Humor - Zabawne historyjki
artnow - Nie 20 Lis, 2005 13:53 Temat postu: -*- Meżczyzna spaceruje kalifornijską plaża pogrążony w głebokiej modlitwie.
Nagle przemówił głośno:
- Panie Boże spełnij jedno moje zyczenie.
I usłyszał glos Boga:
- Zawsze chodziłeś moimi drogami spełnie twoje życzenie.
Meżczyzna poprosił:
- Zbuduj dla mnie most na Hawaje żebym mógł tam jeździć, kiedy tylko zechce.
Bóg odpowiedzial:
- Twoje życzenie jest bardzo materialistyczne. Pomyśl logicznie jak wielkich
nakładów wymaga takie przedsięwzięcie. Ile betonu, stali. Rzecz jasna
mogę to zrobić, ale trudno znaleźć usprawiedliwienie dla takiej prośby. Może
wymyślilbyś inne życzenie, które bardziej oddałoby mi chwałę.
Mężczyzna długo się zastanawiał i w końcu odrzekł:
- Dobrze Panie Boże, w takim razie chciałbym zrozumieć kobiety... Chcialbym,
wiedzieć, co one czują, w głębi duszy, co myślą, kiedy nie odzywają się do
mnie albo, kiedy płaczą. O co tak naprawdę im chodzi. Chciałbym też wiedzieć
jak mogę uczynić kobietę naprawdę szczęśliwą
Po kilku minutach ciszy Bóg odpowiedział:
- Chcesz dwa czy cztery pasy ruchu na tym moście?
P.S. Pracuje nad Avatarkiem
Anna B. - Nie 20 Lis, 2005 18:07
Hihi!
Renulek - Wto 22 Lis, 2005 07:14
mój chłop stwierdził, że nawet nie stara się mnie zrozumieć
artnow - Wto 22 Lis, 2005 11:31 Temat postu: Zrozumienie Sobota. Późna noc. Nawalony jak messerchmitt mąż wraca do domu. W myśl zasady "wejście smoka" z hukiem otwiera drzwi i stylem Alberto Tomby, czyli slalomem gigantem wtarabania się do środka. Już w przedpokoju czeka szanowna żonka uzbrojona w "wunderwałek"... ale mąż nie odzywa się do niej ani słowem, tylko zaczyna biegać po całym mieszkaniu zawzięcie przeszukując wszystkie domowe zakamarki. Żona zaskoczona jakże nietypową reakcją męża pyta w końcu:
- Czego szukasz pijaczyno?
Na to mąż opiera się o ścianę i ze zbolałą miną odpowiada:
- Odrobiny zrozumienia...
Renulek - Pon 28 Lis, 2005 21:37
pika15 - Pon 11 Gru, 2006 12:53 Temat postu: Dla panów ku przestrodze Dla panów ku przestrodze
Pewien mężczyzna wrócił z pracy do domu w kiepskim nastroju. Był wkurzony,
Że on ciężko pracuje, a żona siedzi w domu.
Tak oto zakończył swą wieczorną modlitwę :
Panie Boże, codziennie idę do pracy, haruję ciężko przez osiem godzin, podczas gdy moja żona siedzi sobie w domu. Chciałbym, by poznała, przez co muszę przechodzić codziennie. Spraw, by choć przez jeden dzień była mną ….
Bóg spełnił życzenie mężczyzny. Następnego dnia mężczyzna obudził się jako kobieta. Wstał wcześnie rano, zrobił śniadanie dla swego męża. Potem obudził dzieci, przygotował im ubranie szkolne, dał śniadanie, spakował do tornistrów drugie śniadanie i zawiózł dzieci do szkoły. Następnie wrócił do domu, spakował brudne duże rzeczy i zwiózł do pralni. Po drodze wstąpił do banku, by pobrać pieniądze. Z banku zaszedł do sklepu zrobić zakupu. Wrócił do domu, zostawił zakupy i wyszedł opłacić rachunki oraz uzupełnić debet. Wrócił do domu, umył kuwetę i zmienił żwirek kotu, potem wykąpał psa. Zorientował się , że minęła godzina 13. Szybko pościelił łóżka, zrobił pranie, odkurzył, wytarł kurze z mebli i zmył podłogę w kuchni. Odpalił auto w pośpiechu, by zdążyć odebrać dzieci ze szkoły i pokłócił się z nimi w drodze
do domu. Ugotował mleko, postawił ciastka i odrobił z dzieciakami zadania domowe. Potem zabrał się za prasowanie. O 16.30 obrał ziemniaki, przygotował schabowe i wyłuskał fasolę na obiado - kolację. Po kolacji sprzątnął w kuchni, włączył zmywarkę do naczyń, rozwiesił pranie, wykąpał dzieci i położył je spać. Po godzinie 21 był tak wyczerpany, że poszedł do łóżka, mimo iż nie skończył wszystkiego, co miał do zrobienia. W łóżku partner już czekał, aby się z nim kochać. Zniósł wszystko bez słowa skargi i usnął zmęczony.
