.
Szydełko jednak nie próżnuje na 100%. Czasem robię (wymyślam i robię) jeszcze jedną pracę - oczywiście brugijską. Jak ją skończę (jeśli wyjdzie!?) to postaram się naszkicować jej schemat i umieścić w temacie Nasze własne schematy, opisy... "Przeszkadzają" mi w tym Małgorzaty, Jolanty, Wandy, Władysław, Janowie i jeszcze Halina - czerwiec to miesiąc w którym moi znajomi jakby się umówili na świętowanie dni swych patronów.
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Sob 16 Cze, 2007 22:41
Witajcie! Aż chce się krzyczeć. Trochę z radości, a trochę z małego smutku.
Najpierw dziękuję za Wasze miłe i pełne wyrozumienia ocenianie mych szydełkowych robótek. Ostatnio też nie leniłem się. Miałem wykonać rekonstrukcję zniszczonej wstawki do poduszki dla jednego z muzeów. Nie było to trudne, trzeba tylko było trochę posiedzieć, rozrysować schemat i podłubać szydełkiem (0,6).
Oto fragment wstawki. Cała ma długość ok. 80 cm i "siedzi" na niej 9 ptaszków.
Kolejną pracą jest okrągła brugijka. Po zaproponowaniu na forum pokazywania prac wg własnych pomysłów i wzorów, poczułem się zobowiązany, by coś wydumać. Jeśli Was to ciekawi - zapraszam do tematu "Nasze własne schematy, opisy". Tam też wyjaśniam sprawę tego małego smutku.
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Śro 20 Cze, 2007 17:22
Dziękuję za wszystkie serdeczności i słowa uznania. Przydałoby się choć trochę minusów uzbierać, żeby był doping do staranniejszej pracy.
Takie minusy można zauważyć w serwetce przedstawianej poniżej. Spodobał mi się ten motyw 12-kątny i zaczęłem go dłubać. Teraz serwetka rozpięta na tapczanie jest w stanie poczwarki - za chwile powinien wyjść motyl. Chyba jednak ćma. Uważam, że gdybym robił ją jeszcze raz, to przede wszystkim liście środkowe zrobiłbym symetryczne. Czy zrobię?
Serwetka okrągła z motywów 12-kątnych
Motyw 12-kątny:
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Czw 21 Cze, 2007 18:44
Po Waszych pochwałach wybiegłem na rynek bydgoski ponosić głowę w chmurach, ale nic z tego: niebo wie, co robi - zupełnie bezchmurne!
Siadłem i zacząłem kończyć pracę zaczętą na początku roku. To koronka brugijska z taśmą robioną trochę inaczej (taki nieco powyginany szaliczek), która przygarnęła wiele prostych kółeczek...
...no, nie tylko kółeczek, i kurek para do środka trafiła:
mordka, agnieszkamat - coś na kształt kursu robienia okrągłej serwetki (tej pokazanej poprzednio, która jednak nie jest moim pomysłem) przygotuję. Nie wiem tylko w jakiej części forum go umieścić? Może w dzierganiu (heklowaniu) on-line? A może przesłać chętnym na pw?
Sasia, wzorków mam sporo. Nie wiem jaki byś chciała. Napisz bardziej szczegółowo, jaki typ koronki Ciebie interesuje. Postaram się coś znaleźć i podesłać.
beniaka! Piszesz: tylko robię ciuchy i ciuchy. Cóż mogę odpisać? jedynie to, że tylko robię serwetki i serwetki... Jednak się zawziąłem: ZROBIĘ CIUCH...
i nogi zadrżały.
A teraz do wszystkich Forumowiczek i Forumowiczów (z nadzieją, że tacy istnieją). Pozwólcie, że pisząc nie będę używał, szlachetnego zwrotu: Pani, Pan. Nie z braku szacunku, jedynie bym nie musiał prowadzić rejestru kogo tykam, a komu paniuję - pamięć już nie taka. A poza tym, mógłbym być dziadkiem albu wujkiem wielu, wielu MARANT.
Głosy sprzeciwu dopuszczalne, nawet mile widziane - dla nich kupię notes i rejestr założę.
