Pogaduchy - Ostatkowe hokus-pokus
atunia-renatasn - Pon 30 Paź, 2006 14:36
Ostatku czy mogłabyś mi skomentowac Twój podpis bo nie zabardzo rozumiem.
koteczku, powiedz kto jest najpiękniejszy?
Jasne, że atunia-renatasn!
Asia S. - Pon 30 Paź, 2006 15:05
Atunia dałaś się nabrać tak jak ja... hihihi więc witaj w klubie. Wyloguj się i wtedy sprawdź podpis u Ostatka.
Przed wykonaniem obrusu zaprezentowanego w fotosiku chylę czoła.
Pozdrawiam Cię serdecznie. :olowek:
atunia-renatasn - Wto 31 Paź, 2006 19:56
Nistety cały czas jest taki sam i powiem szczerze jestem wkurzona.
AnaZet - Wto 31 Paź, 2006 20:21
A dlaczego? U mnie jest tak samo (też mój nick AnaZet) i bardzo mi się podoba
Asia S. - Wto 31 Paź, 2006 20:21
Atunia jak sie wylogujesz to końcówka zdania się zmieni i nie denerwuj się
maranta - Wto 31 Paź, 2006 20:27
Atunia, jesteś jedyną osobą, która widzi swój nick w tym podpisie, ja w tym miejscu widzę- maranta, Asia S. widzi- Asia S., gość widzi- gość itd.
A tymczasem w podpisie jest wpisane tylko słówko you w nawiasie kwadratowym, jest to znacznik, który wstawiony w posta, czy do podpisu wyświetla w tym miejscu nick osoby czytającej. Każdy widzi swój własny nick.
Asia S. - Wto 31 Paź, 2006 20:29
Maranta brawa za wytłumaczenie a teraz hop z tymi postami w inny temat hihihihi
maranta - Wto 31 Paź, 2006 20:35
| Asia S. napisał/a: | | a teraz hop z tymi postami w inny temat hihihihi |
Na razie wskoczyliśmy w Pogaduchy, co dalej pomyślimy
atunia-renatasn - Wto 31 Paź, 2006 21:14
O kurcze dzieki za wytłumaczenie bo juz myslałam że jestem do odstrzału.
OSTATKU przepraszam .
ostatek7 - Pią 03 Lis, 2006 10:54
Maranto, kolejny raz mój koteczek/lizusek dziękuje Ci pięknie za obronę. Mam nadzieję, że się odwdzięczy i powie to co powinien Ci powiedzieć... ale on jest taki galant urokliwy, że wszystkim forumowiczkom lubi sprawiać przyjemność...
kuela - Pią 03 Lis, 2006 10:58
Koleżanko Ostatku - Ty tu nie kręć - tylko zmień fotkę na jakąś ładną dziewczynę i nie będzie problemu.
Wszystkie będziemy wyglądały jak super modelka - o np...
ostatek7 - Pią 03 Lis, 2006 11:18
Kuela, nie lubisz mojego kotynka wolałabyś np... wielkie psisko (żabę, nietoperza, albo co) bo o modelkach mowy nie ma no chyba, że jakiś supermenn by się trafił... ale czy wtedy kilka z nas nie zażądałoby zaświadczenia o ilorazie inteligencji
kuela - Pią 03 Lis, 2006 11:20
Mam być szczera to ja tylko w nielotach gustuje
A tak na poważnie - proponuję anioła i będziemy kwita - tylko nie z rogami
sylwia12 - Pią 03 Lis, 2006 14:01
To ja też teraz wiem o co chodzi.
Moje prace:
http://www.fotosik.pl/pok...c0c92c8ece.html
http://www.fotosik.pl/pok...575aa06694fhttp
http://www.fotosik.pl/pok...c0c92c8ece.html
ostatek7 - Sob 19 Kwi, 2008 19:53
Jednej z koleżanek tak bardzo spodobał się mój kotynek, że adoptowała go, razem z rymowanką i uznała ich oboje za swoją własność. Szanuję uczucia, jakiekolwiek by one nie były. W końcu awatar i linki do albumów - pozostały, więc się nie czepiam. Żegnam - z odrobiną żalu - Rudaska i zmieniam stopkę.
http://maranta.livenet.pl...p=136277#136277
Teraz w stopce sympatycznie szczerzy ząbki Inga-Calineczka i zadaje trochę inne pytanie, ale zasada: pytanie-odpowiedź jest taka sama.