Następnego dnia, jak tylko się zbudził, klęknął przy łóżku i powiedział: - Panie Boże, nie wiem, dlaczego tak pomyślałem. Myliłem się, zazdroszcząc żonie, że marnuje w domu całe dnie. Przywróć nas Panie, do naszych dawnych postaci …
A Bóg, w swej nieskończonej mądrości, odpowiedział: - Synu, widzę, że była to dla ciebie dobra lekcja. Bardzo chętnie przywrócę was do dawnych waszych postaci. Niestety, będziesz musiał na to poczekać jeszcze 9 miesięcy. Ubiegłej nocy zaszedłeś w ciążę …..
moslamawe - Pon 11 Gru, 2006 19:10
SUPER FACECI TRZYMAJCIE SIE NA BACZNOśćI
Ple Ple - Pon 11 Gru, 2006 19:19
sylwia12 - Wto 12 Gru, 2006 07:42
Niezłe
alienor - Wto 12 Gru, 2006 09:04
ola1996 - Pią 29 Gru, 2006 11:37
super
szydeleczko - Pią 29 Gru, 2006 11:47
to jest SUPER Szkoda ze na jeden dzien maz nie moze zostac mna i zobaczyc jak to jest taka lekcja byla by bardzo dobra, ja tez pracowalam ale od 5 lat niestety nie mam pracy i jestem w domu z 12 i 4 letnim dzieckiem. jak pracowalam to musialam te obowiazki w domu pogodzic z praca i to mi sie udawalo teraz ciagle brak mi czasu i dzien podobny jest do dnia
pika15 - Sob 13 Sty, 2007 12:32 Temat postu: Aniołek na czubku choinki!!!!! Jeżeli nie wiecie, skąd wzięła się tradycja aniołka na czubku choinki, ta opowieść Wam to wyjaśni.
Pewnego Bożego Narodzenia, bardzo dawno temu, Święty Mikołaj przygotowywał się do swojej corocznej podróży. Jednak wszędzie piętrzyły się problemy... Czterech z jego elfów zachorowało, a zastępcy nie produkowali zabawek tak szybko jak elfy, wiec Mikołaj zaczął podejrzewać, ze może nie zdążyć... Następnie pani Mikołajowa oświadczyła mu, ze jej Mama ma zamiar wkrótce ich odwiedzić, co bardzo zdenerwowało Mikołaja. Na domiar złego, kiedy poszedł zaprzęgać renifery, okazało się, ze trzy z nich są w zaawansowanej ciąży, a dwa inne przeskoczyły przez płot i
zwiały - Bóg jeden wie, dokąd. Mikołaj zdenerwował się jeszcze bardziej... Kiedy zaczął pakować sanie, jedna z płóz złamała się. Worek runął na ziemie, a zabawki rozsypały się dookoła. Wkurzony Mikołaj postanowił wrócić do domu na kawę i szklaneczkę whisky. Kiedy jednak otworzył barek, okazało się, ze elfy ukryły cały alkohol i nic nie było do wypicia... Roztrzęsiony Mikołaj upuścił dzbanek do kawy, który roztrzaskał się na kawałeczki na podłodze w kuchni. Poszedł wiec po szczotkę, ale okazało się, ze myszy zjadły włosie, z którego była zrobiona... I właśnie wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi... Mikołaj poszedł otworzyć. Za drzwiami stal mały aniołek z piękną, wielką choinką. Aniołek radośnie zawołał:
- Wesołych Świąt, Mikołaju! Czyż nie piękny mamy dziś dzień? Przyniosłem dla Ciebie choinkę. Prawda, ze jest wspaniała? Gdzie chciałbyś, żebym ja wsadził?...
Stąd wzięła się tradycja aniołka na czubku choinki....