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Śro 27 Cze, 2007 15:41
Gdy zobaczyłem schemat tej serwetki, na nic zdało się zapieranie rękoma i nogami. Musiałem ją zrobić. Nie jest to nic wielkiego: sześć jajowatych (wielkanocnych?) brugijek połączonych w kółeczko.
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Pią 29 Cze, 2007 00:46
Odwiedziłem wczoraj moją siostrę i przy okazji zrobiłem kilka zdjęć koronek brugijskich zrobionych trochę wcześniej. Wstawiam je na forum i jak zwykle zapewniam, że nie są trudne do zrobienia.
To koronka historyczna! Jedna z pierwszych. Na niej uczyłem się jak robić "połamaną" taśmę brugijską. Oj, kiedy to było?! Wybaczcie sentymentalizm i to, że ją tu wstawiam:
Serwetka owalna ponadmetrowej długości, niezwykle przyjemna w robocie:
Podwieczorkowy komplet na 6 osób (powiedzmy: mój wymysł, jednak przy niewielkich rozmiarach takich prac wszystkie one są do siebie nieco podobne):
Jeden z ciekawszych wzorków, jakie spotkać można w necie. Uważam, że mankamentem jego są małe motywy wypełniające "dziury" w interesująco i mocno pozawijanej taśmie. Mam nawet na to pomysł, tylko to lenistwo. Zawsze łatwiej myśleć o pracach nowych:
A teraz zrobię sobie teraz szydełkowy urlop (tylko czy potrafię?).
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Nie 08 Lip, 2007 20:49
Za oknami czas relaksu. Warto z niego skorzystać, więc jutro jadę na kilka dni do Kętrzyna. Będzie to połączenie wypoczynku z uczeniem techniki czółenkowej. Jeszcze wrzucę rzeczy do torby i koronki na forum, i...
To próba wymyślenia serwetki z motywów tworzonych techniką koronki brugijskiej
Poniższa serwetka to praca ze zwykłych kwadratów. Kiedyś takie drobiazgi musiałem wymyślać i publikować (dla chleba, panie, dla chleba...).
Wspomnijcie mnie czasem.
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Śro 25 Lip, 2007 13:06
Jestem w domu, a wraz ze mną tęsknota do Was i do szydełka. Forum jestem przerażony: tygodnia nie starczy, aby przeczytać nowości i pozachwycać się nimi. Dziękuję za wszystkie wpisy, a pomysł utworzenia fanklubu rozbawił mnie i pozwolił poczuć się bardziej zadomowionym. Żałuję jedynie, że będąc w Częstochowie (2 godziny) nie udało mi się dotrzeć do "Chaty Dizajnerskiej".
Nadal lubię Was i brugijki - jedna jest przy mnie, może i Wam się spodoba:
Na wymyślanie i szydełkowanie tego bieżnika nie miałem wiele czasu, stąd taki prosty i niezawiły.
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Wto 31 Lip, 2007 20:50
Ten anioł trafił tutaj dla porządku. Więcej o nim w ANIOŁKI - czyli chwalimy się
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Pią 03 Sie, 2007 10:34
Dziękuję Wam za miłe słowa. Anioł poleciał gdzie jego przeznaczenie i mam nadzieję, że Ostatkowi nie sprawi zawodu (tym bardziej po obietnicy dokarmiania cukrem). Dostaję na pw ponaglenia, by umieścić opis jego wykonania. A i Grażynka subtelnie przypomina, że - w temacie pomysłów własnych - coś za wiele kurzu. Spróbuję, jeśli dam radę, bo robiłem anioła z rozpędu, bez notatek.
Za oknami lato, ciepło w nóżki i łapki, a tu Laury wyzwanie do podjęcia rękawicy. Słyszałem o różnych sposobach powstawania aniołów. Najciekawszy to działalność Wretila, jednego z archaniołów, który swych współbraci stwarzał śpiewem. Mój śpiew nie byłby w stanie zrodzić nawet piórka, więc proponowany przez Ciebie "pojedynek na anioły" to interesujący na ich powstawanie sposób. W pierwszej zwrotce anielskiego wiersza Beata Kołodziej pisze o aniele zielonym, w drugiej:
Gdy za oknem wciąż pada i pada,
krople deszczu kapią jak łezki,
wtedy leci do mnie z pomocą
prosto z nieba - Anioł niebieski
Brzmi jak wyrocznia...