Calineczka, fota, a nawet wierszyk (raczej rymy związane w kozie ogony) są moją, bezapelacyjną, własnością i praw autorskich będę bronić jak niepodległości...
Żegnaj, kotku... może zbyt długo byliśmy razem... mam nadzieję, że będziesz miły również dla pozostałych forumowiczek (o co proszę nową właścicielkę), bo - jak dotąd - tylko mnie się podlizujesz. Może z wdzięczności? W końcu, dzięki mnie zaistniałeś na najsympatyczniejszym forum...
Kotku ostatka, powiedz ostatni raz, kto jest najpiękniejszy w świecie? Jasne, że Gość!
Violetta21 - Nie 20 Kwi, 2008 12:41 Temat postu: Ostatkowe hokus-pokus Dziwię się że powstała taka dyskusja na temat tak miłego zdania, które można sobie było rano poczytać żeby humor się wzmocnił bardzo podobał mi się kotek, który tak ładnie do mnie pisał uważam że na codzień jest dość hamstwa które nas otacza, pracuje z ludźmi i widzę jak się zachowują i odnoszą do drugiego człowieka "czasami mam ochotę palnąć po prostu w łep żeby się opamiętali"
Ostatku dziekuję Ci za tak fajnego kociaka Pozdrawiam.
maja5 - Nie 20 Kwi, 2008 17:02
Drogie panie, może nie zbyt precyzyjnie napisałam o co chodzi,
nie miałam nic przeciwko kotkowi tylko wchodząc na forum miałam
dokładnie takie samo wrażenie jak Atunia, że we mnie wycelowany
jest ten pistolet, dlatego prosiłam o usuniecie mojego nicku z podpisu.
Tak, że nie dziwcie jak ktoś niewtajemniczony się wkurza, nie dla wszystkich te niespodzianki są miłe. Ale zamiast precyzyjnej odpowiedzi zaczęto bić pianę na forum
"czasami mam ochotę palnąć po prostu w łep żeby się opamiętali"
Palnij Wioletko proszę bo miejsce na forum robótkowym zamienia sie w ring.
LidkaM - Nie 20 Kwi, 2008 17:48
maju, ale Wioletka nie Ciebie chyba chce palnąć, tylko ludzi, z którymi na codzień się spotyka i którzy odbierają jej chęć do życia. Ja tak przynajmniej zrozumiałam jej wypowiedź. Nikt tutaj nie chce nikogo bić, więc do ringu nam daleko.
Przyznam się, że ja też dałam się kiedyś nabrać na ten numer (wprawdzie nie ten ostatkowy, ale w podobnym stylu na innym forum). Nie odezwałam się wówczas ani słowem, choć byłam zdumiona. Chyba tylko moja wrodzona skromność kazała mi wtedy domyślić się, że to na pewno nie jest podpis skierowany tylko do mnie, ale że pewnie każdy widzi tam swój nick. Ale przyznaję: może to być mylące.
Tak więc nie gniewaj się na dziewczyny, bo nie chciały Cię urazić tak samo, jak Ty nie chciałaś urazić ostatka tym, że pożyczyłaś sobie jej podpis. Wyszło nieporozumienie, ale mam nadzieję, że jeszcze wyjdzie z tego nić sympatii.
ostatek7 - Nie 20 Kwi, 2008 17:55
| maja5 napisał/a: | Ale zamiast precyzyjnej odpowiedzi zaczęto bić pianę na forum
[...] miejsce na forum robótkowym zamienia sie w ring. |
Odpowiedziałam Pani e-mailem. Niestety (sądzę, że do tej pory), nie skorzystała Pani z mojej podpowiedzi. Szkoda. A może nie, bo wydaje mi się, że lubi Pani "zabawę na ringu", więc nie powinnam przeszkadzać ( )... jeśli Pani sobie życzy, mogę dopisać w wierszyku: "Pani Maja się w to nie bawi"... bo odnoszę wrażenie, że teraz jest Pani na mnie bardziej obrażona niż na początku... - nie chciałam...
