To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduchy - Ja i etsy, czyli POMOCY!!!

Igoria - Pon 07 Gru, 2015 10:21
Temat postu: Ja i etsy, czyli POMOCY!!!
Kilkakrotnie wspominano mi o możliwości założenia sklepiku na zagrawanicznej platformie dla rękodzielników pn. etsy. Z drugiej strony poznałam też na jej temat opinie krytyczne, więc nieco zniechęciłam się...

I tak sprawa wisiała nade mną jak miecz Damoklesa i jak rasowa zodiakalna waga - wahałam się.

Jednak pod koniec zeszłego tygodnia zmobilizowałam się i założyłam swój sklepik na etsy: MaryankaShop. Why? Because:
- nie bardzo miałam w tym roku czas, żeby jeździć po jarmarkach itp.
- jak już wybrałam się na jakąś tego typu imprezę - prawie nic nie sprzedałam Sad Cieszyć należało się, jak udało się odzyskać koszty dojazdu Sad
- rozczarowała mnie sprzedaż na allegro / OLX itp. - ceny żenująco niskie (zastanawiam się np dlaczego ludzie wystawiają np. gwiazdkę frywolitkową za 4 zł na allegro, jeśli potrzeba ok. godziny na jej produkcję? Ja, za tę cenę to wolę powiesić takową gwiazdkę na własnym drzewku... - mam zbyt wygórowane mniemanie??
- liczę, że znajdę odbiorców również poza granicami naszego pięknego kraju...

Minusy sprzedaży na etsy:
- trzeba znać angielski Smile
- trzeba porobić bardzo dobre zdjęcia, nawet nieco artystyczne i dobrze je obrobić, co niestety, często-gęsto zajmuje sporo czasu
- płaci się prowizję, nawet od każdego wystawienia przedmiotu, i to w dolarach, dlatego ceny muszą być odpowiednio wyższe
- wysokie koszty wysyłki za granicę odstraszają zagranicznych klientów (chyba?)
I NAJWIĘKSZY MINUS!!!!!
- jak zachęcić klientów, już nawet nie do zakupów, ale choć do zajrzenia do sklepiku????????????? Wystawiłam sporo przedmiotów, a mam zamiar dołożyć jeszcze inne, napisałam o sklepiku na fejsie, ale gdy sprawdzam statystyki, to widzę, że od dwóch - trzech dni nikt oprócz mnie nie zagląda do mojego sklepu. Co jest grane? Mogłabym pewnie zdecydować się na promowanie moich ofert w jakiś dodatkowo płatny sposób. Ale jak? I czy to w ogóle będzie opłacalne???

Jeśli jesteście nieco bardziej obyte / obyci z Etsy - please, halp me!!!!

Grażyna - Wto 08 Gru, 2015 23:17

Poczytaj tutaj u Iwonki:

http://iwonaeriksson.pl/

ciekawe artykuły

Igoria - Śro 09 Gru, 2015 10:22

Dziękuję cmoknięcie
Zaraz zabieram się do lektury

japoneczka01 - Sob 02 Kwi, 2016 08:43

A może podawaj też ceny w euro, dolarach i funtach, bo podajesz w złotówkach. Być może klient zagraniczny uważa, że to jest przeszkoda (nie taka waluta). hmm
Igoria - Sob 02 Kwi, 2016 12:51

Dzięki za podpowiedź. Muszę przemyśleć, bo chyba rzeczywiście warto dokonać zmiany, skoro klienci są gównie niezłotówkowi Smile
japoneczka01 - Sob 02 Kwi, 2016 12:58

Tak mi się rzuciło w oczy jak zajrzałam, bo złotówka może być źle rozumiana dla zagranicznych. Tylko jaką walutę podać jako pierwszą? Może podejrzyj jak to jest u innych. Smile
AlaJ - Sob 02 Kwi, 2016 19:39

Ale walutę ogladacz sam sobie wybiera. Czyli jak zainteresuje go wyrób to bez problemu może sobie ustawic cenę w żądanej walucie.Sama tak wczoraj zrobiłam, bo mi sie przeliczac nie chciało. Wink
japoneczka01 - Pon 04 Kwi, 2016 07:27