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Wto 02 Paź, 2007 21:41
Dawno, dawno tu nie zaglądałem. Dziś, gdy trochę jestem zdołowany, postanowiłem odwiedzić swoją galerię. Warto było - ciepłe słowa (choć czasami na wyrost) uskrzydlają. Wszystkim Wam za nie dziękuję. Miło też poczytać, że na nowe robótki czekacie. Nowe prace mam zrobione, a zarazem ich nie mam. Czekają: jedne na dzień w którym wróci do mnie aparat fotograficzny, a drugie na czas w którym dopadnie mnie chęć na ich ukończenie (to nieszczęsne wciąganie nitek).
Przyrzeczono mi, że zdjęcia będę mógł zrobić jutro późnym wieczorem. Dobre i to. Jednak bardzo chciałem powrócić na forum właśnie dzisiaj - w Dzień Aniołów Stróżów. Uczcić go miałem zamiar nowym szydełkowym aniołem. Nie udało się. Trudno. Anioł jest cierpliwy i dzień, dwa poczeka...
Z okazji Wspomnienia Aniołów Stróżów życzę wszystkim dobrej przyjaźni z nimi i pamiętania o słowach: Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem...".
Z tysiącem serdeczności
magnolia - Śro 03 Paź, 2007 09:24
Aniolek przecudnej pieknosci
milamirka - Śro 03 Paź, 2007 11:29
sliczny aniol a wogole to cuda Pan wykonuje powala pan z nog swoimi robotkami poprostu piekne uszy do gory chandry na bok pozdrawiam serdecznie
Zygfryd Smarzyk - Śro 03 Paź, 2007 22:27
Zapraszam do mego domu. Najważniejszym w nim meblem jest półka na której siadają Anioły. I jest ich coraz więcej.
Dziś w gromadce choinkowego drobiazgu zjawił się ktoś nowy. Nazwałem go przesłaniem, które ma nieść: Ty zawsze przy Niej stój. To mojego nowego Anioła imię, a zarazem prośba do Jej Anioła Stróża.
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Sob 06 Paź, 2007 22:47
Dziękuję wszystkim za miłe słowa. Jednak popatrzcie raczej na niebo Ostatka, Lisiczki czy Kueli - tam jąkać się dopiero można!
Ten mały, biały anielski drobiazg powstaje z konieczności przeżycia. Praca prawie taśmowa. Kiedyś na forum rzuciłem hasło o stu aniołkach, więc co innego mogę robić? Wzór na nie nie jest mego autorstwa, jedynie podrasowałem go nieco. Ma tę zaletę, że aniołka robi się z jednej nitki. Mam nadzieję, że ta skrzydlata setka na kilku choinkach w Boże Narodzenie zechce wylądować.
Nowy jest anioł beżowy - wyrósł z nasion zasianych w mej duszy przez Ostatka. Jednak z opisem jak wzrastał nie będzie łatwo. Anioł jest osobą, więc jest wolny - nie notowałem kolejnych etapów jego wzrastania. Nie martw się Jarka, dwa kolejne anioły z tych samych nasion rosną też swobodnie, lecz przyrzekam - trzeciemu założę pamiętnik, zanotuję wszystko. Jeśli się Tobie spodoba - nawet najbardziej intymne szczegóły jego narodzin opiszę (i przyślę).
Iwi, bardziej dziwne jest to, że wspaniałe anioły kobiety tworzą! Toć od dziejów zarania, dużo wcześniej nawet, anioły stwarzał Wretil - a to nie kobieta... A swoją drogą warto by reakcje na męskie hafty czy szydełkowanie bardziej szeroko opisać.
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Nie 07 Paź, 2007 19:41
Alicjo11 - znalazłem schemat, który posłużył mi za podstawę do robienia skrzydeł beżowego anioła:
http://www.fotosik.pl/pok...6f30588e0a.html
Mam nadzieję, że skrzydła Twych aniołów będą jeszcze piękniejsze.