A poniższe - dla rozbawienia dziewczyn tęskniących za kotkiem. Prywatny komentarz do nowej stopki... jak myślicie? kto to mógł napisać? hihi, wiem, ale nie powiem
Twój podpis z damą też tam się przewija. Powinnaś napisać:
Calineczko powiedz mi
komu w gardło wrazisz kły?
Jasne, że...
(prawa autorskie zupełnie nie są zastrzeżone)
Nie powinnam tego cytować, bo może rzuci się na mnie następna obrażona. Aby uniknąć "ringu" mówię od razu - bernardyny są psami ratowniczymi i nie skrzywdzą człowieka, a Calineczka na focie prezentuje pełny uśmiech...
Tak czy owak, kotek zniknął z forum bezpowrotnie ( ), bo kiedy już go oddałam okazało się, że nie jest już chciany... tak to już jest tą miłością; najpierw się chce, a później, kiedy już się ma, to się nie chce... samo życie
dota72 - Nie 20 Kwi, 2008 18:05
Szkoda,że Rudaska już nie ma i nie będzie ,ale Calineczka również jest urocza .
Ostatku dziękuję Ci za dużą dawkę uśmiechu,który za każdym razem gości na moich ustach gdy czytam Twoje posty .
Zygfryd Smarzyk - Nie 20 Kwi, 2008 18:53
Nie, nie będę protestował. Koteczka lubiłem, lubię i lubił będę. Cóż, życie jest okrutne nawet w miejscach sympatycznych. Ktoś czegoś nie chce, nie życzy sobie, lecz nie zastanawia się, że jego "nie chcę" innym ból sprawić może. Nie oceniam tego (przynajmniej się staram), bo tak w życiu jest. "Nie podoba mi się" - zniszczyć. "Nie chcę" - wywalić. "Nie rozumię" - precz z tym... Jak podałem - protestował nie będę. Nawet wtedy gdy niezwykle poczciwa Calineczka nazywa mnie... damą.
Polubię i to, bo wielu damom uśmiech przywołuje z nią rozmowa. Tylko Calineczce życzę, by na damulkę nigdy nie trafiła...
Z tysiącem serdeczności
dla Calineczki, Ostatka, Mai5 i wszystkich Koteczka pamiętających serdecznie...
PS. U mnie z bloku mieszka ktoś, kto też nie chce - zdolny: wszystkie koty wygonić potrafił. O myszach kiedy indziej napiszę...
moslamawe - Pon 21 Kwi, 2008 07:46
wróć koteczku
luna19 - Pon 21 Kwi, 2008 08:08
dobry dowcip ostatku.... ze tez sie nie domyslilam
dom_Klary - Pon 21 Kwi, 2008 08:18
Ale numer
Zastanawiam się, ile odwagi trzeba, aby Ostatkowi, ważne-kochanemu Ostatkowi , taki numerek wywinąć.Toż kocina oczy Ostatka miała i uśmiech,i pozę , i ... .Ostatek jak malowany.Cudeńko bernardyn tudzież całkiem urodziwy, ale Tośką to może być i jednym i drugim.Fakt, ja jestem i piękna i mądra i całkiem zdolna, więc każde określenie w stylu Ostatka mnie na kolana tylko powali i z radością i dumą je przygarnę, więc... , koleżanko - każdego szkoda... .
A tak , czy inaczej -Marantowych pozdrawiam i całuski
Violetta21 - Pon 21 Kwi, 2008 08:38 Temat postu: Ostatkowe hokus-pokus Lidka M ma rację to nie do Ciebie Maju było ale do ludzi których spotykam na co dzień
|
|
|