To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Maszyny do szycia - Łucznik Ewa II 2014

mrober - Nie 06 Wrz, 2015 22:18
Temat postu: Łucznik Ewa II 2014
Witam. Szukam jakiś praktycznych rad odnośnie tej maszyny. Niedawno kupiłam, Poprzednio też miałam łucznika ale padł ze starości (26 lat). Nową maszynę przytargałam z marketu bez rozpakowywania w sklepie.(zresztą teraz chyba minęły czasy że obsługa sklepu rozpakuje i zademonstruje jak i co się szyje, co do czego służy) Wielkim zaskoczeniem dla mnie było że maszyna w porównaniu do tej starej nie posiada włącznika- trzeba wyciągnąć wtyczkę z gniazdka. Nie ma też przełącznika do chowania ząbków które przesuwają materiał. Jest w wyposażeniu nakładka na ząbki z przeźroczystego plastyku ale nie wiem czy jest wytrzymała , czy da się z tą nakładką przyszywać guziki , haftować czy cerować. W "starej" chowałam ząbki i fajnie się przyszywało guziki. W starej maszynie mogłam tez sobie ustawić igłę na przełączniku -środek, prawa strona, lewa strona. Tutaj nie wiem jak ustawić igłę w bocznych pozycjach, a taka funkcja jest często potrzebna. Może ktoś ma taka maszynę i da mi kilka rad. Z góry dziękuję za pomoc.
japoneczka01 - Pon 07 Wrz, 2015 07:23

mrober najlepsze informacje otrzymasz w serwisie naprawczym (serio). Myślę, że masz instrukcję obsługi i jak producent nic w niej nie pisze to znaczy, że tego czegoś maszyna nie robi. Z jakości dawniejszej firmy łucznik została tylko nazwa - niestety.
Pewnie już za późno, ale zacytuję radę jednego pana z forum serwisu maszyn do szycia - nowe maszyny należy kupować w sklepach z maszynami, nie w supermarketach! Różnica w cenie między sklepową i marketową tej samej firmy (np. Łucznik, Singer) może sięgać 1/4 ceny ale to nie czysty zysk (jak nam się wmawia) tylko produkt chiński robiony na licencji producenta. I ta cena ma się nijak do jakości.
Tak więc jak sobie wystukasz na googlach nazwę maszyny - forum/opinie to często pytania pozostają bez odpowiedzi. W każdym razie jakby się dało, to ja oddałabym tę maszynę. Dużo plastików w maszynie to bardzo duża usterkowość. Moja krawcowa mówi, że im więcej czynności w maszynie tym więcej się maszyna psuje.
Tu jest forum, gdzie serwisanci doradzają jakie maszyny kupować i dlaczego http://forum.maszyny-do-s...e3da6f92521a203 - ale Ty już wybrałaś.

dziewanna - Pon 07 Wrz, 2015 08:28

Japoneczka01 ma rację, oddaj tę maszynę do sklepu. W sklepie nie miałaś możliwości wypróbowania, przeczytania instrukcji. Nakładkę na ząbki mam przy Singerce, ale jak
trzepnęłam igłą to pękła. Natomiast Janome XL601 ustawia igłę w zależności od wybranego
ściegu. Stwierdziłam, że do podszycia ściereczki, zasłonki nie potrzebna mi Janome, bo
mogłam to robić na starej Singerce i nie wydawać forsy. Jeżeli szycie jest Twoją pasją
to powinnaś wybrać dobrą maszynę, nawet z funkcją pikowania np. patchworków.

japoneczka01 - Pon 07 Wrz, 2015 09:02

mrober gdybyś miała problem z oddaniem, to idź do RZECZNIKA PRAW KONSUMENTA - jego porady i działania nic nie kosztują, a są bardzo skuteczne. Korzystałam już kilka razy z pomocy rzecznika i nawet w jednej sprawie to on mnie reprezentował w sądzie i nie musiałam nigdzie za tym dodatkowo chodzić. Uważam, że zwyczajnie zostałaś oszukana.
A co do ząbków, to na jednym forum o szyciu czytałam, że są wysunięte minimalnie i materiał nie chce się przesuwać, a wyregulować tego nie można i kicha na całej linii, a plastikowa nakładka rozsypała się w drobny mak, a silniczek nie dotrwał roku, więc na gwarancji wymieniono go, a ten następny też już słychać po dźwiękach, że nie jest zbyt sprawny.
Nie wiem na czym polega to, że Twoja stara maszyna wysiadła, bo ja też mam starą i na bezpłatnym portalu ogłoszeniowym kupiłam taką samą mało używaną za 90 zł i w serwisie skompletowali mi z 2 jedną i chodzi jak po maśle. Sporo jest ogłoszeń o sprzedaży używanych i dobrze szyjących maszyn.
Sama widzisz, że nowe nie zawsze znaczy dobre. Jak masz coś kupować to poradź się kogoś, kto już przerabiał temat.

mrober - Pon 07 Wrz, 2015 21:11

Dziękuję dziewczyny za odpowiedź. Dla mnie w maszynie wystarczy że szyje do przodu, do tyłu,że można obrzucać "zygzakiem" , guziki w zasadzie maszynowo przyszywałam gdy trzeba ich było przyszyć z 10, a jak jeden odpadnie to się nie opłaca maszyny wyciągać ze szafki. Po prostu byłam zaskoczona że teraz maszyna nie posiada włącznika czyli jakiegoś pstryczka z boku, no i że ząbki sie nie chowają. ( każde urządzenie posiada włacznik więc dlaczego maszyna go nie ma a kiedyś był???? (mikser, maszynka do mięsa włącznik ma, no może żelazko to wyjątek, ale tak zawsze było)Pooglądałam maszyny ze stronki którą podała japoneczka, ale widzę,że te z najniższej półki cenowej też nie mają na obudowie wyłącznika, a w opisie nie każda ma funkcję chowania ząbków.Maszyna ma za to sporo ściegów które nie są mi potrzebne- jakieś szycie w ząbki szycie zygzakiem ale nie równo tylko w takie "księżyce" - nie wiem do czego to potrzebne?Szyłam już na tej maszynie powłoczkę na jaśka z naszywaną aplikacją i użyłam stopki do wszywania zwykłych zamków (taka od przodu chuda a z tyłu szersza) dzięki niej mogłam szyć jakieś 2 mm od brzegu aplikacji). Dokupiłam też stopkę z taka pionową blaszką o którą opieramy brzeg materiału ( i w firmowym sklepie z maszynami przepłaciłam -dałam 30 zł, a teraz widzę na necie że takie kosztują ok 15zł. Dla mnie maszyna najbardziej się przydaje do łatania synowi ubrań roboczych , czasem skróceniu spodni, uszyciu poszewki czy obrzuceniu firan . Ciuchów nie szyję szkoda by mi było materiału, czasu jakbym coś sknociła, choć kiedyś owszem zmuszona byłam w jeden dzień uszyć czarna spódnicę na podszewce i do tego marynarke, ale taka bez kołnierza - czarną na pogrzeb mojej mamy i na komunię syna szyłam klasyczny żakiet dla siebie, ale z wykroju burdy. Teraz raczej ubieram się w gotowce typu dżinsy , sweterek czy bluzka ze sklepu. A jak juz wypada gdzieś się "ubrać" na super wyjście to wolę kupić .


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group