Problemy, pytania - metoda kontynentalna, angielska i... ???
vichta - Sob 01 Sie, 2015 21:44 Temat postu: metoda kontynentalna, angielska i... ??? Dziś zdarzyło mi się dosłownie "zagapić" na pewną dziergającą panią. A chodziło o metodę trzymania nitki i przerabiania oczek. Otóż wyglądało to tak: (wysilcie wyobraźnię, bo nie będzie łatwo )
Pani trzymała kłębek między udami. Włóczka z kłębka szła do lewego kciuka, była na nim owinięta dwa razy, potem od kciuka w górę... na szyję z lewej strony (tak, jak się nosi szalik) i opadała na dół w prawej strony szyi idąc na dół prosto do druta. Pani przerabiała oczka tylko drutami, właściwie nie pomagając sobie palcami. Dodam, że przerabiała od prawej strony do lewej, więc to nie metoda dla leworęcznych (choć myślę, że mogłaby być użyteczna dla takich osób, gdyby przerabiać od lewej do prawej, operując lewym drutem).
Czy ktoś już widział takie przerabianie? Czy jest to jakaś inna metoda oprócz kontynentalnej i angielskiej, czy tylko takie udziwnienie na prywatny użytek?
Asia_117 - Sob 01 Sie, 2015 22:37
| vichta napisał/a: | Dziś zdarzyło mi się dosłownie "zagapić" na pewną dziergającą panią. A chodziło o metodę trzymania nitki i przerabiania oczek. Otóż wyglądało to tak: (wysilcie wyobraźnię, bo nie będzie łatwo )
Pani trzymała kłębek między udami. Włóczka z kłębka szła do lewego kciuka, była na nim owinięta dwa razy, potem od kciuka w górę... na szyję z lewej strony (tak, jak się nosi szalik) i opadała na dół w prawej strony szyi idąc na dół prosto do druta. Pani przerabiała oczka tylko drutami, właściwie nie pomagając sobie palcami. Dodam, że przerabiała od prawej strony do lewej, więc to nie metoda dla leworęcznych (choć myślę, że mogłaby być użyteczna dla takich osób, gdyby przerabiać od lewej do prawej, operując lewym drutem).
Czy ktoś już widział takie przerabianie? Czy jest to jakaś inna metoda oprócz kontynentalnej i angielskiej, czy tylko takie udziwnienie na prywatny użytek? |
Trzeba było fotkę jakąś zrobić, bo moja wyobraźnie nie nadąża
Chociaż ja też robię podobno po heretycku O czym dowiedziałam się całkiem niedawno
vichta - Sob 01 Sie, 2015 22:43
Nie mogłam. Pracuję w szpitalu, a ta pani była pacjentką.
AlaJ - Sob 01 Sie, 2015 22:55
A zapytać też nie mogłaś? Wytężyłam wyobraźnię... .
vichta - Sob 01 Sie, 2015 22:58
Próbowałam zagadać, ale pani wydusiła tylko słowo "hat", co znaczy czapka. Nie bardzo idzie jej angielski...
vichta - Sob 01 Sie, 2015 23:31
Mam!!!
Taki styl nazywa się portugalskim (również bośniackim lub bałkańskim). Nie było to dokładnie tak, jak na tym filmiku. Na filmie nitka z kłębka idzie między palcami prawej ręki, potem w górę do agrafki i wraca na dół od lewej strony, ale idea jest podobna. Wyguglałam "yarn on neck" i wyrzuciło mi "yarn around neck", a potem już tylko przez dziesiątą wieś i trafiłam do sąsiada
A oto efekt:
https://www.youtube.com/watch?v=gzfYS9_t27k
bośniackie skarpetki
W podobny sposób robi się też w Andach, z nitką na szyi, bez agrafki.
P.S. Przy okazji oglądania filmiku zajrzyjcie też do propozycji po prawej stronie "navaho knitting", czyli jak w prosty sposób z pojedynczej nitki zrobić potrójną. Ciekawe... A w filmiku "scottish knitting" pani trzyma jeden drut pod pachą Co kraj to obyczaj...
nula - Nie 02 Sie, 2015 20:25
| vichta napisał/a: | A w filmiku "scottish knitting" pani trzyma jeden drut pod pachą Smile Co kraj to obyczaj...
|
chyba kraj tu nie ma nic do rzeczy ... hi,hi,hi....
ja całe życie tak właśnie robiłam - czyli lewy drut trzymałam pod pachą a machałam tylko prawym
może niezupełnie pod pachą, ale przyciskałam go ramieniem do lewego boku ....