Przyjrzałam się raz jeszcze na Twoje oferty i chyba wiem co jest nie tak.
Właściwie dotyczy to większości sprzedających z tych co im "nie idzie" sprzedaż.
Błąd jest w nazwie towaru i jak ktoś przeważnie najpierw wklepuje słowo do wyszukiwarki google, to ona od razu nie wyłapuje takich towarów tylko te dobrze nazwane.
Chodzi o to, aby jako nazwa były słowa co to jest i koniecznie w mianowniku, a dopiero w opisie szczegóły.
Napiszę po polsku, np. słowa kluczowe w nazwie - bańka bańki ozdoba Boże Narodzenie szydełko (tyle wystarczy, ale muszą być te wszystkie słowa) -
zwyczajny kupujący zawsze w pośpiechu wystukuje takie pojedyncze słowa.
W samym tytule powinny się one znaleźć - wtedy jest gwarancja, że Twoja oferta ukaże się na pierwszych 3-ech stronach ( na dalsze nie zaglądają, gdyż im szkoda czasu) wyszukiwarki google, a dopiero potem ktoś kliknie w link prowadzący do Twojego towaru i zapozna się ze zdjęciem i opisem najlepiej krótkim, gdyż mało komu chce się czytać - głównie "leci" po obrazkach.
Zauważyłam u jeszcze jednej pani z grona "maranciaków",
że nazwę towaru zaczyna od słów "ręcznie robione", "rękodzieło" lub "szydełkowe", a to błąd, bo na wyszukiwarce ukaże się dziesiątki stron z takim słowem w ogóle nie dotyczące towaru do sprzedania.
Zdjęcia masz bardzo dobre - bez tła. To bardzo ważne, aby towar był dobrze oświetlony wtedy widać szczegóły.
Niektórzy stosują tło i często nie bardzo dobrze widać co jest do sprzedania.
I zmień walutę, bo zagranicznicy patrzą na to, mimo zapewnień koleżanki Alaj - zawsze im chodzi o szybkość, a zajmowanie się przeliczaniem, to zajmuje chwilkę i zwyczajnie zniechęca.
Rynek handlowy rządzi się swoimi prawami.
Możesz jeszcze (jak się zmieści) w tytule na końcu dodać słowo OKAZJA - to zawsze zwraca uwagę, a o to właśnie chodzi, aby zwrócić uwagę potencjalnego klienta.
To tyle - troszkę przydługi tekst, ale może się opłaci zmienić nastawienie do klienta, który rzadko robi przemyślane zakupy i trzeba go jakoś zwabić. zebalek


P.s. Na blogu słabo reklamujesz swój sklepik litery prowadzące do kliknięcia powinny być większe i przyciągać wzrok kolorem, a nie jakieś drobne szare. Poza tym jest to wmontowane w takim ciągu, że może mylić z "Tu zaglądam" - trzeba to jakoś wyróżnić, że chodzi o sprzedaż.
Klienta trzeba wabić przy każdej okazji - napisz na "maranciakach" w swojej stopce link prowadzący do sklepu tak jak napisałaś o blogu.
To samo wystaw na olx - nie ma prowizji od wystawienia i sprzedaży. Tak samo opisz jak wyżej radziłam. W różnych miejscach wystawiony towar zapada w pamięć.

MagiaISzydelko - Pon 04 Kwi, 2016 11:47

Walutę ludzie widzą taką jaką sobie wybrali.

Musisz coś robić w społeczności etsy. Być na jakichś grupach nabijających sobie polubienia, itp. To daje efekt. Sama prowadzę sklep, ale zwykle i tak prędzej sprzedam poza nim... ale nie chcę zabierać sobie szansy do szerszej publiczności. Czasem ludzie wysyłają zapytania o różne rzeczy.

Nie wiem czy te "ready to ship" w głównej nazwie jest aż tak potrzebne. Powinnaś się skupić na kluczowych słowach. Pooglądaj jak inni nazywają przedmioty.

Masz niskie ceny jak na rękodzieło, wiec pewnie chętnych znajdziesz, ale musisz sklep ciągle promować. Dodałaś coś nowego? Daj o tym znać z linkiem do sklepu, itp.

Trochę pracy to wymaga, ale nic nie robi się samo. Może wstaw zdjęcia na pinterest z odnośnikiem do sklepu?

AlaJ - Pon 04 Kwi, 2016 12:48

japoneczka01 napisał/a:
P.s. Na blogu słabo reklamujesz swój sklepik litery prowadzące do kliknięcia powinny być większe i przyciągać wzrok kolorem, a nie jakieś drobne szare.


No to fakt. Musiałam się bardzo uprzeć, żeby znaleźć - bo wiedziałam, czego szukam. Ale dopiero po dłuższym patrzeniu udało mi się.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group