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Śro 10 Paź, 2007 11:44
Czarne było wczoraj, może nie tak bardzo - powiem: mocno szare. Wieczorem przez żołądek pocieszyć się chciałem: parówka, pomidor, chleb domowego pieczenia. Przyniosłem wszystko na stół. Jeszcze szarzej było! Goły stół i parówka!
Dość tego! Kłębek kordonka i szydełko nastrój mogły zmienić. Postanowiłem zrobić serwetkę dla siebie, aby śniadanie bardziej sympatyczne było. I było naprawdę. Serwetka pomarańczowa z różyczką niewielką - nawet zwinklowana, bez mydła i krochmalu - nastrój poprawiała. Jak nim się nie dzielić! Przesyłam skan, bo aparat mój wciąż błądzi i błądzi.
To praca z dolnej półki - oby dom_Klary w takiej zagustował.
Z tysiącem serdeczności
Ps. Myślę o zmianie specjalizacji: a gdyby tak szydełko zastąpiły... gwoździe.
Zygfryd Smarzyk - Nie 28 Paź, 2007 20:22
No, dobrze - rozwieję Wasze wątliwości gdy nieco się wyspowiadam. Po dość zażartej dyskusji na temat "chłop a szydełko", w której padały odniesienia do tematu "chłop a gwoździe" postanowiłem trochę pożartować i napisałem, że biorę się za... gwoździe. Gdyby nie grypowe osłabienie weny, to zamieściłbym na forum zdjęcie na którym siedzę z dwoma długimi gwoździami w łapkach, na nich byłyby oczka nabrane jak na iglice. Potem miałem zamiar pokazać owoc tej pracy - jakąś oszałamiająca dzianinę. Nie był to chyba dobry (bo trochę złośliwy) siew, nie dał więc plonu. Szydełko nie chciało w wolnych chwilach mnie opuścić.
Głównie z obowiązku - te obiecane 100 aniołków na Boże Narodzenie. Zaczynam gubić się w ich liczeniu, bo (na oko) udłubałem do tej pory coś około sześćdziesięciu par skrzydeł. Jednak część z nich została uprowadzona przez znajomych i przyjaciół. Popatrzcie na te które dziś mieszkają ze mną:
Utarło się już, że moim prezentem na urodziny bliźnich są anioły. To nie złośliwość, ale zauważyłem, że od chwili podjęcia takiej decyzji, liczba bliźnich niezwykle szybko rośnie. Dziś do mej siostry urodzinowy anioł poleciał niosąc przesłanie: "Broń duszy i ciała mego". Może litościwym okiem na niego popatrzycie:
Miałem zamiar na takim samym tle pokazać jeszcze widok z ukosa, na którym lepiej byłoby widać to, co anioł trzyma w łapkach. Na to jednak Zbójowi nie starczyło cierpliwości. Skoczył na zbudowane z tapety tło i całkowicie je sobie przywłaszczył:
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd Smarzyk - Nie 30 Gru, 2007 11:57
Kończy się kolejny rok. Jaki był? Mam nadzieję, że dla każdego dobry. No, przynajmniej niezły. Nowy powinien być lepszy, szczególnie jeśli my w nim lepsi będziemy, życzliwsi, zdrowsi i pełni nadziei, bo ta zawieść nie może.
A w nowym roku życzę, by - także na polu rękodzieła - ubogacało każdego z nas piękno, które przecież na to jest, by zachwycało.
Właśnie odszpilkowałem serwetkę, która u mnie stary rok zamyka. Zrobiłem ją lubianą przeze mnie techniką koronki brugijskiej. Nici Maxi, szydełko nr 6 (czeskie). Wymiary (zaraz po upięciu): 162 cm x 59 cm. Kłopot był ze zrobieniem zdjęcia. Pomogła duża serweta rozłożona na podłodze i wdrapanie się z aparatem na ławę.
Wzór zaczerpnąłem z dość starej książki węgierskiej, w której pokazano słabej jakości zdjęcie oraz dziwny schemat (dziwny, ponieważ nie jest cały, był rozłożony na dwóch stykających się stronach, jednak przy sklejaniu grzbietu książki jego część środkową po prostu odcięto).
Z tysiącem serdeczności
|
|
|