Pani Mama - Sob 13 Sty, 2007 12:45
no tak to wiele wyjaśnia......
magdalena - Sob 13 Sty, 2007 14:13
Halkuk - Sob 13 Sty, 2007 16:15
O kurcze a u mnie na czubku był aniołek ( szydełkowy)
sylwia12 - Sob 13 Sty, 2007 17:23
Dobre,poznaliśmy prawdę
moslamawe - Sob 13 Sty, 2007 17:42
justyha1 - Pon 15 Sty, 2007 18:39
świetne
Atena - Wto 16 Sty, 2007 15:54
ola1996 - Śro 31 Sty, 2007 09:04
hehe
Susan - Sob 14 Lut, 2009 15:11
Kobieta idzie spać
Rodzice oglądali TV i mama powiedziała: "Jest już późno, jestem zmęczona, pójdę spać". Poszła do kuchni zrobić kanapki dla nas na jutrzejszy lunch, wypłukała kolby kukurydzy, wyjęła mięso z lodówki na dzisiejszą kolację, sprawdziła ile jest płatków śniadaniowych w puszce, nasypała cukru do cukierniczki, położyła łyżki i miseczki na stole i przygotowała ekspres do zaparzenia kawy na jutro rano. Potem włożyła już upraną odzież do suszarki, załadowała nową partię do pralki, uprasowała koszulę i przyszyła guzik. Sprzątnęła ze stołu pozostawioną grę, postawiła telefon na ładowarkę i odłożyła książkę telefoniczną do szuflady. Podlała kwiaty, opróżniła kosze na śmieci i powiesiła ręcznik do wysuszenia. Potem ziewnęła, przeciągnęła się i poszła do sypialni. Zatrzymała się przy biurku i napisała kartkę do nauczyciela, odliczyła trochę kasy na wycieczkę w teren i wyciągnęła podręcznik schowany pod krzesłem. Podpisała kartkę urodzinową dla przyjaciółki, zaadresowała kopertę i nakleiła znaczek oraz zapisała, co kupić w sklepie spożywczym. Obie kartki położyła obok torebki. Potem zmyła twarz mleczkiem "trzy w jednym", posmarowała się kremem "na noc i przeciw starzeniu", umyła zęby i opiłowała paznokcie.
Ojciec zawołał: "Myślałem, że poszłaś do łóżka". "Właśnie idę" - odpowiedziała Mama. Wlała trochę wody do miski psa i wypuściła kota na dwór, potem sprawdziła czy drzwi są zamknięte i czy światło na zewnątrz jest zapalone. Zajrzała do pokoju każdego dziecka, wyłączyła lampki i telewizory, powiesiła koszulki, wrzuciła brudne skarpety do kosza i krótko pogadała z jednym z dzieci, jeszcze odrabiającym lekcje.
W swoim pokoju nastawiła budzenie, wyłożyła ubranie na jutro, naprawiła stojak na buty. Dopisała 3 rzeczy do listy 6 najważniejszych czynności do wykonania. Pomodliła się i wyobraziła sobie, że osiągnęła swoje cele.
W tym samym czasie tata wyłączył telewizor i oznajmił : "Idę spać". Co też bez namysłu uczynił.
Coś nadzwyczajnego jest w tej historii? Zastanawiasz się, dlaczego kobiety żyją dłużej? JESTEŚMY SKONSTRUOWANE NA DŁUGI PRZEBIEG. (I nie możemy umrzeć wcześniej, bo tyle mamy jeszcze do zrobienia!!!)
Gwozdek - Sob 14 Lut, 2009 16:05
Tyż prowda!!!
ABA - Nie 15 Lut, 2009 21:16
Na kiermaszu rekodziel zona prosi meza by kupil jej szydelkowe stringi. Maz nie chce tlumaczac ze jej pupa nie nadaje sie na takie delikatne majteczki bo wyglada jak kombajn. Kilkakrotnie jednak zona prosi, bo bardzo jej sie te stringi podobaja. Maz jest nieprzejednany i odmawia zakupu. Wieczorem maz przymila sie do zony, ma ochote na cos szczegolnego. Jednak zona odmawia mowiac ze na jeden klosek nie oplaca sie wlaczac kombajnu.
Susan - Czw 02 Kwi, 2009 23:51
Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy na całe gardło:
- No i gdzie?! Pytam was - gdzie jest ta wiosna? Co to za kraj?! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków?! Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to wszystko jest?! A odwilż kiedy wreszcie przyjdzie? Śnieg z nieba wali... Niby ponoć wiosna już jest. Łgarstwo i oszustwo na każdym kroku!
A ludzie słysząc kocie krzyki uśmiechają się do siebie i mówią łagodnie:
- Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie... Kotów nie oszukasz...
|
|
|