dlatego tak trudno mi było się przestawić na druty z żyłką - one krótkie i nie było jak przytrzymać
ale dałam radę i teraz nie wyobrażam sobie już robienia długimi drutami
ale nadal lewy drut trzymam nieruchomo a pracuję tylko prawym
lamika88 - Nie 02 Sie, 2015 21:44
nula, a ja jak uczyłam się dziergać to na drutach prostych właśnie i lewy drut stawiałam pionowo na kanapie a prawym operowałam i jeszcze robiłam to z wywalonym językiem
nula - Pon 03 Sie, 2015 08:11
lamika88, to jeszcze lepiej niż ja
mam nadzieję, że teraz już kanapa nie jest potrzebna
eBeata - Pon 03 Sie, 2015 10:15
ja kiedyś dziergałam jakis cieżki sweter i trzy ostatnie palce lewej ręki nie miały już siły trzymać drutu ze swetrem i wtedy stawiałam i ściskałam ten drut między nogami i na takim nieruchomym i sztywnym dziergałam prawym..
sweter był ciężki , bo nie cierpiałam zszywania i robiłam cały na jednych drutach
potem odkryłam druty z żyłką i było mi trudno na początku tak jak nuli
joana - Pon 03 Sie, 2015 15:16
Podziwiam. Żeby załapać o co chodzi musze przejrzeć filmik chyba z 3-4 razy. Zdolne z Was Dziewczyny.
lamika88 - Pon 03 Sie, 2015 19:33
| nula napisał/a: | lamika88, to jeszcze lepiej niż ja
mam nadzieję, że teraz już kanapa nie jest potrzebna  |
Przy drutach z żyłką nawet bym nie dała rady tak robić Ale pewnie jak bym dziergała prostym to dalej bym stawiała druta na kanapie
myczka - Wto 04 Sie, 2015 06:10
| nula napisał/a: | chyba kraj tu nie ma nic do rzeczy ... hi,hi,hi....
ja całe życie tak właśnie robiłam - czyli lewy drut trzymałam pod pachą a machałam tylko prawym hahahihi
może niezupełnie pod pachą, ale przyciskałam go ramieniem do lewego boku .... |
to samo i ja...nie chciałabym by ktoś widział jak ja dziergam....padł by ze śmiechu bo nic nie przypomina to machania dwoma drutami....
vichta - Wto 04 Sie, 2015 08:18
Tak sobie podpatruje, co tutaj piszecie. Do tej pory myślałam, że moj sposób trzymania szydełka (tak, jak druty, a nie jak długopis) jest dość nietypowy. Ale przyznam, że robótki na drutach mogą być naprawdę wyższa szkoła akrobacji...
Ja przez osiem miesięcy mojej ciąży musiałam leżeć plackiem w łóżku, więc dziergalam... na leżąco. Na początku trochę mi dretwialy ręce, ale potem było ok. To był fajny czas mimo, że byłam "uziemiona". Książki i robótki od rana do wieczora...
japoneczka01 - Wto 04 Sie, 2015 13:35
vichta a ja myślałam, że na leżąco się nie da. Ale to dla mnie dobry pomysł i muszę popróbować, bo mój sfatygowany kręgosłup wygania mnie bólem z pozycji siedzącej i często dziergam na stojąco. Dzięki za podpowiedź.
AlaJ - Wto 04 Sie, 2015 13:59
Ja też w czasie choroby zawsze robiłam na drutach, albo na szydełku. Zresztą teraz też mi się zdarza. Frywolitkować na leżąco też się da. Tyle, ze oczywiście nie można "plackiem" leżeć, bo tego by ręce chyba nie wytrzymały.
nula - Wto 04 Sie, 2015 14:36
| vichta napisał/a: | | Do tej pory myślałam, że moj sposób trzymania szydełka (tak, jak druty, a nie jak długopis) jest dość nietypowy. |
to Cię pocieszę - osobiście znam bardzo mało osób, które trzymają szydełko "prawidłowo" - większość trzyma właśnie tak jak druty - co każe zastanowić się nad pojęciem "prawidłowe trzymanie szydełka"
| myczka napisał/a: | to samo i ja...nie chciałabym by ktoś widział jak ja dziergam....padł by ze śmiechu bo nic nie przypomina to machania dwoma drutami....
|
a ja w pewnym momencie przestałam się tym przejmować - i śmiałam się widząc zdziwione miny
ale na leżąco jeszcze nie próbowałam, choć może warto spróbować bo mój kręgosłup też mi często nie daje spokoju .....
mój syn natomiast na leżąco szyje i haftuje - czego również nie potrafię zrozumieć
vichta - Wto 04 Sie, 2015 21:04
| lamika88 napisał/a: | | lewy drut stawiałam pionowo na kanapie a prawym operowałam i jeszcze robiłam to z wywalonym językiem |
A tak ktoś próbował?
Jedna ogolona owca=jeden kłębek włóczki...
bryanka0 - Sob 08 Sie, 2015 17:44
O matko!to chyba narzuta na kanapę.I jak tu robić kiedy za oknem w cieniu 36 stopni
vichta - Pią 04 Wrz, 2015 20:34
Okazuje się , że w Oxfordzie można się nauczyć. Chyba życia mi nie starczy, żeby odkryć chociaż część sekretów tego miasta
dziergać po portugalsku
|
|
|